Dodaj do ulubionych

BRAK SZACUNKU????

21.11.06, 01:05
Zwracam się do Was po raz pierwszy, ale proszę poradźcie mi, co mam robić...
Wczoraj ja i mój mąż mieliśmy piątą rocznicę naszej znajomości. Do tej pory
zawsze ją celebrowaliśmy - kolacja przy świecach... W tę rocznicę, mój mąż
chciał iśc na trening (zresztą jak 3 razy w tygodniu), oczywiście OK<
zgodziłam się bez problemu, ale obiecaliśmy sobie, że gdy wróci spędzimy razem
wieczór i "poświętujemy" naszą rocznicę.
Zadzownił do mnie tuż po terningu i poinformował, że idzie z kolegami na piwo,
bo muszę obgadać ważną sprawę. Przypomniałam mu o rocznicy, na co on
stwierdził, że za rok tez jest rocznica...
Jego komentarz nie był żartobliwy. A teraz sobie siedzę przed komputerem i
czekam na niego, ale naprawdę nie wiem jak się zachować. Jest mi bardzo
przykro... Kiedy będę chciała z nim na ten temat porozmawiać, zapewne tak jak
zwykle on zamknie się w sobie (nie będzie sie odzywał nawet przez kilka dni) i
tyle będzie rozmowy...

Chyba zaczynam się męczyć w naszym niespełna rocznym małżeństwie... A zanim
się pobraliśmy, byliśmy ze sobą ponad 4 lata.
Nie piszcie tylko proszę, że mogłam lepiej poznać mojego męża. Zanim wzięliśmy
ślub, mieszkaliśmy ze sobą 2 lata i wszystko wydawało się piękne...

Z góry dziękuję za rady.
Obserwuj wątek
    • mam_to_w_nosie Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 08:34
      Nie nazwałabym tego brakiem szacunku, jak Ty w tytule, po prostu miał ciekawsze
      (w jego mniemaniu) zajęcia niż wieczór z Tobą. Pewnie powiało nudą w waszym
      związku, "zmęczeniem materiału". Musiecie coś wspólnie zrobić, żeby to zmienić,
      odświeżyć, a CO, to już inicjatywa należy do Was.
    • katty26 Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 08:37
      Hmmm... Podejrzewam, że rocznica Waszego poznania nie jest równoznaczna z rocznicą ślubu? Być może Twój mąż stwierdził, że teraz to rocznica ślubu jest ważna i dlatego tak lekceważąco podszedł do sprawy? Z drugiej strony dobrze Cię romumiem, bo sama byłabym wściekła, jednak faceci są.... Hmmmm... Co najmniej dziwni!
    • agnes_plus Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 09:17
      Już po ślubie? Świętujcie rocznicę ślubu, a nie poznania!
      • gosiadzika rocznica śłubu jest ważniejsza 21.11.06, 09:59
        przecież od rocznicy poznania, czy rocznicy pierwszego pocałunku czy rocznicy
        zaręczyn itd.
    • ashton Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 09:27
      Faceci zazwyczaj nikłe zainteresowanie świętowaniem rocznic przejawiają... no
      ale skoro obiecał, że ten wieczór razem spędzicie, to taka nagła zmiana zdania
      jest "nie na miejscu". Może faktycznie stwierdził, że ważniejsza jest rocznica
      ślubu? (swoją drogą wcale nie jest ważniejsza, jakbyście się nie poznali to
      ślubu by nie było, prawda?).
      Co robić? Na pewno bez awantury, bo tak jak piszesz - zamknie się w sobie i
      tyle. Powiedz po prostu, że jest Ci przykro że nie dotrzymał słowa...
    • przytul.anka Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 10:34
      jeśli to pierwszy taki numer to nie rób awantur tylko wsponij że ci trochę
      przykro, bo obiecał że ten wieczór spędzicie razem. Żeby wzmocinić efekt możesz
      mu zasugerować że z tobą też by się nie nudził ;)- w moim wypadku działa lepiej
      niż robienie awantur. Pomyśl też o rzeczech, które moglibyście robić razem a
      będa atrakcyjne dla obojga, tak na przyszłość (sporty wycieczki itp.)
    • magdusinska Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 11:45
      Myślę, że przesadzasz. Faceci nie lubią zbyt wielu rocznic. Rocznica poznania,
      ślubu, pocałunku, urodziny kota. Nie przesadzajmy z tym, bo może się okazać, że
      cały rok musimy jeść kolacje przy świecach. Zresztą ja jako baba też nie lubię
      głupawych rocznic i kolacji przy świecach co rok. A co to za atrakcja dla
      chłopa kolacja przy świecach. My zawsze jadamy obiadokolacje przy świecach i
      ładnie nakrytym stole. Tak już mam, że celebruję posiłki.
    • maryska_81 Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 13:37
      Nie rozumiem waszych wypowiedzi. Każda rocznica jest ważna, zwłaszcza jeśli
      ustalacie, że ją ochodzicie. Ustalacie razem. Tak jak bylo w waszym przypadku.
      Nie wiem jak można spokojnie do tego podchodzić. A faceci wcale nie są tacy jak
      piszesz, bo mój zupełnie nie przypomina Twojego. I nigdy mi takiego numeru nie
      wykręcił. Zresztą mój mąż jest wręcz ideałem :-)
      • magdusinska Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 14:32
        No właśnie jak dwie strony ustalaja i im to odpowiada to mogą nawet pierwszą
        kupcię niemowlaczka świętować co roku. Problem w tym, że mąż autorki nie chce
        zbyt wielu rocznic i nic złego w tym nie ma.
        • fr-edza Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 14:55
          no my świetowaliśmy rocznice poznania się przed wzięciem ślubu , teraz
          świętujemy rocznicę ślubu i to tez nie jakos ceremonialnie , bo męzczyźnie
          rzadko podchodza do tego z powagą , gdybym mojemu w kółko nie gadała o wyjściu
          gdzies tego dnia i małym pręzęciku to bym go napewno w życiu nie dostała , bo
          męska główka tak szybko nie pracuje:P
          Zrezygnuj z tylu "świat" bo w końcu ile mozna świetować : niedługo będą
          świętować pierwsze spojrzenie , pierwszy dotyk , pierwszy pocałunek ...hehe i
          takie tam pierdoły , Droga Isabelo...to tylko facet , nie wymagaj od niego az tyle.
    • oxygen100 Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 14:52
      faktycznie poślubiłaś łotra!!!
    • twitti Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 16:25
      wredne, tyle powiem!szczerze mowiac to ty powinnas sie na niego obrazic i nie
      odzywac kilka dni!niech zobaczy jak to milo!
    • rruda Re: BRAK SZACUNKU???? 21.11.06, 18:39
      Przyzwyczajaj się. Lepiej nie będzie, wręcz przeciwnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka