inessa_22
21.11.06, 01:05
Zwracam się do Was po raz pierwszy, ale proszę poradźcie mi, co mam robić...
Wczoraj ja i mój mąż mieliśmy piątą rocznicę naszej znajomości. Do tej pory
zawsze ją celebrowaliśmy - kolacja przy świecach... W tę rocznicę, mój mąż
chciał iśc na trening (zresztą jak 3 razy w tygodniu), oczywiście OK<
zgodziłam się bez problemu, ale obiecaliśmy sobie, że gdy wróci spędzimy razem
wieczór i "poświętujemy" naszą rocznicę.
Zadzownił do mnie tuż po terningu i poinformował, że idzie z kolegami na piwo,
bo muszę obgadać ważną sprawę. Przypomniałam mu o rocznicy, na co on
stwierdził, że za rok tez jest rocznica...
Jego komentarz nie był żartobliwy. A teraz sobie siedzę przed komputerem i
czekam na niego, ale naprawdę nie wiem jak się zachować. Jest mi bardzo
przykro... Kiedy będę chciała z nim na ten temat porozmawiać, zapewne tak jak
zwykle on zamknie się w sobie (nie będzie sie odzywał nawet przez kilka dni) i
tyle będzie rozmowy...
Chyba zaczynam się męczyć w naszym niespełna rocznym małżeństwie... A zanim
się pobraliśmy, byliśmy ze sobą ponad 4 lata.
Nie piszcie tylko proszę, że mogłam lepiej poznać mojego męża. Zanim wzięliśmy
ślub, mieszkaliśmy ze sobą 2 lata i wszystko wydawało się piękne...
Z góry dziękuję za rady.