Dodaj do ulubionych

Czy przesadzam?

12.11.06, 21:36
Jestem mężatką od ponad 2 lat. Mamy półroczną córcię. Jest super, dogadujemy
się, nigdy nie było większych spięc. Chciałabym przedstawic wam pewną sytucję,
która ostatnio trochę mnie nie pokoi. Kilka tygodni temu byliśmy na weselu u
mojego kuzyna. Impreza była super, ale była tam dziewczyna- jego stara
znajoma, moja też (trochę mniej ją znam). Laska ewidentnie na niego leciała.
Ona przyszła jako osoba towarzysząca naszego kumpla. Kiedy zrobiliśmy
"odbijanego"i M. z nią tańczył, to się do niego tuliła... Potem, przy każdym
wspólnym tańcu stała przy moim M, i gapiła się na niego non stop. On wydawał
sie zadowlony z tego... Ja to wszystko widzialam, ale bawialam sie dalej . Nie
lubię robic wymówek na imprezach, dopiero w domku sobie rozmawiamy jesli cos
bylo nie tak.. Bo i tak naprawde to niebylo za co..Ale zawsze jakies tam
ukłucie jest... Ale dalej do rzeczy... Więc, później wychodze na taras troche
sie przewietrzyc a tam stoi M z nia i sobie gadaja..ok. gadac wolno... I to
tyle co do wesela. w domciu mówie że kurcze, ale bylam zazdrosna... Wclae sie
tym nie przejełam do czasu...W nocy mąż poszedł na dół zrobic małej mleko,a
ja przy niej czuwałam.. i słyszę sms na jego komórkę przyszedł. Coś mnie
tknęlo- 4 w nocy? I otworzyłam wiadomośc, chociaz nigdy w zyciu tego nie
robiłam... No i to był sms od niej. Mozecie sie domyslic, ze bylam w lekkim
szoku...W sumie sms był niewinny, napisała ,że nie moze spac i rozmysla...ze
nie wie dlaczego do niego pisze... i tyle...Ale juz mnie to wkurzyło: czyli na
weselu zdążyli już sie wymienic nr kom. Jak wrocił z butlą to powiedziałam, że
dostał smsa. on: Rano zobacze, a ja: no zobacz bo to od twojej kolezanki z
wesel...Zobaczył i śmiał się.. i poszlismy spac. Na drugi dzień, byłam zła i
robiłam mu wymówki,a on się cieszył,że ze mnie taka zazdrośnica. Kurcze ,
korciło mnie i po południu przejrzałam mu skrzynkę smsów: i patrze kolejna
wiadomośc od niej: nr gg. Pytam jego czy odpisywał jej, na początku mówił
nie, ale jak go przycisnęlam to sie przyznał,że pytał o nr gg. Postawiłam
sprawe jasno: Mówię mu laska na ciebie leci i nie chce abyś z nią rozmawiał,
itp. I teraz chcialam was zapytac co myślicie, czy ja czasem nie przesadzam,
czy lepiej byc czujna? I miec tą laskę na uwadze....
Obserwuj wątek
    • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:38
      a co ci szkodzi, ze ja puknie?
    • grubaska20 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:43
      ajajaj.. no niekolorowo:/ napewno bym nie odpuściła, co więcej- nie obserwuję
      niepokojących mnie wydarzeń, nie dopuszczam do nich. przerwałabym niepokojące
      mnie zachowanie, po prostu, zwyczajnie zawinęłabym meza do tańca, żarcia, pica,
      cokolwiek, w końcu to MÓJ mąż, bez skrupułów
      • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:47
        ja bym mu niechcąco telefon wyrzuciła i nie przyznała się. Jest szansa, ze
        zmieni numer.
      • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:47
        mlody zonkos- nie wypowiadaj się, nie którzy ludzie chcą tworzyc zdrowe związki-
        bez zdrad

        grubaska20- na weselu mąż się bawił głównie ze mną, a kiedy ona się zjawiała w
        pobliżu, to raz czy dwa wparowałam miedzy nich z lekka odpychając intruzkę....
        • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:49
          albo na mikołaja kup mu nowey tel. dobrze , ze grudzień idzie i jest okazja.
          Kupujesz mu super nowa wypasione komóre np. sony ericsson czy jakos tak, taka z
          mnóstwem bajerów i przy okazji zmienias zmu nuemr tel. I jak?? dobra jestem co?
          • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:51
            hihi niezłe, ale raczej odpada, dosłownie miesiąc- półtora temu zmienił telefon
            na nowy.....hmmm
          • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:51
            Można jeszce i tak, wez jej numer z komórki męża i daj oblesnemu koledze z pracy
          • grubaska20 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:51
            niekoniecnie skutezne niestety, bo franca ma już nr gg:/
            • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:52
              No właśnie. Moj M taki cwaniak,że w na domowym gg jej nie wpisał, a w pracy tak....

            • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:52
              kurde a co to za problem wykasowac niechccacy jej numer gg lub zablokować ją???
              wyrzuc mu ten tel i wmów, że zgubił gdzieś!!!!!!!1
              • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:53
                Ardnaa, zobacz post wyżej..
              • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:53
                ee jak w pracy to cos powazniejszego sie kroi. A jakas fajna jest chociaz???
                pilnuj meza bo Ci spoid nosa zwinie i to szybko. Wbij sie do pracy i wykasuj
                lafirynde
        • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:56
          > mlody zonkos- nie wypowiadaj się, nie którzy ludzie chcą tworzyc zdrowe
          związki
          > -
          > bez zdrad

          1) dlaczego mam sie nie wypowiadac?
          2) "nie którzy" pisze sie razem
          3) a dlaczego zwiazek z chorobliwa zazdroscia jest niby zdrowszy niz ten ze
          zdradami?
        • grubaska20 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:07
          oj nieeee poooozwooooliiiiłabym na takie rozmówki na tarasach, co to, to nie.
          wparowałabym- o czym, o czym rozmawiacie? wpiła się w mężowe usta, i nie
          czekając na odpowiedź, nie bacząc na reakcję larwy, pociągnęła męża..gdzieś!
          chichocząc, rzuciła w jej stronę zdawkowe- zaraz wracamy.. posłała szeroki
          uśmiech i zniknęła razem ze swoim samcem heheh:P mąż by się nie opierał, po
          TAKIM pocałunku..;) zbyt pragmatyczna jestem, zeby dopuścić do takiego rozwoju
          wydarzeń heh
    • stokrota113 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:54
      dobrze zrobiłaś.... chociaż jeśli będzie chciał utrzymać z nią kontakt to teraz
      lepiej się zakamufluje przed Tobą. czasem nie wiem czy ci mężczyźni muszą się w
      ten sposób dowartościowywać?weź jego komórkę i niby od męża napisz jej coś nie
      miłego.... lub pogadaj na gg udając męża :)
      • ardnaa Stokrotka ma rację!!! 12.11.06, 21:55
        trzeba zwinąc kom. zamknąć sie w kiblu napisac smsa i czekac na odpowiedz,
        wtedy ona sama ci wyjasni czy to cos powaznego!!1
        • ardnaa Re: Stokrotka ma rację!!! 12.11.06, 21:56
          wez jeszce numer tel lafiryndy i spisz gdzies. Zaraz cos wymyśle
      • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:57
        Taki miałam zamiar, ale jak juz mówiłam na domowym gg jej nie ma, a numeru nie
        spisałam , sms wykasowany..
        Nawet niezła jest, ale ja jestem ładniejsza....:) (hihi, ale skromnośc - tzeba
        sie jakos dowartościowac :)
        • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 21:58
          musi ja mieć gdzies zapisaną! Musiz znależć przeleć wszystkie wpisy w ksiazce!
          wszystki podejrzane spisz, wiesz jak miala na imie?
          • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:00
            W komórce ma jej numer, wpisana normalnie pod imieniem i nazwiskiem. Wiecie,
            moze ja za uczciwa jestem. Jakoś mam opory, aby napisac coś w jego imieniu...
            • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:01
              daj numer ja cos napisze, a jak napisze to wszytskiego jej sie odechce. Moge
              nawet zadzwonic
            • karolinka123 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:01
              to ja za Ciebie moge jej cos napisac:) no lafirynda jaka no! :/ a skad wiesz ze
              ma jej gg w pracy?
              • karolinka123 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:03
                oni sa nieuczciwi w stosunku do Ciebie wiec dlaczego Ty masz grac meczennice w
                tej sytuacji i jakby na wszystko sie zgadzac nie reagujac?
            • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:02
              nie miej, napisz
              moze dowie sie i przynajmniej zobaczy z jakim tluczkiem sie zwiazal
              • karolinka123 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:05
                mlody_zonkos napisał:

                > nie miej, napisz
                > moze dowie sie i przynajmniej zobaczy z jakim tluczkiem sie zwiazal
                dlaczego tak jezdzisz dziewczynie? to co opisala wedlug mnie nie jest chorobliwa
                zazdroscia.
                • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:06
                  >> dlaczego tak jezdzisz dziewczynie?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=52046279&a=52047198
                  moze dlatego? ;)
                  • karolinka123 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:11
                    oj, juz nie lap za slowka:)
                    • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:11
                      > oj, juz nie lap za slowka:)

                      a za co mam zlapac? ;)
                      • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:12
                        za fiutka
                        • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:12
                          > za fiutka

                          to wypnij sie ladnie
                          • karolinka123 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:14
                            buahahhhaah\:)dobre:)
                          • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:15
                            nie dla psa kiełbasa. Na małe nie leće
                            • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:16
                              > nie dla psa kiełbasa. Na małe nie leće

                              dlatego sie swoim nie bawisz?
                              • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:16
                                bawie sie i to codziennie, kolegow tez zapraszam
                                • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:18
                                  > bawie sie i to codziennie, kolegow tez zapraszam

                                  to jak to?
                                  nie przeszkadza ci, ze maly?
                                  czy lupa sie wspierasz?
                                  • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:19
                                    a kto powiedzial ze maly, Ty masz malego.
                                    • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:21
                                      > a kto powiedzial ze maly,

                                      no cos tam bylo wyzej

                                      > Ty masz malego.

                                      pewnie i tak wiekszy niz twoj
                                      • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:22
                                        juz wiemy kto na Pisiorów głosował
                      • karolinka123 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:13
                        hehehe... nie wiem, a co masz po reka?:)
            • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:02
              Ja wcale nie jestem chorobliwie zazdrosna.... To nie jest tak,że ta myśl mnie
              prześladuje...tylko tak chciałam wiedzie co inni forumowicze sądzą na ten temat..

              niektóry razem- fakt. sorki,
    • stokrota113 Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:02
      spróbuj importować z serwera gg listę kontaktów ..... jeśli w pracy eksportował
      numery i był tam ten jej to dostaniesz go z innymi nr jeśli nie to szkoda
      • sylwuniaw mlody zonkos 12.11.06, 22:06
        Jesteś beznadziejny, bo przejmujesz się i zajmujesz swój czas czytając to co
        piszą jakieś tłuczki w internecie.... Zajmij się lepiej swoją młodą żonką, a
        nie tracisz energię... Dobrze, że mój mąż nie zajmuje się takimi rzeczami jak
        ty...Możesz pisac co chcesz i tak już nie będę czyta twoich obraźliwych postów...
        • mlody_zonkos Re: mlody zonkos 12.11.06, 22:11
          > Dobrze, że mój mąż nie zajmuje się takimi rzeczami jak
          > ty...

          wiem, wiem, on zajmuje sie byla panna na gg albo sms'ami
          a kto wie, moze juz i jakos konkreniej ;)

          >Możesz pisac co chcesz i tak już nie będę czyta twoich obraźliwych postów.

          to jeszcze napisze, ze moze panna lepiej daje i dlatego go ciagnie?
          • karolinka123 Re: mlody zonkos 12.11.06, 22:12
            mlody_zonkos napisał:

            > >Możesz pisac co chcesz i tak już nie będę czyta twoich obraźliwych postów.
            >
            > to jeszcze napisze, ze moze panna lepiej daje i dlatego go ciagnie?

            Czlowieku nie przesadzaj naprawde, dziewucha ma problem a Ty Ja dobijasz. Nie
            ladnie, oj nieladnie:(
            • mlody_zonkos Re: mlody zonkos 12.11.06, 22:15
              > Czlowieku nie przesadzaj naprawde, dziewucha ma problem a Ty Ja dobijasz. Nie
              > ladnie, oj nieladnie:(

              no ma, ale co ja jej na to poradze?
              niech moze walnie baranka o sciane na odmulenie, to moze sie jej cos tam
              nastawi
              najlepiej, niech mu zabierze telefon, odetnie net, wydlubie oczy i plombuje
              rozporek przed wyjsciem do roboty
              • karolinka123 Re: mlody zonkos 12.11.06, 22:20
                Ale Ona nie kazala Ci rozwiazywac problemow wlasnych ,tylko prosila o porade:)
                przeciez miedzy innymi jest owo forum:) czyz nie?
                • mlody_zonkos Re: mlody zonkos 12.11.06, 22:22
                  no wiec radze :D
                • karolinka123 Re: mlody zonkos 12.11.06, 22:22
                  mialo byc " przeciez po to m. in. jest owo forum" przepraszam zbyt szybko pisalam:)
      • ardnaa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:07
        ja bym napisała, ale cos milego. np. co tam sluchac myslalas o mnie. I juz sie
        wszystko wyjasni
        • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:14
          dzięki dziewczyny za opinie. szkoda tylko ,że zawsze znajdzie się taki zatruwacz
          atmosfery..pozdrawiam
          • sylwuniaw karolinka 12.11.06, 22:16
            dzięki za troskę, ale mnie nie łatwo jest zdenerwowac, i wcale nie przejmuję się
            opiniami takich prymitywów...
          • mlody_zonkos Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:17
            sylwuniaw napisała:

            > dzięki dziewczyny za opinie. szkoda tylko ,że zawsze znajdzie się taki
            zatruwac
            > z
            > atmosfery..pozdrawiam

            zatruwacz atmosfery to byl tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=52006677
    • caysee Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:22
      Wg mnie nie przesadzasz. Laska ewidentnie probuje nawiazac blizszy kontakt i
      jezeli on to widzi jako uczciwy czlowiek powinien jej jasno wyznaczyc granice
      kolezenstwa. Ja gdybym zobaczyla ze jakis facet sie mna nadmiernie interesuje
      staralabym sie traktowac go na dystans i nie doprowadzac do sytuacji, w ktorej
      moglby sobie robic jakies na dzieje, a moj maz moglby czuc sie zagrozony. Mysle,
      ze twoj maz powinien postapic podobnie, a radosne przyjmowanie smsow o 4 w nocy
      oraz ukrywanie rozmow na gg raczej do uczciwych posuniec nie naleza...
    • kasiszcz Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:35
      Nie przesadzasz. Musisz to uciąć na samym początku. U mnie była podobna sytuacja
      , też w nocy przeczytałam sma od jego koleżanki z pracy, która ewidentnie na
      mojego męża leciała. To coś zaczęło się dziać zaraz po tym ja mój mąż zmienił
      pracę (wcześniej raczej ze sobą nie rozmawiali) a on udzielał jej telefonicznie
      rad dotyczących jej zwolnienia lek.(był koordynatorem odpowiedzialnym za te
      sprawy). Od niego zażądałam kategorycznie aby zakończył tę znajomość. A do niej
      zadzwoniłam i poinformowałam ją że on jest żonaty (o czym nie wiedziała) i żeby
      przestała do niego wydzwaniać (trochę ją postraszyłam - wstyd mi za to). Jestem
      pewna, że do spotkania ich nie doszło ale nie wiem co byłoby, gdybym sobie
      zlekceważyła tego sms-a. Być może zachowałam się jak furiatka ale poskutkowało.
      Teraz regularnie dyskretnie sprawdzam komórkę męża.
      • michal_powolny1 Re: Czy przesadzam? 13.11.06, 00:37
        Sorry ale to mi zakrawa na zabawę w takiego małego agenta ABW lub małego
        Cenckiewicza z IPN. Przyjęliśmy w naszym związku prostą zasadę-ufamy sobie i
        wzajemnie siebie nie sprawdzamy. W końcu dowcipny SMS czy mały e-mail o nieczym
        nie świadczą.
    • babunowa Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:39
      no przeczytalam wszystkie wypowiedzi i nasuwaja mi sie nastepujace pytania:
      1.czy uwazasz/uwazacie(bo reszta stanela murem),ze jestescie w stanie
      powstrzymac druga osobe przed kontaktami z kims poprzez czytanie
      smsow,zdobywanie numerow gg etc.?
      2.Czy Wasi partnerzy maja przyjaciolki/kolezanki, z ktorymi spotykaja sie nie
      tylko w Waszej obecnosci? Ewentualnie czy Wy macie swoich 'wlasnych' kumpli.
      3.Co wedlug was jest chorobliwa zazdroscia?:)
      4.Tutaj ktoras z Pan napisala,ze gdyby maz rozmawial z jakas babka na weselu,to
      Ona by weszla pomiedzy nimi,pocalowala meza,tamta potraktowala 'z gory' i
      odeszla z mezem.Czy to tylko takie netowe gdybanie,czy faktycznie takie
      zachowanie jest lub moze byc Waszym udzialem?

      Bede wdzieczna jak odpowiecie;)
      Co do autorki-czy przesadza? Przesada moim zdaniem jest pieklenie sie o to,ze
      partner wymienil sie nr gg i komorki z dawna zajoma. Rozmowa juz byla-ok,ja
      jedynie bym przypomniala mezowi,ze mogą to być 'zlego dobre poczatki',czyli ,aby
      panował nad tą znajomością.Tyle.
      • kasiszcz Re: Czy przesadzam? 12.11.06, 22:48
        może3sz to nazywać chorobliwą zazdrością ale w moim wypadku takie zachowanie
        jest konsekwencją sytuacji, która posunęła się za daleko. Mój były niewinnie
        zaczął pisać na gg z koleżanką. A później zaczęło być dużo bardziej gorąco.
        Raczej się nie widzieli, bo dzieliła ich zbyt duża odległość ale smsy były
        bardzo pikantne (zresztą pochowane w takich miejscach w komórce, że normalnie
        nikt by się tego nie domyślił). A mój były tak się w ten wirtualny romans
        zaangażował, że dzwonił do niej dwie minuty po odjeździe mojego pociągu, na
        który mnie odprowadał. Gdy w moim małżeństwie zaczęło się coś podobnego dziać od
        razu zareagowałam. Dodam, że mój mąż przyznał się, że panienka coraz śmielej
        sobie pozwalała.Na szczęście moja interwencja okazała się skuteczna
      • kleo1 Re: Czy przesadzam? 13.11.06, 14:06
        babunowa napisała:

        > no przeczytalam wszystkie wypowiedzi i nasuwaja mi sie nastepujace pytania:
        > 1.czy uwazasz/uwazacie(bo reszta stanela murem),ze jestescie w stanie
        > powstrzymac druga osobe przed kontaktami z kims poprzez czytanie
        > smsow,zdobywanie numerow gg etc.?
        > 2.Czy Wasi partnerzy maja przyjaciolki/kolezanki, z ktorymi spotykaja sie nie
        > tylko w Waszej obecnosci? Ewentualnie czy Wy macie swoich 'wlasnych' kumpli.
        > 3.Co wedlug was jest chorobliwa zazdroscia?:)
        > 4.Tutaj ktoras z Pan napisala,ze gdyby maz rozmawial z jakas babka na
        weselu,to
        > Ona by weszla pomiedzy nimi,pocalowala meza,tamta potraktowala 'z gory' i
        > odeszla z mezem.Czy to tylko takie netowe gdybanie,czy faktycznie takie
        > zachowanie jest lub moze byc Waszym udzialem?
        >

        1. nie, to tylko i wyłącznie zależy od Partera/Parterki, można jedynie
        doprowadzić do zmiany numeru osoby potencjalnie zagrażającej związkowi, chyba,
        że jest się w stanie porządnie osobę zastraszyć...

        2. Nie/Nie

        3. Zazdrość bez powodu, np. bo ktoś obcy na ulicy sie spojrzał.. w tym
        przypadku jest uzasadniona moim skromnym zdaniem.

        4. Generalni enie wiem jakbym się zachowała, Mąż nie gada z obcymi babami,
        ewentualnie zawsze mnie przedstawia.
    • kaatrin Re: Czy przesadzam? 13.11.06, 03:05
      Moim zdaniem nie przesadzasz. SMS o 4 rano do kogos, kto nie jest twoim
      najlepszym znajomym, przyjacielem jest nie tylko podejrzany, ale i niestosowny.
      Nie wyobrazam sobie takiego otrzymac od kolegi w srodku nocy - jest to
      zaklocanie mojego spokoju. Rowniez nie bylabym zadowolona, gdyby maz takiego
      otrzymal. 'nie moge spac...' nie jest czyms, co piszesz do kogos, kim nie
      jestes zainteresowana/ny. Oczywiscie nie znaczy to, ze twoj maz jest nia
      zainteresowany. U mnie w takich sytuacjach przewaznie dziala odwrocenie
      sytuacji, co by bylo gdybym ja takiego SMSa dostala i potem utrzymywala kontakt
      z dana osoba...

      Mialam ostatnio taka sytuacje: bylismy na kolacji ze znajomym meza i jego
      dziewczyna (mieszkaja razem). Dziewczyna sie wdzieczy do mojego meza. Wypytuje
      sie go, gdzie pracuje. Okazuje sie, ze ona pracuje od jego biura niedaleko -
      wiec ona mowi: to mozemy chodzic razem na lunch - i daje mojemu
      wizytowke, 'zadzwon do mnie'. Jej facet widze lekko baranieje. Wiec ja na to do
      jej faceta - moze zjemy razem jutro lunch, co ty na to? Myslalam ze laska mnie
      wzrokiem zabije....
      • dr_kaczusia Re: Czy przesadzam? 13.11.06, 11:51
        > Wiec ja na to do
        > jej faceta - moze zjemy razem jutro lunch, co ty na to? Myslalam ze laska mnie
        > wzrokiem zabije....


        i tak trzymac :)
    • magdusinska Re: Czy przesadzam? 13.11.06, 11:04
      Myślę, że powinnaś porozmawiać z mężem a potem z ową panią.
      • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 13.11.06, 13:20
        >Czy Wasi partnerzy maja przyjaciolki/kolezanki, z ktorymi spotykaja sie nie
        >tylko w Waszej obecnosci? Ewentualnie czy Wy macie swoich 'wlasnych' kumpli.

        Oczywiście, mój M ma wiele kolegów i koleżanek, i spotyka się też z nimi beze
        mnie. I to ze spotyka się z koleżankami z pracy nie przeszkadza mi wcale. tylko
        właśnie ta jedna dziewczyna zasiała ziarenko niepokoju. Bo ewidentnie laska leci
        na mojego chłopa, i znając ją - nie ważne czy facet jest żonaty...
        Ale temat już jest skończony. ja oczywiście nie wydzwaniałam do niej, bo to nie
        w moim stylu (choc w sytuacji podbramkowej kto wie jak się zachowa). Mąż
        powiedział mi ,że rozmawiał z nią tylko raz przez gg. i już w ogóle sie nie
        kontaktowali . I ja mu wierzę i czuję , że tak jest. Moja intuicja nie
        zawodzi... Pozdrawiam
        • wielorak Re: Czy przesadzam? 14.11.06, 13:39
          mężczyzna, który jest żonaty i nie myśli o żadnym skoku w bok nie daje byle
          znajomej swojego nr tel i nie pyta o gg

          ja bym się wściekła!
    • przytul.anka Re: Czy przesadzam? 14.11.06, 16:48
      Generalnie to może być całkiem niewinne więc nie ciosaj mu kołków na głowie...
      zbyt mocno. Mój ma kilka koleżanek, które ja również nieźle znam, gada z nimi na
      Gadu i jakoś nie dzieje mi się krzywda. Jak będzie chciał zdradzić to znajdzie
      sposób. Jak coś mi się nie podoba to mojemu mówię, że źle się z tym czuje i
      wystarczy (nie zdarzyło się zeby zignorował).
      • zkat Re: Czy przesadzam? 14.11.06, 20:04
        No wlasnie dziewczyny. Czy to jednak nie jest tak, ze to nie tylko wina tej
        dziewczyny bo facet tez jest nie w porzadku? Gdyby nie chcial to nie dalby jej
        swojego numeru telefonu.
        • sylwuniaw Re: Czy przesadzam? 15.11.06, 13:47
          Zkat masz rację. I to mnie najbardziej wkurzyło!!!
    • annubis74 Re: Czy przesadzam? 15.11.06, 16:43
      jakbym już była taką wredną suką, która sprawdza męzowi komórkę to bym sie
      posuneła dalej i skasowala mu te smski od koleżanki
      moim zdaniem są w tym niepokojace syganły a ty to jeszcze nakrecasz swoim
      zachowaniem
      faceta kreci to że wpadł w oko lasce, a tu jeszcze żona zazdrosna - facet czuje
      sie jak młody kogut... i moim zdaniem bedzie sie chciał sprawdzić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka