Dodaj do ulubionych

Mąż mnie wyzywa i upokarza :(

27.07.07, 19:18
Witam serdecznie. Jestem 2 lata po ślubie. Kocham mojego męża najbardziej na
świecie, on też mnie kocha, mówi że jestem dla niego najważniejsza i że ma
wspaniałą żonę. Jest jedno "ale". Jestem osobą dość spokojną, żadko się
denerwuję i wybucham gniewem w odróżnieniu od mojego męża. Potrafi się
wkurzyć i zaraz mu przechodzi ale w gniewie potrafi mnie strasznie zranić.
Mówi do mnie, że jestem ciemniakiem, bezmózgowcem i tępakiem! Uważa mnie za
osobę, która na niczym się nie zna. Nie mówi mi o wielu sprawach bo twierdzi,
że i tak tego nie zrozumiem albo zapomnę. Dodam, że ciągle się uczę i kończę
studia magisterskie.
Nie odzywam się do niego od wczoraj, bo już nie mogę słuchać tych wyzwisk!
Przy moim kuzynie nazwał mnie "tumokiem", bo poprosiłam aby mi powtórzył
pewną informację. Chcę mu pokazać, że nie może tak do mnie się odzywać. Teraz
jest wielce zdziwiony jak ja mogę być tak zawzięta i że wielce pokazuje swoje
humorki o coś takiego. Nie rozumie tego, że sprawia mi tym ogromną przykrość.
Dla niego jest normalne, że tak się do mnie odzywa a ja mam albo się z tego
zaśmiać albo nie brać sobie tego do serca.
Jak Wy dziewczyny zareagowałybyście na coś takiwgo i jak mu dać do
zrozumienia żeby się opamiętam ze swoją mową w stosunku do mnie? Co z tego,
że wieczorem mnie przytuli i powie że kocha najbardziej na świecie jak na
drugi dzień usłyszę że w pacynie nie mam mózgu :(
Na dodatek jestem w ciąży i rozwiązanie już za miesiąc
Dziękuję za wszystkie rady.
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Mąż mnie wyzywa i upokarza :( 27.07.07, 19:49
      Mezowi przydalaby sie terapia, bo ma trudnosci w kontrolowaniu swoich emocji.

      A na teraz proponuje mrozacy ton i teksty typu:
      -To ze nie doslyszalam, co powiedziales, nie swiadczy o mojej inteligencji.
      -Mowiac mi, ze jestem tlumokiem tylko mnie obrazasz. To nie wnosi nic do dyskusji.
      i najkrotsze:
      -Nie zycze sobie, zebys nazywal mnie kretynka.
      Tylko ton musi byc naprawde lodowaty, zeby nie zaczynalo to kolejnej klotni, a
      stanowilo zimny prysznic. Czasem cholerykowi trzeba uswiadomic, ze zaczyna
      galopowac.
    • triss_merigold6 Re: Mąż mnie wyzywa i upokarza :( 27.07.07, 20:52
      Może zacznij od zmiany nicka? Pipsia kojarzy się z tłumokiem.
      • pipsia5 Do triss_merigold6 27.07.07, 21:19
        Nie chcę się rozpisywać na temat Twojej odpowiedzi, ale świadczy to tylko o
        Twojej inteligencji.
        • miaau Re: Do triss_merigold6 28.07.07, 08:37
          powiedz mu o tym
          a. albo tylko udaje że cię szanuje a tak na prawdę w złości mówi co myśli
          b. nie wie jak się czujesz jak tak mówi

          brak rozmowy i milczenie to najprostsza droga do rozwodu
    • horpyna4 Re: Mąż mnie wyzywa i upokarza :( 28.07.07, 09:40
      Jeżeli on Cię tak traktuje, a Ty go kochasz najbardziej na świecie, to z Tobą
      jest coś nie tak. Z nim zresztą też, ale pomyśl o sobie. Może zacznij od wizyty
      u psychologa.
      A przy okazji - nagrywaj jego wypowiedzi. Może się to kiedyś przydać, nawet w
      rozmowie z psychologiem, bo będzie wiadomo, o co chodzi. W skrajnym przypadku -
      przyda się w razie orzekania winy przy rozwodzie. A w mniej skrajnym - żeby on
      sam posłuchał, co gadał i do czego jest zdolny. Bo takie typki nie pamiętają,
      co z siebie wyrzucali w złości.
    • pati_31 pipsia5 28.07.07, 13:19
      > Jak Wy dziewczyny zareagowałybyście na coś takiwgo i jak mu dać do
      > zrozumienia żeby się opamiętam ze swoją mową w stosunku do mnie?

      mój mąz nie wyzywa mnie przy kimś, ale tez mam z nim problemy. Jak jest trzeźwy
      jest ok. a jak się opije i nie daj Boże ma do tego nerwę to potrafi mi dogadać
      np. w ostatnia niedzielę powiedział mi parę bardzo nie miłych słów a że to
      zdarzyło się 3 raz w ciągu nie całych 2 lat małżeństwa, więc miarka się
      przebrała, spakowałam się i wyprowadziłam. Mąż teraz próbuje załagodzić sprawę
      a ja nie mam zamiaru łatwo się ugiąć niech zapracuje sobie na to abym ponownie
      wróciła, póki co nie mam zamiaru wracać, niech pobędzie sam z dala ode mnie i
      niech zastanowi się nad sobą.
      • pati_31 Re: pipsia5 28.07.07, 13:28
        mija 6 dzień jak się wyprowadziłam, ja staram się z nim nie kontaktować, chcę
        mu pokazać że skoro ma zamiar tak się zachować to niestety ale z małżeństwa
        nici. Teraz mąż za wszelką cenę stara się ze mną kontaktować a ja w rozmowie z
        nim jestem stanowcza, zero pobłażania. Z tego co wiem to podobnież znalazł dla
        nas domek i chce zamieszkać ze mną sam na sam, bo do tej pory mieszkaliśmy z
        jego toksycznymi rodzicami. Maź zaczyna się łamać i chyba boi się że przez
        własna głupotę może mnie stracić. Codziennie dzwoni, pisze sms, przeprasza,
        prosi o szansę, nawet chce iść do psychologa.

        pipsia5 TY też bądź stanowcza dla swojego męża, nie pozwalaj mu na takie
        traktowanie, ostro reaguj na jego słownictwo. On ma Cię szanować.
    • carmen_diaz Re: Mąż mnie wyzywa i upokarza :( 28.07.07, 15:18
      Pipsiu5
      Twój mąż potrzebuje psychologa.On nie kontroluje zupełnie tego co mówi.Może nawet tego nie rejestrować i chlapać "co mu ślina na język przyniesie".

      Obrażanie się nic tu nie da,kłótnia też nie.On ma niskie poczucie własnej wartości i "dokuczając Ci" stara się poprawic nastruj sobie.Mówi Ci,że jesteś tlumokiem itp-tak się nie zachowuje osoba zrównoważona i pewna siebie.

      Zaprowadź go na terapię-on sam z sibie się nie zmieni.3maj się ciepło.
      • pipsia5 Re: Mąż mnie wyzywa i upokarza :( 28.07.07, 15:28
        Dziękuję Wam za rady :) Mam nadzieję, że będzie lepiej ale jak nic z tego to na
        pewno coś z tym zrobię. Najlepiej aby porozmawiać z psychologiem, wtedy do
        człowieka inaczej dochodzi to co powie mu obca osoba. Próbowałam mu to
        wyjaśnić, to powiedział że robię z igły widły i że jak coś zrobię źle to ma
        prawo się na mnie zdenerwować. Pozdrawiam.
        • babcia_kasi Re: Mąż mnie wyzywa i upokarza :( 28.07.07, 15:38
          Przeczytaj książkę Patrycji Evans "Toksyczne słowa".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka