Dodaj do ulubionych

oszczędność w przyjemnościach

04.08.06, 10:14
Mój mąż jest oszczędny i to we wszystkich możliwych sferach. Najgorsza jest
jego skąpość w sprawianiu mi przyjemności. Chciałabym zeby czasem powiedział
mi coś miłego, żeby dał mi znak że mu się podobam...
To dla mnie duży problem, jestem naprawde atrakcyjną kobietą i mężczyźni
zwracają na mnie uwagę, czasem jak idę z mężem i wiem że on to widzi to czuję
się paskudnie, on odwraca głowę i udaje ze nie zauważył. Te wszystkie
spojrzenia obcych facetów nie mają żadnego znaczenia i nie są nawet
przyjemne, a wręcz sprawiają przykrość kiedy od własnego męża nigdy nic
miłego nie usłyszę.Ja tylko dla niego chcę być piękna, inni mnie nie
obchodzą. Owszem, wiem że dzialam na niego i czasem lubi patrzec na mnie
kiedy jestem naga, ale nigdy nic nie mówi. Nie umiem upominać się o
komplementy, to dla mnie upokarzające. Dlaczego tak jest?
Obserwuj wątek
    • yehudee Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 10:35
      Tacy już są faceci...
      Poczytaj sobie tutaj: atrapa.net/chains/manifest.htm
      Mimo, że jest to w formie żartu, to jednak jest w tym duuużo prawdy.
      Jasne, nie każdy facet taki jest. Ale facetom zdecydowanie bliżej do tego
      stereotypu niż kobietom. A jak to zmienić? Chyba trzeba było przed ślubem :)
    • caysee Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 10:48
      > Dlaczego tak jest?

      A spytalas sie go o to? Co powiedzial?
      • kicek23 Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 11:08
        powiedział,ze przecież wiem ze mus sie podobam i po co to gadanie w kolko. On
        nie rozumie, że mi potrzebne słowa i wcale nie w kolko, ale raz na jakis czas...
        • caysee Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 11:36
          A przed slubem tez ci nie mowil, ze mu sie podobasz?
          • kicek23 Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 11:42
            No właśnie przed ślubem to się wręcz zachwycał:)) Teraz już zaklepane, oklepane
            i nie ma o czym gadać. Wiesz to tak jakby mnie nie chciał rozuscic za bardzo,
            albo trzymać w ryzach, sama nie wiem. Ja staram się mu często(bez przesady)
            mowić jaki jest mądry i chwalić za różne drobiazgi, wiem ze to lubi.
            • yehudee Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 11:48
              zaraz, zaraz... Czyli on ma Ci mówić że jesteś piękna a Ty jemu że jest mądry?
              Ciekawy podział, zaiste :)))) Ehhh... A jak on by Ci powiedział że jesteś mądra
              a Ty jemu że jest przystojny, to co by się stało?
              • czekolada_orzechowa Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 12:19
                stałoby się, stało, Yehudee:)) Jak baba jest za mądra, to jej siusiak wyrasta,
                nie wiedziałeś o tym?
                A mężczyzna musi być trochę ładniejszy od diabła.
                Kocham tarzać się w stereotypach:D
              • kicek23 Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 12:22
                Nic by się nie stało, ja akurat pisze o potrzebie poczucia bycia atrakcyjną
                fizycznie w oczach mężczyzny mojego życia, akurat tego mi brakuje. Jeśli chodzi
                o atuty intelektualne to świetnie współgramy między sobą, na tej płaszczyźnie
                nie potrzebuję dowartościowania.Fakt, częstomówię mężowi że mnie pociąga
                fizycznie, albo że było mi z nim dobrze, nie wiem natomiast jaki jest sens
                mówienia mu ze jest przystojny( on tego nie potrzebuje) z resztą dla mnie
                akurat jako dla kobiety mniejsze znaczenie ma wygląd i pociąga mnie całość jego
                męskiego wizerunku.
                • yehudee Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 12:35
                  I sama znalazłaś odpowiedź. Nie widzisz sensu mówienia mu czegośtam, bo nie to
                  jest kluczowe. Może on ma tak samo?
                • caysee Re: oszczędność w przyjemnościach 04.08.06, 12:37
                  > nie wiem natomiast jaki jest sens
                  > mówienia mu ze jest przystojny( on tego nie potrzebuje)

                  A moze potrzebuje tak samo jak ty i tak jak ty nie chce sie dopraszac o
                  komplementy? Facet tez czlowiek ;) i czasami lubi poczuc sie ladny :) Ja
                  swojemu mezowi bardzo czesto mowie, ze mi sie podoba, bo mysle ze kazdemu takie
                  dowartosciowanie jest potrzebne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka