Dodaj do ulubionych

Mąż na "seks stronach www"

23.03.07, 13:33
....kóryś raz mu się to przydarza...do tej pory wierzyłam, że przypadkiem coś
mu się zainstalowało.... Głupia Kretynka ze mnie!!!!
Oczywiście historia odwiedzanych stron pięknie wykasowana, ale zapomniało mu
się o Temporary Internet Files. Ja przypadkiem tam zajrzałam w poszukiwaniu
jakieś syfu, które mi się załącza w kompie.... i jakież było moje zdziwienie
gdy zobaczyłam pliki z nazwami BIGCYC w połączeniu z damskimi imionami.
Zadzwoniłam do niego i OCZYWIŚCIE SIĘ WSZYSTKIEGO WYPARŁ!!!!!!!!
Proszę Was o poradę - gdzie mogę zanieść swojego kompa i usłyszeć prawdę czy
to przypadkiem mu się weszło (czemu mnie przypadkiem nic takiego nigdy się
nie zdarzyło???) czy wręcz przeciwnie? Proszę Kobietki - PISZCIE BEZ JADU -
co zrobiłybyście na moim miejscu. Jestem w ciąży, źle się bardzo czuję, więc
oszczędźcie mi kolejnego stresu.... Żyć mi się nie chce!!!!!
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 13:41
      podsun mu alternatywna strone: www.jezus.pl:P tylko tez uwazaj bo to jakas
      sekta:P
      • dana771 Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 13:43
        dzięki, roześmiałam się w głos!!!!
        a tak na poważnie - jak poznać prawdę, czy prawda to to co on mówi, czy wręcz
        przeciwnie i specjalnie tam wchodzi...
    • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 13:47
      żyć Ci się nie chce, bo mąż porno ogląda...?

      hmmm... rozumiem, że ciąża, hormony i te sprawy, ale nie przesadzasz przypadkiem?
      jeśli sobie nie życzysz takich kwiatków, to uświadamiającą rozmowę przeprowadź -
      duży wachlarz argumentów roztocz, dodaj dramatyczny płacz i depresję w stylu
      "nie chce mi się już żyć"

      jakaś szansa, że mąż spełni Twą prośbę, istnieje
      ale nie oczekiwałabym za wiele

      oglądanie porno nie ma nic wspólnego ze zdradzaniem w realu, nie wiąże się nawet
      (jak pewnie się boisz) z odpływem uczuć

      po prostu - to bodziec, rzecz tylko do podniety
      popatrzy sobie, miło mu będzie przez chwilę i zapomni
      • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 13:49
        tak, wchodzi tam specjalnie
        nie wierz w bajeczki, że mu się samo wdarło przemocą do kompa

        każdy (prawie) facet lubi pornosy
        od Twojej reakcji będzie zależało, czy będzie je oglądał ukradkiem, w tajemnicy
        i kłamstwach przed Tobą, czy potraktujesz go jak dorosłego i pozwolisz zerknąć
        na gołe panie od czasu do czasu
        • dana771 Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 14:06
          czy Wam na prawdę tak łatwo przychodzi akceptacja???
          Ja nie potrafię tego faktu tak poprostu zaakceptować, może wg Was jestem zbyt
          zaborcza?
          Dla mnie białe jest białe, czarne jest czarne. Odkąd z nim jestem (11 rok, 5 po
          ślubie) dałabym sobie rękę obciąć, że jemu to nie jest potrzebne. Zwykły samiec
          z niego wyszedł - żona w ciąży, mająca złe sampoczucie, rzadszy seks... Nic
          innego tylko sobie ulżyć (ale zaraz, zaraz - poprzednie "samoistne" wtargnięcia
          seks-stron www miały miejsce z rok temu!!!) Tylko teraz sama nie wiem czy on
          tylko na www poprzestaje????? A może na www tylko się dokształaca..., bo figury
          z żoną zbyt mało ekstremalne???? Wszystko mi teraz przychodzi do głowy.
          • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 14:13
            ale powiedz, czemu Ci to przeszkadza?

            ja nie widzę w tym nic złego, ba! sama lubię popatrzeć
            wspólne oglądanie daje dużo wspólnej radości, wierz mi ;)

            rozumiem, że są kobiety, które sobie tego nie życzą
            ale zwykle jest tak jak w Twoim przypadku - facet obiecuje, że już nie będzie, a
            potem ogląda sobie ukradkiem

            dla mnie strony i filmy porno, to czysta fikcja, zupełny wirtual, który nie ma
            nic wspólnego z naszym realnym życiem

            nie odczuwam zazdrości gdy się gapi na te cycate piękności, bo to są cyborgi,
            roboty, na wpół realne istoty, które żyją sobie tylko w komputerze

            mam zastrzeżenia za to, do kontaktów mojego faceta z dziewczynami w realnym
            świecie - nie życzę sobie na przykład utrzymywania zażyłej znajomości z dawną
            miłością, spotykania się z nią sam na sam na piwie - bo to dla mnie realne
            "zagrożenie", realna dziewczyna, która siedzi obok, wygląda, pachnie i
            przypomina co kiedyś było
          • plutoniczna a ja tam będe złośliwa;) 23.03.07, 16:19
            dana771 napisała:

            > czy Wam na prawdę tak łatwo przychodzi akceptacja???

            ja nie widze problemu, sama lubię

            > Ja nie potrafię tego faktu tak poprostu zaakceptować, może wg Was jestem zbyt
            > zaborcza?

            owszem, nawet bardzo! chcesz zawłaszczyć jego myśli, to niebezpieczne.

            > Dla mnie białe jest białe, czarne jest czarne.

            oj....nic nie jest białe i nic nie jest czarne. to utopia.

            Odkąd z nim jestem (11 rok, 5 po ślubie) dałabym sobie rękę obciąć, że jemu to
            nie jest potrzebne.

            lepiej nie, bo ciezko życ bez ręki;)


            Zwykły samiec z niego wyszedł
            i bardzo dobrze! a wolałabyś zniewieściałego tranwestytę;)?


            - żona w ciąży, mająca złe sampoczucie, rzadszy seks... Nic
            > innego tylko sobie ulżyć

            a kto jest w ciąży ty czy on? On w ciąży nie jest, wiec mu libido nie spadło;)


            (ale zaraz, zaraz - poprzednie "samoistne" wtargnięcia seks-stron www miały
            miejsce z rok temu!!!) Tylko teraz sama nie wiem czy on tylko na www
            poprzestaje????? A może na www tylko się dokształaca..., bo figury z żoną zbyt
            mało ekstremalne???? Wszystko mi teraz przychodzi do głowy.

            .....chyba za dużo myślisz;)........
          • rosa_de_vratislavia Re: Mąż na "seks stronach www" 24.03.07, 18:29
            dana771 napisała:

            > czy Wam na prawdę tak łatwo przychodzi akceptacja???

            NAPRAWDĘ TAK ŁATWO.

            > Ja nie potrafię tego faktu tak poprostu zaakceptować, może wg Was jestem zbyt
            > zaborcza?

            Jesteś zbyt zaborcza. Nie traktuj tego w kategoriach "jestem mało
            atrakcyjna", "on juz mnie nie kocha"... ;-)


            > Dla mnie białe jest białe, czarne jest czarne. Odkąd z nim jestem (11 rok, 5
            po
            >
            > ślubie) dałabym sobie rękę obciąć, że jemu to nie jest potrzebne.

            Oj, nie składaj takich deklaracji...

            Zwykły samiec
            >
            > z niego wyszedł - żona w ciąży, mająca złe sampoczucie, rzadszy seks... Nic
            > innego tylko sobie ulżyć.

            To onanizmu też zabraniasz? I sama go nigdy nie praktykujesz? I masz pretensje,
            że facet to "samiec"? Eh....



            teraz sama nie wiem czy on
            > tylko na www poprzestaje?????

            Tak, pewnie poprzestaje, jak 99% samcow domowych. Wrzuć na luz, pożycz sobie
            dobrą ksiązkę, poucz się języków, idźcie do kina czy rozerwijscie się i
            przestań się koncentrować na seksie ;-)
          • malgoszac Re: Mąż na "seks stronach www" 31.03.07, 17:07
            >Dla mnie białe jest białe, czarne jest czarne.

            o to masz inne zdanie niz premier ;-)
    • oxygen100 Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 14:09
      nie ma sensu sie zadreczac. Popatrzy sobie konika straci. Wszyscy to robia. To
      nie nzaczy ze Cie nie kocha. Tylko widzisz jestes w ciazy rosnie Ci brzuch on
      to widzi i moze duma/frustracja go rozpiera ze posiada nasienei o tak dobrych
      parametrach i chcialby jeszcze. Cos na zasadzie apetyt rosnie w miare jedzenia:)
    • albatrosow Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 14:11
      Cześć!
      Mam pewien pomysł jeśli chcesz oczywiście skorzystać.
      Obejrzyj stronę internetową która może wydawać się jak to ktoś ujął
      ,,sekciarska” ale nic nie szkodzi poczytać komentarze mężczyzn i kobiet
      do artykułów o pornografii i masturbacji.
      Poczytaj i polataj po tej stronie to zobaczysz naprawdę jak złożony
      i uciążliwy jest ten temat dla wielu ludzi omijając wątki religijne.
      Masę szczerych wyznań i porad jak walczyć z tym itd.
      adonai.pl/
      Powodzenia!
      (coś co wydaje się śmieszne może być przerażające w swoich skutkach)
      • dana771 Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 14:36
        OK. Skoro to normalne, to dlaczego nigdy nie dał mi odczuć, że lubi takie
        rzeczy. Tylko kłamie i się zapiera, że "samoistnie mu się wkradło do
        komputera"!!! Jeśli od zawsze mogłabym wiedzieć, że ma takie potrzeby (a
        zapewne jeszcze ma jeszcze inne, o których nie raczy mi oznajmić) to miałabym
        wtedy prawo zaakceptować go z tymi potrzebami, albo nie. Być z nim, albo nie.
        Tyle lat razem a ile jeszcze o nim nie wiem! Czuję się oszukana. Po czymś takim
        tracę wiarę w sens dalszego bycia razem. Bo teraz to, za pół roku coś innego. A
        tu....drugie dziecko w drodze. Gdyby nie to już byłabym spakowana!
        • albatrosow Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 15:22
          Po pierwsze to spokój i tylko spokój bo inne opcje prowadzą w złą stronę jeśli
          chodzi o rozmawianie z facetami na takie intymne sprawy (wstydliwa sprawa i mało
          który się przyznaje własnej kobiecie a jeszcze jeśli ją bardzo Kocha to tym
          bardziej jest to ukrywane)
          Następna opcja że nie jest to normalne bo to można zaliczyć do czegoś takiego
          jak nałóg (np. inna odmiana to palenie papierosów i picie – niby rzecz normalna
          jednak zagrożenie stanowi choć mówi się że to ,,normalne” bo każdy tak ma i tak
          robi).
          Tak samo w masturbacji jest powszechne stanowisko upraszczania problemu do
          rangi standardu – bo każdy facet to robi i tyle (błąd i nieumiejętność
          oszacowania ewentualnych problemów i skutków jakie mogą nastąpić).
          Następna sprawa to akceptacja:
          -standardem jest ukrywanie onanizmu więc nikt tego nie będzie mógł zaakceptować
          (no może w jakichś chorych układach partnerskich to tak)
          a tym bardziej onanista który sam się tego wstydzi i najchętniej pozbył by się
          tego problemu wykluczając go z życia.
          (naprawdę to przeszkadza podświadomie szczególnie na końcu czyli PO czuję się
          człowiek w jakiś sposób winien , zawstydzony że się poddał, często jest ukryty
          wstyd przed partnerem którego się Kocha i szanuje na co dzień)
          Stwierdzenie że się czujesz oszukana jest nie na miejscu gdyż onanista sam
          się oszukuje w jakiś sposób poddając się podnieceniu (np.internet,gazetki,filmy)
          co kończy się często ,,przegrana walką z samym sobą”.
          Więc uważam że żaden onanista nie chce nikogo oszukiwać naprawdę tylko
          sam jest ofiarą a uwierz że ci ludzie walczą z pokusami na każdym kroku
          obojętnie gdzie przebywają (wszystko ma swój stopień zaawansowania oczywiście).
    • albatrosow Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 15:49
      Różne są metody walki z tym nałogiem ale tego się nie da zapisać w pięciu słowach.
      Podstawowa sprawa to zainteresowany musi sam tego chcieć inaczej może to przynieść
      odwrotny skutek czyli pogłębi się to bardziej.
      (wyobraz sobie że kobieta robi facetowi awanturę i potem efektem tego karze go
      np. odizolowaniem od siebie więc co się dzieje dalej wiadomo?)
      Wszystko się zaczyna od głowy (potem np. oczy – czyli Internet) a dopiero kończy
      się
      pomiędzy nogami a nie odwrotnie więc walkę podejmuje się od miejsca z którego
      wychodzi ,,potrzeba”.
      Uważam że podstawową metodą jest myślenie (zastanawianie się głębsze nad sensem
      tego co się robi) i oszacowanie sytuacji (może jest osoba która mnie kocha i przez
      brak zrozumienia cierpi).
      Wiele uzależnionych osób nie zastanawia się głębiej w samym sobie i tu leży problem.
      • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 19:21
        Albatrosow - Twoje poglądy na temat onanizmu, mają widzę XIX-wieczny charakter

        onanizm to czysta fizjologia, nie dorabiaj mu rogów
        już dawno wszyscy oświeceni ludzie wiedzą, że nie powoduje ślepoty
        dołącz do tego grona i Ty

        co do problemu Dany:
        skoro nie dał Ci odczuć, że miałby ochotę na pornografię, widocznie podejrzewał
        jaka będzie Twoja reakcja

        i nie pomylił się w tych podejrzeniach

        teraz normalne jest, że czujesz się oszukana i zawiedziona na mężu
        ale postaraj się opanować nerwy i zachowaj spokój
        pogadajcie normalnie, postaraj się poznać przyczyny, które kierowały Twoim mężem

        może rzeczywiście czuje się trochę opuszczony przez ciążę?
        • albatrosow Re: Mąż na "seks stronach www" 24.03.07, 00:19
          Po pierwsze jeśli byś się osobiście pouczyła to byś zrozumiała że taka
          ,,choroba duszy” jak onanizm jest owszem stara ale dopiero teraz bada się ją
          szczegółowo i dogłębniej a w szczególności w czasach wszechogarniającej
          człowieka pornografii. (szczególnie lekarze zalecający taki rodzaj odstresowania
          organizmu zaczynają się zastanawiać nad skutkami).
          Fizjologią jest wydalanie moczu lub kału a nie onanizm (pomyśl 100 razy zanim
          coś napiszesz a szczególnie jeśli ktoś pyta się o rade: Co zrobić z takim
          człowiekiem?)
          Pomyśl gdzie zaczyna się ,,zdrowa” fizjologia człowieka a gdzie kończy?
          Samo opowiadanie twojej ,,koleżanki” stwierdza fakt że granice fizjologii
          zostały przekroczone i robi się to uciążliwe dla partnera człowieka
          uzależnionego od ,,uciech cielesnych”.
          Fizjologia chyba jest czymś normalnym i naturalnym i NIE: szokuje, szkodzi
          zdrowiu psychicznemu zainteresowanego i innym osobom z otoczenia, i nie
          przybiera ewentualnie innych postaci (np. Pedofil onanista dochodzi do wniosku
          że mu to nie wystarcza i potrzebuje innych mocniejszych doznań – efekt chyba
          wiadomy!) i tak dalej można wymieniać tą ,,fizjologie”.
          Jasne że ślepoty (oczu!) nie powoduje ale może zaślepiać umysł i powoli z
          biegiem czasu powodować pewne skrzywienia natury osobistej (np.seksualnej).
          (np. Patrzenie na partnera przez pryzmat onanizmu czyli sprowadzenie człowieka
          do usłużnego przedmiotu, zanik kontaktu między partnerami przez wyimaginowane
          oczekiwania od kobiety lub mężczyzny czyli podświadomy brak spełnienia).
          Myślę że aby to zrozumieć szerzej trzeba pomyśleć nad problemem a nie przyjmować
          wszystko jak leci i wprowadzać w życie bo tak robią wszyscy.
          Jeśli sobie zdajesz sprawę jak działają narkotyki to już wiesz jakie jest
          prawdziwe oblicze masturbacji jeśli zaś nie to musisz być osobą bardzo ,,płytką”.
          Tak napisałaś komuś kto przeżywa na swój sposób problem przez ,,twoją fizjologie”

          -skoro nie dał Ci odczuć, że miałby ochotę na pornografię, widocznie podejrzewał
          jaka będzie Twoja reakcja
          i nie pomylił się w tych podejrzeniach

          Kilka napisanych słów wystarczy by stwierdzić cały problem:
          1.skoro nie dał Ci odczuć (zanik kontaktu między partnerami )
          2. miałby ochotę na pornografię (wybiera ,,trzepanie” bo partnerka jest realną
          kobietą a nie ,,wyimaginowaną postacią która jest taka jaką sobie wymarzy przy
          pomocy pornografii”)
          3. widocznie podejrzewał (zaczynają się objawy wstydu, sumienie odzywa się że
          ,,coś” jest nie tak i może żle robię )
          4. jaka będzie Twoja reakcja (no właśnie jaka może być reakcja przyłapanego na
          masturbacji?
          może to zmieni na gorsze nasze relacje?, może tego nie zrozumie?, może
          pomyśli że ją zdradzam bo się ,,trzepie sam” w ukryciu a nie cieszę się wspólnym
          seksem? Itd.)

          Ja byłem w tym gronie od dawna tak na marginesie więc wiem że ten ,,kij ma dwa
          końce”
          Jedna koniec przyjemny a drugi boli.
          Boli po pewnym czasie ale ponoć każdy ma swój wyznaczony czas także powodzenia…..
          • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 24.03.07, 09:56
            wielkie ROFTL

            no chyba rzeczywiście przesadzałeś z masturbacją, bo chorobę duszy widać na
            pierwszy rzut oka u Ciebie chłopcze
          • oxygen100 Re: Mąż na "seks stronach www" 29.03.07, 16:32
            ja pierdole:)))))
            albatrosow skad Ty sie dziecko urwales?? z rekolekcji??:)))
    • zaba519 Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 19:54
      poogladaj z nim...ja z moim mezem ogladalam filmy pronograficzne, nic ostrego,
      bo nie lubie, ale takie erotyki calkiem milo sie oglada...
      niestety juz nie ogladam, bo ode mnie odszedl... jak mu synka urodzilam,
      bylismy razem 9 lat...3,5 roku po slubie...juz mnie nie kocha, teraz kocha
      edytke, bo ona ma wary-obciagary (sama tak o sobie mowi)...
      • dana771 Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 20:30
        No właśnie - czuję się oszukana!!! Do tego ta ciąża - czuję, że więcej tracę
        niż zyskuję. Całe to małżeństwo, macierzyństwo jest mocno przereklamowane! Za
        kilka miesięcy urodzę mu synka lub córkę...nie będzie tolerował mojego
        zmęczenia i tego, że nie wyglądam jak trzeba...najpierw fotosy, później zaczną
        go pociągać realne postacie. Tak, taką mam chorą wizję - cały dzień się tym
        truję, sama się nakręcam. Czemu nie pozwolił mi poznać "swojego ja" wcześniej,
        zanim zaszliśmy tak daleko. Przestałam wierzyć i ufać, czuję, że tracę przy nim
        czas, bo pewnie za pięć lat znajdzie sobie młodą dupę. Ja zostanę z dwójką
        dzieci, o kolejne lata starsza!
        • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 23.03.07, 21:07
          nakręcasz się
          pogadaj z nim, na pewno Cię uspokoi

          czemu myślisz, że mógłby Cię zostawić?
          przecież już macie jedno dziecko, wie jak to jest

          a młodą dupę można znaleźć i bez pornosów, wierz mi
        • rosa_de_vratislavia Re: Mąż na "seks stronach www" 24.03.07, 18:41
          dana771 napisała:

          > No właśnie - czuję się oszukana!!! Do tego ta ciąża - czuję, że więcej tracę
          > niż zyskuję. Całe to małżeństwo, macierzyństwo jest mocno przereklamowane! Za
          > kilka miesięcy urodzę mu synka lub córkę...

          1. Syna lub corkę urodzisz WAM, nie JEMU.
          2. Małżenstwo jest OK (staż - 10 lat, onanizm i filmy erotyczne nic a nic go
          nie psują)
          3. Co u licha tracisz przez ciąze? To stan fizjologiczny. Horomny Ci uderzają
          do głowy i zaliczasz ciążową depresję.


          nie będzie tolerował mojego
          > zmęczenia i tego, że nie wyglądam jak trzeba...

          Chyba Cie pogrzało - jak to "nie będzie tolwerował zmęczenia"? Też bedzie
          zmęczony, jak będzie wstawał do dziecka. Moj mąż przy obojgu dzieciach wstawał
          w nocy, nosił, przewijał, podawał do karmienia i odnosił do łóżeczka. Rano
          szedł do pracy i jakoś było OK.
          Sam bedzie blady i wymięty,a Ty z nim. POza tym niektóre dzieci doskonale w
          nocy śpią :)

          Nastawiasz się, że macierzyństwo = męczeństwo a Ty to Matka-Polka męczennica.
          Wyluzuj, zajmij się sobą i Wami - teatr, kino, ksiązki, pasje...i nie pitol, że
          jesteś w ciązy i źle się czujesz, bo tak bywa. Jak tak męzowi marudzisz, jak
          nam, to to święty człowiek jest :)

          najpierw fotosy, później zaczną
          > go pociągać realne postacie. Tak, taką mam chorą wizję.

          Dobrze powiedziałąs, masz CHORĄ WIZJĘ. i tego się trzymaj. Głowa do góry.
          • aliennis Re: Mąż na "seks stronach www" 25.03.07, 10:29
            Przesadzasz.
            mnie nie przeszkadza ,że maz oglada porno ;czasami ogladamy razem..PPP
            • yadrall Re: Mąż na "seks stronach www" 25.03.07, 12:15
              Przede wszystkim nie kazdy facet oglada takie stronki czy gazety. Moj nie
              oglada (nawet kiedys sama zakupilam stosowne materialy,ale moj maz je olal-leza
              gdzies w kacie).
              Wg mnie problem ma dwie strony
              1. oszukiwanie sie w malzenstwie. Skoro facet sie wypiera i oszukuje partnerke
              to jest cos nie tak-jak by zdradzal to tez by sie wypieral. Czyli obie strony
              wiedza,ze cos jest nie tak. On,bo zaprzecza, ona bo cierpi psychicznie.
              2. seks. Jezeli on woli cycate laleczki ze stron WWW,a codziennie wieczorem ma
              zywa kobiete w lozku to cos jest nie tak. W lozku... I to jest ich problem-
              wspolny. Gdyby go rozwiazywali przez wspolne ogladanie stronek czy gazet to
              ok,ale on woli to zrobic sam reka zamiast byc z zona. To juz cos nie tak... Za
              chwileczke zacznie szukac innyc podniet-zdrada? wizyty w agencjach
              towarzyskich? gwalty? Wyraznie pozycie z zona mu nie wystarcza. Oni wpolnie
              powinni ustalic dlaczego i co mozna zrobic,zeby bylo dobrze. Bo udany seks to
              jeden z waznych filarow zdrowego malzenstwa-a jak on woli reka to w najlepszym
              wypadku idzie na latwizne-po co starac sie dla zony (ta cala gra wstepna jest
              taka czasochlonna,a do tego trzeba by jeszcze zadbac by zonka byla chetna co
              czesto jest rowne wypoczeta-trzeba by bylo zrobic cos zeby zone odciazyc z
              obowiazkow) skoro moge zrobic sobie sam dobrze?

              Ja naprawde rozumiem autorke watku-jest w ciazy i chcialaby miec oparcie w
              mezu,a tak to on dostarcza jej zmatwien. Juz pomijam fakt,ze kobieta w ciazy
              faktycznie jest malo atrakcyjna fizycznie,a maz tym bardziej powinien ja
              adorowac-w koncu tez sie przyczynil do jej wygladu. I tak jak podziwia inne
              swoje dziela powinien podziwiac swoja zone (nawet jak nie za jej wyglad to za
              caly wysilek, ktory wklada w urodzenie ICH dziecka).
              Tyle mojej opini na temat onanizmu w malzenstwie.

              Co radzic autorce watku? Mysle,ze przede wszystkim sama powinna ustalic (ale
              tak bez emocji) czy jezeli maz sie nie zmieni to da rade z nim dalej zyc. Potem
              nalzealoby na spokojnie z nim pogadac. Zapytac dlaczego? Co zrobic i jak mu
              pomoc by z tym zaprzestac. Jak RAZEM bedziecie z tym walczyc. Bo faktycznie
              same zakazy nie wystarcza-poprostu bedzie sie lepiej kryl.
              PS. dla mnie to jest jakis rodzaj nalogu-bo jezeli nie mozemy sie bez czegos
              (jakiejs podniety) obyc to znaczy,ze jestesmy od niej uzaleznieni.
              • chcacy Re: Mąż na "seks stronach www" 25.03.07, 13:31
                Yadrall ty to serio piszesz? Szkoda że jeszcze nie napisałaś że zraz złapie za
                broń i zrobi masakre na ulicach.
              • plutoniczna Re: Mąż na "seks stronach www" 25.03.07, 15:51
                yadrall napisała:
                ... Za chwileczke zacznie szukac innyc podniet-zdrada? wizyty w agencjach
                towarzyskich? gwalty? ......

                ...:))) cudne!
                od razu napisz, że zacznie zabijać...wiec biedna żyje z potencjalnym mordercą:D

                Nigdzie dziewczyna nie napisała, że on woli masturbację od seksu z żoną.
                prawdopodobnie dziewczyna ma zmniejszone libido (czyt. rzadki seks), do czego
                ma zreszta prawo. Ale na litosc boską facetowi libido sie nie zmniejszyło.
                gdzieś musi dać upust. Na supeł ma sobie zawiązac czy jak?

                Problem chyba nie do końca wynika z tego, że on zagląda na seks strony,
                problem polega na tym, że ona nagle odkryła, że nie ma jego całego życia i
                myśli pod kontrolą.... to ją boli najbardziej.

                a że kobieta w ciaży jest nadwrażliwa to już inna sprawa...
    • chcacy Re: Mąż na "seks stronach www" 25.03.07, 11:48
      Moja droga no proszę Cię? Gdzie zanieśc kompa żeby sprawdził? Najlepiej do
      CIA!!! Co Ty robisz? Czy to coś złego że ogląda dtony erotyczne? Niekt orzy
      poprostu lubią je ogłądać. O kobiety i mężczyźni ic w tym złego. Piszesz że
      jestes w ciąży może ilośc seksu zmniejszyła sie a u Was, to też może być
      przyczyną. A że robisz z tego afere i jestes na niego za to zła, to nie dziw sie
      że to ukrywa. Sama robisz nie potrzebnie zamieszanie.
      • kamyk-zielony Re: Mąż na "seks stronach www" 25.03.07, 16:12
        Ale w czym problem? Bo ogląda??? I?
        • bakoma1 Re: Mąż na "seks stronach www" 26.03.07, 08:54
          jak to jak poznac prawdę? oczywiscie ze ogląda, takie strony nie włączają się
          przyopadkiem. potwierdzam ze to nic kompletnie nie znaczy ze ogląda.
          tymbardziej ze zle sie czujesz w ciąży - wnoszę ze nie kochacie się jak przed
          ciążą. on ma swoje potrzeby i musi je zaspokoic. musicie pogadac szczerze czy
          jest jakies rozwiązanie.rozumiem ze nie masz ochoty na seks ale on z tego
          powodu nie podwiąże sobie jąder i nie przestanie chciec .
          • kruszynka301 Re: Mąż na "seks stronach www" 26.03.07, 10:10
            bakoma1 napisała:

            > jak to jak poznac prawdę? oczywiscie ze ogląda, takie strony nie włączają się
            > przyopadkiem.

            Włączają się. Podczas wchodzenia na strony hakerskie;). Mąż akurat klnie, bo
            musi je potem usuwać, a "panienki" z tych stron, delikatnie mówiąc, do
            najpiękniejszych nie należą;). Ponieważ ja absolutnie nie mam żadnych
            zastrzeżeń co do oglądania zdjęć czy filmów, zresztą, zazwyczaj oglądamy je
            razem, (a również jestem w ciąży, w 9-tym miesiącu), więc mój mąż nie ma
            powodów, żeby kłamać.

            • julitta81 Re: Mąż na "seks stronach www" 29.03.07, 09:12
              Mówicie, że to takie normalne... A co zrobić z mężem, który ogląda strony tylko
              ze starszymi babkami - dojrzałe, mamuśki, emerytki itp! W pracy ma kontakt
              właśnie z kobietami w takim wieku. W dodatku wystarczy, że wychylę tylko nos z
              pokoju. Między nami seks jest bardzo sporadyczny, z jego powodu - ciągle jest
              zmęczony, albo siezi przed kompem. Wszelkie moje próby są odrzucane, raz mi
              "uległ", dla świętego spokoju, załatwił to w 3 min... Od tamtej pory boje się
              podejmować jakąkolwiek inicjatywę. Rozmowy nie przynoszą żadnego skutku.
              • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 29.03.07, 19:36
                pornografia jest normalna, zdrowa i nieszkodliwa do momentu, w którym jest
                dodatkiem, urozmaiceniem seksu, jakąś rozrywką, czymś "odświętnym" w łóżku

                (i tak jest zresztą ze wszystkimi wspomagaczami - przebierankami, akcesoriami,
                etc...)

                jeśli filmy porno istnieją zamiast seksu, co więcej, jeśli ten stan jest długi i
                wyraźnie przeszkadza jednemu partnerowi - to jest problem

                z tego co Julitta napisałaś, Twój mąż (a Ty pewnie razem z nim) klasyfikuje się
                do seksuologa

                i to jak najszybciej, jeśli chcesz uratować małżeństwo
              • albatrosow Re: Mąż na "seks stronach www" 31.03.07, 12:46
                Bzdura „że wszystko jest normalne”!!! (jeszcze moment a geje będą wychowywać
                dzieci i też powiedzą że to normalne).
                Podstawowa sprawa to mieć swoje ZDROWE zdanie, sumienie, i używać częściej
                rozumu i serca niż tego co ma się między nogami a wtedy można odkryć nowe uroki
                życia i współpracy z partnerem.
                Najgorzej to słuchać się takich ludzi (ja nazywam to symptomem chorągiewki)
                którzy wszystko przyjmują z otwartymi rękoma a co najgorsze zmieniają zdanie i
                osobowość tylko po to by zarazić drugiego człowieka swoją głupotą i
                przerażającą pustką jaka ich męczy i zmusza do takiego zarażania zdrowego człowieka.
                Spokojnie co do twego faceta (problem z „mamuśkami”!) to jest standard u
                większości mężczyzn (szczególnie młodych) którzy oglądają (pewno się onanizują
                gdyż to tak jakby oglądać słodkiego lizaka a nie próbować go polizać)
                pornografie itp.
                Problem tych „mamusiek” bierze się właśnie od mamusi (nie winić czyjejś matki!
                gdyż problem ma początek w głowie zainteresowanego a ujście - wiadomo gdzie).
                Najprawdopodobniej ten efekt powstał przez: brak miłości, luzny kontakt pomiędzy
                matką a synem, może brakowało Ojca (dominujący mężczyzna), albo z drugiej strony
                odwrotność czyli ponad zdrowe okazywanie uczuć matki (ciężka sprawa gdyż faceci
                są dalecy od zwierzeń seksualnych a tym bardziej gdy zahacza to o sfery fantazji
                tak głębokich intymnych : marzenia, fascynacje, fetysz, niespełnione pragnienia
                itp.) Są to pragnienia różnego typu (z koleżanką
                starszą,teściową,ciotką,sąsiadką,osobą z filmu pornograficznego lub nawet
                własna matką - problem matki dotyczy raczej młodych chłopców).
                Np. mężczyzna będzie ukrywał przed kobietą którą kocha to że się onanizuje a
                przed kolegą otworzy się bardziej (powie że siedzi przed kompem i się trzepie)
                ale zatai fascynacje ze względu na ewentualny brak zrozumienia tematu fascynacji
                (np. ja wole mamuśki a kolega kobietki w naszym wieku).
                Tajenie jest naturalną sprawą gdyż odkrycie wszystkich pragnień może przynieść
                skutki uboczne w kontaktach pomiędzy ludzmi, partnerami.
                (co by było gdyby twój partner dowiedział się że pociągają cię czarnoskórzy
                mężczyźni- aż strach pomyśleć jak by zareagował mówiąc lub ukrywając rozczarowanie?)
                Odkryte fantazje erotyczne trzeba traktować w różny sposób i delikatnie i
                zastanowić się co kryje się za „kotarą” (na pewno nie robić awantur facetowi
                tylko starać się zrozumieć problem przez delikatną rozmowę – starać się
                przynajmniej delikatnie odwieść zainteresowanego od uciekania w nierealny świat
                marzeń który ma wielki wpływ na człowieka).
                Na pewno trzeba zmusić zainteresowanego do głębszego myślenia nad tematem a nie
                zostawiać go sobie samemu na pastwę masturbacji lub godzić się przychylnie na
                takie praktyki. Trzeba poruszyć wnętrze człowieka czyli porozmawiać o
                życiu,relacjach,miłości, o dzieciach (mogą kiedyś być świadkami „widoku taty”i
                co?), o potrzebach realnych seksualnych które można spełnić, na pewno rozmawiać
                o tym co MU potrzeba, poruszyć sumienie do tego by miało wpływ na myśli które
                mogą pomagać zwalczać takie uzależnienie.
                Kiedyś rozmawiałem z chłopakiem który powiedział że wyrzucił gazetki i filmy,
                odłączył Internet, zmienił obraz widzenia kobiety (wszystkie rozbierał wzrokiem
                - jak to nazwał), pracował nad „szacunkiem” do partnerki który go powstrzymywał
                od uciekania w pornografie (ten człowiek interesował się nie „mamuśkami” ale
                „nastolatkami”- podejrzewam że zawyżył wiek obiektu zainteresowań).
                Spróbujcie razem popracować nad problemem i pozbyć się tego co ciągnie w złą
                stronę.
                (to tak jak z alkoholikami – zmień drogę którą idziesz byś czasem nie napotkał
                sklepu z alkoholem albo papierosami – pozbyć się popielniczek, papierosów,
                zapalniczek z przed oczu by nie kusiły widokiem albo bliskością do tego stopnia
                że mogę TYLKO sięgnąć a uzyskam to czego chcę)
                Jeśli się uda WALKA to na pewno mąż poświęci tobie więcej uwagi niż 3 minuty.
                (zobaczysz jak odzyska wigor i chęć przez odejście od masturbacji a zmęczenie i
                frustracja znikną!!!)
                • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 31.03.07, 19:37
                  no klasyka argumentów charakterystycznych dla pewnych kręgów, rzekłabym Albatrosow

                  i popełniasz ten sam błąd, który zawsze zauważam czytając / słuchając ludzi o
                  zdaniu takim jak Twoje w tym temacie

                  a mianowicie - odnosisz pornografię i masturbację do rzeczy właściwych tylko
                  mężczyznom

                  a co z kobietami?
                  jeśli kobieta się masturbuje czy filmy xxx ogląda sama, z własnej
                  nieprzymuszonej woli, bo jej to wielką frajdę sprawia, to jaki z tego wniosek
                  wysuniesz?

                  że w życiu płodowym zbyt mały miała kontakt przezpępowinowy z rodzicielką..?

                  widzisz, namiętnie oglądam ze swoim facetem filmy erotic i nie zauważyłam u
                  siebie ani u niego objawów, o których się rozpisujesz

                  czy każdą fantazję erotyczną należy "rozbierać" i "sprawdzać co jest pod jej
                  kotarą"?

                  czy Ty nie masz żadnych fantazji erotycznych..?
                  nie wierzę, musiałbyś być bardzo nieszczęśliwym (żeby nie powiedzieć niezdrowym)
                  facetem
                  • albatrosow Re: Mąż na "seks stronach www" 02.04.07, 14:50
                    1.Masz racje dla kręgów-psychiatria (może potrzeba ci pomocy?)
                    2.Odnoszę się do pytania "mój facet robi takie tam rzeczy" bo raczej
                    nie przypominam sobie by osoba zadająca pytanie pisała o kobiecie!
                    (jesteś osobą bardzo rozkojarzoną i nerwową zapewne)
                    3.A co z kobietami: ty jesteś "chyba" kobietą więc sama sobie zadaj pytanie!
                    (podejrzewam że pierwszy raz w życiu będziesz sie głębiej zastanawiać nad
                    własną osobą)
                    4."że w życiu płodowym"- może faktycznie masz zły kontakt z matką?
                    5.Strasznie mi szkoda twego faceta (nic więcej nie napisałaś inteligentnego jak

                    wyrażenia xxx,porno filmy, itd - straszne bo jesteś TYM co piszesz i oglądasz!)
                    6.Jesteś za płytka osobą by zrozumieć co jest zdrowe dla człowieka
                    a co nie! (dziewczyna pisze że ma problem z facetem a ty swoje: fantazja!)
                    Pomyśl że fantazja sie kończy kiedy druga osoba np.cierpi
                    7.Fantazja a masturbacja jest tym samym? (powodzenia!)
                    8.Mam fantazje (wystarczy że znam Ludzi i ich problemy bo gdyby było odwrotnie
                    pewno bym pisał tak jak TY!)
                    9.Podstawowa sprawa że właśnie umiejętność Fantazjowania pozwala człowiekowi
                    zrozumieć pewne problemy ma..to..le!!! (przepraszam ale fantazja mnie poniosła
                    i jestem przerażony stanem twojego umysłu,ubogim wnętrzem i tym wszystkim co
                    ukrywa się za tym co piszesz lub odpisujesz)
                    10.A może ty jakaś Leska jesteś - taka co za "tatusia robi" :)
                    (zimna jesteś jak lodowiec aż przez internet zawiało!)
                    • syriana Re: Mąż na "seks stronach www" 02.04.07, 19:32
                      :)))

                      noo Albatrosow, jak to się mówi w niektórych kręgach - pojechałeś po bandzie!

                      nie sądziłam że Twoja przenikliwa odpowiedź tak mnie rozbawi
                      a ta delikatna sugestia mojej innej orientacji - no miodzio i jaka kultura
                      języka do tego!

                      tak to pewnie w Młodzieży Wszchpolskiej się mówi, co..?

                      dzięki za słowa współczucia, ale proponuję byś ukierunkował je w stronę bardziej
                      potrzebującej ich osoby

                      żegnam, życząc mimo wszystko poszerzenia swych (jednak wąskich niezmiernie)
                      horyzontów, nie daj im się tam stłamsić zupełnie w tej MW!

                      aa... i poćwicz trochę czytanie ze zrozumieniem
                      nie zyskuje się szacunku u interlekutora przekręcając to co napisał, tudzież
                      twórczo wybierając z jego wypowiedzi to co wygodne
    • golinda Re: Mąż na "seks stronach www" 29.03.07, 12:08
      no chyba ta ciąża ci się na łeb rzuciła!
      ja też odwiedzam takie stronki i się przy nich zabawiam (a co? kobiety nie
      mogą?)
      mój mąż ściąga jakieś filmiki i co z tego?
      to jest zupełnie normalne, nienormalna jesteś ty, a jeszcze bardziej twój mąż,
      jeśli się wypiera
      ja sama mówię mężowi co robiłam i co oglądałam i odwrotnie
      ale może to my jesteśmy za bardzo wyzwoleni seksualnie...
    • zosiaczek25 hehe przez przypadek mu sie cos zainstalowalo 29.03.07, 19:53
      samo sie zrobilo. no co?
      Eh, skad ja to znam. Na poczatku sie ostro wkurzylam, jak sie dowiedzialam. Nie
      dlatego, ze tam se ogladal, ale ze jak ja go pytalam, co mu sie podoba, to nic
      mi nie mowil. A potem taka bomba. No ale sie dowiedzialam, co lubi. I teraz mi
      to zwisa. Moze sobie tam wchodzic na takie stronki ile chce. Wazne, ze w realu
      jest mi wierny.
    • chcacy Albatrosow jesteś z LPR-u? 01.04.07, 00:19
      • golinda Re: Albatrosow jesteś z LPR-u? 02.04.07, 09:22
        myślę, że nawet LPR nie jest w stanie wcisnąć człowiekowi tylu bzdur do głowy...
    • maya28 Re: Mąż na "seks stronach www" 02.04.07, 11:03
      Po pierwsze to się uspokój. Żyć Ci się nie chce bo mąż oglądał strony porno???
      Wizja od oglądania stron do zdrad moim zdaniem mocno przesadzona.
      No i najważniejsza kwestia, nie uważasz, że taką inwigilacją przesadziłaś?
      Gdyby mój mąż zaczął mi tak szperac w kompie i nastepnie zadzwonił by do mnie z
      pretensjami, to ja chyba bym się spakowała i wyprowadziła. Może zamiast ataku
      warto spokojnie porozmawiać?
      A swoją drogą mogły mu sie przypadkiem otworzyć takie strony. Mi w pracy się
      otwieraly takie stronki, ( tzn nie otwierały sie na pulpicie, ale byly w
      historii, jak???) później miałam w historii co ja sobie oglądałam. Wyobraźcie
      sobie mine faceta z help desku, którego prosiłam o pomoc przy odwirusowaniu.
    • katssy Re: Mąż na "seks stronach www" 02.04.07, 19:06
      a ja cie rozumiem, to potrafi wkurzyć i przynosi bardzo mieszane uczucia. Moj
      mąz ogladał takie stronki ale dam ci jedna rade nie rób mu awantur bo to nic
      nie da, wkurzy się że go kontrolujesz a i tak będzie oglądał bardziej
      pokryjomu. Ja rozmawiałam o tym szczerze z moim mężem, nie zabroniłam mu tego
      ale powiedziałam, że dziwnie się wtedy czuje.i częściowo się udało bo rzadzko
      to robi. Co najważniejsze wiem, że mnie nie zdradza a podglądnęłam co lubi i
      wiem,że nie odbiagam od jego ideałów z www.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka