Dodaj do ulubionych

Maz i gry video

13.02.07, 23:05
Dziewczyny... powiedzcie czy przesadzam ( jak twierdzi moj maz).Moj maz 3-4
razy w tygodniu wychodzi z domu pozno w nocy na kilka godzin, aby pograc z
kolega w gry komputerowe. Zaznaczam, ze mi takie wyjscia sie nie zdarzaja.
Jestesmy mlodymi rodzicami i sadze, ze w nocy moj maz powinien byc ze mna i
nasza coreczka. Do mojego malzonka takie argumenty nie docieraja, gdyz uwaza,
ze nic zlego sie nie dzieje, a po 9 godzinach pracy nalezy mu sie rozrywka...
Czy slusznie mam mu to za zle?
Obserwuj wątek
    • siula5 Re: Maz i gry video 14.02.07, 08:40
      My również jesteśmy młodzi i ja mam taki układ z mężem, że jak on chce wyjść w
      tą sobotę to ja w następną wychodzę z koleżankami, a że on za bardzo nie lubi
      zostawać z małą sam więc nie wychodzi z kumplami i już od dłuższego czasu
      jeżeli się chcę nam wyjść gdzieś się zabawić to oddajemy małą do babci i
      dziadka a sami idziemy się pobawić i tak jest najlepiej.
      • mazur39 źle o nim świadczy, że nie lubi za bardzo 14.02.07, 09:04
        z córeczką zostawać! Idzie na łatwiznę. Jak będzie miała 17 lat to będzie się z
        nią lansował i jej koleżanki podrywał? :-))
        • siula5 Re: źle o nim świadczy, że nie lubi za bardzo 14.02.07, 09:24
          wiem, że to o nim źle świadczy, on w panikę wpada gdy ma z nią sam zostać, boi
          się, że sobie nie poradzi, niestety w tym jest trochę mojej winy bo od początku
          nie dawałam mu się nią zajmować mimo iż chciał, ale ja się bałam że nie tak ją
          weźmie czy coś i trochę go odepchnęłam. Nie lubi to nie lubi ale zostaje i
          jakoś sobie radzi.
        • siula5 Re: źle o nim świadczy, że nie lubi za bardzo 14.02.07, 09:24
          A co do drugiego pytania to nawet nie będę komentować
    • chcacy Przesadzasz 14.02.07, 11:27
      tyle moge powiedzieć. Każdy relaksuje się jak potrafi, jeśli jemu to pomaga to
      ok. Robi Ci tym jakąś krzywdę? Chyba nie. Ty też na pewno masz swoje sposoby
      odreagowania. Mówię tak bo sam lubię wieczorem się zrelaksować. Nasza córka śpi
      więc mogę sobie otworzyć piwo zapalic skręta i pograć w gry ( też to lubię ).
    • gosiadzika Re: Maz i gry video 14.02.07, 11:49
      sorry ale to trochę za często bo wychodzi na to że nie ma go co drugi dzień, no
      nie. Mój mąż też lubi grać na PS2 czy GC w takie gdy jak resident evil, hitman
      czy inne takie, ale to przesada. Może ty tez powinnaś wychodzić SAMA co drugi
      dzień i wracać późno w nocy. A do kogo on chodzi? Jakbymbyła jego kumplem a ten
      by mi się zwalał co drugi dzień do domu na tyle godzin to nie wiem
    • maya28 Re: Maz i gry video 14.02.07, 14:26
      hm... no oczywiście, że jezeli Ty czujesz się źle, że go ciągle nie ma to już
      nie jest dobrze. Ale wydaje mi się, że go po prostu wciągneło na maxa, i albo
      mu samo przejdzie, a jezeli tak ci to przeszkadza ( co rozumiem) to porozmawiaj
      z nim. Mi przeszkadzało jak mój mąż grał czasami wieczorami w domu, moze nie
      jakos bardzo, nie mamy dziecka jeszcze, wiec mogłam sobie swobodnie
      gospodarować czas, poza tym był w domu ( tylko ze go nie było..) Do czasu.
      Kupił mi gre w prezencie, SIM CITY i przepadłam chyba na 3 tyg! Na początku
      gralismy kazde swoje na innych komputerach, az wreszcie to ja gralam wiecej niż
      on i oczywiście nie zwracal mi uwagi, bo wiedzial jak to jest, ale zrozumiał,
      ze to nie taka frajda dla drgiej strony. Mi fascynacja szybko przeszła
      (wybudowalam super miasto!) a mój mąż juz podszedł z dystansem do gier. Od tej
      pory nie gramy, szkoda nam naszego czasu.
      moze stopniowe wyprowadzanie z nałogu? po pierwsze powiedz mu ze cięzko Ci być
      samej z dzieckiem całe wieczory, musisz cos np. zrobic , chcesz wziąc dluga
      kapiel i ktos musi z maluszkiem posiedziec. Albo zacznij tez grac! Szybko
      zrozumie o co Ci chodzi :)
    • caysee Re: Maz i gry video 14.02.07, 18:28
      Ja tam go troche rozumiem, bo ostatnio sama sporo gram w gry, zreszta zawsze tak
      bylo, z przerwami. Uwazam jednak, ze jak sie ma rodzine, to ma sie tez pewne
      obowiazki, a wychodzenie co drugi dzien z domu jakby sie z tym kloci. Mysle, ze
      powinnas z nim ustalic jakis limit, ktory zadowoli was obydwoje, np. 2 razy w
      tygodniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka