Dodaj do ulubionych

Niewychowane psy

18.04.06, 23:28
Wiecie, bylam ostatnio w Poznaniu (gdzie stale mieszkam, poza pobytem w RFN), i o dziwo prawie wszystkie psy w posesjach sasiadow obszczekiwaly mnie zarowno jak szlam z moim pieskiem (szczeniakiem 6 miesiecy) jak i bez niego, moj Ares ma juz ukonczony kurs, i absolutnie na zaczepki nie reagowal, kuriozalne bylo: o 6 tej rano ide w niedziele Wielkanocna, i nagle slysze ujadajacego psa i zachecajacego do tego wlasciciela: bierz, bierz, pokaz mu..., no uslyszal ode mnie, ze pies moze byc tez debilny jak jego wlasciciel, Pan ten uciekl do domu, a i pies sie jakby zawstydzil...i schowal sie...
Moj piesio to pinczer niemiecki sredni, jeszcze niegrozny , bo szczeniak, ale patrzac na innych zastanawiam sie, cz nie warto by bylo go "naostrzyc", tak czy owak jest i bedzie szkolony jako pies uzytkowy (straznik i pies obronny), ale na razie bez rozbudzania agresji... tyle, ze jak widze ludzie "cenia" agresje... tyle, ze po co?
Pozdrawiam
Hanna
Strona Aresa, czyli mojego psa
hometown.aol.de/ginevraa/Aresintro.html?f=fs
Obserwuj wątek
    • paenka Re: Niewychowane psy 18.04.06, 23:39
      jak ty chcesz uczyc psa obronnego bez wzbudzania agresji? Zgodze sie ze agresja
      bywa w cenie, ale to ze pies obszczekuje przechodzacych obok posesji wcale nie
      oznacza ze pies jest niewychowany. Po prostu broni swojego terytorium. Zgodze
      sie ze niektore psy przeginaja a wlasciciele nic sobie z tego nie robi atylko
      wzruszaja ramionami, w takich przypadkach to niestety wina clowieka ktory w
      ogole sie nie interesuje psem swoim. Moj czasm sobie tez poszczeka i nie widze
      w tym nic zlego, po prostu pies. Ale jednak karce go za to. Bywa tez tak ze to
      pies po drugiej stronie ogrodu, z ulicy atakuje psa wogrodzie. Znowuz wolalabym
      miec psa ktory reaguje szczekaniem na rozne obce obiekty w poblizu niz łajze
      wylegujaca sie na podejzdzie.
      • hanna2005 Re: Niewychowane psy 18.04.06, 23:51
        paenka napisała:

        > jak ty chcesz uczyc psa obronnego bez wzbudzania agresji?
        tak jak wychowalam poprzedniego psa, ktorego mialam (biedak zyl tylko 9 lat), on tylko na komende atakowal ludzi lub zwierzeta, "neutralne zjawiska" po prostu ignorowal... i tak powinno chyba byc...
        Hanna
        • paenka Re: Niewychowane psy 19.04.06, 09:58
          yyyy ale wiesz co, wydaje mi sie ze to tez jest nauczenie agresji. Chyba
          chodzilo ci o to ze pies jest bardzo posluszny? Niektorych psow nie da sie
          wyszkolic na obronne bo nie maja tej agresji ktora jest pozadana u psow
          obronnych. Oczywiscie nie mowimy tu o psach agresywnych , ktore atakuja co sie
          rusza i nikt nad tym nie panuje, jednak agresja pozostanie agresja ;)
          • weronika63 Re: Niewychowane psy 20.04.06, 00:27
            O niewychowaniu psa. Niedawno bedac w Warszawie widzialam pania na spacerze,
            wczesny wieczor, trawnik na osiedlu w centrum miasta, z psem wielkosci cielaka,
            chyba dog argentynski, albo mieszaniec, w kazdym razie wielki i strasznie sie
            rzucal i ujadal. Widac bylo, ze jeszcze mlody, trudno bylo wyczuc, czy chce sie
            bawic czy jest agresywny. Bardzo lubie te psy, ale slabo mi sie zrobilo, jak
            zobaczylam reakcje tej rowniez mlodej damy. Ciagnela psa z calych sil
            przemawiajac do niego czule - no przestan, no chodz juz kochany, nie wolno tak,
            no juz przestan. I caly czas go ciagnela ze wszystkich sil za smycz! Ciekawa
            jestem, na ile starczy jej tych sil w nastepnych latach?

            To przeciez przerazajace - ze na spacer wychodzi osoba, ktora nie ma pojecia,
            ze tego typu pies (kazdy zreszta) powinien reagowac na jedno jej polecenie! A
            nie na jej skamlanie, zeby on przestal! Na pewno zrozumial jej blagania.

            I nawet jesli jest to mlody pies i w trakcie ukladania (w co trudno uwierzyc po
            tym, co widzialam), to sytuacja byla skandaliczna. Taki pies powinien od
            szczeniaka byc szkolony, ze ma reagowac na polecenia. Niewykluczone, ze
            blagajaca psa wlascicielka byla dumna, ze wszyscy sie ich bali. Po prostu
            koszmar i znak mody i swiadomosci wlascicieli psow.
            • paenka Re: Niewychowane psy 20.04.06, 15:25
              to ja jeszcze dorzuce trzy grosze. kiedys na mojego laba, ktore wtedy mial
              okolo 9 miesiecy rzucil sie owczarek niemiecki, co prawda mial kaganiec na
              pysku ale oprocz tego byly do niego przywiazane sanki i dziecko, ktore sie z
              nim bawilo. Dzieki bogu pies mial kaganiec i sama zdolalam go sciagnac z mojego
              psa. Tak to wlasnie jeest czesty widok. Male dziecko z wielkim psem, a wiadomo
              pies dorosly w rodzinie raczej nie reaguje skutecznie na komendy dziecka.

              Z drugiej strony niektore psy tak maja ze trzeba bardzo staowczo wydac im
              polecenie, dla niektorych moze sie to wydawac wrecz krzyczeniem. Tak
              przynajmniej twierdzi moja mama gdy ide z moim labem przez miasto i jak mnie
              nie poslucha wydaje mu stanowcza komende. Nic na to nie poradze mam taki a nie
              inny glos a wiem (obserwujac relacje pies- mama) ze moj lab nie reaguje na
              lagodny ton.
              • hanna2005 Re: Niewychowane psy 21.04.06, 14:17
                Stanowczo, nie znaczy krzyczec, pies doskonale wie o co chodzi przewodnikowi, ja sama chce nauczyc mojego psa, by reagowal na gesty, i skroty komend nierozumiane przez postronnych.
                Wracajac do tematu, wlasciwe ulozenie psa nie polega na "podjudzaniu" go przeciwko ludziom i innym psom, to chcialam powiedziec, sa niestety durnie, ktorzy szczujac psa zza plotu zachecaja go do prob wykonania niemozliwego, no bo jak zza plotu "bohaterski pies ma dostac" ofiare? Tak wyrastaja oglupiale szczekadla, a kiedy wydostana sie za ogrodzenie napadaja na wszystko i wszystkich, tyle, ze niekiedy moze skonczyc sie niecalkiem po mysli "oszoloma" wlasciciela i jego niemadrej kreatury, potencjalna "ofiara" moze byc po prostu lepiej wytrenowana i zagryzc napastnika, badz przewodnik napadnietego psa moze miec z soba np miotacz gazu... czym konczy sie uzycie takiego przedmiotu wyjasniac chyba nie musze...
                • paenka Re: Niewychowane psy 21.04.06, 15:05
                  masz racje, co nie znaczy ze kazdy pies szczekajacy zza ploty jest w ten sposob
                  traktowany. Moj pies np ma antypatie tylko do 3 psow. Jednego z tych psow nie
                  lubia wszystkie psy w okolicy, drugi byl podjudzany na mojego przez swojego
                  wlasciciela, gdy moj grzecznie siedzial w ogrodzie i trzeci - zaatakowal mojego
                  gdy ten chcial sie bawic. We wszystkich przypadkach bulgocze.
                  Takze mysle ze nie mozna generalizować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka