Dodaj do ulubionych

Beztroska czy wielkie planowanie

27.07.12, 21:09
Jak moi drodzy podchodzicie do życia? W marę beztrosko czy śmiertelnie poważnie z zaplanowanym każdym szczegółem i drobiazgiem.
Warto robić wielkie plany na przyszłość skoro i tak mogą się wydarzyć zupełnie nieoczekiwane zdarzenia, które zaśmieją się nam w twarz?

ojtamojtamista
Obserwuj wątek
    • beja_81 Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 21:30
      zdecydowanie planowanie... ale krótkoterminowe, takie do listopada przyszłego roku big_grin
      • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 22:55
        5 lat temu miałam plan na najbliższe 10 lat. Obecnie na jakieś pół roku.
    • jejek11 Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 22:44
      ostatnimi czasy niestety zbytnia beztroska.
      • lesher Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 22:46
        To kiedy termin porodu wink??
        • jejek11 Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 22:49
          big_grin
          • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 22:53
            jejek ty uważaj na niegowink
      • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 22:56
        jejek11 napisała:

        > ostatnimi czasy niestety zbytnia beztroska.

        Czemu niestety? Taki czas też jest potrzebny.
        • jejek11 Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 23:00
          ale w tym czasie ten czas jest bardzo niewskazany. Wskazana jest super-koncentracja, dokładność i pamiętanie o wszystkim. I w miarę sprawne działanie, a nie grzanie dupska na kanapie. Ot co.
          Za pół roku mogę się beztroszczyćsmile
          • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 27.07.12, 23:06
            No u mnie w sumie podobnie, ale nie żałuję, że sobie odpoczęłam.
            • jejek11 Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 19:42
              tylko po takim odpoczynku czasem trudno się spiąć na nowo...
              • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 20:50
                To prawda, kierat raczej nie jest kuszącą wizją.
                • jejek11 Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:28
                  Nie jest, a najgorszy jest ten czas wolny tuż przed kieratem, który Cię czeka.
                  Czy już nie mógłby nastąpić ten okres największej mobilizacji?
                  wink
                  • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:37
                    No mógłby wink
                    jejek11 napisała:

                    > Nie jest, a najgorszy jest ten czas wolny tuż przed kieratem, który Cię czeka.
                    > Czy już nie mógłby nastąpić ten okres największej mobilizacji?
                    > wink
    • wiem_i_powiem Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 01:42
      Troszkę mi się ten podział nie podoba. Można w głupi sposób planować i nic z tego nie mieć, można żyć niemal z dnia na dzień lecz podejmując na bieżąco trafne decyzje zajść daleko.
      Ja uznaję zasadę małych kroków w obranym wcześniej kierunku, takie planowanie krótkoterminowe. Życie co chwila przynosi za dużo niespodzianek, negatywnych czy pozytywnych, aby myśleć co będzie za rok... za górami, za lasami wink
      Staram się cieszyć z tego co mam teraz, daję i biorę co mogę, wierzę że jutro może być lepsze... i tak co dzień smile
      • silencjariusz Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 14:14
        "Jeśli Bóg dorzuci nam jeszcze dzień jutrzejszy, przyjmijmy to z zadowoleniem. Beztroskim i najszczęśliwszym panem siebie jest ten, kto wygląda jutra bez niepokoju. Kto powiedział sobie "swojem już przeżył", codziennie wstaje po nowy zysk." Seneka
        • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 20:58
          > "Jeśli Bóg dorzuci nam jeszcze dzień jutrzejszy, przyjmijmy to z zadowoleniem.
          > Beztroskim i najszczęśliwszym panem siebie jest ten, kto wygląda jutra bez niep
          > okoju. Kto powiedział sobie "swojem już przeżył", codziennie wstaje po nowy zys
          > k." Seneka

          Pewnie trzeba miec już trochę lat by móc powiedziec: swojem już przeżył. Da jednych to dojrzałośc dla drugich brak głodu życia. Jak kto woli.
          • czarny.onyks Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:30
            a co jeśli u niektórych ten głód
            nie maleje...a rośnie....??

            wtedy takie życie z dnia na dzień...to trochę jak wegetowanie....bez planów....bez nowych nadziei....
            • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:36
              Czytając trochę, rozmawiając z ludźmi widzę, że najlepiej przeżywają swoje życie, którzy po prostu żyją. Mają ciągle nowe cele, są dalej ciekawi świata. Korzystają z każdej darowanej chwili.
          • silencjariusz Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:31
            Seneka powiada: "Do przyznania, że dość żyliśmy, nie skłaniają nas ani przeżyte lata, ani dni, tylko nasz rozum".
            Myślę, że bardziej chodzi o to, by nie żałować kiedyś, że życie przeciekło bezsensownie przez palce, że toczyło się gdzieś obok, a my byliśmy jedynie obserwatorami lub trawiliśmy je na zabieganiu o rzeczy nieistotne. Bo (i tu znowu posłużę się Seneką) "Żyje ten, kto jest przydatny wielu innym; żyje ten, kto korzysta ze siebie samego. Ci natomiast , którzy siedzą w ukryciu i gnuśnieją zostają w domu tak, jakby się znajdowali w grobie. Imię ich można przy samym wejściu wyryć na marmurze: wyprzedzili oni własną śmierć."
            • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:42
              Najgorsze jest, że często trwonimy czas na rzeczy, które wydają nam się najważniejsze na świecie, a poniewczasie okazuje się, że to było jednak mało ważne i destrukcyjne.

              No to jak z tym gnuśnieniem w domu, zmieniamy coś?smile
              silencjariusz napisał:

              > Seneka powiada: "Do przyznania, że dość żyliśmy, nie skłaniają nas ani przeżyte
              > lata, ani dni, tylko nasz rozum".
              > Myślę, że bardziej chodzi o to, by nie żałować kiedyś, że życie przeciekło bezs
              > ensownie przez palce, że toczyło się gdzieś obok, a my byliśmy jedynie obserwat
              > orami lub trawiliśmy je na zabieganiu o rzeczy nieistotne. Bo (i tu znowu posłu
              > żę się Seneką) "Żyje ten, kto jest przydatny wielu innym; żyje ten, kto korzyst
              > a ze siebie samego. Ci natomiast , którzy siedzą w ukryciu i gnuśnieją zostają
              > w domu tak, jakby się znajdowali w grobie. Imię ich można przy samym wejściu wy
              > ryć na marmurze: wyprzedzili oni własną śmierć."
              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 23:52
                to ja dziś, tak w ramach gnuśnienia w domu, zrobiłam takie cóś:
                https://2.bp.blogspot.com/-NGSACm5B__0/UBRZAduWxYI/AAAAAAAABjk/qeIhlor-j04/s1600/13.jpg
                wybaczcie, ale poczułam nieodpartą potrzebę pochwalenia się rękodziełem big_grin
                • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 29.07.12, 00:15
                  Niezłe smile
                  Ja w wątku o dupie Maryny tez miałam nieodpartą ochotę pochwalić się swoim domowym dziełem, ale widać temat odstraszył smile))
                  • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Beztroska czy wielkie planowanie 29.07.12, 00:17
                    o, sorki, nawet nie doczytałam tamtego wątka...
                    zajentyk byłem, no!
                    • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 29.07.12, 00:21
                      Efekty zajętości naprawdę ciekawe. Tworzenie samo w sobie jest satysfakcjonujące.
    • tygrysgreen Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 13:49
      coś pomiędzy
      plan ogólny, w zarysach, a życie na bieżąco go kształtuje
      • torado Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 15:11
        właśnie..... coś pomiędzy beztroską a wielkim planowaniem smile. Nie mam sztywnego planu, czekam czasem też co los przyniesie, mając nadzieję, że przyniesie to, o czym skrycie marzę smile
    • puch_atek Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 15:37
      wytyczony kierunek, ktorego sie trzymam, wiec niby plan wink a poza tym dosc duza beztroska z atakami mobilizacji na miniprzedsiewziecia smile

      Holendrzy slyna z tego ze nie moga zyc bez kalendarza, hihi, jak sie chcesz z kims umowic to pierwsze co robi to chwyta za swoj i sprawdza czy aby nie ma czegos zaplanowanego hihi bawi mnie to, ja lubie spontan i planowanie last-minute smile
      Kumpel pracowal kiedys z jednym, ktory np pod kazdym poniedzialkiem, 19-21h mial wpisane "czas wolny" muahahaah big_grin smile

    • witte_paard Brak planu 28.07.12, 19:45
      Kiedys planowałam, życie szybko jednak zweryfikowało moje wizje i założenia. Nie planuje juz. Nie wiem nawet co bede robic za tydzien. Oprocz tego, ze w okreslonych godzinach i w okreslonych dniach jestem w pracy, niczego nie jestem pewna.
      Chcialabym zaplanowac sobie wyjscie na kawe z nowym (nie)znajomym, ale nawet nie ryzykuję...
      Bez sensu jest to wszystko.

      PS
      Jestem tu nowa i witam Was wszystkich serdecznie.
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Brak planu 28.07.12, 19:51
        witaj, nowa duszyczko
        a skądże jesteś?
        • witte_paard Re: Brak planu 28.07.12, 19:53
          Z Warszawy niby. Rozglądam sie dopiero, ale juz widze, ze wszyscy sie raczej znacie - fajnie smile Spotykacie sie poza siecią?
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Brak planu 28.07.12, 20:10
            a pewnie, że w większości znamy się na żywo smile
            spotykamy się, kumplujemy, odwiedzamy
            zapraszamy do siebie nawzajem, nawet spędzamy wakacje razem
            bo tu fajni ludzie są smile
    • czarny.onyks Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:06
      ani tak ani tak...

      jakiś plan zawsze był...jest....
      choć teraz staram się wpuścić trochę więcej beztroski wink
      • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:11
        Jestem zdania, że czasami trzeba trochę beztroski wpuścić do życia.
        czarny.onyks napisała:

        > ani tak ani tak...
        >
        > jakiś plan zawsze był...jest....
        > choć teraz staram się wpuścić trochę więcej beztroski wink
        • czarny.onyks Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:17
          zgadzam się......

          małe szaleństwa dodają życiu smaczku....radośći....
          • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:22
            Żeby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek smile

            Jakby co to żartuję wink
            • czarny.onyks Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:25
              ech gdyby to było tak prosto...tyle fajnych dziewczynek wokół big_grinbig_grin

              jakby co to ja tez big_grin big_grin
              • to_ja_pisze Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 21:31
                czarny.onyks napisała:

                > ech gdyby to było tak prosto...tyle fajnych dziewczynek wokół big_grinbig_grin
                >
                > jakby co to ja tez big_grin big_grin

                Już dawno mówiłam, że żona by mi się przydała smile
                • czarny.onyks Re: Beztroska czy wielkie planowanie 28.07.12, 22:24
                  heheh....mnie też...taka żona w męskim ciele tongue_out
                  • lesher Re: Beztroska czy wielkie planowanie 29.07.12, 00:14
                    Widać poligamia nie jest takim głupim wymysłem wink
                    Wszyscy są zadowoleni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka