Dodaj do ulubionych

jak tu się pogodzić?

05.06.08, 16:12
Zatem sprawa wygląda następująco: pokłóciliśmy się o absolutną
bzdurę, co się zdarza czasami. Doprawdy żadna poważna kwestia. Mąż
zawinił, ja się wydarłam ponad miarę, mąż się obraził ( w sensie
przestał się odzywać, a ja go nie zagaduje, bo jakby nie było to ja
sie powinnam obrazic, ale jakos nie umiem zbyt dlugo). I teraz ze
sobą nie gadamy. I teraz pytanie: co zrobic, zeby nie musiec
pierwsza (jak zawsze) wyciagać przepraszająco- zagadującej dłoni;
byłby to z mojego punktu widzenia wychowawczy błąd, no bo jakby nie
było wolałabym, żeby sobie zapamiętał i więcej błędu nie powtarzał.
Aon jakoś nie wydaje mi sie zeby sam mial z siebie mnie przepraszac.
Zatem jak go naprowadzic na jedyne wlasciwe rozwiazanie?
Jak bedzie jakas rada to wprowadze ja w zycie i napisze o reakcji ;-)
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 wychowawczy blad???????????????? 05.06.08, 19:51
      ???????jezu
      • hrabina_murzyna Re: wychowawczy blad???????????????? 05.06.08, 21:19
        Może klapsa dać?
        • 18_lipcowa1 Re: wychowawczy blad???????????????? 05.06.08, 21:34
          hrabina_murzyna napisała:

          > Może klapsa dać?


          a moze kieszonkowe zabrac?
          • hrabina_murzyna Re: wychowawczy blad???????????????? 05.06.08, 21:54
            Embargo na bajki będzie lepsze:)
            • 18_lipcowa1 Re: wychowawczy blad???????????????? 05.06.08, 22:15
              hrabina_murzyna napisała:

              > Embargo na bajki będzie lepsze:)


              a ja mysle ze czas zabrac zabawki i pojsc do swojej piaskownicy ;-
              ))))))))))
              • aniatko Re: wychowawczy blad???????????????? 06.06.08, 08:16
                Wychowawczo powinnaś się obrazić? Skąd takie teorie? jeżeli tak Cię wychowywano
                to współczuję.
                Zrobił źle - powinnaś mu wyjaśnić a nie drzeć się i zapewne używać wielu
                obraźliwych słów. Mąż się obraził za to co krzyczałaś a nie że zareagowałaś,
                zapewne ostro przesadziłaś i tyle.
                Tak u was wyglądają wszystkie wyjaśnienia i zawsze tak reagujesz na czyjeś błędy?

                • furiatkanazawsze Re: wychowawczy blad???????????????? 06.06.08, 09:41
                  matko bosko, strasznie śmiesznie reagujecie ;-) tak poważnie.
                  doprawdy nie spodziewałam się, ale moi drodzy może tak czasami bez
                  oceniania innych? nie o to prosiłam. zresztą już dziękuję. mąż
                  zachował kieszonkowe, klapsów nie było, wychowanie zakończone
                  sukcesem. A Wy tak troszkę zluzujcie.
                  • laska.waniliowa Re: wychowawczy blad???????????????? 06.06.08, 10:38
                    poczekaj, zaraz pojadą Ci po wzorcach rodzinnych:))

                    co do godzenia się z zachowaniem dumy, to najlepiej obrócić to w żart. jak? to
                    już zależy od sytuacji.
                    a u Ciebie kto kogo przetrzymał? podziel się swoim sposobem:)
          • mamulinka2 Re: wychowawczy blad???????????????? 06.06.08, 09:43
            zabronić grac na komputerze i śmieci kazac wyrzucac codziennie.....
    • wegatka Re: jak tu się pogodzić? 06.06.08, 09:48
      Tak na przyszłość, bo widzę, że już sprawa załatwiona - położyłabym się do łóżka
      w babcinych ocieplanych reformach.
      • furiatkanazawsze Re: jak tu się pogodzić? 06.06.08, 13:40
        tak sobie myślę, że strasznie tu duż stereotypów: jak się wydrzeć,
        to z obraźliwymi słowami, jak facet - to gra na komputerze i jedyne
        co mu może przywrócić rozum - to groźba braku seksu...gdyby tylko
        życie było takie proste...
        Co do sposobu, to nie wiem jak to się stało...w gruncie rzeczy to
        ja zaczęłam gadać, co nie było dla niego takie dobre, bo musiał
        wysłuchać mojego długiego wywodu na temat moich zranionych uczuć;-)
        i ostetcznie wyszło na to, że kłotnia była bez sensu, bo wyniknęła z
        nieporozumienia, więc się pośmialiśmy z siebie.
        A wzorce rodzinne mam takie, że musze sobie od czasu do czasu
        pokrzyczec, histerycznie poplakac, teatralnie sie spakowac i napisac
        dlugi list...mozna sie potem z tego tylko smiac i wysylac mnie do
        Got talent do robiena burzy w szklance wody

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka