17.04.06, 02:26
Mój czarny jedenastomiesięczny labrador zaczął ostatnio strasznie wyć w nocy.
Dwukrotnie zdarzyło mu się to w ciągu dnia gdy przejeżdżała straż pożarna lub
karetka na sygnale. W nocy natomiast było cicho, a mój pies nagle zaczął
przeraźliwie wyć. Myślę że to nocne wycie było przez sen bo zanim zaczął wyć
to przez kilka minut popiskiwał przez sen tak jak już mu się to wcześniej
zdarzało podczas snu gdy mu się coś śniło. Czy przyczyną tego nocnego wycia
może być pełnia księżyca która ostatnio u mnie występowała?
Czy wasze pieski też czasem wyją w wymienionych powyżej lub w innych
sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • paenka Re: Wycie 17.04.06, 17:34
      jesli podczas snu wyl to pewnie mu sie cos snilo, z tego co piszesz to twoj
      labek jest w fazie ostrej burzy hormonalnej (zaraz bedzie dorosly) wiec moze mu
      sie czasem cos takiego zdazac. Mysle ze to moze mu przejsc, z czasem sie
      wyciszy ;) Z reszta ja np ubolewam bo moj nie potrafi wyc :( a probowalam go
      nauczyc, co jest trudniejsze od nauki szczekania, ;) moze sprobuj (za dnia gdy
      jest swiadom) po prostu mu zakazac wycia. Moze sie nauczy? ;) u was w stanach
      jest cisza nocna czy cus?
      • kawuel Re: Wycie 17.04.06, 18:40
        paenka napisała:
        > ... Z reszta ja np ubolewam bo moj nie potrafi wyc :( a probowalam go
        > nauczyc, co jest trudniejsze od nauki szczekania, ;)

        Nie bardzo rozumiem po co uczyc psa wyc.
        Czy to jest jakas pozadana umiejetnosc?
        Ja bym to raczej sklasyfikowal jako pewna uciazliwosc anizeli psi walor.
        • paenka Re: Wycie 18.04.06, 12:25
          hehe nauczyc go zeby sobie pospiewal czasem ze mna ;)
    • kawuel Re: Wycie 17.04.06, 18:30
      Formalnie to tutaj nie ma czegos takiego jak ustawowa cisza nocna. Jesli komus
      przeszkadzaja nocne halasy to dzwoni na policje ktora przyjezdza i robi
      porzadek.
      W praktyce jednak bardzo rzadko dochodzi do takich sytuacji zeby konieczna byla
      interwencja policji gdyz okolica w ktorej wybiera sie miejsce swojego
      zamieszkania narzuca niejako standard zycia w danej strefie. Czynnikiem
      regulujacym preferencje mieszkancow i w pewnym sensie zwiazany z tym ich status
      spoleczny jest przede wszystkim cena domow lub mieszkan w danej dzielnicy. Tam
      gdzie domy sa drozsze to jest generalnie cicho i bezpiecznie, a domy sa w
      sporych odleglosciach od siebie wiec nawet szczekajacy czy wyjacy pies nikomu
      praktycznie nie powinien przeszkadzac. W centrach miast gdzie zabudowa jest
      gesta, domy i mieszkania sa tansze, a mieszkajacy w nich ludzie musza znosic
      pewne niewygody zwiazane z mieszkaniem w takich tanszych dzielnicach.
      Jesli chodzi o moj dom to nie jest on w centrum ale tez nie jest to jakas
      luksusowa rezydencja. Sasiedzi sa w odleglosci kilkudziesieciu metrow ale
      prawie wszyscy maja psy wiec raczej nikomu tutaj takie psie odglosy nie
      przeszkadzaja. Pies mojego sasiada po przeciwnej stronie ulicy jest caly czas
      na zewnatrz domu biegajac po ogrodzonym podworku bez przerwy na cos szczeka tak
      ze az jest ochrypniety i jakos nikomu to nie przeszkadza wiec chyba i wycie
      mojego labcia tez nie bedzie powodem klopotow z sasiadami.
    • helenkabc2 Re: Wycie 26.04.06, 13:05
      Hello,

      nasze psy wyja zawsze slyszac sygnal syreny (karetka, straz pozarna, policja).
      Wszystko jedno czym sie w danej chwili zajmowaly, na dzwiek tego sygnalu od
      razu zaczynaja przeciagle wyc. Moze mysla, ze ten dzwiek to rowniez wycie i po
      prostu na niego odpowiadaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka