trish_zarzecki
24.10.06, 18:41
wątek nie na miejscu, ale na "bezpieczeństwie" nikt nie odpowiada, a mi tak
bardzo zależy na opinii kogos doswiadczonego w te klocki, ze powtorzę:
Małżeństwo rozpada się po 30 latach. On tyranizuje dom, psychicznie - od lat,
ostatnio doszło do rękoczynów. Ona czuje sie zastraszona, bezradna, w
depresji. Mysli o rozwodzie ale nie ma siły, nie wie, jak zacząć. Pół życia
spędziła w domu. Chcę pomóc jakoś. Chcę podpowiedzieć jak się zabrac do
rzeczy jeśli chodzi o rozwód (gdyby zaistniała taka potrzeba). Chcę też
dowiedzieć się, gdzie szukac wsparcia. Poradzcie. Pomózcie.