annajustyna 24.05.06, 18:40 Oczywiscie drzwiczkami od szafki w kuchni (jelsi mozna powiedziec, ze mamy kuchnie...) Mam to po mamie...Tez zawsze zapomni zamknac szafki i sie regularnie wali:((((. Ostatnio prawie nos sobie zlamala... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasica_33 Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 18:55 Heh to witam w klubie:)Ja też zawsze mam problem z zamykaniem szafek kuchennych i często niestety chodzę z guzem:)Ale na szczęscie mój facet mnie w tym wyręcza:...i chwała mu za to:)Pozdr Odpowiedz Link
caysee Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 19:33 Ja jeszcze sie do swojej nowej kuchni nie przyzwyczailam (dopiero miesiac w niej kucharzylam) i ciagle sie obijam o okap:) Raz tez walnelam sie o drziczki od.. lodowki. Sama nie wiem jak to mozliwe. Ale u mnie to duzo rzeczy jest mozliwych, bo lamaga jestem :) Odpowiedz Link
szara82 Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 20:15 Mój R. stłukł ostatnio kufel piwa o framugę drzwi kuchennych... Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 20:26 A ja własnie wyprodukowałąm Lasagne na jutrzejsze babskie picie:) I nic nie stłukłam, nie skaleczyłam się, ani w ogóle zadnych szkód:) Święto w domu:) Odpowiedz Link
chiara76 Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 20:27 daria_nowak napisała: > A ja własnie wyprodukowałąm Lasagne na jutrzejsze babskie picie:) I nic nie > stłukłam, nie skaleczyłam się, ani w ogóle zadnych szkód:) Święto w domu:) heh, aż nabrałam ochoty na tę lasagnę;) Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 21:07 A to serdecznie zapraszam:) Uprzedzam ino, ze jest tuczące, cięzkie i cholernie dobre:) Nie da sie ukryć, ze samo w sobie stanowi protest przeciwko dietom:) Teraz stoi na blacie i protestuje:) Może mu transparent wetknę:) Odpowiedz Link
caysee Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 21:01 Ile robilas te lasagne? Ja ostatnio robilam pierwszy raz i zajelo mi to chyba z 2,5 godziny! Poza tym przy uzywaniu piekarnika zawsze na bank sie oparze:) Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 21:08 Ja mam wprawę:) Całe 30 minut:) no plus pieczenie. Chcesz banalny przepis? Zawsze się udaje, choc trzeba nabrać wprawy, żeby robić je migiem:) Odpowiedz Link
chiara76 Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 21:15 daria_nowak napisała: > Ja mam wprawę:) Całe 30 minut:) no plus pieczenie. Chcesz banalny przepis? > Zawsze się udaje, choc trzeba nabrać wprawy, żeby robić je migiem:) ja chcę przepis:)) Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 21:26 A proszę uprzejmie. Uprzedzam, ze celem skrócenia trwania gotowania, trzeba symultanicznie wykonywać sosik beszamelowy i czynności okołofarszowe:). Lecimy: roztapiam w rondelku ok. 1,3 kostki masła. Następnie zaglądam w rondel, dumam chwilę i dokładam kawałek - tak do równej połowy. Rozpuszczam. Dosypuję mąkę nie tyle na zasmażkę, co na cholernie gęstą zasmażkę (prawie jak ciasto). Wlewam 3/4 litra tłustego mleka. Mieszam. Często mieszam. Zcieram ok. 1/3 gałki muszkatołowej na drobnej tarce. Wrzucam. Dodaję ok. 2/3 łyżeczki cukru i soli. Po zgestnieniu - zdejmuję z gazu. Kroję wieeeeelką celulę w kostkę, ale nie za drobno. Zeszkloną na łyżce oliwy wrzucam do oddzielnego gara. Podsmażam indyka mielonego, tak, zeby odparować płyn. I do gara. Podsmażam ok. 1/2 żółtej i 1/2 czerwonej papryki. I do gara. Wlewam tam również opakowanie pulpy pomidorowej (lub puszkę odskurzonych pomidorów). Wciskam 3 duże zęby czosnku. Kroję drobniuśko 1/2 pęczka bazyli, parę listków oregano. Wszytko mieszam - oczywiście solę i pieprzę:) I teraz z górki- brytfankę smaruję olejem i kłądę 1szą warstwę suchego ciasta, smaruję beszamelem, nakładam farsz (nie za grubo), posypuję startym serem i znów warstwa ciasta, beszamel, farsz, ser, ciasto... I tak do wyczerpania zapasów:). Kończę cistem, beszamelem i serem:) 30 minut w piekarniku na nawiewie:) Tym sposobem zdobywa się podziw rodziny, miłość mężczyzny oraz przy częstym stosowaniu...kilka kilogramów:) Odpowiedz Link
caysee Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 21:45 Dzieki za przepis! :) Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 24.05.06, 21:48 A proszę bardzo:) jak wypróbujesz, to powiedz jak się udało i czy "robiło się" krócej:) Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 25.05.06, 11:44 > (lub puszkę odskurzonych pomidorów) Hehehe, świetne słowo! My mówimy - pomidory po peelingu ;) Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 25.05.06, 11:49 Dzieki:) Tylko w pośpiechu byka strzeliłam:) Odskórzone miało byc:) Po peelingu - jak widać jest w tym samym klimacie:))) Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 25.05.06, 12:20 Ale Ty jesteś taka patriotyczna, a my paskudnie kalkujemy z angielskiego ;))) Oj, wróżę Ci wielką karierę w IV RP ;PPP Odpowiedz Link
aiczka Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 25.05.06, 09:23 > Raz tez walnelam sie o drziczki od.. > lodowki. Sama nie wiem jak to mozliwe. A ja wiem. Zrobiłam to już w sklepie (dwa razy) i dlatego feralnego moedlu nie kupiłam. To się dzieje, kiedy występuje kombinacja: silnie zasysające się drzwi + nisko umieszczony uchwyt. Musisz się pochylić, żeby za niego pociągnąć a drzwi otwierają się nagle i walą w głowę. Odpowiedz Link
conejito13 annajustyna 25.05.06, 10:04 ania, jak tam glowa? mam nadzieje, ze przeszlo bez wiekszych problemow (czyt. guzow jak kaktus;) Odpowiedz Link
annajustyna Zyje!!! 25.05.06, 13:28 Boli mnie co prawda caly prawy luk brwiowy, ale chyba wstrzasnienia nie mam...T. zdobywa Alpy, a ja mam dlugi weekend na siebie, czyli troche na nauke, troche na zeznanie podatkowe (bleee), troche na sprzatanie /nawet bardzo na to ostatnie:(. Serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 25.05.06, 11:36 Oj, Aniu... Proponuję założyć stowarzyszenie "Uważne Inaczej" albo coś takiego ;) Mnie się ostatnio udało tak pięknie wcelować róg szafki w oko, że gdyby nie okulary - które nie wiem jakim cudem wytrzymały - całkiem możliwe, że dzisiaj nosiłabym gustowną opaskę a'la kapitan Hook. Albo i bym nie nosiła, bo MMŻ, który ciągle ma mi za złe, że nie uważam i nie dbam o siebie wystarczająco, rozniósłby mnie na strzępy ;))) Serdecznie ściskam! :) Odpowiedz Link
annajustyna Bo to wina konstrukcji:)))) 25.05.06, 13:30 Szafki wisza na zlej wysokosci - gdybym byla wzrostu mojego T., to zagrozenia by nie bylo. Albo gdybym byla bardzo malenka. Majac wzrost przecietny jestem dyskrynimowana!!!! ;) Odpowiedz Link
bacha1979 Re: Jak sie dzisiaj walnelam w leb!!! T. mnie cuc 25.05.06, 13:30 Ja jeszcze w trakcie studiów się tak pieknie "załatwiłam". Chodziłam jakieś 2 tygodnie z limem pod okiem. Odpowiedz Link