claire.ampres 14.01.10, 21:11 ... ale się nie przylepię Zamiast tego spytam - gdy jesteście w związku, to jesteście przylepami, czy trzymacie "stosowny" dystans? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
siamese67 Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:19 Jakoś dystans nigdy nie wydawał mi się "stosowny", w żadnym związku. Jestem bardzo przylepna... Odpowiedz Link
claire.ampres Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:29 A znam kobiety, które nie lubią przytulania, dotykania, całowania, trzymania za łapkę, wyczuwania oddechu mężczyzny na swojej skórze, słuchania bicia jego serca i takich tam. Same przylepy na forum? No proszę... Odpowiedz Link
siamese67 Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:35 Bo taki czuły dotyk jest fajny. Po prostu. Fajnie jest tak czasem objąć jakąś bliską osobę, niekoniecznie tę, z którą się jest w związku, i przytulić się. Czasami jak przyjeżdżam do Siostry, lubię sobie z nią pospać po obiadku, wtulona w nią jak kot w kota. Lubię kiedy moje i zaprzyjaźnione zwierzaki się do mnie tulą. A robi to większość. Lubię... Odpowiedz Link
mappi Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:36 ..to chyba jakieś eksponaty muzealne być muszą Odpowiedz Link
listopad02 Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:21 Lubie się przytulić.... Chciałbym... bo lubie to na razie nie ma Odpowiedz Link
taalija Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:24 hmmm... nie odpowiem Ci jak to jest "gdy jesteście w związku" bo tego stanu nie znam... ale przylepiam się niezwiązkowo... jednak tylko wówczas gdy czuję, że mogę... to znaczy trzymam dystans do momentu pozwolenia mi na przyklejanie się... czasami (na szczęscie) długo nie muszę czekać na takie pozwolenie Odpowiedz Link
raggnarok Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:30 Też nie mogę stwierdzić jak jest lepiej, bo doświadczenia brak. Ale myślę, że wolałbym się przylepić. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:35 tęsknię za przylepieniem sie do Niego.... Odpowiedz Link
user0001 Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:37 Zdecydowanie lepiej czuję się gdy partnerka jest "przylepna". I tak mi cholernie brakuje kogoś do kogo mógłbym się przytulić... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Przylepiłabym się... 15.01.10, 09:44 I ja tak mam... Miałem... Miałbym gdybym miał. To się samo dzieje. Podświadomie. Odpowiedz Link
gosiak_75 Re: Przylepiłabym się... 14.01.10, 21:37 niedawno obserwowałam pewną parę, hmmm, mam wątpliwości czy to para, niby wszędzie razem, a nie widziałam uczucia, "przylepiania się", nawet za rękę jej nie wziął, nie przytulił, nic, totalnie NIC. Więc tli się jakaś nadzieja, że może mogłabym trochę namieszać, i zrobić małe przetasowanie...tylko jak , skoro ten małpiszon trzyma go na krótkiej smyczy, chodził za nią jak cień. Odpowiedz Link
magl-owa Re: Przylepiłabym się... 15.01.10, 07:52 tez się lubię przytulać... tym bardziej że zimno w nocy w wielkim łózku Odpowiedz Link
kawamija Re: Przylepiłabym się... 15.01.10, 16:35 antekcwaniak napisał: > Chętnie się przytulę... .....do Rudej chyba? Odpowiedz Link
ane-tal Re: Przylepiłabym się... 15.01.10, 08:51 gdy jesteście w związku, to jesteście przylepami, czy trzymacie "stosowny" dystans? Gdy byłam w związku to zdecydowanie przylepa- brak okazywania czułości przez gest - to nie dla mnie. Odpowiedz Link
kawamija Re: Przylepiłabym się... 15.01.10, 12:43 ...cholera i teraz strach napisać.......oj lubie mizanie, przytulanie i owego przytulanie kontnuowanie .........ale generalnie potrzebuje takiego chwilowego oddalenia się od siebie nawzajem....potrzebuje by potem powracać....duszę się robiąc wszystko razem .....zresztą myśle, ze zwłaszcza teraz po byciu czas jakiś samotną, będę potrzebować po fazie totalnego zjednoczenia chwil dla siebie....tak sobie myśle...juz w poprzednim związku szukałam chwil dla siebie....teraz tym bardziej.... Odpowiedz Link