Dodaj do ulubionych

jego ROZKAZY

25.10.06, 13:52
poradzcie cos......tryb rozkazujacy na stale wszedl do naszego zycia: Zrob to
i to, Masz zrobic to i juz itd. Nie wiem, nie mam sposobu na niego, rozmowy
NIC nie daja, tlumaczenia. Podpowiedzcie cos...tyle juz klotni o to bylo...
Obserwuj wątek
    • annb Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 13:53
      agata206 nie rob
      dopoki nie uslyszysz prosze
    • exit.ka Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 13:54
      po prostu nie reaguj na jego polecenia...
      albo odpowiedz krótko, że jak chce wydawać
      komendy to niech sobie kupi pieska i do niego tak
      zwraca, a nie do ciebie
    • agata206 Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:00
      obiecuje, twierdzi ze rozumie a za tydz to samo...
      • kiitek Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:09
        to bądź konsekwentna i olej jego rozkazy
    • magdusinska Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:02
      Na zdanie pozmywaj naczynia odpowiadaj kochanie a może sam byś to zrobił
      proszę. Albo dobrze kochanie umyję naczynia, ale miłoby było gdybyś poprosił.
      Sama nie rozkazuj tylko proś, zawsze miło i zawsze akcentuj słowo proszę. Także
      podziękuj mężowi ładnie za to co zrobił dla Ciebie. I pamiętaj nie kłoć się z
      nim o to i nie tłumacz, nie wdawaj się w dyskusje na ten temat. Po prostu na
      rozkaz odpowiadaj miło. Potrzeba czasu, ale powinno zadziałać. Ja tak miałam
      jak Twoj mąż i ta metoda poskutkowała.
      • agata206 Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:05
        dzieki. zobaczymy jak bedzie o ile starczy mi cierpliwosci...
      • kiitek Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:09
        jasne,na jego rozkazy jeszcze milo odpowiadac,rzeczywiscie metoda..
    • kiitek Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:08
      Olej jego tryb rozkazujący..i już
      • agata206 Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:15
        ale mnie to wkurza ze on tak do mnie mowi, na poczatku tego nie bylo, nie chce
        zeby tak sie zachowywal bardzo go kocham ale swoim zachowaniem odsuwa sie tylko
        ode mnie..
        • kiitek Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:22
          agata206 napisała:

          > ale mnie to wkurza ze on tak do mnie mowi, na poczatku tego nie bylo, nie chce
          > zeby tak sie zachowywal bardzo go kocham ale swoim zachowaniem odsuwa sie
          tylko
          > ode mnie..

          skoro nie reaguje na Twoje prośby,żeby o tym porozmawiać,to nie wiem. a może
          psycholog?
          • agata206 Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:24
            wiecie co, naprawde mam znim problem do psychologa nie pojdzie napewno bo
            przeciez on sie czuje swietnie a najgorsze jest to ze to sie zdarza coraz
            czesciej o byle g.... takie teksty, a wczesniej sloneczko to sloneczko tamto a
            teraz czuje sie jak bym zyla z dyrektorem!! okropne to jest
            • annb Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 14:35
              prosze
              badz glucha na rozkazy
              da sie
              a jak sie nie da to mow
              tutaj jest dom i rodzina
              rozkazywac mozesz w pracy
              :-)
              • wytrwala Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 16:28
                olewac gdy powie w trybie rozkazujacym to najlepsza rada.
            • horpyna4 Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 19:07
              Przy najbliższej okazji powiedz WYRAŹNIE, że nie jesteś od wykonywania rozkazów
              i jeżeli życzy sobie, żebyś coś zrobiła, to ma to wyrazić w sposób kulturalny.
              On sobie może nawet nie zdawać sprawy z tego, jak się zachowuje.
              Inny sposób to odpowiadanie "tak jest, obywatelu sierżancie". Może załapie, nie
              wiem.
          • magdusinska Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 18:36
            kiitek 25.10.06, 17:49 + odpowiedz

            skoro nie reaguje na Twoje prośby,żeby o tym porozmawiać,to nie wiem. a może
            psycholog?

            Ta psycholog bo mąż proszę nie powiedział, a może rozwód co????????
            • kiitek Re: jego ROZKAZY 26.10.06, 15:26
              rozwód nie,dlaczego?
    • dr_kaczusia Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 16:35
      Agata zagapilas sie, to Ty powinnas zaczac w domu wydawac rozkazy i to od samego
      poczatku ;) A tak... maz sie tym zajal ;)
      • agata206 Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 21:05
        ;) wiem mam slaby refleks. ;) pogadalam dzisiaj z nim, powiedzialam ze jesli
        czegos w swoim zachowanoiu nie zmieni a przynajmniej nie bedzie sie staral
        zmienic to miedzy nami nic wiecej dobrego sie nie wydarzy ..zobaczymy. dziekuje
        za pomoc wam wszystkim, tak to jest jak facet sie maskuje przez pierwsze lata
        znajomosci...
    • domi_mikolka Re: jego ROZKAZY 25.10.06, 21:58
      kiedyś byłam z facetem, który ciągle mi mówił powinnaś to, powinnaś tamto -
      doprowadzało mnie to do szału i między innymi z tego powodu się rozstaliśmy. to
      ja decyduję o tym co powinnam.
    • aserath Re: jego ROZKAZY 30.10.06, 14:53
      agata to nie jest do konca tak ze sie facet maskuje, a traczej ze się hamuje, A
      potem to juz mu wszystko puszczai wylazi jego prawdzie "ja" na wierzch. MAsz
      racje, olewaj jego komendy, a następnym razem jak wyda ci rozkaz weż i
      zaszczekaj to go wyprowadzi z równowagi i zaskoczy :) A potem dalej olewaj
      komendy. :D
      • justysialek Re: jego ROZKAZY 30.10.06, 21:32
        Gdyby mój poślubiony powiedział do mnie : Justyna, umyj naczynia!
        Rozkazującym tonem, nieznoszącym sprzeciwu, to bym odpowiedziała, zupełnie
        spokojnie: Sam umyj.
        I wcale bym się nie denerwowała, bo nie ma sensu. On po prostu musi zrozumieć,
        że te jego "rozkazy" nie działają!!! Jak się przekona, że bez "słoneczko,
        kochanie, mogłabyś coś dla mnie..." nic dla niego nie zrobisz, to natychmiast
        tak zacznie! ale jedna rzecz - przyuważ, czy np jak się spieszysz i jesteś
        zdenerwowana, to sama tez tak nie mówisz. Może on się od ciebie nauczył, że tak
        można. A jesli nie, to bądź dobrym przykładem i niech się od ciebie uczy, że
        tak NIE można!
        • agata206 Re: jego ROZKAZY 01.11.06, 19:31
          zobaczymy, narazie sie wyciszyl, mniejmy nadzieje ze na dlugo bo pana dyrektora
          w domu nie chce co ciekawe wczesniej byl zupelnie inny.
    • romano35 Re: jego ROZKAZY 01.11.06, 21:12
      Wstyd że musi to pisać facet, ale co zrobić... Powiedz mu by kupił sobie psa i
      jemu rozkazywał,bo NIE JESTEŚ JEGO własnością, służącą itp. a tak na
      marginesie, to są różne środki dzięki którym jeśli dalej nie zrozumie możesz
      wymóc na nim zmianę. Pozdrawiam
      • agata206 Re: jego ROZKAZY 10.11.06, 09:19
        dziekuje wszystkim za rady, zobaczymy jak bedzie.
    • deodyma Re: jego ROZKAZY 10.11.06, 10:49
      jakis czas temu mojemu mezowi tez cos padlo na mozg i zaczal mowic do mnie
      rozkazujacym tonem. powiedzialam mu, ze jak chce rozkazywac to niech to robi u
      siebie w pracy bo ja nie jestem jego sluzaca. byla straszna awantura z tego
      powodu ale ja sie nie ugielam. od tamtego momentu mam spokoj.
      • ibelin26 Re: jego ROZKAZY 12.11.06, 11:25
        Sytuacja trochę inna ale też na temat rozkazów.
        Poznałam chłopaka, on zamieszkał u mnie i próbował zaprowadzić swoje rządy. Nie
        uzywał trybu rozkazującego ale mówił TRZEBA.

        np. kilka dni po tym jak u mnie zamieszkał obwieścił: TRZEBA kupić deskę do
        prasowania (tzn. jemu jest potrzebna a ja mam pójść i kupić), na co spokojnie
        odpowiedziałam - to idź i kup. Do tej poty nie mamy deski.

        np. u mnie w mieszkaniu, w pokoju stoi rower. pewnego dnia mój luby zarządził
        TRZEBA wystawić rower na balkon, bo zajmuje miejsce. Oj zagotowało się w mnie,
        więc mu powiedziałam, że to jest moje mieszkanie i mój rower i że z mieszkania
        to mogę jego wystawić a nie rower.

        Niezbyt miło to zabrzmiało. Ale nikt mną rządzić nie bedzie. Sokoro facet ma
        zapędy dyktatorskie to trzeba je poskoromić na samym początku.

        np. luby mówi "guzik mi się urwał" - to sobie przyszyj. Nie mam obowiązku w lot
        odczytywać jego życzeń. Po paru takich sytuacjach nauczył sie fomułować prośby:
        kochanie, guzik mi się urwał, czy możesz przyszyć. Mogę (i chętnie to zrobię)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka