Dodaj do ulubionych

żałoba a wesele

15.04.09, 00:21
Pod koniec marca zmarł ukochany dziadek mojego narzeczonego. My mamy
zaplanowane wesele na październik i w związku z tym, on myśli o przesunięciu
ślubu i wesela na przyszły rok. Ja trochę jestem rozczarowana, bo juz
załatwiona sala, zespół, kościół. Z drugiej strony rozumiem, że jego
najbliższa rodzina będzie miała w tym dniu żałobę i nie będą mogli się w pełni
cieszyć weselem. Nie wiem co robić, bo boję się, że jak przełożymy termin, to
w przeciągu roku coś się znowu może wydarzyć. Czytałam w internecie o
podobnych sytuacjach i raczej nie przekładano uroczystości weselnych. Co o tym
myślicie?
Obserwuj wątek
    • kachna79 Re: żałoba a wesele 15.04.09, 08:34
      Moja babcia zmarła w październiku, a my ślub braliśmy w lipcu
      następnego roku. Nie odwołaliśmy uroczystości z dwóch powodów: po
      pierwsze tęsknie za babcią do dzisiaj (minęło pięć lat) i to, że
      upłynie równo rok nie zmieniłoby tego, że odczuliśmy jej brak
      podczas ślubu i wesela. Po drugie jesteśmy wierzący: wierzymy, że
      babcia doświadcza lepszej rzeczywistości, a jej śmierć to chwilowa
      rozłąka z nami. Spodziewam sie spotkać ją po drugiej stronie życia:)

      Mam w rodzinie przypadek, gdy młodzi przesunęli ślub o rok z powodu
      śmierci babci, a w ciagu tego roku zmarł dziadek. W sumie
      uroczystość odsunęła się o dwa lata.
    • caysee Re: żałoba a wesele 15.04.09, 20:53
      Z tego co wiem to zwyczajowo zaloba po rodzicach trwa rok, zas po babci, dziadku
      i rodzenstwie pol roku. W twoim przypadku chyba byloby akurat nieco ponad pol roku.

      Ostatecznie jednak nie licza sie jakies zwyczajowe okresy zaloby, a to co ktos
      uzna za sluszne, jak ta smierc przezywa. Mysle, ze twoj narzeczony ciagle jest
      pod duzym wplywem emocji i ciezko mu sie jest pogodzic z ta smiercia. Daj mu
      kilka tygodni, moze zmieni zdanie gdy emocje troche sie ustatkuja. Inne pytanie
      - co na to jego rodzice i inne dzieci zmarlego... moze sie przeciez okazac, ze
      powiedza ze w takim przypadku nie chca sie bawic na weselu.
      • czarovniczka Re: żałoba a wesele 15.04.09, 22:30
        Trudno mi uzyskać od niego jednoznaczną odpowiedź co na to rodzina, bo trochę
        rządzą nami emocje. Niestety z tego co zrozumiałam, to albo by nie przyszli albo
        wcześniej wyszli, bo nie mogliby tańczyć, więc byłoby nieprzyjemnie, wesele
        byłoby nieudane. Martwi mnie też to, że w najbliższej rodzinie jest kilka
        starszych osób, życzę wszystkim długiego życia, ale nigdy nic nie wiadomo.
        Dzięki za odpowiedzi na moje pytanie, pozdrawiam :-)
    • madziaq Re: żałoba a wesele 16.04.09, 12:44
      Moja babcia zmarła w grudniu, pod koniec kwietnia następnego roku braliśmy ślub.
      Nie mysleliśmy nawet za bardzo o przekładaniu uroczystości, bo babcia na pewno
      nie życzyłaby sobie, żebyśmy z jej powodu smucili się zamiast bawić. Prawda jest
      tez taka, że choć oficjalnie żałoba trwa rok, to wydaje mi się, że tak naprawdę
      najtrudniejszy etap mija szybciej (oczywiście to sprawa indywidualna i też
      zależy od tego, kto umiera - wiadomo, że łatwiej się pogodzić z naturalną
      śmiercią prawie 90-letniej babci niż np tragiczną śmiercią dziecka). Dzieci
      babci, czyli moi wujkowie i ciocie, no i oczywiście mama, w większości byli na
      weselu. Ci, którzy nie byli, to nie z powodu żałoby, ale zupełnie innych
      przyczyn. Ci, którzy byli, bawili się do białego rana :-) Osobiście uważam, że
      nie warto się przejmowac zwyczajem rocznej żałoby, bo powiedzmy że w ciągu roku
      po śmierci nie można urządzać wesela, a np rok i dwa dni później już tak? Trzeba
      wziąć pod uwagę emocje i uczucia najbliższej rodziny zmarłego. Bo wiadomo, że
      jeśli pan młody na własnym weselu ma się smucić i czuć nie fair wobec zmarłego
      dziadka i np jego dzieci, to może lepiej wesele przełożyć.

      Myślę, że z czasem emocje opadną i łatwiej będzie o decyzję "na trzeźwo". Może
      dajcie sobie jeszcze z miesiąc, wstrzymajcie się na razie z przygotowaniami do
      ślubu. Z tego co piszesz, najważniejsze rzeczy i tak już są załatwione. A potem
      zdecydujecie - jeśli ślub jednak odbędzie się w zaplanowanym terminie, to na
      pewno dacie radę wyrobić się z resztą przygotowań.
    • sigma00 Re: żałoba a wesele 22.04.09, 10:32
      U mnie było podobnie. W marcu zmarła babcia mojego męża a w lipcu
      był ślub. Nie przekładalismy wesela, nawet nie rozmawialiśmy o tym.
      Rodzina mojego męża bawiła się tak jak pozostali goście. Myśle że
      gdybyśmy się zdecydowali przełożyć wesele to juz drugi raz już by mi
      się nie chciało.
    • lubie.garfielda Re: żałoba a wesele 22.04.09, 13:33
      Kilka razy w życiu zastanawiałam się nad tym zagadnieniem i powiem,
      że jako nastolatka byłam strasznie oburzona jak się dowiedziałam, że
      moja ciotka wzięła ślub i zrobiła wesele w miesiąc po śmierci swej
      matki (która długo chorowała... no po prostu nie doczekała ślubu
      córki).

      Kilka lat potem byłam na ślubie (młodzi zrezygnowali z wesela na
      rzecz przyjęcia) w trzy miesiące po śmierci ojca panny, a dość
      świeża wdowa wystąpiła w czerni.

      W końcu usłyszałam, że w takim dniu jak wesele żałoba po prostu nie
      obowiązuje.

      Wszystko zależy od prywatnych odczuć osób zainteresowanych, w tym
      przypadku Twojego narzeczonego i jego najbliższych... bo to oni nie
      czuli by się komfortowo na weselu.
    • adrianna26 Re: żałoba a wesele 08.05.09, 15:16
      przypadek miał miesjce kilka w mojej rodzinie, wszytko było
      zaplanowane na czerwiec, w grudniu panna młoda dowiedziała się, że
      tata zachorował na nowotwór, przyspieszyli na kwiecień, zabrakło
      tygodnia... znowu przełożyli na sierpień, były chwile smutne i łzy,
      szczególnie moment podziękowania mamom (pan młody też już nie miał
      ojca), pamięć najbliższych została uczczona minutą ciszy, potem
      normalne wesele, obie rodziny się bawiły, mamy też
    • wanioliowa Re: żałoba a wesele 30.05.09, 22:28
      myślę że jakby wątek nosił tytuł żałoba a ślub - bo bierzecie ślub - a nie
      wesele - to nie byłoby takich dylematów...

      też mam sytuacje że kuzyn brał ślub kilka miesiecy po śmierci taty - bo ślub nie
      narusza w niczym żałoby i nie jest wydarzeniem które w jakikolwiek sposob gryzie
      się z faktem straty ukochanej osoby - chyba że przysięga miłości przed Bogiem
      jest dla kogoś gorsząca.

      Wesele jak wesele - osoby "objęte" żałobą niech same decydują co chcą robić. Ale
      czy picie piwka/wódki to obraza zmarłych? Czy ludzie nie piją alkoholu po
      prostu? Może taniec? To też coś obraźliwego?

      A po roku co? Czarne szaty w dół, tańce, muzyka i impreza na całego?
      Jak mi ktoś da jeden argument czemu nie brać ślubu w żałobie - to bardzo chętnie
      będę polemizować - bo kompletnie nie rozumiem czemu te sytuacje nie mogą
      współistnieć.

      No chyba że wesele ma wyglądać jak to z polskiego filmu "wesele" - to może
      faktycznie nie wypada - ale jeśli to ma być ŚLUB (a to jest ważne - nie wesele )
      i fajne przyjęcie bez seksualnych zabaw, bijatyk i morza wódki - to chyba nie ma
      w tym nic zlego nawet w żałobie.
      • literka_m Re: żałoba a wesele 10.06.09, 17:40
        uważam, że decyzja czy brać ślub/robić wesele ma wychodzić od Was
        (niego) a nie z kalendarza. Jeśli on czuje się na siłach i będzie w
        tym dniu myślał o Tobie i przysiędze którą ma złożyć a nie o
        zmarłym, to możecie brać ślub/robić wesele nawet tydzień po
        pogrzebie.
        Jeśli natomiast będzie żył ciągle śmiercią bliskiego, to nawet rok
        Ci nie pomoże.

        Świat jest tak zrobiony, że każde narodziny dziecka można traktować
        jak skazanie go na śmierć. Gdyby się nie urodziło, nigdy by nie
        umarło. Przemyśl to.
        Najwyższy czas podejść do śmierci naturalnie i ją oswoić, bo
        towarzyszy nam od zawsze. Niestety, zamiast naturalnego podejścia i
        pozytywnego myślenia o zmarłym, ciągle króluje pokazowa żałoba i ta
        sama szopka.
        Pamiętajcie, żywi są zawsze przed umarłymi.
    • szpaczek2702 Re: żałoba a wesele 11.06.09, 22:26
      My mieliśmy taką sytację, że tydzien przed naszym slubem zmarł nagle mąż mojej ciotecznej siostry(miał być na ślubie i na przyjęciu). Pogrzeb był w czwartek a w sobotę, nasz ślub... Moi rodzice, który bardzo przeżyli tą śmierć nigdy nawet nie wspomniali, że powinniśmy odwołać ślub i przyjęcie.

      Nie planowaliśmy wesela. Było tylko przyjęcie, bez tańców. Siostra też była na przyjęciu.

      Według mnie sam ślub nie kłóci się z żałobą.

      Jeżeli rodzina męża bardzo głęboko przeżywa żałobę to ja na twoim miejscu zaprononowała zamiast wesela, skromne przyjęcie dla najbliższej rodziny.

      Według mnie ślub może odbyć się nawet w poniedziałek na mszy o 8 rano... a wesele/ przyjęcie jest okazją do spotkania się rodziny.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka