24.04.06, 11:54
Właściwie nie wiem gdzie mam się zwrócić o pomoc mam ogromny problem z samą
sobą. Jestem mężatką od 7 lat, prawie 1,5 roku temu urodziłam córeczkę bardzo
pragnęłam tego dziecka.Moje małżeństwo było udane, niestety przez moje
zachowanie w stosunku do mojego męża wszystko się zmieniło.Pewnie zapytacie
jakie zachowanie?? A więc nie potrafie spokojnie rozmawiać z mężem o zwykłych
codziennych sprawach,bardzo często się z nim kłóce o drobne rzeczy,jestem
drażliwa i czepiam się drobnostek.Próbowałam nad sobą pracować, zmienić się
ale nie umiem, każda próba kończy się porażką. Już nie wiem co robić :( jeśli
dalej będe tak postępować moje małżeństwo może się rozpaść, a tego bym chyba
nie przeżyła :( licze na to że może znajdzie się ktoś kto będzie mógł mi
pomóc...
Obserwuj wątek
    • domi_mikolka Re: Zagubiona 24.04.06, 12:18
      nie wiem czy będziesz zadowolona z mojej rady, ale uważam, że powinnaś
      porozmawiać z psychologiem. może po urodzeniu dziecka ilość Twoich obowiązków
      wzrosła do tego stopnia, że sobie z nimi nie radzisz albo uważasz, że nie
      podołasz wychowaniu dziecka i swoją frustrację wyładowujesz na mężu, chcesz w
      ten sposob zwrocić jego uwagę na Twoje problemy, których być może on nie
      dostrzega. spróbuj wsłuchać się w siebie, bo takie zmiany w zachowaniu nie
      biorą się znikąd - jeśli domyslasz się co może być ich przyczyną, porozmwaiaj o
      tym szczerze z mężem, ale nie rób mu wyrzutów, staraj się zrobić to na
      spokojnie. prawdopodobnie nie od razu rozwiążesz ten problem, ale uważam, że
      trzeba szukać pomocy - u specjalisty, w poradni rodzinnej, w sobie i mężu.
      trzymam kciuki, powodzenia!
      • irlaaa Re: Zagubiona 24.04.06, 12:29
        a dlaczego dochodzi do kłótni?? krzyczysz?? masz pretensje??
        Jak tak, to może spróbujcie przez jakiś czas komunikować sie za pomocą listów a
        nie rozmowy? może spowoduje, to że się wyciszysz i nie będziesz taka kłótliwa.

        Zakomunikuj męzowi, ze nie chcesz się kłócić i że nad sobą pracujesz. Inaczej
        spojrzy na tą sytuację.
    • kasica_33 Re: Zagubiona 24.04.06, 13:07
      Przyczyną twojego rozdraznienia jest może maluch dla którego poświęcasz więcej
      czasu i na nim skupiasz swoja uwagę.Może też nadmiar obowiązkow po urodzeniu
      dziecka i brak pomocy ze strony męża doprowadza cię do furii.Moja rada jest
      taka...postaraj się mieć więcej dystansu do tego wszystkiego.Pozwól na to
      byście razem zajmowali się dzieckiem to wtedy może wasze relacje będą
      lepsze.Staraj się dużo rozmawiać z mężem i nie robić żadnych powodów do
      kłótni,po prostu ciszczie się sobą i waszym maleństwem.Zastanów się czy warto
      jest swoimi chimerami spowodować nie daj boże jakąś separację między wami albo
      rozstanie.Jeśli naprawdę się kochacie to na pewno wszystko się jakoś ułoży
      tylko nic na siłę.Głowa do góry i więcej pozytywnych myśli:)Pozdrawiam
      • anetakoz1 Re: Zagubiona 24.04.06, 13:39
        Dziękuje bardzo za radę i wsparcie, było mi to bardzo potrzebne.Mam nadzieje,że
        zmiany jakie będe powoli wprowadzać w swoje życie poskutkują bardzo mi na tym
        zależy bo to małżeństwo jest dla mnie wszystkim...
    • apple19 Re: Zagubiona 24.04.06, 13:51
      Dobrze chociaż że rozumiesz że żle robisz i nie zwalasz winy na nikogo a to juz
      połowa sukcesu ze mozna coś zrobic żeby było dobrze.Popracuj nad sobą,pomyśl że
      byłoby ci trudno samej wychowywać dziecko bo rozumiem że męża masz dobrego?W
      każdym najbardziej kochającym się związku sa nieporozumienia ale trzeba umiec
      tez panować.Czasem za dużo o jedno słowo i już kłotnia się zaczyna potem każde
      żałuje ze nie potrafiło sie powstrzymać.Myślę ze sobie poradzisz bo sama piszesz
      ze widzisz swoje błędy.Nie ma specjalnej recepty dla ciebie kazdy musi
      indywidualnie umieć pielęgnować swój związek.Poproś męza też o
      wyrozumiałośc,powiedz mu ze masz czasem trudne dni ale ty tez panuj nad sytuacją.
    • tumoi Re: Zagubiona 26.04.06, 12:58
      Zbytnia drażliwośc pojawia się również przy kłopotach z tarczycą
    • kiecha3 Re: Zagubiona 26.04.06, 18:14
      a może jak czujesz że zaraz wybuchniesz...to odwróc sie od męża... wyjdz do
      drugiego pokoju.. zrób cokolwiek co cie odciągnie od powodu nerwów...

      P.S. tylko uprzedż męża.. żeby się nie obraził...

      P.S.2. moim zdaniem musisz wziąc trochę na luz.. nie jestes superkobieta że by
      wszystko robić na 100%... czasem trzeba odpuścic sobie np pranie, czy zmywanie..
      no i troche więcej humoru.. czasem łatwiej jest po porostu sie śmiac niż biadolić..
      pozdrawiam
    • mynia_pynia Re: Zagubiona 27.04.06, 09:09
      Ja może się nie czepiam cały czas, ale raz na pół roku mi się zdarza i jak już
      czuje że zaraz zabije, bo jestem strasznie narwana, to biore psa, paczke fajek
      i ide na spacer, choć by to była północ. Tak po dwóch fajkach mi spada
      ciśnienie i wracam zadowolona i szczęśliwa do domu.
      I najlepsze że wtedy się dziwie że mój facet jeszcze jest zły ;)
      • kachaa17 Re: Zagubiona 28.04.06, 10:31
        jestem ciekawa czy przypadkiem nie jestes dzieckiem alkoholika? wbrew pozorom
        to ma duży związek ze sprawą. Ja miałam podobnie i okazało się ze to wyrastanie
        w alkoholowej rodzinie jest przyczyną. A na to moze pomóc chyba tylko
        psychoterapia.
        • anetakoz1 Re: Zagubiona 30.04.06, 11:10
          kachaa17 napisała:

          > jestem ciekawa czy przypadkiem nie jestes dzieckiem alkoholika? wbrew pozorom
          > to ma duży związek ze sprawą. Ja miałam podobnie i okazało się ze to
          wyrastanie
          >
          > w alkoholowej rodzinie jest przyczyną. A na to moze pomóc chyba tylko
          > psychoterapia.

          Niestety jestem dzieckiem alkoholika i wiem że moje dzieciństwo ma wiele
          wspólnego z tym jak dziś radze sobie w codziennym życiu.Na razie staram się
          sobie pomóc samodzielnie jeśli sobie nie poradze to na pewno skorzystam z
          psychoterapii.
    • agatajulka Re: Zagubiona 01.05.06, 14:21
      Jesteś przemęczona . ja to również przechodziłam a w moim małżeństwie nie działo
      sie najlepiej. teraz moja mala ma 4,5 lat i wszystko wraca do normy. mamy więcej
      czasu dla siebie.jak to możliwe postarajcie sie czasami gdzieś wychodzić-sami i
      nie dzwonić do domu co 5 minut z pytaniem co u dziecka. ciężkie ale sie da.
      Nic na siłe -kwestia czasu. wiem co mówie.
    • agnessob Re: Zagubiona 01.05.06, 22:41
      Spróbójcie razem gdzieś wyjechać. Pare dni nad jeziorem na pewno was zbliży.
      Nadmiar obowiążków może przytłaczać partnera i ciebie. Zmiana otoczenia na pewno
      wpłynie pozytywnie na twój związek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka