erte2
04.08.18, 14:58
Może to nie jest forum na taki tekst, ale zainspirowała mnie Majeczka.
Otóż w czasie mojego już dość długiego życia zmieniały się mody na psie rasy. We wczesnej młodości (od kiedy już zaczynałem odróżniać doga niemieckiego od jamnika) królowały setery, foksteriery i kerry blue. Potem mody się zmieniały; była taka na bernardyny, na dogi, na boksery, na pekińczyki, pudle i ratlerki. Po filmie "101 dalmatyńczyków" debilni rodzice masowo kupowali dalmatyńczyki, takie rozkoszne kluseczki w kropki, nie zdając sobie sprawy że jest to jedna z trudniejszych ras, nie dla dzieci i niedoświadczonych właścicieli (setki tych psów lądowały potem w schroniskach kiedy okazywało się że właściciele nie radzą sobie z trudnym charakterem tych zwierzów.
Był "wysyp" dobermanów, aierdale terierów, a nawet niemało było irlandzkich wilczarzy. Lata '90. "zaowocowały" rottweilerami, bullterierami i amstafami; często można było spotkać dresiarza z takim "przedłużeniem...." a także jego kobietę (celowo użyłem właśnie tego określenia) ze ślicznym yorkiem z kokardką na rękach. Szczęśliwie te agresywne psy już znikły i
Dziś pozostały owe yorki, jest sporo westi, są (znów) spaniele i trafiają się wyżły'
No i cały czas, niezależnie od mody można spotkać owczarki niemieckie i jamniki.