asisi24
10.04.06, 14:50
Witam serdecznie wszystkich szczęśliwych właścicieli rozkosznych Yorków!:)
8-tygodniowy DAWIS jest z nami, co prawda, dopiero od dwóch dni, ale już
pomału oswoił się z otoczeniem. Jest radosny, żywy, gryzie wszystko, co
napotka na swojej drodze! Upodobał sobie zwłaszcza kapcie, sznurki od
szlafroków, postrzępione spodnie, dywan i malego pluszaka, któremu wróżę
szybka zagłade :) Siusia grzecznie na gazety lub na trawkę. Na rękach
zasypia po około 30 sekundach, w dzień śpi często,ale średnio po 1,5 -2 godz.
Ten system obowiązuje również w nocy, przez co nie daje nam się wyspać!
Słychać go chyba w calym domu, więc wstajemy do niego na zmiany. Moja wypadla
dzis o 2 w nocy i o 5 rano! Sama radosc usypiac go jak dziecko.. lecz zdaje
sobie sprawę, że tą drogą nigdy nie nauczymy go "samodzielnego spania" .
Dawisek ma swoje miejsce w kuchni i nie ma możliwości wyjścia z niej
(taboretowa blokada:)), ale po przebudzeniu natychmiast rozpaczliwie domaga
się towarzystwa.
Bardzo proszę o radę.. czy jedynym rozwiązaniem jest ignorowanie głośnego
ujadania, przy którym naprawdę nie można spać??... I po jakim czasie
szczeniak przywyknie do nowej sytuacji??
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam!
PS. Chętnie wymienię się doświadczeniami "wychowawczymi" z doświadczonymi
i "młodymi" właścicielami Yorków :)