sylwuniaw
12.11.06, 21:36
Jestem mężatką od ponad 2 lat. Mamy półroczną córcię. Jest super, dogadujemy
się, nigdy nie było większych spięc. Chciałabym przedstawic wam pewną sytucję,
która ostatnio trochę mnie nie pokoi. Kilka tygodni temu byliśmy na weselu u
mojego kuzyna. Impreza była super, ale była tam dziewczyna- jego stara
znajoma, moja też (trochę mniej ją znam). Laska ewidentnie na niego leciała.
Ona przyszła jako osoba towarzysząca naszego kumpla. Kiedy zrobiliśmy
"odbijanego"i M. z nią tańczył, to się do niego tuliła... Potem, przy każdym
wspólnym tańcu stała przy moim M, i gapiła się na niego non stop. On wydawał
sie zadowlony z tego... Ja to wszystko widzialam, ale bawialam sie dalej . Nie
lubię robic wymówek na imprezach, dopiero w domku sobie rozmawiamy jesli cos
bylo nie tak.. Bo i tak naprawde to niebylo za co..Ale zawsze jakies tam
ukłucie jest... Ale dalej do rzeczy... Więc, później wychodze na taras troche
sie przewietrzyc a tam stoi M z nia i sobie gadaja..ok. gadac wolno... I to
tyle co do wesela. w domciu mówie że kurcze, ale bylam zazdrosna... Wclae sie
tym nie przejełam do czasu...W nocy mąż poszedł na dół zrobic małej mleko,a
ja przy niej czuwałam.. i słyszę sms na jego komórkę przyszedł. Coś mnie
tknęlo- 4 w nocy? I otworzyłam wiadomośc, chociaz nigdy w zyciu tego nie
robiłam... No i to był sms od niej. Mozecie sie domyslic, ze bylam w lekkim
szoku...W sumie sms był niewinny, napisała ,że nie moze spac i rozmysla...ze
nie wie dlaczego do niego pisze... i tyle...Ale juz mnie to wkurzyło: czyli na
weselu zdążyli już sie wymienic nr kom. Jak wrocił z butlą to powiedziałam, że
dostał smsa. on: Rano zobacze, a ja: no zobacz bo to od twojej kolezanki z
wesel...Zobaczył i śmiał się.. i poszlismy spac. Na drugi dzień, byłam zła i
robiłam mu wymówki,a on się cieszył,że ze mnie taka zazdrośnica. Kurcze ,
korciło mnie i po południu przejrzałam mu skrzynkę smsów: i patrze kolejna
wiadomośc od niej: nr gg. Pytam jego czy odpisywał jej, na początku mówił
nie, ale jak go przycisnęlam to sie przyznał,że pytał o nr gg. Postawiłam
sprawe jasno: Mówię mu laska na ciebie leci i nie chce abyś z nią rozmawiał,
itp. I teraz chcialam was zapytac co myślicie, czy ja czasem nie przesadzam,
czy lepiej byc czujna? I miec tą laskę na uwadze....