matkadyrektorka
22.02.06, 16:37
Hej! Teraz przyszła moja kolej na żale. Otórz moi teściowie (oboje ok. 50 lat,
zdrowi, na wcześniejszych emeryturach) ciągle narzekają na brak szmalu. Nie
dziwię się - 2 zasiłki przedemerytalne na trzy osoby (mają szesnastoletniego
syna) to bardzo mało. Problem jednak w tym, że żadne z nich nie kwapi się do
znalezienia pracy - potrafią tylko narzeckać, jak to im ciężko i ciągle nas
proszą o jakieś zakupy - a to bratu męża trzeba kupić komputer, a to buty na
zimę, a to kurtkę. Uważam, ze utrzymanie go to ich obowiązek i skoro mają za
mało szmalu, powinni poszukać możliwości dorobienia. Oboje z meżem ciężko
pracujemy, sami wyprawiliśmy wesele i kupiliśmy mieszkanie na kredyt. Nigdy
niczego nie dostaliśmy od teściów. Ba, daliśmy im naszą trzyletniego golfa,
kiedy mąż dostał słuzbowy samochód (teraz płaczą, żeby im dawać pieniądze na
przeglądy i ubezpieczenie, bo oczywiście nie mają).
Szlag mnie trafia, że mam jeszcze teściów na utrzymaniu i nie chodzi tylko o
pieniądze, ale przede wszystkim o zasady. Moi rodzice ciężko pracują i nawet
czasem podsuną nam parę złotych, a teściowie dokładnie odwrotnie.
Myślicie, ze powinniśmy z mężem z nimi porozmawiać?
Bardzo prosze o rady, bo mam już tego serdecznie dość.
Pozdrawiam