uny 12.05.11, 14:47 no właśnie. wesele. mam isć na taki iwent. ludkowie ile teraz wypada wetknać w kopertę? jakoś wypadłem z weselnego obiegu i nie mam pojęcia ile. pomóżta! prosi. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
user0001 Re: wesele.... 12.05.11, 14:54 Przyłączam się do pytania, dla sprecyzowania stopnia pokrewieństwa dodam: wesele siostrzenicy. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: wesele.... 12.05.11, 14:59 uff, jakie to szczęście że nikt mnie na wesela nie prosi Odpowiedz Link
mo.rt.is.74 Re: wesele.... 12.05.11, 15:07 tak chyba z 500 to najmarniej chyba ze sobie coś życzą zamiast kwiatów wino czy jakoś tak a jak już nie takie bliskie to 300 chyba akurat Odpowiedz Link
piotr-wwa Re: wesele.... 12.05.11, 15:12 Jakoś tak ceny wesel się nie zmieniły, czyli w W-wie tak ok 160 zł za osobę. Fajnie by było włożyć tyle, żeby wyszło na zero. Odpowiedz Link
piotr-wwa Re: wesele.... 13.05.11, 10:47 albo czysta, albo nalewka. W zasadzie wszystkiego po troszku. Odpowiedz Link
ane-tal Re: wesele.... 12.05.11, 15:18 Idziesz jako partner kogoś? Bo w takim przypadku to Nic, no chyba, że Cie sumienie gryzie A tak to w okolicach 300- 500 myślę. Odpowiedz Link
uny Re: wesele.... 12.05.11, 15:26 ide sam i pewnie szybko sie zmyje. nie wypada mi nie iść. ale 500 złych to kurde sporo. a piszą po necie że wesela sie nie zwracają (do kopery wkłada się 10 banknotów po 20 złych -hehehe) Odpowiedz Link
mo.rt.is.74 Re: wesele.... 12.05.11, 15:33 a to trzeba było mówić że grubość to fajniej będzie 20 po 10 Odpowiedz Link
uny Re: wesele.... 12.05.11, 15:36 daj spokój. jak to przeczytałem na onecie to padłem. po cholere te wesela Odpowiedz Link
robert.83 Re: wesele.... 12.05.11, 18:49 No, Lipcu, toś mnie trochę uspokoiła. Nie mam się za jakieś skąpiradło, ale 500 pln dla kogoś dalekiego (czyli, de facto, za same uczestnictwo w weselu) bym nie dał. Za 1 osobę znaczy się. Jakbym szedł solo do kogoś, kogo widzę 2gi raz w życiu to 200-250 jest ok. Zwróci się impreza i zostanie godny procent. Odpowiedz Link
bez.pokory Re: wesele.... 12.05.11, 16:14 Hmmm ja też takowe mam w najbliższym obiegu i tak sobie myślę, że to zależy od tego ile chcesz dać. Na ile CIę stać. Chociaz miałam przyjemność podsłuchać rozmowę przyszłych państwa młodych: żeby choć część się zwróciła Gdybym poszła (co raczej jest mało prawdopodobne) ttrza by było za siebie zapłacić prawdopodobnie dać jakiś napiwek, czyli tak z pięć stówek bym dała, gdybym szła z kimś oczywiście. Jeśli sama to ze dwie - trzy stówy nie więcej. Budżetówka mi płaci, nie stać mnie na więcej. Chociaż rzuciło mi się w oczy dziś jakieś pytanie w necie: czy 1000 złotych na komunię to wystarczy? Jak 1000 na komunię to ile na wesele? Wydaje się, że to chyba od zasobności portfela zależy Odpowiedz Link
17lipiec1976 chrzciny 12.05.11, 16:18 a ile na chrzciny?? sorry Uny, ze w Twoim wątku. bede matką chrzestną, chcę dac kasę i jakis upominek, żeby Mała miała jakąś pamiątkę. ile tej kasy? Mama dziecka to moja przyjaciółka. Odpowiedz Link
uny Re: chrzciny 12.05.11, 16:41 może nie kase. może coś co dziecku zostanie na dalsze życie. ja mojej chrześnicy dałem ikone MB w srebrnej koszulce. tylko to jej zostało po okradzeniu mieszkania. wychodzi na to, że złodzieje charakterne były i się świętości bały Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: chrzciny 12.05.11, 16:44 hmmm może masz rację. mam jeszcze trochę czasu więc czegoś poszukam. może zapytam przyjaciółkę?? Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: chrzciny 12.05.11, 16:44 W zeszłym roku na komunię dałam 600 zł plus piękną książkę. Jestem bliską osobą (ale nie rodziną) mamy chłopca idącego do komunii. Odpowiedz Link
robert.83 Re: chrzciny 12.05.11, 18:59 Ja dałem busolę (kompas) w takim staroświeckim pudełku, a na wnętrzu wieczka wygrawerowałem... to no co mogłem wygrawerować... czyli jakieś myśli górnolotnie mędrkujące. Coś o wybieraniu kursu w życiu... takie tam. A jeśli chodzi o wypada/niewypada i cennikowanie... to zaczyna mnie to wk... . Pierwsza osoba (kolo), która na mnie krzywo spojrzy, jak gdzieś przyjdę bez prezentu lub ze zbyt-drobnym-drobiazgiem dostaje w michę. Quady, laptopy... posrało chyba wszystkich . Dzieciaki dostają oczopląsu od mnogości zabawek i wyścigu zbrojeń ciotek i wujków... nawet nie mają szansy się nacieszyć jedną rzeczą, bo za 2 dni mają następną. Odpowiedz Link
waganiemama swoją drogą... 12.05.11, 16:32 to smutne że z każdej imprezy (już nie powiem sakramentu, choć właśnie o nich tu mowa) robi się cennik heh Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: swoją drogą... 12.05.11, 16:35 masz rację Waga. smutne... mówimy smutne i bierzemy w tym udział, no bo co ludzie powiedzą?? mnie to akurat mało obchodzi co ludzie powiedzą. daję tyle, na ile mnie stać. Odpowiedz Link
bez.pokory Re: swoją drogą... 12.05.11, 16:39 ano widzisz Waga, wszystko teraz ma swoją cenę ja ostatnio usłyszałam, że inaczej się płaci tzw "co łaska" za ślub konkordatowy, a inaczej za taki, który jest po cywilnym. Oczywiście ten drugi jest droższy. I zaintrygowała mnie "dobrowolna" wpłata na kościół 400 złotych na rok od rodziny. Ksiądz stwierdził, że 33 złote na miesiąc to i tak nie tak dużo... Odpowiedz Link
tapatik Re: swoją drogą... 12.05.11, 21:26 bez.pokory napisała: > ano widzisz Waga, wszystko teraz ma swoją cenę > > ja ostatnio usłyszałam, że inaczej się płaci tzw "co łaska" za ślub konkordatowy, > a inaczej za taki, który jest po cywilnym. Oczywiście ten drugi jest droższy. A nie na odwrót? Przecież ślub konkordatowy jest właściwie połączeniem dwóch ślubów - cywilnego i kościelnego. > I zaintrygowała mnie "dobrowolna" wpłata na kościół 400 złotych na rok od rodziny. > Ksiądz stwierdził, że 33 złote na miesiąc to i tak nie tak dużo... Wiesz, może kościół ma problemy finansowe? Odpowiedz Link
bez.pokory Re: swoją drogą... 13.05.11, 15:03 tapatik napisał: > bez.pokory napisała: > > > ano widzisz Waga, wszystko teraz ma swoją cenę > > > > ja ostatnio usłyszałam, że inaczej się płaci tzw "co łaska" za ślub konko > rdatowy, > > a inaczej za taki, który jest po cywilnym. Oczywiście ten drugi jest droż > szy. > > A nie na odwrót? Przecież ślub konkordatowy jest właściwie połączeniem dwóch śl > ubów - cywilnego i kościelnego. > Nie, nie na odwrót. Bo jeżeli ludzie mogą wziąć ślub konkordatowy, nie ma żadnych przeszkód, a biorą najpierw cywilny to niech płacą więcej! Odpowiedz Link
allouette Re: wesele.... 12.05.11, 20:28 w zeszłym roku byłam świadkową u siostry ciotecznej i szłam sama, dałam 400 zł w tym roku mam przyjaciółki i też idę sama, ale chyba dam 300 zł (uważam, że nie ma co przesadzać, a wiadomo czy "kiedyś" ona się tak rzuci na moje - do tego przyjdzie z mężem), niektórzy idą z kimś i dają 300 zł. mojej koleżanki chłopak jak szli na wesele, to dał 150 zł a co do Chrzcin, najlepsza jednak jest pamiątka MB, bardzo ładne można kupić u jubilera (nawet nie drogo) lub w Caritasie. przede wszystkim trzeba wziąć swoje finanse pod uwagę i dać tyle na ile nas stać Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: wesele.... 12.05.11, 21:34 a na osiemnastkę? Chrześniaka, dodam (matko, kiedy on tak urósł, to ja nie mogę...małe to było takie, w becie, a teraz chłop z wąsami dwa razy większy ode mnie... Odpowiedz Link
ane-tal Re: wesele.... 12.05.11, 21:43 Moja chrzestna pamiętała tylko o komunii - później to jej na oczy nie widziałam. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wesele.... 12.05.11, 21:50 i mnóstwo nagich dziewcząt... ucieszyłby się chrześniak Odpowiedz Link
user0001 Re: wesele.... 13.05.11, 09:04 Na komuni nie wiedziałby co z nimi robić, ale na bierzmowanie... Odpowiedz Link
tapatik Re: wesele.... 12.05.11, 21:38 Włóz tyle, na ile Cię stać, ale minę zrób taką jak byś włożył dwa razy więcej. Odpowiedz Link
salsa13only Po weselu i chrzcinach 13.05.11, 07:47 wypowiem się Na wesele znajomych dałam 300, byłam z partnerem, gdybym była sama dałabym połowę tej kwoty, dokupiłam coś tam na panieńskie i kwiaty. Na chrzciny - zostałam matką chrzestną bliźniaczek, wydałam 1000 zeta. Ponieważ nie jesteśmy zwolennikami keta gold ani żadnych pierścieni i takich tam udziwnień, zakupiłam sprzęt dziecięcy Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: wesele.... 13.05.11, 09:13 na komunii chrześniaka matka zażyczyła sobie pieniądze ale my kupiliśmy mu wypasiony odtwarzacz. to było kilkanaście lat temu więc prezent był odpowiedni cenowo. mały szalał z zachwytu, matka była wściekła. a my zadowoleni bo prezent miał być dla dzieciaka a nie rodziców. Odpowiedz Link