26.11.05, 00:12
Cześć czy ktoś mógłby mi pomóc lub ma może podobny problem..bardzo bym prosiła
ja już sama jestem bez sił. Mój mąż jest najwspanialszym człowiekiem pod
słońcem i ostatnio bardzo się o niego martwię.Powiedział mi że ma mnówstwo
czarnych myśli że nie wie czy sobie poradzi w życiu.Że za niedługo
oszaleje.Niedawno skończył studia magisterskie i dostał się na doktorat, poza
tym pracuje jeszcze 5 razy w tygodniu po 8 godzin oraz robi studium
dziennikarskie. Powiedział ze nie da sobie rady z doktoratem a jak mu
zaproponawałam by go przerwał to stwierdził ze wtedy juz w ogole czułby sie
bezwartosciowy.Mówi ze najchetniej by lezał w łózku i gapił sie w sciane. Boję
się o niego wiem że to są początki depresji chciałabym żeby poszedł może do
jakiegoś lekarza ale on nie chce z nikim rozmawiać. Stracił całą radość życia,
kiedyś tryskał energią a teraz nie ma ochoty nic robić.niech ktoś mi pomoże co
jak mam zrobić serce mi sie kraje jak na niego patrzę
Obserwuj wątek
    • lucerka Re: DEPRESJA 26.11.05, 06:06
      Tytul doktora to...tylko...hm...tytul doktora:) Nie czyni nikogo ani lepszym ani
      wartosciowszym. Niestety duzo osob CZUJE sie lepsze z "dr" przed nazwiskiem.
      A czy moze pozwiloc sobie na mala przerwe od doktoratu? Taka mala dziekanke?
      Moze nabralby dystansu.
      Wydaje mi sie, ze wystarczy, ze bedziesz umiala go sluchac ale nie bedziesz
      narzucac sie z pomoca. Jednyna osoba, ktora moze mu pomoc jest on sam. Znam z
      autopsji.
      Namow go na psychologa.
      • rosa_de_vratislavia Re: DEPRESJA 26.11.05, 08:25
        lucerka napisała:
        > Namow go na psychologa.

        A ja proponuję psychiatrę - depresja przeważnie wynika z problemów
        hmmmm...neurofizjologicznych. Chodzi o serotoninę. I leczy sie to po prostu
        pigułami + psychoterapią.
        Nie wiem czemu ludzie myślą, ze na nadzcieśnienie i grype bierze się leki a
        farmakologiczne leczenie depresji to jakiś wstyd.
        Takie leczenie jest o niebo skuteczniejsze od samej psychoterapii.
        • gaja102 Re: DEPRESJA 26.11.05, 13:20
          Madziu napisałam do Ciebie na maila gazetowego,odbierz.
    • sophia_z Re: DEPRESJA 29.11.05, 12:27
      Rada jest jedna albo z nim poważnie porozmawiaj albo niech idzie do lekarza. Ja
      przechodziłam przez to samo kiedy pisałam swój doktorat. Dopóki nie
      zdecydowałam tak do końca czy chce to robić czy nie byłam w podobnym stanie.
      dopiero w chwili kiedy podjęłam decyzję, że podejmuje sietego zadania wszystkie
      lęki minęły. Doktorat obroniłam jako druga osoba z roku a to tylko dlatego, ze
      obrone opóźnił mi poród dziecka.
      Więc uszy do góry. Będzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka