eisor.op.ogan
22.03.11, 12:55
czytałam o czyms takim, jeszcze w czasach kiedy internet był dla mnie niczym, interesowały mnie w nim tylko jakieś opracowania potrzebne do napisania pracy, wyniki badań i jakieś słupki przedstawiające to, co właśnie mnie interesowało, albo interesować powinno. i wówczas rozśmieszyło mnie to "zjawisko'. wówczas słysząc o zwykłych samobójcach dostawałam gorączki, bo jak ktoś może odbierać sobie życie, podczas gdy inni, ci pragnacy żyć umierają.
a dzisiaj, po tym co już miało miejsce, rozumiem ich i wcale im się nie dziwię. po co to? dostajesz kilka lat, kilka "darowanych' lat, ale niepewnych, bo nikt nie powie z całą pewnością czy będzie ich 10 czy tylko 2. nie możeezz patrzeć na ludzi, którzy żyją, cieszą się życiem, usmiechają się, myślą o przyszłości, nie możesz słuchać ludzi, którzy narzekają, ze nie ma kogoś kto by ich kochał, że nie mają wymarzonej pracy, ze tkwią w miejscu, które jest błędem, i nie możesz im powiedzieć, ze przecież kurwa oni mają całe życie przed sobą, i ze mogą znaleźć kogoś do kochania, mogą spełnić się zawodowo, mają NADZIEJE, a z nadzieją lżej się żyje, nie jest trudni mieć nadzieję, jeżeli całe zycie przed nimi. nie chcesz im tego wszystkiego wykrzyczeć, bo czujesz, ze możesz nie dać rady powstrzymać drżenie w głosie i wybuchniesz łzami, a przeciez nie możesz, bo oni nie mogą o niczym wiedzieć.
uciekasz na jakieś zadupie, po to żeby życie cię nie dogoniło, a moze to smierć ma zagubić drogę do ciebie. lecz po paru miesiącach już wiesz, że nie umiesz i nie chcesz już żyć. bo to nie ma smaku, bez ludzi, bez uczuć. a nie może ich być, bo tym krzywdzisz siebie. pilnujesz żeby się nie zakochać, uciekasz od człowieka, który zawsze już będzie dla ciebie ważny, ale tak bardzo pragniesz żeby był szczęśliwy, z kimś, daleko, ale szczęśliwy.
życie bez smaku! nie dla mnie! już nie chcę lat, nie chcę miesięcy, bo one nic nie dadzą, będą tylko zabierac, każdy kolejny dzień będzie dobierał odrobinę z tej odrobiny pozostałej nadziei.