16.12.05, 21:44
Czy ktoras z Was czuje presje posiadania dziecka? Bo mnie juz zaczynaja
wkurzac sugestie ze trzeba by pomyslec o dzidziusiu i argumenty typu
najlepiej przed 30 itp
Obserwuj wątek
    • pasikonik10 Re: presja 16.12.05, 21:52
      ja czuje...
      W koło wszystkie moje koleżanki sa albo w trakcie albo po... Więc rozmów z nimi
      mam dość...
      Sama nie wiem czy bym już na pewno chciała teraz- może jak sytuacja finansowa
      byłaby lepsza to potrafiłabym się szybciej zdecydowac..
      • ziemia3 Re: presja 16.12.05, 22:03
        no wlasnie a ja nie czuje sie jeszcze gotowa i draznia mnie te namowy
        • pasikonik10 Re: presja 16.12.05, 22:07
          a jakie namowy?:)
          Ja już słyszałam- "też powinniście takie już mieć!" natomiast the best of był
          tekst męża mojej koleżanki , nawiasem mowiąc lekarza, który stwierdził ze już
          się powinnam starac bo potem może sie okazać ze jestem bezpłodna i co..?"
          :)
          Rodzinę odstraszyłam mówiąc ze mnie nie stać... Nikt pomocy nie oferował :D
          • ziemia3 Re: presja 16.12.05, 22:16
            właśnie to mam na myśli :) Dwa lata po ślubie to już powinno być , im później
            tym trudniej ci będzie, nie ma nic piękniejszego dla kobiety
            • cytrusowa ja czuję 16.12.05, 23:24
              i okazalo sie, ze nie mozemy miec dzieci w sposob naturalny:-(
              • pasikonik10 Re: ja czuję 16.12.05, 23:32
                bardzo współczuję...
                Sama obawiam się ze mnie może coś takiego spotkać a ja decyzję odwlekam i
                odwlekam...
                ale z drugiej strony - czy to oznacza ze mam sie juz dzis starac o dziecko?
                Jeśli bys wiedziała 3-4 lata wcześniej coś by to zmieniło?
              • ziemia3 Re: ja czuję 16.12.05, 23:45
                a może tak właśnie miało być? nic nie dzieje się ot tak sobie
              • bersi Re: ja czuję 19.12.05, 18:31
                cytrusowa napisała:

                Tak to jest problem ale napewno bedzie dobrze i zycze aby ci sie poukładało.
                Przypominam sobie z toba rozmowe,chodziło wtedy o Dzień Matki.Dyskusja dotyczyła
                tesciowej. Jak to człowiek nie jest w stanie przewidziec swojego problemu
    • dzenifer Re: presja 17.12.05, 18:47
      znam do doklanie, niestety.jestesmy 3 lata po slubie,ja mam 30 on 32 lata, wiec
      sobie mozecie wyobrazic. niektore kobiety uwazaja, ze juz jestem za stara na
      dziecko. szkoda tylko, ze nikt nie zapyta, czy ja chce je miec. zreszta, oto
      moja rozmowa z moja kolezanka z liceum, ktora wyszla w zeszlym roku za maz
      bedac juz w ciazy.
      Ewka (15-12-2005 16:05) a wy co robicie jakiego dzidziusia, bys sie juz
      zdecydowala bysmy mieli o czym gadac
      Ja (15-12-2005 16:06) wierz, ze ja nie lubie dzieci
      Ewka (15-12-2005 16:07) to co wogóle nie chcecie dzieci? zalozysz jak Willas
      ochronke dla psów?
      Ja (15-12-2005 16:07) mam 1 psa
      Ja (15-12-2005 16:07) i nie jestem szalona stara panna,
      Ja (15-12-2005 16:08) przeciez znamy sie nie od wczoraj i myslalam, ze chociaz
      ty mnie rozumiesz i sie nie bedziesz dziwic. jestesmy szczesliwi bez dzieci
      Ewka (15-12-2005 16:09) dziwie sie , myslalam ze chcesz miez dzieci tylko nie
      juz, ale czas leci ......
      Ja (15-12-2005 16:09) tzn nie musimy miec dzieci zeby byc razem. sa szczesliwe
      malzenstwa bezdzietne
      Ewka (15-12-2005 16:11) twój wybór
      Ja (15-12-2005 16:12) wiem, ale myslalam, ze lepiej mnie zapamietalas. ty
      chcials miec dziecko, nawet bez tatusia, a ja jakos nie... i zapomnialas o tym
      Ewka (15-12-2005 16:14) dobra juz nie histeryzuj, nie bede sie juz pytac o
      twoje dziecko
      Ja (15-12-2005 16:15) jakie moje dziecko? nie mam dziecka
      ...nic dodac nic ujac...
      • ziemia3 Re: presja 17.12.05, 19:51
        właśnie nic dodać nic ująć
        • aw271 Re: presja 19.12.05, 13:39
          Sama mam dwojke dzieciakow,ale wiem jedno zeby miec dziecko trzeba go chciec, bo
          potem robi sie krzywde i sobie i dziecku. A tak naprawde trudy wychowania
          spadaja niestety glownie na matke. Nie zaluje ze ma synkow, ale kosztowalo mnie
          to wiele wyrzeczen i w ciazy i potem. A tesciowa, moja mama i cala reszta swiata
          patrzy z boku mowiac jakie sliczne, fajniutkie, ale niestety do pomocy nie ma
          nikogo, rowniez tej finansowej:))
          • koralik78 Re: presja 19.12.05, 17:17
            Ja tez znam to z własnego życia. Ostatnio jedna osoba z rodziny zapytała sie
            mnie czy wiem ze ploty po rodzinie latają ze nie mozemy mieć dzieci, bo juz tyle
            po ślubie jestem ( 2,5 roku). Powiedziałam wiec że nie mam zamiaru tylko po to
            mieć dzieci aby komuś cos udowodnić.
    • wojtow Re: presja 19.12.05, 18:17
      kiedyś czułam presję gdy ktoś wytykał mi że jeszcze nie mam męża....
      teraz mam męża więc słyszę czasami uwagi o dziecku ale zbywam to śmiechem
    • 18_lipcowa Re: presja 19.12.05, 18:25
      Na mnie generalnie rozni ludzie roznie probują
      A im bardziej tym odporniejsza jestem
      • titicaka Re: presja 19.12.05, 19:12
        Ja mam presje drugiego (wczoraj byla impreza rodzinna i sie nasluchalam) , nie
        rusza mnie to ,bede miala jak bede chciala , a ciotkom odpowiadam ,ze za mala
        roznica wieku jak dla mnie...
    • ala.b30 Re: presja 20.12.05, 10:16
      Ja czuję presję ze strony rodziców i teściów. Znajomi, na szczęście, w
      większości bezdzietni, a nawet bez żony / męża, także z ich strony spokój.
    • lady.ms Re: presja 22.12.05, 22:57
      a mnie wszyscy znajomi ktorzy nie sa po slubie, nie maja dzieci pytaja kiedy 2,
      pytali nawet jak maly mial pol roku, narazie sie nie doczekali.
    • moboj Re: presja 22.12.05, 23:01
      nie słucham opinii innych ludzi. w tego typu kwestiach wazne jest zdanie moje i
      połówka. resztę mam... ekhmm, nie powiem gdzie.
      • ziemia3 Re: presja 23.12.05, 16:20
        dla mnie też zdanie w tej kwestii nie jest ważne Tylko nie jest przyjemnie w
        towarzystwie wysłuchiwać tego typu uwag W koncu ile można powtarzać w kolko to
        samo
    • caysee Re: presja 22.12.05, 23:54
      Ja mam dopiero 24 lata, slub za niecaly rok, wiec nie czuje jeszcze konkretnej
      presji, ale juz zdarzaja sie pojedyncze incydenty w tym kierunku. Np. tata
      kiedys troche sobie wypil na cioci u imieninach i zaczal analizowac, ze wszyscy
      obecni starsi panowie w jego wieku mieli juz wnuka (tata ma 46 lat!). Zaczal
      costam do siebie gadac, ze on to by juz chcial itp. Powtorzyl to samo na
      kolejnych imieninach, u babci, babcia na to:
      - Oj juz sie nie martw, slub za niecaly rok, to za max. 2 lata bedziesz dziadkiem.
      Stwierdzilam wiec, ze raczej nie, bo ja chce ze 3 lata popracowac w zawodzie,
      ktory wlasnie zdobywam. Na to babcia, ze moja mama to w moim wieku juz mnie
      miala i mialam juz 2 latka. Odpowiadam, ze chyba jak ja bym zaszla w ciaze 3
      lata temu to chyba nikt by tego za rozsadne nie uznal i jedynie problem bylby,
      bo studia, bo nie ma pracy itd.
      A babcia na to: A wlasnie ze to by bylo dobre, rodzice by ci pomogli,
      utrzymywali by cie, pomagali przy dziecku i juz bys miala odchowane, a tak to co?
      No polka na dol mi spadla, jak mozna takie glupoty wygadywac?:)

      W ogole argumenty typu "bo jak ty sie urodzilas to twoja mama miala 20 lat" sa
      fatalne. Kiedys byly inne czasy, ludzie mogli sobie na to pozwolic. Obecnie
      20letniego czlowieka uznaje sie za prawie nastolatka, zreszta chyba niewielu
      20latkow jest samodzielnych.

      Hm, troche odbieglam od tematu ;)
      • kiecha3 Re: presja 23.12.05, 17:50
        oj... ja też czuję czasem presję... moze nie dzieci ale na pewno zformalizowania
        naszego związku... a i uwagi o dziecku tez się trafią... ale najprosciej jest
        odpowedziec że ok może byc jutro..tylko niech ciocia/dziadek/koleżanka da mi
        miesięcznie po jakieś 500 zł przez najbliżesze 18 lat... uwierzcie mi że dyskurs
        się szybko kończy :D
    • dziewojka antypresja 25.12.05, 11:59
      Moi rodzice mieli mnie majac 21(mama) i 24(tata) lata.
      Stanowczo twierdza, ze to za wczesnie,
      kiedy mialam 21 lat wspominali, ze to piekny wiek,
      ze ma sie sily, czas, wolnosc, ze to nie czas na dzieci
      chociaz wtedy oboje bardzo chcieli mnie miec;
      i choc bardzo mnie kochaja, to czasem szukaja w myslach
      wyobrazenia o ich zyciu, gdybym urodzila sie kilka lat pozniej.
      Dziadkowie naciskaja na uczelnie, kursy, szkolenia, podroze.
      Cieszyliby sie z wnuczki/wnuczka,
      ale na razie mojego narzeczonego traktuja jak takie
      nowe dziecko w rodzinie ;)
      A moj narzeczony stanowczo dzieci miec nie chce
      i czesto to podkresla.
      Stalam na tym stanowisku co on przez 23 lata.
      A ostatnio... moze na przekor wszystkim, ale czasem
      marze sobie o dziecku.
      Tyle, ze z taka wszechobecna presja
      pewnie dlugo sie glosno nie przyznam,
      ze za kilka lat byc moze tego zapragne :)
    • baba81 Re: presja 25.12.05, 12:24
      ja myślę, że po ślubie(za pół roku)będe pod obstrzałem rodziny narzeczonego-juz
      teraz zaczynają sie delikatne stwierdzenia o dziecku. Nie mogą zrozumieć, że ja
      chcę najpierw zdobyć zawód, do którego nadal się uczę, że nie po to studiowałam
      tyle,uczyłam się, by teraz to przekreślic i nie skorzystać z szansy też na
      lepsze życie dla dziecka.Mam 24 lata, i myślę, że na dziecko mam jeszcze
      troszkę czasu.Nie chcę być kolejna podtrzymującą zwyczaj rodziny faceta, że
      dzieci ok,ale potem nie ma dobrego lekarza, dodatkowe zajęcia-im wydaję się to
      zupełnie niepotrzebne, mi odwrotnie.Mam nadzieję, że jakpowiem raz im stanowczo
      moje zdanie, to sie wtrącać nie będą.
    • itacare Re: presja 25.12.05, 15:58
      Moja i męża ro dzina jest strasznie staroświecka, żeby nie powiedzieć zacofana.
      Wszystko, co oni by zrobili inaczej, a my robimy po swojemu, jest ich zdaniem
      nienormalne i kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego.
      Normą w tych rodzinach jest dziecko max. 1 rok po ślubie, a u nas już ponad 4 i
      nic. Nawet przygotowałam sobie serię jadowitych docinek na okoliczność
      wigilijnych życzeń, ale cud boski - nikt mi dzieciaka nie życzył. Pierwszy raz!!
      Teraz czekam na listę klinik leczących bezpłodność. Niezawodna teściowa pewnie
      takową mi przygotuje...
      • maria293 Re: presja 29.12.05, 17:07
        Ja jestem 3,5 roku po ślubie. Przez pierwsze dwa lata małzeństwa ciagle ktoś z
        rodziny nas zasypywał pytaniami typu kiedy dziecko, nawet słyszałam
        stwierdzenia ze lepiej jak najwczesniej bo potem moge miec problem ( a miałam
        wtedy 25-26 lat)Nawet jak się pobieraliśmy to jakas znajoma mojej , ale co mają
        do tego znajomi, którzy na dodatek nie sa moimi ani męża znajomymi tylko
        teściów, co im do tego. Podczas wesela jedna przyjaciólka mojej tesciowej
        zasypała mnie gradem pytań, a nawet próśb by od razu zajść w ciązę, to było
        naprawde straszne. Potem przez jakiś rok na szczęscie nikt nie mówi na ten
        temat. Niedawno urodził się mój siostrzeniec i teraz znów się zaczyna.
        • maria293 Re: presja 29.12.05, 17:10

          Sorry, niedokończyło mi się zdanie...
          Nawet jak się pobieraliśmy to jakas znajoma moicj teściów zastanawiała sie czy
          już 'musze' bo niby jestem w ciązy...
          • shilla01 Re: presja 29.12.05, 17:14
            tak, zwłaszcza przez mame mojego faceta, mieszkamy razem , ale nie mamy slubu..
            jego rodzeństwo ( starsze i młodsze) juz ma i przy kazdej okazji daje nam
            wyraxnie do zrozumienia ze pora na nas. Ale nic sobie z tego nie robie. Moje
            życie. Ona mi potem na dziecko nie da. A najlepsze jest to, ze zamówiła sobie
            wnuczka ( 2 wnuków ma) Lekka przesada nie sadzicie ?? Na szczęscie moi rodzice
            trzymają moją stronę, czyli dziecko jak będzie lepsza sytuacja finansowa, bo
            naazie jest kiepsko.
            • shilla01 Re: presja 29.12.05, 17:15
              shilla01 napisała:

              > tak, zwłaszcza przez mame mojego faceta, mieszkamy razem , ale nie mamy
              slubu..
              A najlepsze jest to, ze zamówiła sobie
              wnuczka ( 2 wnuków ma)

              miało byc wnuczkę :)
              >
          • ziemia3 Re: presja 29.12.05, 22:46
            u nas było to samo Wszyscy tylko wypatrywali kiedy się zaokrąglę A tu nic :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka