agawka77
24.08.06, 12:29
Pomocy!!!
Ja też marzę już o 2-gim dziecku, ale u mnie sprawa jest o wiele bardziej
skomplikowana... Mam 2-letniego synka, którego uwielbiam, ale który tez daje
mi
popalić. Mąż dużo pracuje - rozkręca nowy interes, ale tez z tego powodu ma
sporo długów (na razie, ale nie wiem, czy szybko się ich pozbędziemy). Mamy
małe mieszkanko (sypialnia+kuchnio-jadalnia), więc sypialnię dzielimy w
trójkę,
a jak będzie nas 4...? I nie zanosi się na razie na nic nowego, z resztą,
dopiero niedawno się tu wprowadziliśmy z wynajmowanej kawalerki.
Z drugiej strony czuję w sobie jakies ogromne ciśnienie, że to jest idealny
moment na drugie dziecko, zwł. jesli chodzi o starsze z dzieci. Że za rok juz
będzie wieksza różnica między nimi i to już nie będzie to samo... 3 lata
byłoby
super, ale to już musiałabym zajść w ciążę. Bardzo chcę, żeby mój synek miał
rodzeństwo, choćby po to, żeby miał kogoś bliskiego, gdy kiedyś nas już
zabraknie. Ale boję się że nie podołam. Mój mąż jest niepoprawnym
optymistą,więc nawet nie chcę się go radzić, on nie widzi problemu, chciałby
już następne dziecko, nie rozumie, że póżniej wszystkie obowiązki spadaja na
mnie. A potem tak własnie jest. A ja miotam sie między skrajnościami - raz
bardzo chcę, myślę sobie, że pójdę na zywioł, za głosem serca, a następnego
dnia panicznie, wręcz histerycznie się boję. Poradżcie mi... Proszę...