08.10.06, 15:12
dziewczyny, mam taki problem, a moze nie problem tylko cos z czym nie wiem,c
o mam zrobic, mze ktoras z Was miala podobna akcje i moze mi cos
podpowiedziec. Otoz "od zawsze" podczas stosunku przezywam orgazm
łechtaczkowy i mi to w zupelnosci wystarcza. mojemy mezowi w zasadzie tez, to
znaczy do czsu, az zostal moim mezem. Bo teraz sobie postawil za punkt
honoru, ze musi mnie"nauczyc" przezywac pochwowy. Wiem ze kiedys byl z
kobieta, ktora taki przezywala. Ja sczzerze mowiac zrobilam maly wywiad wsrod
najblizszych kolezanek, i dominuje ten"lechtaczkowy". Skutki sa teraz takie,
ze nasze stosunki trwaja dlugo, ale nestety nie sparwaiaja mi przyjemnosci,
poniewaz maz za wszelka cene dazy do tego pochwowego. W tzw. miedzyczasie
moje napiecie opada i konczy sie na niczym..Co robic?? boje sie ze maz z
braku efektu poszuka takiej pani, ktora ów orgzm przezyc potrafi..
Obserwuj wątek
    • beautiful_joanna Re: orgazm?? 08.10.06, 15:19
      Przede wszystkim orgazm pochwowy sie bardzo rzadko zdarza... a lechtaczkowy jest
      czestszy.
      Teza ze orgazm pochwowy jest 'lepszy' od lechtaczkowy to mit... :P
      Powiedz mezowi, ze ci sie nie podoba to co on robi, ze seks nie sprawia ci
      takiej przyjemnosci juz przez te jego 'starania'... powiedz mu ze ty jestes ze
      swoim orgazmem szczesliwa i on tez powinien byc... i ze cie unieszczesliwia jego
      sposob myslenia i ze boisz sie, ze poszuka sobie wlasnie takiej co ma orgazm
      pochwowy...
      Moze facet w koncu zrozumie.... :/
    • agnes_plus Re: orgazm?? 09.10.06, 13:51
      Powiedz mu dokładnie to samo, co tu napisałaś na forum. Jeśli nie zrozumie, to
      już nie wiem.
    • horpyna4 Re: orgazm?? 09.10.06, 15:07
      Skoro on mówi, że inna z nim przeżywała pochwowy, to Ty mu powiedz, że Ty z
      innym też. Co za palant...
    • czekolada_orzechowa Re: orgazm?? 09.10.06, 15:39
      dwa różne rodzaje orgazmu to mit obalony w latach 80-tych. Orgazm to orgazm,
      bez względu na źródło pochodzenia i nie ma co dawać sobie obcierać otworu
      przez 2 godziny.
      • dr_kaczusia Re: orgazm?? 09.10.06, 15:45
        dosadnie powiedziane ;)))
        • malgorzata_i_mistrz Re: orgazm?? 09.10.06, 17:32
          Ale prawdziwie :)

          ___________________________

          Sanity calms, but madness is more interesting.
    • judith79 Re: orgazm?? 09.10.06, 17:30
      udawaj:P
    • prawie.normalny.facet Re: orgazm?? 09.10.06, 20:59
      to jak on taki "honorowy" to moze mu zaproponuj, zeby w zamian sobie na glowie
      stanal i naplepiej jeszcze uszami klasnal, to moze mu sie nieco na umysle
      rozjasni i zrozumie o co tak naprawde w tym wszystkim chodzi :)))
    • nishka Re: orgazm?? 12.10.06, 13:57
      Jeżeli Twój mąż miałby poszukać sobie innej kochanki tylko z tego powodu że TY
      nie masz orgazmu pochwowego to..byłaby to ŻENADA i paranoja! Mam nadzieję że są
      to tylko Twoje bezzasadne lęki. Najważniejsze w sexie jest to żeby CZUĆ sie
      dobrze , WYLUZOWAC się, a nie stresować RODZAJEM ORGAZMU.
      No ale jeżeli naprawdę aż tak bardzo Ci zalezy, to może tajemnica tkwi w
      pozycji? Ja przy niekórych pozycjach orgazm ten takzwany pochwowy mam a przy
      niektorych mąż mógłby mnie równie dobrze chwycić za palec u nogi i czułabym to
      samo :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka