Dodaj do ulubionych

Mam na palcu...

27.06.06, 10:07
pierścionek zaręczynowy :-)
Dostałam dokładnie tydzien temu, z zaskoczenia totalnego, aż sie poryczałam
ze wzruszenia taką mowę luby palnął. A sceneria była piękna...
Śliczny jest.

Tak się tylko pochwalić chciałam.
Obserwuj wątek
    • popea1 Re: Mam na palcu... 27.06.06, 10:16
      :)
      • azurro69 Re: Mam na palcu... 27.06.06, 11:04
        gratulacje :)))
    • monjan Re: Mam na palcu... 27.06.06, 11:27
      chwal sie na zdrowie
      gratulacje
    • caysee Re: Mam na palcu... 27.06.06, 11:30
      No to gratuluje:) A na kiedy planujecie slub?
      • ich11 niedługo po chrzcinach! 27.06.06, 11:55
        Wer zur Taufe nicht kommt, wird zur Hochzeit nicht eingeladen!
    • viinga Re: Mam na palcu... 27.06.06, 11:58
      gratulacje:)
    • ewelita Re: Mam na palcu... 27.06.06, 12:17
      Kiedy ślub? Nie wiem! Narazie "zaręczył, że mnie weźmie". Za jakiś czas będą
      oświadczyny, to już z datą. W najblizszym czasie mam małe zamieszanie, więc
      mysle, że ślubik dopiero zimą, albo na wiosne.
      Cholera, nie spytałam o datę, taka przejęta byłam :-)

      A własnie pytanie moje - czy zaręczyny = oświadczyny? Bo mój luby spytał, czy
      chcę udać sie z nim w podróż na całe życie - chcę, więc sie zgodziłam, ale nie
      oswiadczył się, czyli nie spytał czy za niego wyjdę. Dla niego (i dla mnie)
      zaręczyny, to deklaracja checi bycia razem, oswiadczyny, to zamiar poślubienia.
      Dobrze myślę, czy to może to samo? Czy to trzeba określać od razu datę?
      • lamia78 Re: Mam na palcu... 27.06.06, 14:28
        a jakie to ma dla ciebie znaczenie??
      • ewma Re: Mam na palcu... 27.06.06, 14:38
        U nas były zaręczyny też z zaskoczenia.Siedzieliśmy i wymyśliliśmy że najlepiej
        pasuje nam ślub w czerwcu.Pojeżdziliśmy po restauracjach i niestety terminy
        były tylko na początku sierpnia i września więc wybraliśmy termin 8 września a
        potem było spotkanie z rodzicami i ustalanie wszystkiego.
        O rany jaka szkoda że to już za nami!
      • espree Re: Mam na palcu... 27.06.06, 14:39
        hmmm dla mnie (nas) zaręczyny i oświadczyny to to samo.
        zupełnie nie widzę różnicy...

        a ustalenie daty ślubu zależy od Was. my nic nie ustalaliśmy przez pól roku aż
        nagle stwierdziliśmy, że pobierzemy się w najbliższym możliwym terminie ;)
      • ich11 to jeszcze Ciebie nie wziął? Kupuje kota w worku? 27.06.06, 15:03
        Czeka na noc poślubną? ;)))
      • paolo30 Re: Mam na palcu... 28.06.06, 10:23
        Zaręczyny to nie oświadczyny. (aczkolwiek teraz tak sieto rozumie).
        Uwzględnij, że ok. 40 % par zrywa zareczyny i - pomimo wręczenia wcześniej
        pierściona i złożenia deklaracji - rozstają się.
        Nie można więc absolutnie stawiać znaku równosci: zaręczyny=będzie ślub.
        Zaręczyny, pierścionek, mają pokazać że wasza znajomość to jest poważny zwiazek
        uczuciowy a nie przelotne koleżeńśtwo. I tyle.
    • ewelita Re: Mam na palcu... 27.06.06, 15:51
      He, he, - zaręczył, że mnie weźmie - tzn za zonę weźmie :-)
      Jakie to ma dla mnie znaczenie? Zaręczyny mają dla mnie duże znaczenie, to
      deklaracja, że traktujemy nasz związek poważnie, że planujemy przyszłość -
      wspolna. To nasze odczucia. A co do różnicy zaręczyny=oświadczyny to dla mnie
      znaczenia nie ma. Stwierdzam tylko fakt, ze oświadczyn nie bylo, bo o rekę nie
      prosil, daty nie ustalono, nawet nie określono w czasie. W zasadzie to ja teraz
      do ślubu głowy nie mam.
      Ale cieszę się jak dzika świnka!! Gapię się na ten pierścionek i uśmiecham pod
      nosem. Choć wiele z was stwierdzić może, że jest brzydki, zwykły taki, czy
      jeszcze jaki ale dla mnie jest najpiekniejszy i najcudownieszy, bo od niego!
      • tes_sa Re: Mam na palcu... 28.06.06, 21:45
        I niech to szczescie wam towarzyszy. U nas, moj maz oswiadczyl mi sie, proszac
        mnie o zostanie jego zona. To byly tylko takie nasze zareczyny z pierscionkiem.
        pierscionek poszedl do pudelka na kilka dni. Kilka dni pozniej zaprosilismy
        naszych rodzicow na kolacje; sami ja przygotowalismy i wtedy oficjalnie moj
        maz, wtedy narzeczony, poprosil moich rodzicow o moja reke i pierscinek
        oficjalnie zaja miejsce na moim palcu. O dacie slubu rozmawialismy pozniej.
        Najpierw miedzy soba, potem z rodzicami.
        pozdrawiam serdecznie
        • izabela.16 Moje ZARECZYNY>>>>> 11.07.06, 11:01
          mnie chlopak wzial do marketu poszlismy ot tak pochodzic sobie po sklepach po
          jubilerach...ja patrzyalm bardziej na obraczki aon nakierowal mnie na
          pierscionki.pokazalam mu taki jeden on zapyatl czy nprawde mi sie podoba.....i
          poprosil o spakowanie expedientce.aze rozmiar pasowal ten zwystawy to powedrowal
          ...do podelka.ja bylam wciezkim szoku i juz pol roku czekam na zareczyny bo on
          wymyslil cos fajnegono i fajna date.pierscionek m mala plecionke,jest strasznie
          cienki zloty, prawie niewidoczny zmalym oczkiem..firmowy aparta i kosztowal
          100zl.bylam przeciez przy zakupie:)pozdr i gratulacje
      • miauka Re: Cieszenie sie jest fajne :-) 13.07.06, 12:35
        Jakos nie ruszaja mnie zupelnie takie romantyczne sytuacje, ani zareczyny, ani
        oswiadczyny, ani tym bardziej sluby, ale jest cos niesamowicie fajnego i
        zarazliwego w Twojej radosci. Obys nigdy nie stracila tej umiejetnosci cieszenia
        sie!
        Zycze serdecznie powodzenia :-)
    • aserath Re: Mam na palcu... 11.07.06, 11:10
      gratulacje!!! :D
      • 17lipiec1976 Re: Mam na palcu... 13.07.06, 15:32
        ale pieknie:) gratuluje
    • ladylike_a Re: Mam na palcu... 14.07.06, 23:43
      Witam,
      Gratuluję z całego serca (tym bardziej, że wiem o czym mówię - hihihi) - niby
      noc już późna, a ja spać nie mogę, bo od dziś też mam na palcu Ten Pierścionek.
      Pojechaliśmy na kolacyję, bo to nasza 10 rocznica, a On nagle - buch na kolana
      z pierścionkiem w ręce i czy zostanę Jego żoną się pyta. No to ja w ryk
      szczęścia i pokiwałam, że tak :-)))
      Przy kolacji konsekwentnie kontynuował wątek i wyszło na to, że wrzesień 2007.
      Ale się cieeeeszęęę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka