16.09.12, 15:31
czy człowiek po trzech rozwodach jest w stanie stworzyć jeszcze związek, taki z rodzaju normalniejszych, stabilnych, pełnych uczucia, harmonii, pewności tego drugiego?
jak sądzicie? może znajdzie się ktoś dotykający czegoś podobnego osobiście? jakie są wasze przemyslenia na temat przyszłosci, milosci, zwiazków?
Obserwuj wątek
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: hej, hej 16.09.12, 17:03
      po 3 rozwodach? wątpię
      po jednym może jeszcze tak, zależy, co tam było wcześniej
      powiedzmy, że jeśli nie było jakich strasznych przejść, traumy, patologii, ludzie rozeszli się bez większych scysji to ok, jest szansa na ponowne poukładanie sobie życia - po prostu nie dobrali się, rozstali i dali sobie wzajemnie szansę na coś nowego, dobrego z kimś innym
      ale "pomylić się" 3 razy?
      myślę, że bez gruntownego przemyślenia kwestii "co JA robię nie tak? co ze MNĄ jest nie w porządku?" są małe szanse na powodzenie każdego kolejnego związku...
      • szarooka.temperufka Re: hej, hej 16.09.12, 18:07
        ok, w pewnym sensie się z tobą zgadzam, jednak patrząc na to z drugiej strony to tylko trzy związki, z tym że zalegalizowane, a ilu dwudziestolatków ma na swoim koncie znacznie więcej nieudanych związków, jednak nie potwierdzonych żadnym świstkiem? jedni mogą się "pochwalic' tyloma związkami w wieku lat dwudziestu, inni czterdziestu, z tym że jedni żyją chwilą, a drudzy myślą "to ta/ten do końca moich dni' i lecą do usc. a poźniej klapa, i kolejna, kolejna, aż płeć przeciwna patrzy ze strachem na takiego osobnika.
        nie wiem, myślę i myslę i nadal nie wiem co myslec. big_grin
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: hej, hej 16.09.12, 18:31
          no owszem, ja też jestem dopiero po jednym rozwodzie, więc teoretycznie mam "mały przebieg" jak na mój wiek, ale tych "związków" to nawet nie zamierzam liczyć wink

          bardziej chyba mi chodziło o to, że trzeba wnikliwej obserwacji opisywanego osobnika, jeśli chciałoby się w niego poważniej zainwestować swój cenny czas, uczucia i kawałek życia

          nie twierdzę, że na pewno będzie źle, ale że wskazana ostrożność smile
        • robert.83 Re: hej, hej 17.09.12, 12:11
          Myślęsmile... że nie ma reguły.

          Prawdę mówisz, że doświadczenia nie tyle małżeńskie co ogólnie związkowe grają rolę. Certyfikacja podnosi rangę, świadczy o poważnym potraktowaniu sprawy... ale i bez tego można się zaangażować na "całe życie".

          To jak osoba podejdzie do nieudanych (załóżmy, że kryterium sukcesu jest szczęśliwe bycie razem do grobowej deski) relacji zależy i od tej osoby i od tej relacji i od przyczyny "nieudania". Można być optymistycznym potrójnym rozwodnikiem, można być i zgorzkniałym zranionym kolesiem po 1 dramatycznym związku. Ja nie mam za sobą rozwodów a taka jedna dzioucha napsuła mi krwi, że hejsmile. Dawne dzieje, ale gdzieś tam zostało? Zostało.
    • jeriomina Re: hej, hej 16.09.12, 19:40
      Ja ciągle sobie zadaję pytanie o to samo, chociaż też mam tylko jeden rozwód na koncie. I wcale nie jestem z tego dumna. Gdybym niepoważnie traktowała swoje małżeństwo, rozwiodłabym się najdalej po roku. A ja 5 lat walczyłam. Ale na próżno. Związku nie może utrzymać jedna osoba. To jak współpraca pary akrobatów na trapezie. Jeśli tylko jedno się stara a drugie jest bierne, to musi się skończyć wypadkiem.
      A wracając do pytania. Ja się zastanawiam, czy w DZISIEJSZYCH CZASACH jest jeszcze możliwość stworzenia normalnego związku. Gdzie nie popatrzę, tam zdrady, oszustwa, oraz podejście "nie ten to inny/nie ta to inna, nie warto się starać". Sporo ludzi traktuje związki jak jakiś cholerny fast food...
      • kass_1 Re: hej, hej 16.09.12, 20:24
        jeriomina napisała:
        > Związku nie może utrzymać jedna osoba. To jak współpraca pary akrobatów na
        > trapezie. Jeśli tylko jedno się stara a drugie jest bierne, to musi się skończyć wypadkiem.

        Świetny tekst. I jaki prawdziwy.
    • wiem_i_powiem Re: hej, hej 16.09.12, 21:37
      ja myślę, że jest w stanie stworzyć. Pod warunkiem, że 3 razy nie udało się tylko dlatego, ponieważ wybrało się 3 razy osobę wg. tego samego, złego klucza i wreszcie zmieni się priorytety. Jeśli 3 próby dotyczyły trzech różnych przypadków tzn. że najprawdopodobniej problem leży po stronie wielokrotnie próbującego, który ma zbyt duże wymagania i/lub trudny charakter i/lub sam nie wie czego chce...
    • flirting.shadow Re: hej, hej 17.09.12, 09:28
      Pierwsze co mi przyszło do głowy, to: equante.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=33
      Czy Ty nie możesz sobie w końcu znaleźć jakiegoś normalnego i porządnego faceta?
      • zielonooka38 Re: hej, hej 17.09.12, 12:43
        Firtek - nie ma już na tym świecie normalnych wolnych facetów
        • robert.83 Re: hej, hej 17.09.12, 13:07

          Ani kobiet?
        • beja_81 Re: hej, hej 17.09.12, 14:08
          ale jak to już nie ma?!
          to kiedy będzie nowa dostawa big_grin?
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: hej, hej 17.09.12, 14:11
            e, ja tam myślę, że są normalni i porządni faceci - tylko już nie w moim przedziale wiekowym... crying
            • beja_81 Re: hej, hej 17.09.12, 14:24
              Nie płacz Pancerna, bo i ja się zaraz wzruszę...
            • zielonooka38 Re: hej, hej 17.09.12, 14:26
              Madzia jasne że są ale najczęściej dawno zajęci wink
              faktem jest ze z wiekiem mi rosną wymagania co do drugiej połówki
              • wyszeptany-o-zmroku Re: hej, hej 17.09.12, 14:28
                A to dziwne,z wiekiem wymagania raczej powinny maleć,bo wybór jakby mniejszy...tak mnie się zdaje.
                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: hej, hej 17.09.12, 14:46
                  e, nie - z wiekiem się ciut mądrzeje i nie łapie byle czego, aby tylko było
                  zaczyna się rozumieć, że może warto się trochę zastanowić, zanim dokona się wyboru...
                  dotyczy to zresztą rozmaitych aspektów życia, nie tylko akurat poszukiwań faceta
                  • beja_81 Re: hej, hej 17.09.12, 14:57
                    o to prawda prawda...
                  • wyszeptany-o-zmroku Re: hej, hej 17.09.12, 15:06
                    .że mądrzeje to ja wiemsmile..tylko że lata już nie te i mniej jakby do wyboru..
                    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: hej, hej 17.09.12, 15:17
                      znaczy - uważasz, że powinnam spuścić z tonu, bo lata już nie te i brać pierwszego lepszego, który wyświadczy mi tę łaskę, że mnie zechce? wink
                      • wyszeptany-o-zmroku Re: hej, hej 17.09.12, 15:35
                        Nie,chcę tylko powiedzieć że nasza fizyczna atrakcyjność z biegiem czasu ulega zmianie,co jest naturalne,że ludzie przez ten czas gdy my jesteśmy samotni czy sami dobierają się w pary..że czas nas zmienia,nie zawsze na lepsze...
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: hej, hej 17.09.12, 15:40
                          Ale ciekawi mnie w jakim przedziale wiekowym samotnych facetów jest najwięcej a w którym najmniej......bo chyba są takie widełki w których kobieta ma najwieksze szanse na tego jedynego i takie w których jej szanse spadają do zerawinkw drugą stronę pewnie to działa podobnie.
                        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: hej, hej 17.09.12, 15:43
                          że ulega zmianie to się zgodzę, ale czy od razu na gorsze?

                          akurat ja mam zupełnie inne doświadczenia - przecież ani ja szczególnie ładna, ani zgrabna
                          a tylu co teraz potwierdzeń mojej domniemanej atrakcyjności to nie miałam nawet za moich młodych lat, kiedy teoretycznie powinnam była być bardziej smakowitym kąskiem wink

                          bardzo to jest zabawne, muszę przyznać big_grin
                          • wyszeptany-o-zmroku Re: hej, hej 17.09.12, 15:57
                            Jeśli masz w czym wybierać tzn że wszystko z Toba w porządkuwink
          • flirting.shadow Re: hej, hej 18.09.12, 01:05
            Trzeba zrobić tongue_out
            • beja_81 Re: hej, hej 18.09.12, 20:05
              no ale czas oczekiwania zbyt długi wink
        • flirting.shadow Re: hej, hej 18.09.12, 01:04
          www.youtube.com/watch?v=9TG6__iNrhw tongue_out
      • szarooka.temperufka Re: hej, hej 23.09.12, 18:14
        normalni i porządni mnie nie chcieli.
        • butellishka Re: hej, hej 23.09.12, 19:14
          tak nieco nie w temacie wink ostatnio jak byłam na urlopie, to miałam sen z Tobą w roli głównej, hehehehe wink normalnie byłam rano w szoku tongue_out a może i nie? wink
          • szarooka.temperufka Re: hej, hej 24.09.12, 09:38
            a kto był bardziej aktywny w tym snie? big_grin
            twoje pragnienia dają o sobie znać, zrób coś z tym!! big_grin
          • flirting.shadow Re: hej, hej 24.09.12, 22:21
            A mi się śniło, że dostałem podwyżkę big_grin Albo nie pamiętam swoich snów albo jakieś durnoty mi się śnią smile
    • tapatik Re: hej, hej 17.09.12, 09:51
      Przeczytałem "po trzech wzwodach".
      Nie czytam dalej, bo to zbyt niebezpieczna dziś dla mnie.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: hej, hej 17.09.12, 12:53
      Po trzech rozwodach pewnie wszystkiego by mi się odechciało...przecież to musi w jakiś sposób wpłynąć na psychikę..nawet nie chcę o tym myśleć.
    • duza_madzia Re: hej, hej 17.09.12, 13:22
      Udane związki nie muszą się kończyć małżeństwem , ale fakt ,że 3 razy ktoś podejmuje taką ważną decyję " ożenię się" a ta decyzja okazuje się " pomyłką" chyba sugeruje ,że coś jest nie tak ...
      Raczej nie chciałabym być numerem "4" i wątpię czy chciałabym wychodzić za mąż po raz czwarty.
      Może powinni się wypowiedzieć Ci , którzy mają pewne doświadczenia już za sobą np"małżonkowie numer 2"
      • monteblack Re: hej, hej 23.09.12, 19:40
        Mój świętej pamięci dziadek miał 4 żony...I ten ostatni związek był najbardziej udany...Non stop powtarzal nam,że na taką kobietę czekal 68 lat smile
        Więc głowa do góry...Chcieć to móc...Najgorzej jak wieku 31 lat osiągnęło się fazę kompletnego zwątpienia...
        Szkoda,że nie mam podziadkowych genów :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka