wmiesciejakrybytramwaje 03.12.11, 15:33 badziew za oknem, badziew w duszy... Co pozostaje? www.youtube.com/watch?v=yj8LaFMYLf4&feature=related Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarny.onyks Re: no cóż... 03.12.11, 15:48 i ja ich tu promowałam moje chłopaki krakowskie to są www.youtube.com/watch?v=3q8UXpSzFxU&feature=related Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: no cóż... 03.12.11, 16:00 zuchy od razu czuć, że krakowskie A te są z mojej dzielni. Tzn kiedys byli, teraz to chyba mają skład jakiś ślasko- wszelkoinny. Ale zaczynali tam gdzie wskazuje nazwa www.youtube.com/watch?v=C4XC-hidLyg&feature=related Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: no cóż... 03.12.11, 15:51 oj, Rybka, jaki badziew w duszy? w grudniu? toż to najlepsza pora roku na odstresowanie, odpoczynek wewnętrzny, radosną twórczość łap za druty i włóczkę, upleć cosik, od razu dusza się podleczy jak wyjdzie coś ładnego, kolorowego np. ciepła czapka na zimę: albo za szydełko - i aniouka na choinkę zrób: albo kolczyki, o! a jak nie chcesz dziergać, to upiecz pierniczki i pomaluj je lukrem - będą jak znalazł na święta Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: no cóż... 03.12.11, 16:03 ech, Tygi- ja beztalencie jestem do takich produkcji. W sumie nie tylko do takich, jak sie tak głebiej zastanowić Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: no cóż... 03.12.11, 16:12 to próbuj - znajdź taką niszę, w której jesteś "super-talencie" na pewno coś znajdziesz podobno życie twórcze, choćbyś tworzyła tylko artystyczne kanapki do pracy, zdecydowanie poprawia nasze samopoczucie i samoocenę znacz - nie podobno, na pewno!!! doświadczyłam tego wielokrotnie Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: no cóż... 03.12.11, 18:51 takie zupełnie zwykłe talencie też wystarczy super być jest trudno Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: no cóż... 03.12.11, 16:15 matko...to tez jakby nie moje klimaty... czyli leniuch jestem Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: no cóż... 03.12.11, 16:05 choinki nie robię, pierniczków nie wycinam- dołują mnie tylko takie zajęcia w kontekscie sytuacji zyciowej. Motywacji nie mam i podziwiam, że wy znajdujecie na to moc. Naprawdę szacun Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: no cóż... 03.12.11, 16:19 a ja jednak robię, bo lubię - nie pozwolę na to, żeby jakieś kretyńskie okoliczności życiowe wpływały na to, że nie będę mogła robić tego, co lubię najbardziej nawet jak jestem sama w czasie świąt, idę do roboty, potem ze zmęczenia padam na ryj i nie mam siły ruszyć ręką ani nogą - to będę mieć choinkę, zrobię kolejnych kilka gwiazdek i aniołków, może znowu komuś sprezentuję, upiekę z kimś te pierniczki, choćby zaproszę równie samotną koleżankę i razem to zrobimy właśnie dlatego, żeby ta samotność nie była dominującą myślą w moim życiu i nie jest, od dawna Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: no cóż... 03.12.11, 16:25 ja to wszystko wiem, teorię mam obcykaną znakomicie. Ale z z biegiem czasu coraz mniej mi się chce, niestety Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: no cóż... 03.12.11, 16:35 a to nie, ja sobie pozwalałam na niechcenie i źle na tym wyszłam więc teraz... mam ambicje Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: no cóż... 03.12.11, 17:00 uwielbiam ten numer. Ponoć to Himisbach był twórcą bon motu przewodniego. Ale teoria teorią a życież zyciem Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: no cóż... 03.12.11, 16:08 Tygusia jak sie nazywa ten ścieg na dole czapki ? bo ja zapomniałam Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: no cóż... 03.12.11, 16:24 no ściągacz zwykły przecież, tylko jest dość sprężysta włóczka i lewe oczka się pochowały, widać tylko prawe ale chyba autorka robiła na okrągło, bo oczka są przekręcone... Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: no cóż... 03.12.11, 16:28 ale wstyd tłumaczy mnie tylko fakt nie trzymania drutów w ręku od jakiś 25 lat Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: no cóż... 03.12.11, 16:32 żaden wstyd, nie wiesz, to pytasz, proste jak wiem, to odpowiadam właśnie mi dziś koleżanka kazała założyć bloga robótkowego, żebym tam się mądrzyła, to przy okazji i ona się zmobilizuje Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: no cóż... 03.12.11, 16:55 zrobiłabym to nawet, tylko jeszcze nie mam końcepcji a przecież byle czego, aby było, to nie mogę puścić w świat, no nie? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: no cóż... 03.12.11, 16:12 lubię takich gumowych chłopców www.youtube.com/watch?v=HWRQ78Eut3A&feature=endscreen&NR=1 Odpowiedz Link
mieszko.l Re: no cóż... 03.12.11, 16:45 Na każde badziewo, lekarstwo się zdarza, a jest nim kochanie, pytałem lekarza Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: no cóż... 03.12.11, 17:53 mhm- nawet skłonna jestem w to uwierzyć. Tylko ja mam z minus 10 do kochliwości. Taki egzemplarz dziwny jakiś, z felerem. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: no cóż... 03.12.11, 18:54 a ty przypadkiem fotek nie robisz? no to jest talent przecież Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: no cóż... 03.12.11, 19:16 pozostaje posłuchać fajnego grania Koniec Świata albo obejrzeć Bonda po rosyjsku dziś wieczorem Polowanie na Piranię Odpowiedz Link