genuinekamilla
04.03.09, 18:48
Jestem kilka lat po slubie, moj maz jest wspanialy, kochamy sie,
mamy dziecko, dotychczas mieszkalismy bez rodzicow, ale teraz
musimy zamieszkac z matka meza w ich domu poniewaz nie mamy innego
wyjscia.( mniejsza z tym)
Przez kilka lat nie bylismy w kraju, ja tesknie za rodzicami i chce
sie z nimi zobaczyc, on rowniez, ale z tego co slysze to tylko ze
swoja mama, do moich rodzicow wybiera sie na jeden dzien, a z matka
bedzie sie widzial ciagle, gdy poprosilam zeby pojechal bo moj
chrzesniak bedzie mial urodziny jak przyjedziemy i chcialabym
zebysmy wszyscy pojechali to powiedzial ze nie chce, nie wie,
zobaczy, obrazil sie... ,nie bedzie nigdzie jezdzil sie goscil, ja
urodzilam sie w poludniowej czesci Polski, on w Polnocnej, do
rodziny bede miala daleko.... na swieta wielkanocne wrocimy do kraju
spedzimy tylko jeden dzien ewentualnie z moimi rodzicami, bo mamy
nie zostawi.. Co robic? jak wytlumaczyc mu ze mnie tez jest przykro,
tzn jak mu powiedzialam to odpowiedzial ze ja moge jechac na jak
dlugo chce , ale on nie pojedzie.
dziwie sie , ja na kazde urodziny, imprezy jezdzilam z nim do jego
rodziny tu w USA , a on nie chce.
Czuje sie przez to samotna :(,bo woli spedzac czas z mama niz ze
mna .