Dodaj do ulubionych

znikający mąż

08.01.07, 20:47
Mam problem, z ktorym sobie nie moge poradzić. Jestesmy srednim malzenstwem,
dosc czesto sie kocimy. Od slubu minely 2 lata (ponad), w zwiazku zyjemy 6
lat. Mąz jest cholerykiem, bardzo łatwo traci panowanie nad soba. Czesto
reaguje krzykiem, miewa napady zlego humoru. Radze sobie jaos z tym
wszytskim, najgorsze jest coś innego. Czesto podczas klotni maz, (lub krotko
po niej) mąz wychodzi z miezkania, wylacza telefon kom. i..cisza nie ma go
bardzo dlugo, od kilku godzin do kilku dni. Przwaznie nie wraca tego samego
dnia na noc, nastepnego tez. Nie ma mozliwosci sie z nim skontaktowac.
Zostawia mnie zaplakana, roztrzesiona. Obecnie jestemw ciąży. podejrzewam ze
nocuje w pracy. Po powrocie nie przeprasza, czesto w miedzy czasie marnotrawi
pieniadze z naszego wspolnego konta ktorych nie mamy zbyt wiele. Zyje poza
domem i nie kontaktuje sie. Ja martwie sie, jestem przygnebiona, w nocy nie
moge spac we wspolny lozku. On wie doskonale, ze bardzo mnie martwi jak tak
znika, a mimo to robi tak z malych powodow, pod wplywem jakiejs pyskowki
slownej. Wysiadam juz psychicznie. Teraz znowu go nie ma od wczoraj... Co ma
robic? Jak to przerwac. Pomozcie.
Obserwuj wątek
    • gonzoo1 Re: znikający mąż 08.01.07, 21:32
      zmien zamki albo Ty znikinij. niech zobaczy jak to jest
    • figurka_z_porcelany Re: znikający mąż 08.01.07, 21:51
      Jeśli znika na pare dni to musi mieć dokąd. Zastanawiałaś sie nad tym, gdzie
      wtedy się podziewa ?? Może po prostu ma drugą kobietę, a kłótnie z Tobą to
      pretekst do wychodzenia z domu.
      To tyle, jesli piszesz prawdę, bo mi sie w głowie nie mieści, że się godzisz
      potulnie na to, że mąż znika na całe dnie bez słowa. I to nie raz, nie dwa.
      zwłaszcza, że jesteś ponoć w ciąży, i możesz z nerwów stracić dziecko.Nie
      jesteś aby trollem ??
    • justysialek Re: znikający mąż 08.01.07, 21:56
      Zgadzam sie z poprzednikami. Takie zachowanie, nie tylko w małżeństwie, ale
      związku w ogóle, jest absolutnie niedopuszczalne!
      Jeśli znika na kilka dni - to może mieć kochankę.
      Powinnaś kategorycznie mu tego zabronić - pod groźbą, że nie będzie miał gdzie
      wrócić. A jeśli i tak wyjdzie - to zmienic zamik, zanim wróci!!!
    • vharia Re: znikający mąż 08.01.07, 22:01
      Ależ on to robi z bardzo ważnych powodów: zapewnia mu to doskonałą, niezawodną kontrolę psychiczną nad Tobą. Pan się dobrze bawi (sądząc po znikającej kasie) a Ty siedzisz w domu i ryczysz, warujesz przy teefonie, zamartwiasz się, czy po szpitalach nie dzwonić, tak?
      Metod jest kilka: można wymienić zamki zanim wróci i nie reagować na dobijanie sie (wypróbowała kumpela). Można samemu zniknąc i nie dać znaku życia przez parę dni (wypróbowało wiele osób).
      To drugie polecam, wyjedź do rodziny, poinformuj tylko najbliższe osoby i zobowiąż je do tajemnicy. Komórkę zostaw w domu. Teraz, jak jesteś w ciąży, efekt powinien być najlepszy. Wyjeżdżaj i niech się chłop posra ze strachu.
      • trusia29 Re: znikający mąż 09.01.07, 19:52
        o ile w ogóle się przestraszy....
      • elencza Re: znikający mąż 29.01.07, 09:18
        Albo odetchnie z ulgą - żona. do tego w ciąży to spory kłopot dla lubiącego
        wygody chłopczyka
    • caysee Re: znikający mąż 08.01.07, 22:16
      Ja mam rade, uciekaj poki mozesz.
      • tina364 Re: znikający mąż 09.01.07, 00:12
        To jakiś koszmar! I co, nie pytasz go gdzie był i co robił? To wogóle jakiś
        absurd! Jeśli cokolwiek ma się zmienić, postaw sprawę na ostrzu noża - tak jak
        piszą poprzedniczki, wyjedź do rodziny albo następnym razem go nie wpuść.

        Ale ogólnie, jego zachowanie, podczas gdy jesteś w ciąży i powinien "nosić Cię
        na rękach" jest naprawdę niedopuszczalne i w głowie mi się nie mieści. Fatalnie
        to o nim świadczy, więc zastanów się, czy chcesz tkwić w tym związku.
    • agnieszka_z-d Re: znikający mąż 09.01.07, 10:29
      Nie no... Jakby mój Mąż coś takiego odstawił - zwłaszcza teraz - jak jestem w
      ciąży - to raczej nie miałby do czego wracać. Powymieniałabym zamki w drzwiach
      a Jego spakowane ubrania zawiozła do Jego Mamy.
      No, ale na całe szczęście On tak nie robi. Raczej nosiłby mnie na rękach, gdyby
      nie fakt, że jestem ciężka jak słoń;-)
    • mikams75 Re: znikający mąż 09.01.07, 10:49
      > Mam problem, z ktorym sobie nie moge poradzić. Jestesmy srednim malzenstwem,
      > dosc czesto sie kocimy.

      Sorry, wiem ze literowka, ale to kocenie sie bardzo mnie rozbawilo ;-)

      Dziewczyny dobrze doradzily, wyjedz koniecznie na kilka dni i nie dobieraj
      telefonow. Zadbaj w tym czasie o siebie i nie mysl o palancie, niech on tez sie
      martwi! To jest niedopuszcalne zeby facet ot tak sobie znikal, nocowal
      niewiadomo gdzie i wracal bez slowa wyjasnienia i nie ponosil konsekwencji.
    • asanti Re: znikający mąż 09.01.07, 12:08
      no i przede wszystkim zaloz sobie wlasne konto, na ktore wplacisz polowe
      pieniedzy ktore sa na wspolnym koncie po kazdym jego wyjsciu z domu..
      tzn. on wychodzi obrazony a ty idziesz do kompa albo bezposrednio do banku i
      robisz przelew na swoje konto... zeby nie wydal calej kasy...
      boze, jak mozna sobie na cos takiego pozwolic wiecej niz jeden raz...
      a ze zapewnia sobie kontrole psychiczna nad toba, to ktoras miała swieta
      racje ...
    • annb jak wyżej 09.01.07, 12:24
      jak pan obrażalski wyjdzie, ty tez wyjdz
      wyjedz do znajomych , rodziny
      zabezpiecz odpowiednią kwotę na koncie tylko dla siebie.

      zastanawiajacy wysyp watkow o niedojrzałych, uciekających i nie potrafiących
      rozmawiac mężach
      znak czasów?
    • joy44 Krzyk 09.01.07, 14:49
      to komunikat ja chcę postawić na swoim za wszelką cenę.
      Nie liczę się z Tobą.
      Tak nie można żyć.
      Będzie to powtarzał dopóki nie spotka się ze ścianą.
      To Ty musisz wyjśc pierwsza.
      Musisz mu pokazać, że możesz odejść.
      Że jesteś z nim na Twoich warunkach i nie będziesz z nim wyłącznie na Jego
      warunkch.
      Odwagi.
      Bądz silna :)
      j
    • 18_lipcowa1 Re: znikający mąż 09.01.07, 15:13
      jestemw ciąży. podejrzewam ze
      > nocuje w pracy.

      Jedno jet pewne kochana- NIE, on napewno nie nocuje w pracy.

      • paulia Re: znikający mąż 10.01.07, 13:31
        Takie teksty to mnie dziwia! A skad wiesz, ze nie nocuje w pracy? Nocuje u Ciebie?
        Rozumiem, ze mozna gdybac, ale to ze on nie sypia w pracy nie jest PEWNE choc jest PRAWDOPODOBNE.
        Nie dolewaj oliwy do ognia, bo dziewczyna jest juz podlamana.
        • luana4 Re: znikający mąż 11.01.07, 08:39
          paulia napisała:

          > Takie teksty to mnie dziwia! A skad wiesz, ze nie nocuje w pracy? Nocuje u
          Cieb
          > ie?
          > Rozumiem, ze mozna gdybac, ale to ze on nie sypia w pracy nie jest PEWNE choc
          j
          > est PRAWDOPODOBNE.
          > Nie dolewaj oliwy do ognia, bo dziewczyna jest juz podlamana.

          Popieram!
    • jakafka Re: znikający mąż 09.01.07, 15:42
      witam
      mój M. też jest nerwowy i zauważam to ju ż teraz- a nie jesteśmy po ślubie i
      robi wtedy różne rzeczy- raz wyszedł -trwało to co prawda 10-15min i wrócił i
      gdy opadły już emocje rozmawialiśmy o tym. powiedziałam mu że gdy wychodzi jest
      to dla mnie najgorsze i żeby tak więcej nie robił- i jest tak do dziś. czasem
      tylko wyjdzie do drugiego pokoju ale to już rozumie.
      wiem też że ciężko ot tak wszystko rzucić i zacząć nowe życie.
      niepokojące jest to, że on na tak długo znika- może go trochę poszpieguj?
      w każdym razie musisz być teraz dzielna
      • twitti Re: znikający mąż 09.01.07, 15:50
        ja tez uwazam ze masz dwa wyjscia:
        1. najpierw poszpiegowac gdzie on wychodzi, isc do banku wziac wyciag z konta
        gdzie wydaje pieniadze, moze wyciag z telefonu. Ale te wszystkie sposoby nie sa
        calkiem ok.
        2. na pewno powinnas jemu tez zrobic taki numer!wyjechac bez wyjasniania. Wykup
        sobie kilka noclegow w jakims spa, lub pojedz w ciemno i niech on sie pomartwi!
        telefon zostaw w domu! A potem wroc jakby niby nic:) jak sie spyta gdzie bylas
        to powiedz ze pojechalas wypoczac, bo w domu nie mozesz:) a przeciez w ciazy
        jestes i potrzebujesz duzo odpoczynku:)
        I sie nim przestan przejmowac, bo jak on nie ma do ciebie szacunku to ty tez
        nie powinnas!
        • lenchen Re: znikający mąż 09.01.07, 18:19
          Jestem w szoku. I współczuję ci. W końcu musisz nim potrząsnąć, i to porządnie.
          Póki co on robi to na co ma ochotę, traktuje cię w chamski sposób, a ty mu na
          to pozwalasz. Albo powinnaś pomyśleć o odejściu od niego jeżeli już nie masz
          siły ani ochoty na ten związek. I zastanów się na oddzielnymi kontami.
          • woman-in-love Re: znikający mąż 09.01.07, 18:58
            To niesłychane zachowanie. Czy powiedziałaś o tym komuś z rodziny, przyjaciół?
            Zmień zamki, albo zgłoś na policję zaginięcie ( na jego koszt)
            • trusia29 Re: znikający mąż 09.01.07, 19:56
              woman-in-love napisała:
              > albo zgłoś na policję zaginięcie ( na jego koszt)

              No to akurat niemożliwe, koszt szukania delikwenta ponosi państwo.
              Ale co do "ucieczki" na kilka dni lub zmiany zamków - popieram.
    • kaatrin Re: znikający mąż 09.01.07, 20:46
      Nie do pomyslenia! Co za samolubne, ohydne zachowanie.
      A rzeczy sobie pakuje? W co sie przebiera, jesli wychodzi na kilka dni, czy
      chodzi w tym samym? Nie wierze, ze spi w pracy. Wyglada to niestety na jakies
      podwojne zycie.
      • wielorak Re: znikający mąż 10.01.07, 12:16
        jeżeli domyślasz się że śpi w pracy to idz tam wieczorem i przekonaj się sama-
        albo będziesz mieć dowód na to że cie zdradza (gdy go tam nie będzie a u
        jakiejch paniusi) albo (gdy tam będzie) musisz z nim szczerze pogadać ale
        przynajmniej serca ci tak nie zrani

        Nie rzucaj palenia od razu!
        rzucic-palenie.zlotemysli.pl/zrobto.php?c=order&idEbook=300
    • figurka_z_porcelany Re: znikający mąż 10.01.07, 12:51
      A dajcie już spokój. Autorka wystosowała dwa dni temu dramatyczny list
      opisujący sytuację niemożliwą wręcz do wyobrażenia i wiecej się nie odezwała.
      Przecież pytałam, czy to aby nie troll...
      • woman-in-love Re: znikający mąż 10.01.07, 13:25
        nawet jeśli troll ( raczej tak) to może takie rzeczy dzieją się naprawde?
      • tina364 Re: znikający mąż 10.01.07, 13:28
        Ale po co zmyślać takie rzeczy? Bez sensu. Nie rozumiem tego...
        • olakla1 Re: znikający mąż 10.01.07, 13:39
          A może autorka postu po prostu nie ma możliwiości siedzieć non stop przed kompem... Tego nie bierzecie po uwagę? A może mąż wczoraj wrócił i się godzili, rozmawiali...
          Jejku, tak czytam to forum (nie tylko to) i tylko się dziwię, jak kobieta kobiecie wilkiem... Ciągłe złościwości, podejrzliwość... Ech...
          • figurka_z_porcelany Re: znikający mąż 10.01.07, 14:35
            olakla1 napisała:

            tylko się dziwię, jak kobieta kobiecie wilkiem... Ciągłe złościwości,
            podejrzliwość... Ech...
            >
            Jakim wilkiem, jakim wilkiem...
            Pytała, to odpowiedziałam co myślę, że być może jest inna kobieta.
            A że opisane przez autorkę zachowania jej męża są dla mnie niepojęte, tak samo
            jak jej bezradnośc i nieporadność - co budzi podejrzenia o trollowanie - to
            inna sprawa. Wiem, że życie pisze różne, gorsze jeszcze scenariusze, ale
            podejrzenia mam i basta. Tym bardziej, że się nie odezwała.
            Zresztą nawet bym wolała, gdyby to sie okazało nieprawdą, bo w rzeczy samej nie
            mam dziewczynie czego zazdrościć, jeśli sprawy mają się w istocie tak, jak je
            opisała....
    • deodyma Re: znikający mąż 18.01.07, 11:03
      nie powinnas pozwalac mu na takie zachowanie. bez przesady. tak przeciez byc
      nie moze. moze tak na przyszlosc, gdy wywinie po raz kolejny taki numer
      powinnas powymieniac zamki? albo wyprowadz sie do swojej rodziny na jakis czas.
      moze wtedy pojdzie po rozum do glowy?
    • pobik Re: znikający mąż 18.01.07, 17:05
      zamontuj mu w aucie GPS i wszystko będzie jasne ;)
    • weronka77 Re: znikający mąż 21.01.07, 01:19
      Twój wątek został wklejony na Forum Kraków przez chorą psychicznie osobę
      xyz3x.Sugeruje ona nawet ze Ty to ja;-)
    • dziewczynka1979 Re: znikający mąż 27.01.07, 20:02
      mój robił podobnie z tą różnicą że znikał na kilka godzi nigdy dni
      najlepiej jest udawać że masz to w dupie (ja też się o niego zamartwiałam
      niepotrzebnie, jak zdenerwowany wsiadał w auto ale w końcu jest dorosły i wie
      co robi)
      na początku to trudne co prawda ale o ironio jak będzie robił to cżęsto to po
      pewnym czasie przestanie cię to ruszać tak jak mnie
    • purecharm Re: znikający mąż 27.01.07, 20:05
      A moze ma kochanke? Moj ojciec specjalnie wszczynal awantury, aby wyjsc zdenerwowany nie mowiac dokad jedzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka