moniskap
12.12.06, 12:06
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=52934722&a=52934722
jakis czas temu maz oswiatczyl ze mnie nie kocha. Zawzielam sie i stwierdzilam
ze tak latwo nie da sie odkochac.Postanowilam sprawdzc czy naprawde tak
jest.Przestalam sprzatac po nim, gotowac, podstawac pod nos, jak cos mowil o
wyprowadce to przytakiwalam, znalazlam nawet mu mieszkanie. Obcielam wlosy i
zapisalam se do randek w go2 ale tak zeby se o tym dowiedzial. I dowiedzal
sie, wiecie jaki byl zly i zazdrosny!!! wiec jak to wkoncu nie kocha to czemu
zazdrosny.A juz mowil o ukladaniu sobie zycia na nowo. Od tamtej pory narazie
nie wspomina o wyprowadzaniu sie,jest milszy i jakos inaczej sie zachowuje.
Wydaje mi sie ze sam nie wie czego chce.Nic poczekamy zobaczymy, niech nie
mysli ze jest niedyny na swiecie.
Przyznal sie ze jest zazdrosny i chce sprobowac od nowa.poczekamy zobaczymy co
bedzie dalej pa pozdrawiam