dzaga21 06.04.06, 20:28 Kocham go, bardzo, co ja mam zrobić żeby on pokochał mnie nad zycie. Co zrobić. Jesteśmy związkiem na odległość i czuję ze wymyka mi się spod skrzydeł miłości ;( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
caysee Re: Co ja mam poradzić 06.04.06, 22:42 Widywac sie jak najczesciej, rozmawiac telefonicznie jak najwiecej :) A ile km was dzieli? Odpowiedz Link
annubis74 Re: Co ja mam poradzić 07.04.06, 08:41 i tak szybko jak się da zmniejszyć dystans, jaki Was dzieli... Życzę powodzenia, chociaż niestety moja wielka miłośc na odległość nie wypaliła... rozwiała się... a może po prostu nie była taka wielka? Odpowiedz Link
dzaga21 Re: Co ja mam poradzić 07.04.06, 10:14 Sądzicie że zlikwidowanie odległości sprawi ze przeżyjemy "drugą miłość" Odpowiedz Link
asiakal Re: Co ja mam poradzić 08.04.06, 08:13 Nie sprawi! Prawdziwa Miłość nie boi się odległości! Odpowiedz Link
ojejkuniu Re: Co ja mam poradzić 08.04.06, 09:43 jak nie przeżyjecie to widocznie nie była to miłość obustronna i nie ma czego żałować:) Odpowiedz Link
annubis74 Re: Co ja mam poradzić 08.04.06, 11:48 Chyba nie do końca, zależy czy dzieli ich 20 czy 200km, jak często się widują, spędzają razem czas, a poza tym czy myślą o tym związku poważnie, czy raczej na tu i teraz. Największa miłość mojego życia (albo tak mi się tylko wydawało, że najwieksza)miała miejsce na odległość, mieliśmy podobe pasje, podobny sposób myślenia o zyciu i strasznie nas do siebie ciągnęło, ale dzieliły nas 2000 km. i chroniczny brak czasu na spotkania częssze niż kilka razy w roku... Odpowiedz Link
ojejkuniu Re: Co ja mam poradzić 08.04.06, 11:58 dla mnie nie zależy mnie "dzieliło" przez 3 lata 300 km, a znam związki na odległości tysięcy kilometrów dzieliło w cudzysłowiu, bo jak się bardzo chce i kocha właśnie, to mozna sobie poradzić z odległością ktos mi kiedyś powiedział mądre słowa: z odległością, rozłączeniem w związku jest tak, że jeśli związek jest słaby to oczywiście nie przetrwa, natomiast jesli jest mocny to to go jeszcze tylko wzmocni pewnie, że jest trudno ale w dzisiejszych czasach telefonów, internetu chyba jednak łatwiej trzeba tylko bardzo chcieć tylko, że chcieć muszą obie strony:/ Odpowiedz Link
annubis74 Re: Co ja mam poradzić 08.04.06, 12:03 zgadzam się, ze odległośc nie zawsze musi być przeszkodą, związek moze przetrwać jakiś czas na odległośc jeśli wie się do jakiego celu się zmierza, a poza tym wiedząc że kiedyś rozłąka się skończy... Odpowiedz Link
justynka.d Re: Co ja mam poradzić 08.04.06, 15:32 mam dokładnie ten sam problem co Ty..kocham mężczyzne, który mieszka 150 km ode mnie, mamy mozliwość spotkac sie tylko w weekend, ale tez nie co tydzien..czasem nie widzimy sie miesiąc, tez mam wrazenie, ze ta miłość z jego strony gdzies sie rozpływa, choć on wciąż zapewnia mnie ze kocha, musi jednak zbudować silny grunt, abysmy mogli w koncu zamieszkać razem(jest w trakcie budowy domy i twierdzi ze razem tam sie wprowadzimy)to potrwa jeszcze ok 1,5 roku, wiec ja postanowiłam dać czas czasowi,bo co ma byc to bedzie, na siłe go nie zatrzymam, jesli mnie kocha,jesli to prawdziwa miłość to prztrwamy ten czas bycia oddzielnie, jesli nie wytrzymamy, to znaczy ze nie jestesmy sobie przeznaczeni, pozoztaje mi czekać..wierze w te miłość i wierze ze bedzie dobrze i tobie również zycze powodzenia, pozdrawiam Justyna z Torunia.. Odpowiedz Link