Dodaj do ulubionych

ilu samotnych potrzeba, żeby...

04.11.09, 21:04
...zdiagnozować mój problem?

dziś zastanawiałam się, co właściwie ze mną jest nie tak.
wydaje mi się, że po prostu mam za duże oczekiwania w stosunku do
życia, może do samej siebie, może do ludzi. może brak mi podstawowej
cechy, jaką jest pokora?

właściwie dzisiejszy dzień spędziłam bardzo przyjemnie - byłam na
interesującym wykładzie o sztuce. i w zasadzie kazdy dzień zaliczam
do udanych, bo rzadko kłade sie spać z poczuciem jakiegoś totalnego
smutku.
a jednak coś mi nie gra.

czy to jest naganne, że oczekuję, by każdy dzień kończył się wisienką
na torcie? czy to zło? przecież własnie na tym polega walczenie z
monotonią codzienności - chodzi o to, by urozmaicać sobie życie. czy
jest coś złego w tym, że po pracy nie uprawiam pilotażu na kanapie?
przecież nie oczekuję fajerwerków - tak podpowiada mi rozum - ale w
głębi duszy czuję wciąż niedosyt.

może jestem po prostu jakimś niespokojnym duchem? może mam nadmiar
energii? może za dużo chcę?
ale czy w tym jest coś nienormalnego?
czy wy też tak macie?
Obserwuj wątek
    • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:21
      rumunska_ksiezniczka napisała:

      > ...zdiagnozować mój problem?

      jedna osoba: TY.
      • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:26
        kawa, ale pojechałaś....
        przecież to jest element pewnej całości.
        w moim życiu aż kipi od innych osób - którymi się interesuję, które
        interesują się mną, o których myślę, dzwonię do nich, kocham, cenię
        itp.
        dziś wieczór skupiłam się na sobie. zadałam sobie pytanie - co ze mna
        jest nie tak.
        i to jest mój problem? że szukam odpowiedzi w sobie?
        • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:32
          rumunska_ksiezniczka napisała:

          > kawa, ale pojechałaś....

          smile no tak, bo zobacz z tego co naisałaś wynika że mimo że dużo się
          dzieje jednak wciąż i wciąż czegoś/ kogoś brakuje....i dobrze Frip
          napisał, sama musisz sobie na najwazniejsze z pytań odpowiedzieć....

          a to ze szukasz owych odpowiedzi to fanstycznie....
          • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:40
            kawamija napisała:

            > smile no tak, bo zobacz z tego co naisałaś wynika że mimo że dużo
            się
            > dzieje jednak wciąż i wciąż czegoś/ kogoś brakuje....i dobrze
            Frip

            > napisał, sama musisz sobie na najwazniejsze z pytań
            odpowiedzieć....
            >
            > a to ze szukasz owych odpowiedzi to fanstycznie....

            Kawa więcej takich postów - dodam od siebie, że frip nawet dobrze
            zrobiłbig_grin
    • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:23
      Rumunska moim zdaniem powinnaś odpowiedzieć co jest Twoim celem
      życiowym, co tak naprawde da Ci szczęściesmile Ja postawiłem sobie
      takie pytanie i wszystko w moim zyciu podoprządkowałem żeby osiągnąc
      moje marzenia.
      Ja monotonni też nie cierpismile
      • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:28
        wydaje mi się, że doskonale znam odpowiedzi na te pytania. ale
        spełnienie tego jest awykonalne.
        to jest po prostu niewykonalne - nie w tym momencie, nie na tej
        planecie, nie w tym wszechświecie.
        i może to jest ten problem.
        • z_malej_litery Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:30
          mój Boże... zwyczajnie chcesz pokochać, a w dodatku (takie dziwo! big_grin) - z
          wzajemnością...
        • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:34
          Rumunska aż boje się zapytać o czym marzysz...Z tego co Cie znam to
          nie są one jakieś wygórowanesmile Chyba, że sie zmieniły ostatnio.
          • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:38
            nie są wygórowane przecież. raczej prozaiczne....
            • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:42
              kobieto no to do dziełasmile, skoro piszesz, że nic sie nie zmieniłosmile
              To jednak ja tu mam chyba tylko górnolotne planybig_grin
        • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:37

          ....jesli to czego pragniemy jest niemożliwe do realizacji, to widze
          dwie możliwości...

          albo zrezygnować z tych pragnień.......i mimo to być szczęsliwym
          albo nauczyć się cieszyć tym co mamy........ i być szczęsliwym....

          bo chyba to spełnienie nazwiemy szczęsciem.
          • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:44
            Kawa a ja będę do końca mych dni walczył o moją wizje szczęściasmile
            Nie święci garnki lepiątongue_out
            • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:02
              frip0 napisał:

              > Kawa a ja będę do końca mych dni walczył o moją wizje szczęściasmile

              ech Młodość big_grin
              • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:08
                kawamija napisała:

                > frip0 napisał:
                >
                > > Kawa a ja będę do końca mych dni walczył o moją wizje
                szczęściasmile
                >
                > ech Młodość big_grin

                Kawa a Ty to emerytka?? Jeszcze nie jednego grzyba byś udusiłabig_grin
                • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:13

                  frip0 napisał:

                  Kawa a Ty to emerytka?? Jeszcze nie jednego grzyba byś udusiłabig_grin

                  ........nie no padłam .....big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:31
                    A widzisz i frip był tego przyczynąsmile gorący młodzieniec ze mniesmile
                    no nie???big_grin
          • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:47
            już odkryłam tę prawdę, że nie zmienię tego, na co nie mam wpływu.

            tylko, że jedyne na co mam wpływ, to ja sama - moja osoba.
            i co mi to daje? niewiele.

            bo to, czego chcę, jest POZA MNĄ.
            • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 21:55
              rumunska_ksiezniczka napisała:

              > bo to, czego chcę, jest POZA MNĄ.

              To spraw niech to będzie w Tobiebig_grin
              • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:00
                frip, potrafisz mnie rozśmieszyć ;-D
                • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:06
                  Rumunska ja to mam we krwi;d W realu jestem 2xlepszy;d
            • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:00

              Księzniczko TY o pragnieniu MIŁOŚCI piszesz........ale ze pokochasz
              z wzajemnością rzeczywiście nikt nie zagwarantuje.....

              to już własciwie zostało napisane,
              ale......powtórze....pozdrowionka z_małej_literki
              • z_malej_litery Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:12
                smile

                powiedz Kawusiu, czyż ja nie mam racji? - ona nie dotyczy tylko Rumuńskiej, ona
                dotyczy kilkorga z nas. albo jeszcze inaczej, by była to miłośc szczęsliwa i
                spełniona. ot. bo czasem kocha się, a mimo to radość ulatuje...
                • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:23
                  z_malej_litery napisała:

                  by była to miłośc szczęsliwa i
                  > spełniona. ot. bo czasem kocha się, a mimo to radość ulatuje...

                  smile
                  .....tylko ja emerytkasmile to sobie myśle, że cóż ja mogę.....ani na
                  ową Miłość nie mogę sobie zasłużyć, ani Jej wykrzyczeć, ani
                  wymodlić......jeszcze tylko mam takie malutkie marzenie, by Ją
                  zauwazyć jak gdzieś obok będzie przechodzić.....wink

                  i Księzniczka chyba też o tym pisze.....że to jest POZA NIĄ....

                  • z_malej_litery Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:31
                    dlaczego ktoś tak dobry i mądry i rozsądny i współodczuwający, jak Ty, nie może
                    zasłużyć na Miłość?

                    to kto do jasnej cholery, ma na nia zasługiwać?

                    smile

                    proszę, nie mów tak.
                    • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:41
                      > dlaczego ktoś tak dobry i mądry i rozsądny i współodczuwający, jak
                      Ty, nie może
                      > zasłużyć na Miłość?
                      Co prawda to prawdasmile
    • aglajaaa Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:15
      Ojjjj dzieci, dzieci big_grin
      To jakie Wy macie te pragnienia, marzenia...
      te wygórowane i te prozaiczne i górnolotne...
      Bo ja Was czytam i niic nie rozumiem...
      • z_malej_litery Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:16
        no bo ty nie cierpisz ... za miliony! o! big_grinDD
        • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:26
          nie da się ukryć, że w tym, co piszecie jest ziarno prawdy - że tak
          powiem.
          ja po prostu nie umiem żyć bez dawania, bez opiekowania się kimś, bez
          troski o kogoś, bez myślenia o kimś.

          wydaje mi się, że tacy ludzie jak ja, żyjący w takich okolicznościach
          jak moje, kupują sobie psa albo kota i dziwaczeją na starość.
          • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:29
            Rumunska możesz się mna zaopiekowaćsmile O której obiad??
            • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:34
              boże, jak ja lubię gotować wink
              • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:38
                A zmywać???
                • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:56
                  chyba nikt nie lubi zmywać wink
                  • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 23:04
                    Ale przecież kobiety są do tego stworzonebig_grin Pozbawic Was tego to
                    jakby dusze skraśćbig_grin
      • kawamija Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:18
        aglajaaa napisała:

        > Bo ja Was czytam i niic nie rozumiem...

        spoko mamy czas.....potłumaczymy ....a i sobie to i owo
        poukładamy....jeszcze raz i jeszcze.....big_grin

        • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:24
          kawamija napisała:

          > spoko mamy czas.....potłumaczymy ....a i sobie to i owo
          > powkładamy....jeszcze raz i jeszcze.....big_grin

          No ciekawie się zaczyna robicbig_grin
        • z_malej_litery Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:25
          ja już nie mam sił. dochodzą problemy ostateczne. nie mam sił indifferent
          • aglajaaa Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:29
            A tak poważnie... co to za cierpienia i problemy(?) one mają wpływ na marzenia,
            pragnienia, nasz obraz szczęścia(?)

            Nieee... spać idę, bo zacznę dziwne pytania zadawać...
            • z_malej_litery Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:34
              no mają.

              idź big_grin

              nie zadawaj! za nic! ...smile)))))))))))
      • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:27
        Juz Ci tłumaacze bejbesmile Bo Ty nie rozumiesz zziębniętego tułacza
        szukającego ciepłej norki na zime oooooooooooo big_grin
        • aglajaaa Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:32
          Ale Ty mówisz o problemach kolegi-współlokatora taaaak(?)
          A ja pytam o te "wizje szczęścia" o których tu wspominacie...
          • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:37
            Jego samotnośc też leży mi na serduchusmile Agla ja tak publicznie to
            nie moge napisac o moich marzeniachtongue_out
            • aglajaaa Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:45
              Co znaczy nie mogę(?)
              Daaaawaj, ja spać nie mogę... to może o Twoich marzeniach chociaż poczytam... bo
              jak nie to zacznę tworzyć głupie wątki i zadawać idiotyczne pytania.. a tego
              nikt nie chcewink
              • frip0 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 04.11.09, 22:50
                Cciałbym chociaż raz w życiu byc kochanym smile
                • claire.ampres Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 05.11.09, 09:49
                  > Cciałbym chociaż raz w życiu byc kochanym smile

                  ech Fripek... żebyś Ty sobie chociaż szansę jakąś dał, choćby milimetr ustąpił...
                  • aglajaaa Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 05.11.09, 21:42
                    "Cciałbym chociaż raz w życiu byc kochanym smile"
                    "ech Fripek... żebyś Ty sobie chociaż szansę jakąś dał, choćby milimetr
                    ustąpił..."


                    Noooooo(!) Nie chcesz mnie słuchać... to posłuchaj mądrej kobiety... i daj sobie
                    szansę(!)
    • ciamciak-2 Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 05.11.09, 09:22
      Wiesz co? Przeczytałam wszystko co napisałaś dwa albo trzy razy i stwierdzam, że
      choć mamy diametralnie inne charaktery, to dręczą nas te same "problemy". I
      jesteśmy w gruncie rzeczy do siebie bardzo podobne, moja Ty Rybko tongue_out
      • rumunska_ksiezniczka Re: ilu samotnych potrzeba, żeby... 05.11.09, 09:31
        wiem, ciamkuciaczku, wiem.
        najgorszy jest ten pioruński przymus szczęśliwości.
        kto powiedział, ze człowiek MUSI być szczęśliwy?
        a co to jest szczęście?
        czuję, że żyję pod jakimś przymusem, w ciągłym porównywaniu się do innych
        ludzi... czuję, że wnikam w jakieś ramy, które nie wiem, kto ustawił.
        a ja tak nie chcę. chcę po swojemu.
        kurcze, ostatnio dużo się wydarzyło - to były drobnostki ale jakoś czuję, że
        gubię się w tym wszystkim.
    • rumunska_ksiezniczka ilustracja 05.11.09, 09:55
      tylko, żeby nie było - wszystko jest ok, po prostu się bezczelnie, bez skrępowania i w dodatku z samego rana - użalam nad dobą ;-D
      fripek może, a ja nie? cooooo? JA nie mogę? wink

      Urszula
      Rysa na szkle

      Zegar bije już szósty raz
      Słońce pada na stół...
      Zaraz wejdziesz zapadnę w trans
      Obudzi mnie ból...
      I sama nie wiem czy tego chcę?
      Czasem życia mego mi żal
      Rysa na szkle...

      Schody w górę i schody w dół
      Kto ma klucze do drzwi?...
      Kochaj mocno, kochaj mnie
      Egoizm na pół
      I sama nie wiem czy siebie znam?
      Tyle mego to, co się śni

      Czego wciąż mi brak?
      Przecież wszystko mam...
      Obcy ludzie mówią,
      że tak zazdroszczą mi...
      Czego wciąż mi brak?
      Co tak cenne jest?
      Że ta nienazwana myśl
      Rysą jest na szkle...

      Beznamiętnie podpalam świat
      W końcu liczy się gest...
      Obracam w palcach zagadkę dnia
      Fala bije o brzeg...
      I sama nie wiem czy szukać bram
      Do ogrodu, gdzie mieszka NIC...

      Czego wciąż mi brak?
      Przecież wszystko mam...
      Obcy ludzie mówią,
      że tak zazdroszczą mi...
      Czego wciąż mi brak?
      Co tak cenne jest?
      Że ta nienazwana myśl
      Rysą jest na szkle...

      Czego wciąż mi brak?
      Czego miewam mniej?
      Na ulicy mówią mi
      Wszystko jest O.K.!...

      Czego wciąż mi brak?
      Co tak cenne jest?
      Że ta nienazwana myśl
      Rysą jest na szkle...

      Czego wciąż mi brak?
      Przecież wszystko mam...
      Nie zrozumie nigdy mnie
      Ten, kto nie jest sam

      Czego wciąż mi brak?
      Czemu chcę to mieć?
      Jaka nienazwana myśl
      Rysą jest na szkle?

      Czego wciąż mi brak?...
      Czego miewam mniej?...
      Czego zawsze w życiu mi brak?...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka