nie cierpie tesciowej

28.12.05, 20:02
nawet jej zyczen na swieta nie zlozylam....
przez 6 lat nie skladalysmy sobie zadnych zyczen praktycznie zero
kontaktu...wiec nie widze powodu dlaczego po slubie mialo by sie to zmienic...
mezowi troche smutno bylo z tego powodu ...ale juz dosc krwi mi napsula!!
    • maria293 Re: nie cierpie tesciowej 28.12.05, 20:08
      Skoro jak mówisz że z teściową masz praktycznie zero kontaktu to jak i kiedy
      miała Ci krwi napsuć
      • lamia78 Re: nie cierpie tesciowej 28.12.05, 21:02
        kochana...zeby "krwi napsuć" nie trzeba sie czesto widywac...uwierz mi.
        Widujac sie sporadycznie tez mozna tego dokonac
        • dziewojka Rekordzistka :) 28.12.05, 21:09
          Mi tesciowa krwi napsula nim sie pierwszy raz spotkalysmy! :)
    • nchyb Re: nie cierpie tesciowej 29.12.05, 13:09
      lamio, a z dzieci to masz synka czy córeczkę?
    • lamia78 Re: nie cierpie tesciowej 29.12.05, 21:39
      a co to ma do rzeczy??
      • mycha231 Re: nie cierpie tesciowej 29.12.05, 22:05
        Droga Lamio uważaj bo teściowa to drażliwy temat na tym forum...i moga cię zaraz
        zjechać.Myslę że jednak powinnaś złozyć życzenia w końcu to świeta,nawet
        zwierzęta mówia ludzkim głosem.
      • nchyb Re: nie cierpie tesciowej 30.12.05, 13:12
        a to, ma do rzeczy, że jak masz synka, to za czas jakiś synowa będzie być może
        wrednej teściowej życzeń nie składać, a jak córkę, to zięć będzie klepał każdy
        przejeżdżający samochód, w nadziei że ten wreszcie rąbnie znienawidzoną
        teściową.

        Po prostu - też będziesz teściową. Ciekawe, czy Cię zięć lub synowa polubią, he
        he..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja