Dodaj do ulubionych

NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!!

10.04.06, 14:50
Witam serdecznie wszystkich szczęśliwych właścicieli rozkosznych Yorków!:)

8-tygodniowy DAWIS jest z nami, co prawda, dopiero od dwóch dni, ale już
pomału oswoił się z otoczeniem. Jest radosny, żywy, gryzie wszystko, co
napotka na swojej drodze! Upodobał sobie zwłaszcza kapcie, sznurki od
szlafroków, postrzępione spodnie, dywan i malego pluszaka, któremu wróżę
szybka zagłade :) Siusia grzecznie na gazety lub na trawkę. Na rękach
zasypia po około 30 sekundach, w dzień śpi często,ale średnio po 1,5 -2 godz.
Ten system obowiązuje również w nocy, przez co nie daje nam się wyspać!
Słychać go chyba w calym domu, więc wstajemy do niego na zmiany. Moja wypadla
dzis o 2 w nocy i o 5 rano! Sama radosc usypiac go jak dziecko.. lecz zdaje
sobie sprawę, że tą drogą nigdy nie nauczymy go "samodzielnego spania" .
Dawisek ma swoje miejsce w kuchni i nie ma możliwości wyjścia z niej
(taboretowa blokada:)), ale po przebudzeniu natychmiast rozpaczliwie domaga
się towarzystwa.
Bardzo proszę o radę.. czy jedynym rozwiązaniem jest ignorowanie głośnego
ujadania, przy którym naprawdę nie można spać??... I po jakim czasie
szczeniak przywyknie do nowej sytuacji??
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam!
PS. Chętnie wymienię się doświadczeniami "wychowawczymi" z doświadczonymi
i "młodymi" właścicielami Yorków :)
Obserwuj wątek
    • molly101 Re: NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!! 10.04.06, 15:34
      Cierpliwości. Trudne dni szybko miną. Pieska trzeba utwierdzić w przekonaniu, że
      nie jest pozostawiony sam, ale nie można przesadzać bo później bedzie to
      wykorzystywać. Ja też wstawałam do naszej yorczki. Przez pierwsze dni trzeba
      było jej w środku nocy zagrzać odrobinkę mleka żeby zasnęła. Najlepszym wyjściem
      jest postawienie legowiska przy swoim łóżku. My zrobiliśmy taką zagrodę w naszej
      sypialni, tak na wyciągnięcie ręki. Kiedy psiak się budził i piszczał,
      wystarczyło ją pogłaskać lub coś do niej powiedzieć. Po kilku dniach piesek się
      przyzwyczaił i zaakceptował sytuację, że śpi sam i mozna było przenieść
      koszyczek do innego pokoju. Dzisiaj śpi z nami w sypialni, ale w swoim
      koszyczku. Przez dłuższy czas rezydowała w łazience, ale miała w zwyczaju
      kontrolować czy śpimy, czy nie. Zdarzało się, że w środku nocy po każdym naszym
      przewróceniu na drugi bok tuptała do nas z łazienki. A odgłos jej pazurków na
      panelach do najcichszych nie należy. Poszliśmy na kompromis :) my mamy ciszę a
      ona nas na oku przez całą noc. Nie polecam zabierać pieska do łóżka bo trudno
      będzie go potem oduczyć spania pod kołderką.
      • markela Re: NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!! 10.04.06, 22:08
        w pełni popieram radę Molly ,my zrobiliśmy podobnie z tym że od pierwszej nocy
        psiaczek spał w swoim kojcu obok naszego łóżka ,gdy się przebudził ,pogłaskałam
        go przez chwilkę bez wstawania z łóżka i było ok ,acha w nocy paliła się mała
        lampka nocna aby psiak orientował się w nowym miejscu . W tej chwili sam wybrał
        sobie miejsce do spania -przedpokój ,oczywiście w nocy zwiedza dom i obwąchuje
        czy wszyscy śpimy ale robi to bardzo cichutko i nigdy nie piszczy ani nie
        szczeka.Nie polecam brania go do łóżka bo potem będzie czuł się pokrzywdzony
        gdy się mu tego zabroni .Co prawda niektórzy śpią ze swymi psami ale to już od
        każdego z nas zależy jak chce wychować swojego psa.POzdrawiam
    • lola211 Re: NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!! 10.04.06, 23:45
      To kwestia wieku.On jest jeszcze bardzo malutki, wiec potrzebuje w nocy
      utulenia, jak dziecko.Ja swoja przechowywalam w kartonie, 2 razy w nocy budzila
      sie na siusiu(musialam wstawac), a potem grzecznie zasypiala.Karton stał przy
      moim łozku.I wyrosla z tego, majac jakies 3 miesiace zaczela przesypiac cala
      noc na legowisku.Zatem pies sam sie nauczy, nie trzeba go w tym wzgledzie
      wychowywac i obawiac, ze mu tak zostanie.
      • asisi24 Re: NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!! 11.04.06, 09:48
        Dziekuje bardzo za wszystkie odpowiedzi! Rady okazały się bardzo pomocne. Dziś
        DAWISek przespał noc u rodziców w pokoju. Zgodnie z sugestią karton stał w
        pobliżu łóżka i kiedy tylko mały budził sie, drapał i piszczał, chcąc się
        dostać do góry, mama wyciągala do niego rękę i próbowała uspokoić. Co prawda
        nie pozwala to na głęboki, spokojny sen i dziś rodzice licytują się kto tej
        nocy będzie spał "od brzegu", ale jest nadzieja, że wkrótce nie będzie tego
        problemu :)
        Oczywiscie w dzień legowisko Dawisa jest przenoszone do kuchni, gdzie mały
        ochoczo wskakuje na dzienną drzemkę.
        Chcąc uniknąć problemów w przyszłości, nie bierzemy malego do łóżka.. choć ja,
        w związku z tym, że śpię sama, osobiście nie miałabym nic przeciwko temu :))

        Pozdrawiam !!!
        • lola211 Re: NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!! 11.04.06, 11:28
          Z tym jest roznie.Ja gdy mialam juz dosc nocnego wstawania kilka razy wzielam
          szczeniora do lozka.Moj maz, ktory czesto zasypia przez tv na kanapie tez
          nieraz sie z nia przespał:0), a mimo to pies nie domaga sie miejsca w lozku,
          grzecznie kladzie sie na swoim legowisku.Nie wiem, czy nie nalezaloby pieska z
          tego kartonu wypuscic na siusiu, moze przez to sie budzi(u nas tak bylo), a
          wiadomo- pies pod siebie nie zrobi.Moze sie meczyc z pelnym pecherzem cala noc.
          • asisi24 Re: NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!! 11.04.06, 11:48
            lola211! Słuszna uwaga, z tym że psiak w każdej chwili może wyjść z kartona.
            Niedługo dostanie nowe, właściwe legowisko. Zakup pieska był co prawda
            przemyślany, ale okazja nadarzyła sie na tyle niespodziewanie, że nie
            zdążyliśmy się zaopatrzyć w mięciusie spanko, więc szczeniak będzie musiał się
            na nowo przyzwyczajać, bo zdaje się, że polubił swój kartonowy domek:) Ma
            wycięty specjalny otwór, przez który swobodnie wychodzi kiedy tylko ma ochotę.
            Dookoła w pokoju, rozłożyliśmy gazetki, na które robi siusiu. W kuchni nauczył
            się już, że gazeta leży w jednym miejscu i zawsze udaje mu się zdążyć na czas,
            jednakże w nocy w pokoju jest ciemno, więc asekuracyjnie jest więcej gazet.
            Dawis w dzień jest brany na kanape, ale staramy się trzymac go na kolanach, a
            nie bezposrednio na niej. Doświadczenie z poprzednich lat, kiedy mieliśmy
            cudownego pudelka, nauczyło nas, ze lepiej jest nie pokazywać psiakowi jak
            przytulnie może być na kanapie, pod kołderką czy kocykiem. Pudel często już nad
            ranem wskakiwał "w nogi" rodziców i niechętnie dawał się wygonić, mimo że był
            bardzo mądrym i posłusznym psem. Obecność psa w łóżku nie podobała się
            zwłaszcza tacie... czyżby był zazdrosny??? ;>
            Jednak mój pokój to moja twierdza i pewnie, kiedy Dawisek już troszkę podrośnie
            i zmądrzeje,pozwolę mu od czasu do czasu, w tajemnicy przed rodzicami, na małe
            przytulanko pod kołderką :))
            • lola211 Re: NOCNY LAMENT SZCZENIAKA !!! 11.04.06, 12:49
              A, to dobrze.Moja nie mogla wyjsc z kartonu, bo sypalnie mam na pietrze schody
              bezposrednio ida bezposrednio na dól(nie ma drzwi) i balam sie, by nie spadła.I
              musialam z nia zasuwac w nocy do lazienki na siusiu:).Wy macie wygodniej:).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka