agusia842
03.06.06, 21:31
Czesc wszystkim
Zaczne od tego ze jeszcze nie jestem mezatka ale mam narzeczonego z ktorym
jestem 5 lat i data naszego slubu jest wyznaczona na 25 sierpnia w przyszlym
roku(mamy juz sale, kamerzyste, fotografa i zespol)Ale mam taki ,,malo-duzy"
problem mianowicie chodzi o to ze moj misio jest o mnie cholernie zazdrosny
wrecz zaborczy ciagle chcialby mnie kontrolowac,sprawdzac z kim jestem i co
robieNawet jak jestem u swojej rodziny to on widzi w tym problem bo boi sie
ze go zdradze czy poznam kogos i czesto sie klocimy z tego powoduNie sprawdza
dla mnie telefonu ale czasami sobie cos ubzdura i nie jest miedzy nami wtedy
nie zadobrzeJest to meczace dla mnie bo na kazdym kroku jestem o cos
podejrzewanaTeraz jestesmy na odleglosc(ja w Polsce on w Londynie)ale jak
bylismy razem czy tutaj czy tam to bylo tak samoCzasmi potrafi powiedziec ze
jestem naiwna i ze jak bede z kims innym-niewiem czemu to mowi bo niedaje mu
do tego powodu to ten ktos mnie tylko wykorzysta i bede plakala
Mam dosc tego podejrzewania mnie zebym ja chociaz dawala mu do tego powody
ale ja nie siedze ciagle w domu z nikim sie niespotykam nawet za czesto z
kolezankami tez bo on mysli ze my tylko wychodzily na podryw
Niewiem czy to jest oznaka milosc czy czego ale ja mam dosc
Nie to zeby byla tak zaqwsze u nas kazdego dnia ale czasmi dzwoni do mnie i
mowi mi ze zaraz zadzwoni do swego kolegi i sie dowie co zrobilam
Dziewczyny napiscie mi prosze co o tym sadzicie i czy to sie zmeini po slubie
jesli zle napisalam jkaies wyrazy to przepraszam ale jestem zdenerwowana bo
znowu mnie posadzil ze zamiast sie uczyc w szkole(studiuje) to ja romansuje z
jakismis typkami(chyba ufolutkami)Jeszcze czasmi jak juz dojdzie do spiecia
miedzy nami to po klotni nawet czasmi nie przeprosi a jeszcze sie obrazi ze
ja krzyczalam
Prosze pomozcie