waganiemama 04.11.12, 09:52 niniejszym przepraszam wszystkich czytających za zamieszanie, jakie wywołała moja wypowiedź postaram się więcej nie odzywać Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maeve79 Re: zamieszanie 04.11.12, 09:56 ehhh, niewiele z tego rozumiem, ale czuję, że omijają mnie rzeczy wielkie Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: zamieszanie 04.11.12, 10:08 nie były to rzeczy wielkie, zapewniam Cię Odpowiedz Link
lesher Re: zamieszanie 04.11.12, 10:02 Waga! To nie Twój wątek wywołał zamieszanie, tylko chamskie dop...anie się kogoś innego. A troll jak to troll - nie złapałby się Twojego posta, to znalazłby sobie inny. Byleby zrobić zadymę. Z zamieszaniem sobie damy radę, a Ty pisz i nie zwracaj uwagi na szkodnika. Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: zamieszanie 04.11.12, 10:08 Nie rozumiem. Napisałam grzecznie dlaczego kierowałam pytanie do osób samotnych. Poza rozrabiaczami na których nie ma sensu zwracac uwagi wywiązała się ciekawa dyskusji. Po prostu się nie przejmuj pierdołami. Rzuc ciekawym tematem o związkach to podyskutujemy. Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: zamieszanie 04.11.12, 11:19 Waga, tak jak napisał Leś. Napisałaś ciekawego i spokojnego posta, więc dlaczego miałabyś się winić, za czyjąś obraźliwą reakcję ? Na szczęście podmiot liryczny ma urlop, więc powinno już być normalnie Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: zamieszanie 04.11.12, 13:03 Była sobie mała, zaciszna spelunka. Ludzie choć czasem się kłócili, znali się i szanowali. Słowem - jak w rodzinie. Czas mijał powoli i leniwie. Panie drąc pierze i kręcąc szarlotkę snuły romantyczne marzenia, a panowie chojrakując o swych heroicznych wyczynach z młodości, pociągali z gąsiorka. Któregoś sielskiego popołudnia, ktoś z kopa wywalił drzwi. Stanął w progu, obraził siedzącą najbliżej, bozi ducha winną panią, puścił pawia na stającego w jej obronie pana i strzelił do pianisty. Po chwilowej szamotaninie, ten kto z kopyta otworzył drzwi, wykonał efektowną, napowietrzną trajektorię powrotną, lądując obliczem w kałuży. Gromada szczerbatych kajtków porzuciła trzepak i przybiegła śmiać się i dokazywać. Jeszcze tylko rytualne dorzucenie kapelusza i po chwili harmonia wróciła do przytulnej knajpki. Panie wróciły do dziergania makatek, a panowie do pokerka. THE END (za udział wzięli ... ) Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: zamieszanie 04.11.12, 13:36 To trzeba kolejny raz otrzepać rajtki z błotka i do przodu, Onyksiu Odpowiedz Link
tapatik Zamieszanie? Jakie zamieszanie? 05.11.12, 09:31 Znowu mnie cosik ominęło? Gdzie ta impreza, bo nie widzę. Mam prośbę - mniej przepraszaj, więcej mieszaj. Odpowiedz Link