kicek23
04.08.06, 10:14
Mój mąż jest oszczędny i to we wszystkich możliwych sferach. Najgorsza jest
jego skąpość w sprawianiu mi przyjemności. Chciałabym zeby czasem powiedział
mi coś miłego, żeby dał mi znak że mu się podobam...
To dla mnie duży problem, jestem naprawde atrakcyjną kobietą i mężczyźni
zwracają na mnie uwagę, czasem jak idę z mężem i wiem że on to widzi to czuję
się paskudnie, on odwraca głowę i udaje ze nie zauważył. Te wszystkie
spojrzenia obcych facetów nie mają żadnego znaczenia i nie są nawet
przyjemne, a wręcz sprawiają przykrość kiedy od własnego męża nigdy nic
miłego nie usłyszę.Ja tylko dla niego chcę być piękna, inni mnie nie
obchodzą. Owszem, wiem że dzialam na niego i czasem lubi patrzec na mnie
kiedy jestem naga, ale nigdy nic nie mówi. Nie umiem upominać się o
komplementy, to dla mnie upokarzające. Dlaczego tak jest?