inna57
05.03.07, 14:31
Nasz dwunastoletni jamniczek ma cukrzycę. Choroba jest poważna ale walczymy
tak jak walczyliśmy z innymi jego chorobami, jaskrą która groziła ślepotą,
alergią, niedoczynnością tarczycy, chroniczną anginą, złamanym pazurem,
zapaleniem okostnej zakończonej czterogodzinną operacją usuwania części
zębów, no i najgorsze to autentyczny psi autyzm.
Uff, wypisałam się, a teraz wracam do gotowania dietetycznej cielęcinki,
testów poziomu cukru i życia z zegarkiem w ręku.