Swiadkowie Jehowy

23.11.05, 19:27
Witam wszystkich:)

Mam takie pytanko: Czy zgrupowanie Swiadkow Jechowych jest sekta??
Prosze o wypowiedzi
Pozdrawiam
    • iminlove Re: Swiadkowie Jehowy 23.11.05, 22:35
      O ile pamietam, nie zostali uznani za religie.

      Ale Chrzescijanstwo tez kiedys bylo sekta, prawda?

      Ja tam osobiscie nic do nich nie mam, podziwiam nawet. Za wiare i za znajomosc, ze tak powiem, tematu.

      Znam wielu Swiadkow Jehowy i to nie sa zli ludzie - nie kradna, nie zabijaja siebie ani innych, nie maja jakichs wzbudzajacych kontrowersje obrzadkow... No a kazdy ma prawo wierzyc w co mu sie podoba.
      • koko1234 Re: Swiadkowie Jehowy 23.11.05, 22:49
        Jaka oni maja niby znajomosc tematu??Chodz i glosza w kolko to samo:)Jest wiele
        publikacji w internecie na tema Swiadkow, bynajmniej nie jest to wymysl plskich
        katolikow- poczytaj wtedy sie przekonasz na czym ch wiara i wiedza
        polega....Polega
        • iminlove Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 19:49
          Tak, znajomosc tematu.
          Bo przecietny 'Katolik' w zyciu nie tknal Pisma Swietego. Ja rozumiem, ich interpretacja moze budzic kontrowersje, ale kazdy interpretuje Pismo Swiete po swojemu, robi to rowniez Kosciol Katolicki.
          A mnie przyszlo sie wychowywac kolo wielu ludzi tego wyznania. Chodzilam z dwojka z nich do klasy przez cala podstawowke. Pamietam, kiedys po lekcji religii (na ktora nie uczeszczali) byla mowa o Mojzeszu. Bylismy moze w czwartej klasie. Wiekszosc klasy moze i wiedziala kim byl Mojzesz, ale nic poza tym. Oni wiedzieli doskonale.
          Ich upor, czasami zapalczywosc moze byc dyskusyjny. Ale ja podziwiam ich za to, ze cos jednak wiedza, prowadza miedzy soba dyskusje. A jakie my prowadzimy dyskusje w kosciele?
          • mam6lat Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 22:43
            tknelam nie raz i czytalam i nie jesem odsobnionym przypadkiem.......
            dziewczyno rozrozniaj katolików i tych co z przyzwyczajenie, dla ładnego slubu
            itp w kosciele bywaja
            • iminlove Re: Swiadkowie Jehowy 29.11.05, 22:59
              napisalam 'przecietny *Katolik*'. Moze jestes 'nieprzecietna' ?
              No i wlasnie, chodzi mi o tych wszystkich, co chodza do kosciola 'dla ladnego slubu'. Plus cala zgraja moherowych beretow, co w kosciele sa codziennie, a o tolerancji, milosierdziu i tym podobne nie maja zielonego pojecia. Chodzi mi o to, ze wsrod Swiadkow nigdy nie spotkalam kogos, kto bylby Swiadkiem Jehowy tylko dla 'ladnego slubu' albo dlatego, ze 'tak wypada'. Tam wszyscy Swiadkowie sa Swiadkami.
              Ze tak powiem... Zawartosc 'cukru w cukrze' to oni maja niestety wieksza niz my... Abstrahujac juz zupelnie od tego, w co wierza, to jednak wierza wszyscy.
              • andorinha Re: Swiadkowie Jehowy 08.12.05, 22:50
                wiekszosc katolikow zostalo nimi przez default ;-)
                Swiadkowie Jehowi przewaznie na ta religie sie decyduja

                Kiedys moj tata pracowal na Politechnice z jednym facetem ktory byl Swiadkiem
                Jehowy. Ten facet zrezygnowal z pracy, kiedy okazalo sie ze musi byc wciagniety
                w jakies przekrety. Zadnemu z "katolikow" przekrety nie przeszkadzaly...jemu tak.
      • koko1234 Re: Swiadkowie Jehowy 23.11.05, 23:00
        Jeszcze jedna rzecz, oczywiscie kazdy ma prawo wierzyc w to co chce, tylko
        zauwaz, ze on chodza od domu do domu i werbuja owieczki do sekty- kosciol
        katolicki tego nie robi, a oni caly czas najezdzaja na ta wiare, ciagle
        zarzucaja cos, a dokladnie to samo robia. i jak to nazwac???
        • judith79 Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 15:06
          a kk wlazi mi w zycie przez tv, prase, radyjo, oraz dobija sie do moich
          drzwi "po kolendzie", to chyba jest gorsze niz najscie swiadkow bo nagminne i
          czlowiek nie moze powiedziec "nie dziekuje, nie jestem zainteresowany"
          • annajustyna Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 15:08
            Jak to nie moze? Prasy nie czytaj, na kolede nie wpuszczaj, zatykaj uszy, jak
            bija dzwony etc.
            • judith79 Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 15:23
              moze poprostu lot na ksiezyc:P
              • annajustyna Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 15:27
                :))).
        • gocha221 Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 16:35
          no a KK to niby owieczek nie werbuje??
          a co robil na misjach i dalej robi?
        • kiecha3 Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 16:40
          ..i moze KK za to ich po główkach głaczsze co??? Otwórz oczy!! KK to największy
          i najleprzy biznes od wszechczasów!!
          • koko1234 Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 21:39
            kiecha3 napisała:

            > ..i moze KK za to ich po główkach głaczsze co??? Otwórz oczy!! KK to
            największy
            > i najleprzy biznes od wszechczasów!!

            Oczywiscie to biznes nie zaprzeczam, bo wiekszosc ksiezy kase pcha do kieszeni
            i przeciez kazdy to wie i nikogo nie trzeba uswiadamiac.Natomiast jesli
            zapytasz Swiadka czy jego instytucja jest dochodowa to nie sadze aby
            odpowiedzial TAK, a przynosi duze pieniadze, ale tylko ludziom ktorzy sa na
            szczycie "SEKTY".Nie ma co sie rozpisywac ktos byl kiedys madry utworzyl takie
            cos i manipuluje tymi ludzmi wpajajac im niejednokrotnie chore zasady,
            wykorzystujac do tego biblie....W sumie sami poczytajcie, bo est mnostwo
            publikacji na necie, poza tym takze sa ksiazki, ktore bynajmniej nie sa
            napisane przez polkich katolikow czy ez ksiezy:)Pozdrawiam
      • koko1234 Re: Swiadkowie Jehowy 23.11.05, 23:04
        iminlove napisała:

        > O ile pamietam, nie zostali uznani za religie.
        >
        > Ale Chrzescijanstwo tez kiedys bylo sekta, prawda?
        >
        > Ja tam osobiscie nic do nich nie mam, podziwiam nawet. Za wiare i za
        znajomosc,
        > ze tak powiem, tematu.
        >
        > Znam wielu Swiadkow Jehowy i to nie sa zli ludzie - nie kradna, nie zabijaja
        si
        > ebie ani innych, nie maja jakichs wzbudzajacych kontrowersje obrzadkow... No
        a
        > kazdy ma prawo wierzyc w co mu sie podoba.


        Jeszcze cos dodam:
        Nie chodzi o to ze mam cos przeciwko Swiadkom, tylko denerwuje mnie ciagle
        czepianie sie Katolikow, jest to nie na miejscu bo my do nich nic nie mamy....
        • madziaq Re: Swiadkowie Jehowy 30.11.05, 22:58
          Chyba nie ma czegoś takiego jak oficjalna lista sekt... Świadkowie Jehowy nie są
          zarejestrowani jako religia / wyznanie. Według KK są sektą. Na pewno nie są
          niebezpieczni i nie robią nikomu krzywdy. I zgadzam się z kimś z początku wątku,
          kto napisał, że _średnio_ rzecz biorąc są o niebo bardziej wierzący niż np
          polscy katolicy...

          Piszesz, że "my", czyli KK nic do nich nie mamy. Nie jestem przekonana, czy
          księża by się z Tobą zgodzili. Z moich doświadczeń z KK w Polsce wynika, że
          zwykle niestety niekatolicki=zły. Dotyczy to nie tylko świadków, których
          wierzenia są rzeczywiście dosyć kontrowersyjne, ale też np większości wyznań
          protestanckich.
      • tamirr Re: Swiadkowie Jehowy 26.11.05, 08:05
        > O ile pamietam, nie zostali uznani za religie

        No to masz problemy z pamięcią :) Są zalegalizowana religią od poczatku lat 90,
        kiedy tylko odszedł komunizm.
    • asia_asica Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 10:29
      Nie jest sektą. Choć werbują ludzi podobnie ;-)

      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
    • tekla_skarbek Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 13:42
      W Polsce nie uzyskali statusu zwiazku wyznaniowego. Ale czy to od razu oznacza
      sektę?
      • annajustyna Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 13:44
        Sa na liscie dominikanow jako sekta, a przede wszystkim nie sa chrzescijanami w
        scislym sensie, bo nie uznaja boskosci Jezusa. Masz swietne pseudo. Zdaje sei,
        ze byla taka postac historyczna? (Krystyne kojarze, Tekle musze wyszukac:))).
        • annajustyna Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 13:45
          JUz wiem, to z serialu! Pzdr.!
          • kiecha3 Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 13:59
            wiecie co.. obie te religie.. a raczej ludzie wierzący sa dla mnie sektami..
            jedni werbują chodząc od drzwi do drzwi..a drudzy grzmiąc z ambony " bójcie się
            Boga" albo przekupując " Bóg jest dobry Bog ci da ".... aż pusty smiech
            ogarnia... i tylko czatują: rzuci na tacę czy nie rzuci...
            Dla sprostowania nic nie mam przeciw wierze.. tylko przeciw klerowi w ogólnośći
            • annajustyna Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 14:09
              Ale przeczysz sam/a sobie...
              • kiecha3 Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 15:27
                wbrew pozorom to nie ja przeczę sobie, to są cytaty.. bez komentarza..
                • annajustyna Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 15:29
                  Chodzi o to, ze okreslasz wierzacych jako sekty, a potem piszesz, ze nie masz
                  nic przeciwko wierze, tylko klerowi. Chyba ze zakladasz, ze tylko kler wierzy...
                  • kiecha3 Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 10:36
                    może masz i rację że złych słów użyłam... ale dla mnie wiara i ludzie ( czasem
                    pseudo) wierzący to niestety dwie różne rzeczy... chciałam powiedzieć że wiara (
                    czyli to w co wierzą) jest mi obojętna ( wolność wyznania itp.) a często i się z
                    nią zgadzam ( przykazania..ale tylko te Mojrzeszowe)w wielu kwestiach..
                    Natomiast ludzie... jak to ludzie.. bywają różni.. i miałam może pecha bo
                    spotkałam sie z chyba nie tą częścią wierzących co bym chciała... Ale przyznam
                    otwarcie że ostatnio do moich drzwi zapukali ( chyba) Jechowcy i byli bardzo
                    mili... nawet jak usłyszeli nie dziękuję ;) i grzecznie sobie poszli... a jak
                    mówię "naszym" wierzącym, że ja to podziękuję to się obrażają i już mnie próbuja
                    nawracać!! O to mi chodzi...
                    • annajustyna Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 11:13
                      Widocznie mialals pecha. Zycze szczescia na przyszlosc do ludzi (nie tylko w
                      sprawach wiary, ale w ogole). Pzdr!
    • morgen_stern Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 16:04
      Mogą sobie być sektą czy też nie, mogą głosić, co im się żywnie podoba, zwisa
      mi to - ale to, że zgodnie z nadinterpretowanym fragmentem Biblii (u nich
      większość jest nadinterpretowana) matka - Świadek Jehowy pozwoli umrzeć swojemu
      dziecku, ale nie zgodzi się na przetoczenie mu krwi sprawia, że nigdy ich nie
      zaakceptuję.
      I wszystko na ten temat, ma ktoś pytania?
      • kingapoz Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 17:33
        Swiadkowie Jehowy znajduja sie na liscie Sekt. Sprawdzcie sobie.
      • koko1234 Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 22:30
        morgen_stern napisała:

        > Mogą sobie być sektą czy też nie, mogą głosić, co im się żywnie podoba, zwisa
        > mi to - ale to, że zgodnie z nadinterpretowanym fragmentem Biblii (u nich
        > większość jest nadinterpretowana) matka - Świadek Jehowy pozwoli umrzeć
        swojemu
        >
        > dziecku, ale nie zgodzi się na przetoczenie mu krwi sprawia, że nigdy ich nie
        > zaakceptuję.
        > I wszystko na ten temat, ma ktoś pytania?
        >
        No wlasnie jak matka moze pozwolic na smierc swego dziecka???Ogolnie rzecz
        biorac ich "zwierzchnicy" narzucaja im takie zasady, ze maja robic to a tego
        nie...Sami SWiadkowie Jehowy jako ludzie, wiem ze nie sa zli...Dla mnie pod
        przykrywka wiary Ci wlasnie "zwierzchnicy" robia niezla kase, a o ile mi
        wiadomo ta organizacja nalezy do tych ktore sa na liscie nie przynoszacych
        dochodow....paradoks, to skad te 951 mln $ wypracowane w 2001 r???Wlasnie to 6
        mln mrowek na swiecie, chodzacych werbujacych, odwala dla kogos nieswiadomie
        robote...
        Pozdrawiam
        • judith79 Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 17:06
          uuu rzeczywiscie a kk na swoich owieczkach kabony nie trzepie, proooosze.
    • biancaty Re: Swiadkowie Jehowy 24.11.05, 18:57
      Mają wszelkie cechy sekty, więc dla mnie (i dla wielu innych) są sektą
    • wojtow Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 22:15
      Mam znajoma Swiadka jehowy bardzo porzadka babka i nigdy mnie nie wciagala do
      tego wyznania.
    • nunia01 Re: Swiadkowie Jehowy 25.11.05, 22:46
      Nie są sektą i z tego co wiem - są oficjalnie zarejestrowani.
      Nie demonizujcie tak strasznie - chodzą, werbują i kasę wyciągają. Mam trochę
      znajomych Świadków - wyznanie jak każde inne i co byśmy o innych wyznaniach nie
      myśleli, uważam, że należy im się szacunek.
      Przypomnę, że w Rosji od niedawna religia katolicja jest uznawana za sektę.
      Zawsze tak się dzieje, że raligia dominująca deprecjonuje inne.
      Świadkowie są tak widoczni - to głoszenie od drzwi do drzwi - ponieważ wierzą,
      że muszą wszystkim poinformować o 'prawdziwej wierze', aby dać im możliwoś
      wyboru. Jak nie chcemy rozmawiać, to podziękujmy i grzecznie sobie pójdą. Ja
      miałam swego czasu takich znajomych Świadków, którzy mnie nawracali, pomimo
      tego, że na wstępie im powiedziałam, że nic z tego nie będzie - i co - kasy nie
      chieli, a ja się sporo o ich religi dowiedziałam.
      Jak dla mnie to za mało myślą samodzielnie, a za dużo tam indoktrynacji i co tu
      dużo mówić - udziwnień (np. kwestie imienin i urodzin - niepotrzebnie robią
      problem z nieobchodzenia np. w pracy - zaiast iść i powiedzieć "co prawda
      imienin nie świętuję, ale i w tym dniu, tak jak w każdym dobrze Ci życzę", to
      mówią, że nie poszli i szef się obraził).
      Poza tym - ludzie jak wszyscy inni - ze wszystkimi wadami i zaletami - i już!
      • donosxl Re: Swiadkowie Jehowy 26.11.05, 00:01
        Widze, ze chociaz jedna tolerancyjna w pelni kobieta sie znalazla.

        Wyobrazcie sobie, ze ja mam mame Swiadka i tak jak wspomniala poprzedniczka
        chodzi od drzwi do drzwi bo chce zgodnie ze swoimi wierzeniami przekazac
        ludziom to, czego sie ucza. A czy inni tego wysluchaja czy nie to juz ich
        sprawa, ale szacunek powinni okazac.Ludzie sa dorosli i chyba maja rozum,wiedza
        co robia...
        Co do urodzin, imienin- maja sztywno wpojone zasady, ktorych za wszelka cene
        chca przestrzegac i dobrze...Moja mama zawsze mowi, ze ona kazdego dnia zyczy
        wszystkiego dobrego a nie zlego a nie tylko w tym szczegolnym dniu.Uczy sie
        dobra, i jak chce zeby jej dobro czyniono tak i ona czyni innym...Ona sama
        kiedys byla katoliczka....
        Bardzo dobrze sprecyzowala to nunia na koniec :
        "Poza tym - ludzie jak wszyscy inni - ze wszystkimi wadami i zaletami - i już!"

        POzdrawiam
        • morgen_stern Re: Swiadkowie Jehowy 26.11.05, 12:16
          Jestem uparta z tym przetaczaniem krwi - ale dla mnie to po prostu zbrodnia w
          imię ślepej wiary...
          I nie mówcie, że jestem zajadła, czy coś w tym rodzaju - mam koleżankę Świadka
          i lubię ją.
          Ale zakazu przetaczania krwi nie moge pojąć - dorośli niech robią, co chcą, ale
          dzieci....
          • iminlove Re: Swiadkowie Jehowy 29.11.05, 23:06
            Ale religia Katolicka tez jeszcze jakis czas temu miala watpliwosci na temat pewnych zabiegow (np. transplantacja), ktore przeciez ratowaly zycie. Dzisiaj tocza sie dyskusje na przyklad na temat klonowania zarodkow tak, aby moc 'wyhodowane' organy wszczepic i uratowac komus zycie. Katolicy maja prawo watpic, czy moralnym jest na przyklad dokonanie zaplodnienia in vitro albo uzywanie prezerwatywy (czy uzywanie prezerwatywy nie ratuje zycia na przyklad w Afryce, gdzie tyle osob jest zarazone HIV?). Swiadkowie maja prawo watpic, czy moralnym jest transfuzja krwi i nam moze sie to wydac dziwne, ale to jest ich wybor...
    • dziewojka jak każda religia.. b/t 27.11.05, 18:08


    • ashka29 Re: Swiadkowie Jehowy 29.11.05, 21:50
      nie to bardzo porządni ludzie po prostu inna wiara. inna sprawa, ze czlonkom
      ich rodzin trudno to znieść jeśli niesą świadkami jehowy. a dlaczego pytasz??
      asielka
      • neumax Re: Swiadkowie Jehowy 30.11.05, 23:52
        Jezeli ktos z was uwaza,ze decyzja zwiazana z nieprzetoczeniem dziecku krwi
        zapada lekkim sercem to jest bardzo w bledzie.Nikt z was chyba tak naprawde nie
        probowal dowiedziec sie dlaczego SJ powstrzymuja sie od krwi, nawet gdyby w gre
        wchodzila utrata zycia wlasnego badz kogos z czlonkow najblizszej rodziny.
        SJ to nie ludzie slepo zapatrzeni w swoje wierzenia ,podazajacy za jakims guru.
        Biblia wyraznie mowi o tym, ze krew jest w oczach Boga swieta, ktoremu
        przypominam zawdzieczamy nasze istnienie. Biblia kladzie duzy nacisk na
        powstrzymywanie sie od krwi i jest to osobista decyzja kazdego Swiadka, na ktora
        nie maja zadnego! wplywu nadzorcy czy inni wspolwyznawcy.
        Swiadkowie chetnie wsppolpracuja z personelem szpitalnym,powstaly nawet
        tzw.komitety wspolpracy ze szpitalami,ktorych czlonkowie rowniez SJ regularnie
        spotykaja sie z lekarzami w celu omawiania najnowszych metod zastepczych.W
        wyjatkowych przypadkach SJ z innych krajow sprowadzaja nawet leki lub srodki
        medyczne nie dostepne w danym kraju.Poza tym musze powiedziec, bladnym jest
        wierzenie, ze krew ratuje zycie.Malo znacie przypadkow zarazenia sie Hivem, lub
        zapaleniem watroby typu c?(np. Jan Pawel II swego czasu) . Krew najwyzej moze
        przedluzyc zycie,ale go nie ratuje.Nie kazdy Swiadek odmawiajacy przyjecia krwi
        umiera,to naprawde duza przesada.Ale milosc do Boga i jego przykazan sa
        najwyzszym priorytetem.Przykazania sa dla dobra czlowieka,a nie dla jego zguby.
        Mam pytanie:czy nie sadzicie,ze masowe posylanie swoich nastoletnich czesto
        dzieci na wojny 'ku chwale ojczyzny',to nie sa ofiary, zanoszone przez tysiace
        pograzaonych w zalu matek z kazdego narodu?Czy uwazacie ze to jest mniejsze zlo
        od powstrzymywania sie od krwi?
        Dzialalnosc SJ oparta jest na dobrowolnych datkach.W tzw.domach Betel,gdzie
        koordynowana jest dzialalnosc na dany kraj pracuja ludzie nieodplatnie,w zamian
        za mieszkanie i posilki.W Nadarzynie pod W-wa znajduje sie biuro odzialu
        SJ,ktorzy sa w Pl od dawna zalegalizowani bynajmniej nie jako sekta,ale jako
        organizacja religijna,inaczej nie mogliby budowac swoich sal kongresowych i
        innych budowli.Wszystkie datki ida na budowe tych obiektow, produkcje
        literatury,Bibli itp.Pozdrawiam



        • kiecha3 Re: Swiadkowie Jehowy 01.12.05, 10:06

          > Biblia wyraznie mowi o tym, ze krew jest w oczach Boga swieta, ktoremu
          > przypominam zawdzieczamy nasze istnienie.
          > Przykazania sa dla dobra czlowieka,a nie dla jego zguby.
          * pokaż mi przykazanie, które mówi : nie przetaczaj, nie pomagaj potrzebującym (
          czyli tym co potrzebują tej krwi) ... Nie wierzę że jestes tak ślepo zapatrzona
          w swoją wiarę... a jak będziesz brała udział w wypadku i czyjaś krew cięobryzga
          to co zrobisz..?? Przeciez to świętokradztwo.. rozlewać świętą rzecz..!!!! a
          moze matki przy porodzie i wszyscy pacjęci oerowani powinni z kubełkiem rodzić i
          przechodzić operację???

          hm.. ja z dwojga złego wolałabym mieć zółtaczkę i zyć... i móc chwalić Boga za
          to że pozwolił mi żyć, a umrzeć w wieku 20 kilku lat bo ktoś ( ludzie) nie
          pozwolili mi przetoczyć krwi...

          > Dzialalnosc SJ oparta jest na dobrowolnych datkach.W tzw.domach Betel,gdzie
          > koordynowana jest dzialalnosc na dany kraj pracuja ludzie nieodplatnie,w
          zamian za mieszkanie i posilki.
          To rzeczywicie harytatywnie.... ;/

          je uraziam z gry przepraszam.. to moje, i tylko moje zdanie! i puki co to mam do
          niego prawo
          P.S. swoja droga ciekawa jestem jakie stanowisko zajmuje wsplnota SJ na
          dzialalnosc ks Rydzyka??
        • triss_merigold6 Re: Swiadkowie Jehowy 01.12.05, 10:37
          Nic do cudzej religii nie mam. IMO ludzie mogą wierzyć w Elvisa, kometę
          Halleya, Buddę i w co sobie tylko życzą. Niemniej jednak Św.J w charakterze
          rodziny czy znajomych są nie do zniesienia ponieważ nie kumają uprzejmych
          komunikatów aby powstrzymać się od głoszenia w obecności niezainteresowanych.
          Słowo "tolerancja" jest im obce.
          • nunia01 Re: Swiadkowie Jehowy 01.12.05, 11:04
            Pozwoę sobie się nie zgodzić z takim uogólnieniem, wydaje mi sie, że zależy to
            od konkretnych osób. My mamy znajomych Świadków, fakt, że to nie nasza rodzina,
            jest to przyjaciel męża i jego żona, oraz jej rodzina. I nigdy nie mieliśmy
            problemu z natrętną ewangelizacją. Kilkakrotnie rozmawialiśmy z nimi na temat
            wiary, ale inicjatywa raczej leżała po naszej stronie i była powodowana głównie
            ciekawością.
            Poza tym nasze kontakty są identyczne jak z pozostałymi znajomymi. Więc myślę,
            że występowanie, bądź nie natrętnej ewangelizacji zależy od osoby, która jest
            naszym znajomym czy rodziną i nie wynika bezpośrednio z bycia Świadkiem. Co
            więcej spotykaliśmy się okazjonalnie z innymi Świadkami i też nie starali się za
            wszelką cenę nas nawracać. W rodzinie żony przyjeciela mojego męża, która cała
            jest tego właśnie wyznania, jeden z jej braci nie jest Świadkiem i nie jest z
            tego powodu szykanowany.
        • solejka Uważajcie błagam!!!! 01.12.05, 14:48
          Jak czytam taki bezmyślny, standardowy monolog przypomina mi sie 8 lat horroru
          który moja mama zafundowała mi imię wiary w Królestwo Boże i cała resztę.Była
          tak gorliwa i tak ślepo wierzyła w to co mówiono na zebraniach ze zatruwała
          zycie całej rodzinie a ja bezradne i ufne dziecko skazana byłam na wszystkie
          konsekwencje.Przez wiele lat w imię czczenia Jehowy skazana byłam na
          upokorzenia,kłopoty zdrowotne, niezreczne sytuacje w szkile odtrącenie
          rówieśników.Największy wpływ na decyzje o moim wychowaniu mieli nie kochajaca
          mnie rodzina i Tata,ale grono zagorzałych, heretyczek które wpływając na mamę
          organizowały całe nasze zycie.Zerując na wierze w lepsze zycie absorbowano czas
          i wielkie pieniądze, daja w zamian tylko złudne poczucie nadziei i posiadania
          rodziny która składałasie z przypadkowych osób nie pozbawionych wcale złych
          skłonności.Te * lat mojego dzieciństwa na zawsze odbiło sie na mnie,Nie mogłam
          rozwijąć swoich przekonań i zainteresowań,tłumiono moja wolę i przystosowanie
          do społeczeństwa.Zniszczono moje zdrowie.I psychikę bo ostatnim prezentem od
          Wspólnoty Braci i Sióstr było napastowanie 13-letniej mnie przez zasłużonego
          Brata który nie mogac założyćrodziny tak rozładowywał swoje napięcie.Teraz
          jestem dorosła i moje zycie jest spokojne i dobre,ale wiem że przenigdy nie dam
          zrobic swojemu dziecku krzywdy w imię sekciarskich przekonań ,to wbrew naturze
          krzywdzić ufne dziecko które i tak wierzy zawsze mamie, społecznie, fizyczne i
          moralnie.Uwazajcie na siebie i swoje rodziny.
    • solejka Uważajcie błagam!!!! 01.12.05, 14:50
      Jak czyta taki bezmyślny, standardowy monolog przypomina mi sie 8 lat horroru
      który moja mama zafundowała mi imię wiary w Królestwo Boże i cała resztę.Była
      tak gorliwa i tak ślepo wierzyła w to co mówiono na zebraniach ze zatruwała
      zycie całej rodzinie a ja bezradne i ufne dziecko skazana byłam na wszystkie
      konsekwencje.Przez wiele lat w imię czczenia Jehowy skazana byłam na
      upokorzenia,kłopoty zdrowotne, niezreczne sytuacje w szkile odtrącenie
      rówieśników.Największy wpływ na decyzje o moim wychowaniu mieli nie kochajaca
      mnie rodzina i Tata,ale grono zagorzałych, heretyczek które wpływając na mamę
      organizowały całe nasze zycie.Zerując na wierze w lepsze zycie absorbowano czas
      i wielkie pieniądze, daja w zamian tylko złudne poczucie nadziei i posiadania
      rodziny która składałasie z przypadkowych osób nie pozbawionych wcale złych
      skłonności.Te * lat mojego dzieciństwa na zawsze odbiło sie na mnie,Nie mogłam
      rozwijąć swoich przekonań i zainteresowań,tłumiono moja wolę i przystosowanie
      do społeczeństwa.Zniszczono moje zdrowie.I psychikę bo ostatnim prezentem od
      Wspólnoty Braci i Sióstr było napastowanie 13-letniej mnie przez zasłużonego
      Brata który nie mogac założyćrodziny tak rozładowywał swoje napięcie.Teraz
      jestem dorosła i moje zycie jest spokojne i dobre,ale wiem że przenigdy nie dam
      zrobic swojemu dziecku krzywdy w imię sekciarskich przekonań ,to wbrew naturze
      krzywdzić ufne dziecko które i tak wierzy zawsze mamie, społecznie, fizyczne i
      moralnie.Uwazajcie na siebie i swoje rodziny.
      • donosxl Re: Uważajcie błagam!!!! 04.12.05, 19:51
        Wiesz co? Jestes bezczelna i tyle Ci powiem.
        Ja kiedys bylam Swiadkiem i odlaczylam sie od tej organizacji(nie zadnej sekty)
        swiadomie...Ale nie zebym miala cos przeciwko tym wszystkim wierzeniom tylko
        dlatego, ze nie bylam w stanie sprostac wszystkiemu czego sie uczylam...Nie
        chcialam i juz...I wcale nie bylam taka gorliwa i slepo zapatrzona jak Twoja
        mama(jak to okreslilas)Zwykly Swiadek i tyle.
        Ale jesli juz cos mowisz na ten temat, to oszczedz sobie tych wszystkich
        oszczerstw na ich temat.
        Kazdy potrafi tylko w ten sposob, wszystko co bylo bylo be, zle i najgorsze...
        Co za rozum...
        Daj sobie spokoj...
        Ja sie nie drecze tak jak ty, a tez juz nie jestem Swiadkiem...
        • nunia01 Re: Uważajcie błagam!!!! 04.12.05, 21:51
          Za ostra to odpowiedź. Fakt, że kobiecie zabrakło obiektywizmu, ale postaw się
          na jej miejscu - została skrzywdzona i ma prawo tak czuć.
          Natomiast co do tamtej wypowiedzi - bardzo mi przykro, że Cię to spotkało.
          Wydaje mi się jednak, że nie ma to bezpośredniego związku z wyznaniem. Zdarzają
          się i księża pedofile - i nikt nie mówi, że wszyscy księża czy wszyscy katolicy
          są źli. Myślę, że problem dewocji występuje w wielu religiach i podejżewam, że
          osoby wycowywane przez takie osoby wychodzą z tego procesu mocno poranione i w
          tych społecznościach (rónież katolickich) mogą mieć miejsce sytuacje, że to co
          palnie ksiądz z ambony czy wydumają 'panie z kółka rożańcowego' stanowi
          wykładnię dla opiekunów. I w takich sytacjach nikt nie krzyczy, że to wina
          Kościoła Katolickiego. Przypomina mi się historia pary nastolatków wywodzących
          się ze środowiska KK mocno wieżącego, którzy po zaliczeniu 'wpadki' popełnili
          samobójstwo - ewidentna wina opiekunów (również duchowych), którzy nie
          wytłumaczyli im, że to 'starszne zło' jakiego się dopuścili odbywając stosunek i
          powołując nowe życie może być początkiem nowej drogi, a nie jest końcem świata.
          Po tej histori mówiło się o winie, ale konkretnych osób, rodziców, wychowawców -
          wpajających jak sie okazało błędne wzorce zachowań.
          Tak i w Twoim przypadku - zawinili opiekunowie, dający sobą manipulować ludzie,
          społeczność, która nie zauważyło patologii - ale nie wszyscy Świadkowie.
        • annajustyna Re: Uważajcie błagam!!!! 05.12.05, 09:08
          Widocznie nie poznalas dobrze ideologii Swiadkow, skoro masz takie poglady. Ja
          tez kiedys odeszlam - od "Opus Dei" i jeszcze w ramach tych struktur bylam
          szkolona na temat sekt, organizacji etc... Gdybys naprawde poznala historie
          Swiadkow (jeszcze bardziej polecam "mormonow", to dopiero fascynujace
          historie...) Klasyczna wypowiedz osoby po praniu mozgu...
        • solejka Re: Uważajcie błagam!!!! 05.12.05, 13:58
          widać ile zostało z tej słynnej dobroci i miłości bliżniego.Właśnie o tym
          pisze ,ze świadkowie to ludzie niepozbawieni zawiści i złych cech ale dający
          sobie w imię wiary monopol na kierowanie życiem ludzi i co gorsza skazywanie na
          śmierć dzieci.W zamian oczekują ślepej lojalności i bezwzględnego
          pośluszeństwa,a naiwnym wabią nieposzlakowana opinią, jak widać niewiele z niej
          zostaje .Powodzenia w dalszym zionięciu nienawiścia, ale to nie ukryje prawdy
          o tym ze przed złymi ludzmi należy ostrzegać.
          • judith79 Re: Uważajcie błagam!!!! 05.12.05, 14:10
            hmm pieprzysz moja droga i to dopiero jest tragedia, kazda religia jest
            dokladnie taka sama, kazda zionie zawiscia, zloscia, nienawiscia wzgledem
            kazdej innej... kazda chce miec monopol na owieczki, kazda mowi im jak zyc,
            kazda ma dziwaczne zasady, nie ma znaczenia czy jest to kk, prawoslawie,
            judaizm, mormoni, kazda ma tez parszywa historie... poprostu na tym to polega:)
            oszolomy i nawiedzeni, ktorzy nie potrafia rozgraniczyc tego co mowi kaplan od
            realnego zycia zdazaja sie w kazdej religii, dlatego wlasnie radze wyluzowac
            albo zafundowac sobie prozac
            • annajustyna Re: Uważajcie błagam!!!! 05.12.05, 14:19
              Ja rozgraniczam, a mimo to wciaz naleze do KK. Wiara nie wylacza rozumu...
              • judith79 Re: Uważajcie błagam!!!! 05.12.05, 14:41
                hmm a wczytaj sie dobrze:) napisalam, ze sie zdazaja a nie, ze wszyscy
                religijni ludzie to oszolomy, nie widze roznicy miedzy mama tej panny,
                radiomaryjowcem czy super wierzacym hasydem, ktorzy staraja sie zniszczyc
                wszystko co nie jest zgodne z doktryna. to kwestia jednostkowego podejscia do
                wiary a nie religii jako takiej (choc samej istocie wspolnoty religijne
                osobiscie jestem przeciwna)
                • kiecha3 nie prościej.. 05.12.05, 18:16
                  po prostu nie wierzyć ..???
    • ogolone_jajka Re: Swiadkowie Jehowy 06.12.05, 00:15
      Znam kilkoro ŚJ i sa to bardzo mili, uczciwi, uczynni, pomocni, pracowici i porządni ludzie. Gdyby choć co drugi katolik taki był, to zupełnie inaczej wyglądałoby nasze życie.
      • ninka_82 TO CHYBA NIE TO FORUM!!!! 08.12.05, 11:34
        to jest forum o młodych mężatkach a nie o świadkach jehowy!!!!!!!!!
        • abneptis Re: TO CHYBA NIE TO FORUM!!!! 09.12.05, 08:26
          to co mamy napieprzać tylko o "przytulanku" "mężulku" "teściowej wiedźmie" ?????

          Daj ludziom się oderwac o rzeczywistości...

          -------------------------

          sygnaturka fatal error
Inne wątki na temat:
Pełna wersja