Dodaj do ulubionych

Co robić??

16.02.06, 12:39
Ostatnie Walentynki zapamiętam chyba na długo. Do dzis jest między nami
bardzo źle z powodu mojej pomyłki i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Otóż w
walentynkowy wieczór mąż podarował mi pięknie oprawioną i powiększona naszą
ślubną fotografię. Ucieszyłam się bardzo, zwłaszcza że oboje bardzo dobrze
się prezentowaliśmy na tym ujęciu. Ucałowałam męża i chciałam go
skomplementować ale mi nie wyszło. Rzekłam doń: "na tej fotografii jesteś
niemal tak przystojny jak nasz słynny polski hydraulik". Mąż zamarł. Po
jakimś czasie przesyconym tylko milczeniem okazało się że zabolało go
porównanie do obcego mężczyzny o którym tak mało wiem, poza tym że ma blond
włosy. "Przecież nie wiesz jakim on jest człowiekiem, czy jest wrażliwy, czy
mądry, dobry" Tłumaczyłam się naiwnie przejęzyczeniem, że to przecież On
jest całym moim życiem i jedynym człowiekiem którego kocham, ale Ambroży nie
przyjął tego do wiadomości. Uznał taką językową pomyłkę za karygodną. Miły
wieczór zamienił się w smutne oczekiwanie nocy a po niej poranka. Ambroży
zamiast zjeść ze mną kolacje a przygotowałam pyszne przepiórki spędził
wieczór przy fortepianie grając preludia Chopina które tak mnie drażnią. Do
dziś jest milczący i smutny. Wczoraj oznajmił że wyjeżdża na koncerty na
tydzień do Wiednia i niestety będę musiała w tym czasie radzić sobie sama.
Nie chciałabym aby wyjechał gdy jesteśmy pokłóceni. Macie jakiś pomysł moje
drogie na to jak go udobruchać?? Czy Wasi mężowie też bywają tacy
przewrażliwieni na swoim punkcie??
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Co robić?? 16.02.06, 12:44
      jedyne co mi przychodzi do głowy, to albo wspólna lektura Pana Kleksa, albo
      wspólne oglądanie Pragnienia Miłości... :-)

      No cóż, mężczyźni przewrażliwieni bywają i byle drobiazg ich potrafi
      zdenerwować, ale przecież tu przesadził. No chyba, że do przepiórek zapomniałas
      dodać płatków róż... :-)

      Jeżeli to tylko taki drobiazg, a mąż Cię kocha, to prędzej czy później wszystko
      wróci do normy. Trzymam kciuki i pozdrawiam
    • viinga Re: Co robić?? 16.02.06, 12:51
      A moze zaś te biedne ptaszki skubałaś przy nim i się zraził chłopak.
      • e.ula Re: Co robić?? 16.02.06, 12:59
        boze gdyby moj mi takie szopki odwalal to bym go w minute spakowała...bez
        przesady, luzu troche.
        • iamitak Re: Co robić?? 16.02.06, 13:06
          A mi szkoda Ambrożego
          domyslam sie jak musial sie poczuc , belladonnna jak ty byś sie poczuła gdyby
          powidzial ze jestes podobna troche do jakiej super modelki, ot tak brutalnie
          cie zaszufladkował z jakąs głupia cipcią na jednym poziomie ??
          czy było by ci miło ?
    • caysee Re: Co robić?? 16.02.06, 14:09
      Muahaha ;)


      Khem khem.

      No straszna sprawa, otrze sie o rozwod z pewnoscia!
      A za te preludia Chopina to powinnas spakowac jego walizke i z kopniakiem go do
      tego Wiednia wyslac, skoro wie ze ich nie znosisz!!!

      ;)

      Ubawilo mnie to prawie tak samo jak ten niedawny porod w domu i obawy czy
      ewentualna krew nie zachlapie elegancko urzadzonego mieszkania :D
      • belladonna1 Re: Co robić?? 16.02.06, 14:24
        Przecież ja go kocham całym sercem. Jak mogłabym go wygnać?
    • chiara76 Re: Co robić?? 16.02.06, 14:30
      obraziłabym się szczególnie za tego Chopina.
      Phi, jaki delikatny, a może ma coś przeciw ludziom z nieco niższym, niz jego
      wykształceniem? Zbadaj to!;)
      • nchyb Re: Co robić?? 16.02.06, 15:31
        no co Ty Chiaro? Za Szopena? Gdyby Marsza pogrzebowego grał, to rozumiem, ale
        Szopen? Wszak pobrzdąkać można. Ja jednak dalej się głowię, czy belladonna o
        płatkach róży do tych przepiórek nie zapomniała?
        • chiara76 Re: Co robić?? 16.02.06, 15:47
          na mnie osobiście Chopin działa depresyjnie, więc rozumiem obrażenie;))

          No właśnie, ciekawe, jak to były dalej...
          • annb chopen może byc 16.02.06, 15:55
            ale jak zacznie grac beethovena
            nalezy się miec na bacznosci
            pan beethoven, jak wiadomo zaczął był głuchnąc na starośc i niestety jego
            musyka działa depresyjnie na co poniektórych.
        • natka110 Re: Co robić?? 17.02.06, 16:07
          A marsz zalobny to niby czyj??? ten najbardziej znany, grany na polskich i
          zagranicznych pogrzebach, h moll, czy b moll, tego akurat nie pamietam, to
          jest przeciez Chopina!!! Moze z marszem tureckim pomylilas:) bo ten to jest
          Mozarta niejakiego... albo z marszem Radetzkiego, bo ten z kolei jendego typa z
          klanu Straussow(Strusiow, po polsku).

          • nchyb Re: Co robić?? 17.02.06, 16:26
            Znam jeszcze marsz żałobny Beethovena
            ale tak przy okazji - marsz to nie preludium...
    • magania Re: Co robić?? 16.02.06, 15:20
      ale sie usmialam!!!!!!!!
    • belladonna1 Re: Co robić?? 16.02.06, 16:01
      To przykre że czerpiecie tyle satysfakcji z nieszczęść innych. Liczyłam że
      dostanę parę dobrych rad co zrobić abyśmy znów byli sobie bliscy. Jesteśmy
      młodym małżeństwem, znamy sie dość krótko zaledwie 1,5 roku i nie mamy wielkich
      doświadczeń bo nie mieszkaliśmy razem przed ślubem. To niedopuszczalne i
      niemoralne.
      • nchyb Re: Co robić?? 16.02.06, 16:13
        ale co jest niemoralne? Te przepiórki? Ten Chopin? Czy znajomość zaledwie od
        półtora roku?

        A co jest niedopuszczalne? To samo co powyżej?
        Czy też niemoralne iniedopuszczalne jest mieszkanie razem przed ślubem?

        Bo jeżeli właśnie to masz na myśli, no to już przecież jesteś po i możesz w
        pełni moralnie...

        A rady?
        Daj telefon do Ambrożego to zadzwonię i powiem mu parę słów do słuchu, że się
        zdenerwowanej żonie po przepiórkach preludiów Szopena nie grywa, bo ją to
        smuci. Tylko co on ma Ci zagrać? Muszę wiedzieć, co mu zaproponować...
    • morphea1 Re: Co robić?? 16.02.06, 16:10
      to ciąg dalszy żartu (po tych zachlapanych krwią porodową ścianach..)?
      :D
      Dobre!
      A the best of->
      Ambroży
      > zamiast zjeść ze mną kolacje a przygotowałam pyszne przepiórki spędził
      > wieczór przy fortepianie grając preludia Chopina

      No jak z ksiązki!
      • annajustyna Mniszkowna uwspolczesniona:))) 16.02.06, 16:21
        Ewentualnie Witkacy, zegnajacy sie z jesienia;)))
        • caysee Re: Mniszkowna uwspolczesniona:))) 16.02.06, 16:41
          Mi tam kojarzy sie to z Cierpieniami mlodego Wertera ;))
          • kiecha3 eeeeeeee tao jakiś Harequin??!?!!!!?!?!? 16.02.06, 17:11

    • czekolada_orzechowa co robić? zacznij pisać dyktanda! 16.02.06, 16:41
      . "Ambroży
      zamiast zjeść ze mną kolacje a przygotowałam pyszne przepiórki spędził
      wieczór przy fortepianie grając preludia Chopina które tak mnie drażnią."

      muahahahahaha
      • bo.tak Re: co robić? zacznij pisać dyktanda! 17.02.06, 09:25
        Właśnie... dziwne.. ja uwielbiam preludia Chopina.. nie rozumiem jak mogą kogoś
        drażnić.
    • prawie.normalny.facet Re: Co robić?? 17.02.06, 03:32
      tu kobieta sie zadrecza, ze meza tak swa wielce nieroztropna uwaga dotknela, a
      on taki wrazyliwy przeciez, ze tylko preludia Chopina grac teraz moze i jeszcze
      cos nieprzemyslanego w tym wiedniu biedaczek zrobi, a wy tu panie zamiast
      kobiecie wspolczuc i doradzac, wszystkie tak sobie zarty stroicie - jak tak
      mozna drogie panie

      buahhahahahaha :))))))
    • szara82 Re: Co robić?? 17.02.06, 16:35
      Masz kobieto talent:)
      • ledzeppelin3 Re: Co robić?? 17.02.06, 17:25
        Mam taki pomysł, ale z góry ostrzegam, że możesz go nie zaakceptować. Kiedy
        następnym razem zasiądzie do fortepianu, wczołgaj się pod instrument, rozepnij
        mu rozporek i zrób mu laskę. Pamiętasz taką scenę w polskiej kinematografii?
        Film zwał się CK Dezerterzy i był od 18 lat. I tam własnie aktorowi Markowi
        Kondratowi podczas gry manipulowano w okolicy genitaliów. To bardzo dobrze
        wpłynęło na wykonanie utworu. Spróbuj,przełam się, z pewnością Ambroży zachwyci
        się możliwościami nowych interpretacji utwórów muzycznych i wybaczy Ci twą
        trzpiotowatość i lekkomyślność. Serdecznie, z serca pozdrawiam.
        • nchyb Re: Co robić?? 17.02.06, 17:36
          i tak jak Kondrat - Kania, będzie wykrzykiwał, że kocha przed i po, a
          najbardziej w trakcie...
        • g0sik Re: Co robić?? 17.02.06, 18:05
          A jeśli Ambroży jest gejem i damskie usta napawają go obrzydzeniem? Gotów w tym
          Wieniu zostać na stałe?
          • nchyb Re: Co robić?? 18.02.06, 10:21
            jednak, skoro z Belladonną się żeniło, to chyba gejem nie jest?
            • g0sik Re: Co robić?? 18.02.06, 18:16
              Może to był ślub dla zachowania pozorów co by rodzinna fortuna koło nosa nie
              przeszła?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka