piedor
26.06.06, 12:53
Witam. Zupelnie przez przypadek trafilam na to forum. Ja zawsze lubilam duze
psy az do dnia kiedy dostalam mala kruszynke, Tine. Byla taka malutka ze
miescila mi sie na dloni. I do tego suczka. Zakochalam sie od pierwszego
wejrzenia. Tez nie ma rodowodu a ja nie potrzebuje papierka dla mnie liczy
sie psiak. Od malego spala w lozku, zakopana pod koldrami a najbardziej lubi
spac na podusi. Jak wracamy do domu do szczeka, piszczy skacze, nigdy zaden
pies nie cieszyl sie tak ja ona, sadze ze to zaleta tej rasy. Uwielbia
plywac, zna swoje zabawki i przynosi te o ktora prosze. Nie wiem jak ona je
rozroznia, jak mowie kaczuszka przynosi kaczuszke, kangurek, przynosi
kangurka. To niesamowite. Jest tak odwazna ze raz rzucila sie na rodwailera,
Dobrze ze byl na smyczy bo by ja zjadl. Pozniej juz zawsze rzucal sie w
kierunku Tiny jak tylko nas widzial, zreszta nie trawil calej naszej rodziny.
Szkoda, wyprowadzilam od rodzicow, a oni kupili domek ze stawem wiec dla Tony
dobra zostala z rodzicami. Jest caly czas na dworzu, plywa biega to co lubi
najbardzoej. A ja jak ja odwiedzma to nie odstepuje mnie na krok. Jak
wyjezdzam to stoi i patrzy jak samochod odjezdza. To sa najsmutniejsze chwile
i nie raz plakalam. teraz jestem w ciazy i jest to jedyna rasa jaka
chcialabym miec, niestety moj maz woli duze psy ale to napewno nie przejdzie
bo mieszkamy w bloku. Na razie wiem ze bede miala duzo zajec przy malym
dziecku i sie wsztrzymuje ale jak dziecko bedzie ciut wieksze to nie
odpuszcze. Chcialam zeby Tinka miala szczeniaki ale kilka prob nic nie dalo,
jak nie ma tak nie ma, a ma 7 lat wiec jest to ostatni gwizdek. Moze ktoras z
was ma pieska i mieszka w Warszawie i chcialaby aby jej piesek zostal ojcem?