pzkpfw-vi-b-konigstiger 29.04.13, 19:39 ... rozliczone? czy jak co roku Gubiś będzie o północy oszukiwał system, że to jeszcze czas? a 1% przekazany dla OPP? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witamina_b12 Re: a PITy ... 29.04.13, 19:44 ta niemozliwe ja zwrot dostalam po 2 tygodniach juz nawet zdazylam zapomniec na co wydałam a skladales przez e-deklaracje? Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 29.04.13, 19:47 No właśnie tak! Bo gadali, że jak przez internet złożę, to dostanę szybko kasę. A tu czekaj tatka latka. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: a PITy ... 29.04.13, 19:51 hmm to dziwne ja przez e-deklaracje juz drugi rok i zawsze po ok 2 tygodniach dostaje... a masz UPO? moze sprawdz sobie status? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: a PITy ... 29.04.13, 19:58 no cóżżżżż...... widzocznie im podpadłeś i czeka Cię kontrola ;D Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: a PITy ... 29.04.13, 21:21 no ale chyba nie podszedłeś do tematu zbyt kreatywnie? ; ) Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 29.04.13, 22:09 Mła? Grzecznie korzystam z możliwości które udostępnił ustawodawca. Tfurca jestem, no! Więc nie mam po co kombinować. Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 30.04.13, 22:46 Ha! Dostałem zwrot! Jeżeli to dzięki interwencji kogoś z forum pracującego w skarbówce, to baaardzo ładnie dziękuję Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 11:27 uuu...to forum ma taką moc? może trzeba pisać o swoich potrzebach a nuż się spełni coś Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 13:34 > może trzeba pisać o swoich potrzebach > a nuż się spełni coś Aa, to słuchamy, słuchamy. Z detalami proszę! Odpowiedz Link
blue_velvett Re: a PITy ... 01.05.13, 13:37 Też chętnie posłucham... wprawdzie moja moc dziś kuleje, ale... Odpowiedz Link
bez.pokory Re: a PITy ... 29.04.13, 19:52 melduję posłusznie, ze ju zwrot nawet otrzymałam Odpowiedz Link
beja_81 Re: a PITy ... 29.04.13, 20:59 grosz wrócił na konto, niemal starczyło na mleko, bułki i gazetę Odpowiedz Link
tapatik Re: a PITy ... 01.05.13, 11:24 beja_81 napisała: > grosz wrócił na konto, niemal starczyło na mleko, bułki i gazetę Mam do zwrotu dokładnie złotówkę. Starczy na gazetę z programem, tylko nie wiem po co, skoro nie oglądam TV. Preferowane przeze mnie OPP dostanie więcej. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 29.04.13, 21:15 uuuuuuuu___uuuuuuuuuu... coś się szykuujeee, jakieś spotkanie za plecami. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 30.04.13, 21:25 ehehehe jak wszyscy udają, że nie zauważyli tego wpisu cóż za wyczucie taktu i dyskrecja Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 30.04.13, 22:53 za plecami??? chyba należe do wybranych , bo znam szczegóły Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 30.04.13, 23:06 no baa.. ty ze swoim doswiadczeniem potwierdzonym stażem na forum wiesz, gdzie ucho przyłożyć i niejako z urzędu należysz do wtajemniczonych, więc się nie dziwię, z twoją dyskrecją bez obaw można cię wprowadzać w szczegóły natomiast ja żadnego tematu o spotkaniu nie widziałem.. a tu prosę proszę, śmichy chichy i puszczanie oczek a onyxa oczywiście wie, ocb. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 30.04.13, 23:18 są tacy z o wiele dłuższym stażem na tym forum i zapewniam Cię , że z urzędu nic nie ma... może raczej chodzi o to, by nie narobić bydła..i oczywiście być dyskretnym oraz....sympatycznym a że nie widziałeś to się lekko niepokoję, bo tracisz czujność..... bo była mowa.... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 30.04.13, 23:21 czarny.onyks napisała: > może raczej chodzi o to, by nie narobić bydła..i oczywiście być dyskretnym > oraz....sympatycznym > trzeba jeszcze chcieć Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 30.04.13, 23:23 a to już insza inność.... ...........chcesz powiedzieć, że Ciebie tam nie ma nie dlatego, że nie wiedziałeś ale, że nie chciałeś Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 30.04.13, 23:36 jaka ściema? że nie wiedziałem? bo nie wiedziałem ale teraz już wiem i się nie wybieram - dlaczego? bo nie chcę Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 11:51 czniam to aż tak dogłębnie jak ty nie rozkminiam tej kwestii Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 12:07 nie dziwi mnie to... zawsze stwarzasz pozory takiego, co olewa wszystko... zatem koniec tematu. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 29.04.13, 21:19 ja jutro wpiszę te parę liczb, ale już pity leżą na biurku i dojrzewają. przy okazji znalazłem dokument, którego w tamtym roku nie ująłem... ;] zdecydowałem już tego nie poprawiać. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 30.04.13, 21:23 rozliczone, 110zł zwrotu ;] od razu us zajmie za mandat, bo mam pismo a i tak jeszcze 100 zostanie do pobrania ;] 1% na fundacje ojca pio, a bo korzystam z takiego programiku pit dobry od 4 lat i tam to domyslnie jest wpisane. ale powiem wam, że porównując egzekucję mandatu przyjętego i niezapłaconego a nieprzyjętego i po ukaraniu przez sąd grzywną, to lepiej jednak przyjąć i nie zapłacić. dostałem w kwietniu zeszłego roku 200 za wyprzedzanie na podwojnej ciaglej, przyjąłem, nie zapłaciłem i jedyne co przyszło, to z urzędu skarbowego, że na zlecenie mazowieckiego urzędu wojewódzkiego mają mi zająć z pensji (spóźnili się) albo z podatków bla bla 200+10zł za coś tam, to teraz se pobiorą część. a jak jakoś w sierpniu złapali mnie przy przekroczeniu dopuszczalnej o >50kmph to proponowali 500zł, których nie przyjąlem i kazałem do sądu (chcialem zobaczyć, jak to jest i przy okazji odroczyć se dopisanie pkt karnych). sprawa się szybko zaocznie odbyla, dali 400+90 kosztów sądowych, się nie odwoływałem i też olalem, ale że to grzywna z sądu, to w marcu dostałem ostateczne wezwanie a w kwietniu znalazłem w skrzynce na listy karteczkę od komornika ehehe standardowy tekst, że jak się nie pojawię do wyjaśnień, to przyjdzie ze ślusarzem w asyście policji tak więc dowiedziałem się, jak to działa w praktyce Odpowiedz Link
tapatik Re: a PITy ... 01.05.13, 11:36 Sprzedałeś już tą działkę pod Kampinosem? Może na razie nie sprzedawaj, bo nie wiadomo co Ci komornik zabierze. Moim zdaniem robisz głupotę z tym niepłaceniem mandatów i olewaniem wszystkiego, bo komornik jak już przylezie to za te 500 zł zabierze Ci na przykład kompa za kilka tysięcy, sprzeda za 300, doliczy koszty komornicze i nadal będziesz winien tysiaka. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 11:50 jeszcze nie sprzedałem tej działki pod warszawą wiesz mandaty to jest pikuś, z resztą mam ich tylko 2 (nie licząc jakichś olanych opłat dodatkowych za parkowanie i takie tam), z czego 1 już jest spłacany. u mnie jest kwestia nie splacanych od roku kredytów gotówkowych, nad którymi wisi wizja wystawienia klauzuli wykonalności na bankowy tytuł egzekucyjny, ale jeszcze sprawa nawet do sądu nie poszła (umowy już pozrywane, ale i tak mają cierpliwość do mnie), więc mam trochę czasu, zanim to wróci do banku i dopiero potem do komornika. tak że luzik, kompa mi nie zajmie, nie będzie się bawił w drobnicę, jak może zajać samochód (zająć a nie zabrać, dalej sobie można z niego korzystać) czy wejść na nieruchomość. tak cz siak dalej jestem dobrej myśl, że jakoś się to rozwikła pomyślnie dla mnie w tym czasie, jaki mi pozostał Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 12:27 Sąd ma 3 dni na wystawienie klauzuli wykonalności do BTE. I to jest robione w trybie niejawnym, czyli nawet nie zostaniesz o tym poinformowany. W praktyce o tym że został wystawiony dowiesz się jak już komornik zajmie Ci rachunek, nieruchomość, samochód, itp. Lepiej migiem przepisuj tą działkę na kogoś z rodziny i módl się żeby bankowi zajęło trochę czasu rozkminienie sytuacji i zaatakowanie z tzw. skargi pauliańskiej (a że przyatakuje, to możesz być pewien, no chyba że to kilkanaście tysi zadłużenie to może wtedy odpuszczą). Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a PITy ... 01.05.13, 12:28 Mnie akurat mama rozlicza od 9 lat w miejscu mojego stałego zameldowania (na Śląsku) a 1 % też dałam na niepełnosprawne dzieci Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 13:29 Taa, a potem narzeka na komunikację w Warszawie... No ładnie, ładnie... A wiesz, że podatek płaci się wg. miejsca zamieszkania a nie zameldowania (to nie to samo!)? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 13:41 haha! dobrze powiedziałeś! i w ogóle jak można dać sie komuś rozliczać ze swoich cyferek? Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a PITy ... 01.05.13, 18:02 składki zdrowotne tu (w Warszawie) odprowadzam od lat a co do tego podatku to powinnam się rozliczać w Warszawie mimo że tu nie jestem zameldowana ? co do autobusów to narzekam na linię 145 inne,którymi jeżdżę, np linia 500 jeżdżą super, punktualnie i szybko Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 18:31 > składki zdrowotne tu (w Warszawie) odprowadzam od lat Taak?? A do jakiego NFZtu?? Jaki masz kod oddziału wojewódzkiego na RMUA? > a co do tego podatku to powinnam się rozliczać w Warszawie mimo że tu nie jeste > m zameldowana ? Podatek odprowadza się wg. miejsca zamieszkania, a nie zameldowania. Wypełniasz deklarację ZAP-3 i wskazujesz jako miejsce zamieszkania Twój adres w Warszawie. I oczywiście składasz ten formularz w urzędzie skarbowym. Potem możesz rozliczać się w Warszawie, nawet jeżeli jesteś zameldowana na Śląsku. > co do autobusów to narzekam na linię 145 > inne,którymi jeżdżę, np linia 500 jeżdżą super, punktualnie i szybko Widzisz, i nie płacisz za nią, bo bodaj 70% kosztów funkcjonowania komunikacji to dotacja z urzędu miasta. A dochody miasta to m. in. "kawałek" PITu tych którzy składają zeznanie w Warszawie. Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a PITy ... 01.05.13, 18:37 Moja sytuacja mieszkaniowa jest obecnie trochę bardziej skomplikowana niż to mogłoby się wydawać na 1szy rzut oka , wychodzi z tego że jestem złodziejem ale ok., mogę być i złodziejem. sprawdzę stare RMUY bo teraz nie mam ich przy sobie(od wprowadzenia Ewusia już nam ich w pracy nie dają, tylko sam pasek z pensją) za jakiś czas poukładam swoje sprawy mieszkaniowo-zawodowo-podatkowe i może wtedy nie będę czuła się jak złodziej Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 23:32 tak czy siak abstrahując od twojej skomplikowanej sytuacji mieszkaniowej nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś złożyła deklarację, że rozliczasz się w warszawie. to jest zwyczajna deklaracja, a gdie sobie pomieszkujesz, to zupełnie inna kwestia, ale ulamek podatku by posrednio poszedł na tę twoją linię autobusową. Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a PITy ... 06.05.13, 23:18 Dokopałam się do starych RMUA mam tam napisany kod oddziału NFZ : 07 R Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 06.05.13, 23:40 No to jednak w NFZcie poprawnym jesteś : 01 – Dolnośląski Oddział NFZ we Wrocławiu. 02 – Kujawsko-Pomorski Oddział NFZ w Bydgoszczy. 03 – Lubelski Oddział NFZ w Lublinie. 04 – Lubuski Oddział NFZ w Zielonej Górze. 05 – Łódzki Oddział NFZ w Łodzi. 06 – Małopolski Oddział NFZ w Krakowie. 07 – Mazowiecki Oddział NFZ w Warszawie. 08 – Opolski Oddział NFZ w Opolu. 09 – Podkarpacki Oddział NFZ w Rzeszowie. 10 – Podlaski Oddział NFZ w Białymstoku. 11 – Pomorski Oddział NFZ w Gdańsku. 12 – Śląski Oddział NFZ w Katowicach. 13 – Świętokrzyski Oddział NFZ w Kielcach. 14 – Warmińsko-Mazurski Oddział NFZ w Olsztynie. 15 – Wielkopolski Oddział NFZ w Poznaniu. 16 – Zachodniopomorski Oddział NFZ w Szczecinie. Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a PITy ... 06.05.13, 23:45 świetnie jestem w połowie uczciwa jeszcze tylko te pity od 2014 rozliczać zacznę w stolicy Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 12:29 ..a ludzie z forum czasem lepsi jak rodzina to gdzie wysłać numer konta Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 12:33 wystawienie klauzuli do bte w warszawie zajmuje 2-3 miesiące, potem wraca to do banku i jego wolą jest, czy wysyła to do komornika - podaję ci, jak to działa w praktyce. chłopie co ty za farmazony siejesz? komornik najpierw wzywa cię do zapłaty (co w praktyce oznacza twoją rozmowę z nim i układanie się), a dopiero potem rozkminia, co by tu zająć. tym razem kolego - wszystko źle i daruj sobie jakieś wklejki z artykułami prawa, bo ja ci powiedziałem, jak to w praktyce wygląda. Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 12:44 Nie wiem ile trwa wystawienie klauzuli do bte, ale sam w podobnym trybie wystawiałem (tzn. wnosiłem do sądu) o wystawienie klauzuli do weksla (to jest tzw. postępowanie nakazowe). To jest trochę podobne jak BTE, bo sąd również nie rozpatruje sprawy "merytorycznie", tylko sprawdza sam dokument pod względem formalnym. I dostawałem w ciągu 2-3 dni (tutaj ustawowy termin to 7 dni). Nie sądzę żeby banki miały gorzej od takiego ziutka jak ja. > komornik najpierw wzywa cię do zapłaty (co > w praktyce oznacza twoją rozmowę z nim i układanie się), Jak masz zadłużenie na 1000 złotych, to tak robi - bo w rzeczywistości takie sprawy mu się nie opłacają (ale ma obowiązek ustawowy je brać jak jak jest nakaz), więc działa bardziej "na pokaz". Jak masz duże zadłużenie, a na dodatek wierzyciel składa wniosek o poszukiwanie majątku dłużnika to najpierw Ci pozajmuje co może, a dopiero potem dostaniesz "zaproszenie". Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 12:50 BTW - w 3 miesiące to ja miałem ostatni nakaz zapłaty z klauzulą w e-sądzie, w zwykłym trybie (tzn. oczywiście nie w całkiem "zwykłym", tylko w EPU). Złożyłem pozew 11 grudnia, klauzulę dostałem 22 marca. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 12:58 no nie wiem, nie wiem.. tak mi babeczka z windykacji w banku gadała (więc w jej interesie bardziej by było, żeby mnie postraszyć a nie uspokajać, a może ma jakieś inne niecne plany; no wiesz, jak jej gadałem, jaki mam pomysł na spłatę i że może to być czasochłonne, podawała mi takie terminy, to co? chce uśpić moją czujność i wziąć mnie z zaskoczenia? ech a już się znów tak pewnie poczułem ). no ale to, że wyrok z klauzulą wraca do banku a niebezpośrednio idzie do komornika to pewnik. Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 13:28 To jej pewnie chodziło o to ile trwa procedura w banku, a nie ile mija od złożenia wniosku w sądzie o nadanie klauzuli, do jej faktycznego wydania. To akurat jest możliwe, bo raz że w banku muszą "przemielić" dokumentację, dwa mogą mieć "spiętrzenia", a trzy mogą wcale nie zdecydować się na BTE, tylko sprzedać Cię windykatorowi. Jeżeli tak jest i chcesz tylko opóźnić proces, to zaproponuj im ugodę (np. odroczenie w czasie). Nawet jeżeli wiesz że się z niej nie wywiążesz. Kupisz sobie w ten sposób trochę czasu. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 13:39 tylko ona literalnie powiedziała, że hmm.. pan to warszawa.. to tam to zajmuje 2-3 miesiące. tak jak by mi podała zależność od sądu. ja chciałem im ugodę zaproponować - odroczenie w czasie na 12 miesięcy bez jakiejkolwiek wpłaty i wpisanie ich do hipoteki, to nie chciała o tym słyszeć ;] że niby kredyt nie może tyle nie pracować ;] myślę, że ona znienacka kuku mi nie zrobi, bo czuję, że mnie już po pierwszej rozmowie polubiła no a ostatnio gadałem drugi raz z taką propozycją z tą hipoteką. ale nie jest powiedziane, że w końcu ktoś wyżej nie powie basta i wysyłamy go do sądu ;] stosunkowo sporawe to opóźnienie sam się dziwię, ze tyle zwlekają ost. wpłata w kwietniu, umowa zerwana dopiero w listopadzie, potem miałem serię telefonów z firmy zewnętrznej (windykacja do układania się), aż w końcu zdecydowałem się zadzwonić do banku i tam mi ona powiedziała, że to już z firmy zewnętrznej wróciło (bez ani jednej rozmowy ze mną - nie potwierdziłem im telefonicznie tożsamości mówiąc że to pomyłka nie będę gadał z niekompetentnymi firemkami ) z powrotem do banku i ona się tym zajmuje. no to jej powiedziałem, że jestem goły, pracy nie szukam, że na żadne wpłaty nie mają co liczyć i że sprzedaję działkę, więc niech się wstrzymaja z bólami. no i mam się do niej meldować co jakiś czas, jak sprawy stoją ;] Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 14:08 > ie ich do hipoteki, to nie chciała o tym słyszeć ;] że niby kredyt nie może tyl > e nie pracować ;] Korporacja - ktoś wymyślił procedurę i już. Nawet jeżeli dla banku to jest korzystniejsze (bo mogą mieć zabezpieczenie hipoteczne), to procedura jest i basta - nikt się nie będzie wychylał. > myślę, że ona znienacka kuku mi nie zrobi, bo czuję, że mnie już po pierwszej r > ozmowie polubiła Taa... metoda dobrego i złego gliniarza . > stosunkowo sporawe to opóźnienie sam się dziwię, ze tyle zwlekają Niee, to raczej typowe (przynajmniej na ile ja znam temat). > potem miałem serię telefonów > z firmy zewnętrznej (windykacja do układania się), aż w końcu zdecydowałem się > zadzwonić do banku i tam mi ona powiedziała, że to już z firmy zewnętrznej wró > ciło Bo są dwa "modele" w jakich windykatorzy pracują dla klientów. Jeden to jest "windykacja na zlecenie" - kiedy "właścicielem" długu jest pierwotny podmiot, a tylko czynności windykacyjne (telefony, listy, czasem wywiad) prowadzi zewnętrzna firma, a drugi to zakup wierzytelności przez windykatora. Widocznie na razie potraktowali Cię "w ten pierwszy sposób". Ale banki przeważnie sprzedają niepracujące kredyty, a nie bawią się w windykację sądową i egzekucję komorniczą. Tylko że wcześniej próbują ściągnąć kasę samodzielnie (niektóre idą same do sądu, inne sprzedają wierzytelność wcześniej - co bank, to obyczaj). Jak kupi to windykator to masz o tyle lepiej, że łatwiej dogadasz się z redukcją długu, nawet o kilkadziesiąt procent. Oni i tak nabywają wierzytelności za kilkanaście procent nominału, więc wszystko co więcej ściągną z Ciebie to ich zysk. > że jestem goły > , pracy nie szukam, Błąd - gadaj że szukasz i już "w ostatnim etapie rekrutacji jesteś" > że na żadne wpłaty nie mają co liczyć Znowu błąd - gadaj że mogą liczyć ale trochę później... Inaczej trafisz do szufladki "zatwardziałych" dłużników, a z takimi to na ogół nie chcą gadać. A tak to jesteś w kategorii "przejściowej kłopoty" i dobrze rokujesz na przyszłość . > i że sprzedaję działk > ę, więc niech się wstrzymaja z bólami. no i mam się do niej meldować co jakiś c > zas, jak sprawy stoją ;] Nie daj im namiarów na działkę, bo wtedy to komornik w tri miga Ci ją zajmie. Poza tym jak zczają że jest na czym się pożywić, to mogą zacząć grać ostro... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 14:20 hmmm... ćwieka mi zabiłes z tym terminem klauzuli do b.t.e., jestem sklonny uwierdzyć w te twoje terminy i teraz nie wiem, czemu mi podała swoje, będę musiał do niej zadzwonić (ale to nie tak od razu, żeby se nie pomyślała, że mi zależy) i skonfrontować nabyta dzisiaj wiedzę z jej twierdzeniami. a majątek w razie pytań ujawnię sam, bez przymuszania, żeby mi kosztów odszukania nie naliczali, ale już koniec tego tematu, bo mnożą się wątpliwości i przez to czuję się niepewnie, jednak nieświadomość to błogostan będę informował, jak się spray rozwijają? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 14:11 Tadek..... tak zupełnie poważnie...nie pracujesz, pracy nie szukasz... ale jesteś ubezpieczony? bo jak Ci przyjdzie pokrywać jakieś koszty leczenia to może nie być wesoło... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 14:16 no jestem, chodzę na umówione wizyty w urzędzie pracy (tak co 3 miesiące trzeba się podpisać) i tamtej też powiedziałem, ze nie szukam, a ona: to po co pan tu przychodzi? a ja, że po ubezpieczenie zdrowotne ;] z resztą żadnej propozycji pracy od nich nie dostałem, a jak by miało to być coś nieciekawego, to po prostu byłbym nieprzekonujący w trakcie rekrutacji i dalej bym był wolny. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 14:23 czy mi się wydaje, czy Ty jesteś z tego dumny? a mnie trochę szlag trafia, że pracuję na takich obiboków... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 14:28 ano jestem dumny, że nie robię a mam zdrowotne ;] jak zauważyłem na jakimś rozliczeniu jakie mi przysłali, to chyba ponad 600zł miesięcznie składki idzie na to. a ty to nie jesteś obibok? różnisz się tylko tym, że chodzisz do pracy, bo i tak większosć czasu na forum. ok trochę tendencyjnie napisane, ale na pewno połowę czasu się obijasz, różnica tylko w tym kto za kogo płaci socjal. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 14:51 no sorry ale średni czas reakcji i odpowiedzi na nowy post (5 minut) w dzień powszedni w godzinach pracy nie świadczy o tym, ze pracodawca efektywnie wykorzystuje twoją obecność na stanowisku po prostu - obijasz się i taka jest prawda, ale to dobrze, nie ma co się przemęczać, tylko nie wytykaj innym, jak mają 'lepiej' Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 14:57 ech te pozory ale ok, nie będę wyprowadzać z błędu Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 15:02 pozornie to wygląda tak, że w pracy zajmujesz się wciskaniem klawisza f5 i odswieżaniem zawartości forum nie musisz mnie wyprowadzać z błędu, przestałem już pałać ciekawością odnośnie twoich obyczajów miałaś szansę, ale ktoś inny zje pieroga Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 15:10 proszę Cię....nie rozśmieszaj mnie cieszy mnie zatem, ze już nie pałasz... a pieroga...taaa...dziękuję, ale nie chcę takiej szansy chociaż znaczenie tych słów....coś mi nie pasuje.... ale to może z głodu inaczej interpretuję...zatem smacznego, idę konsumować Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 14:39 Tu będę bronił Tadka. Jakby ktoś rzeczywiście dobrze to ustawił, to można byłoby mieć ubezpieczenie zdrowotne od razu płacąc 55 zł miesięcznie (tyle de facto ja płacę - mam umowę dobrowolną z NFZtem), a nie po dzikich kombinacjach. Teraz jest tak, że płacę 350 zł miesięcznie i dopiero po zakończeniu roku dostaję zwrot +/- 300 złotych (oczywiście również miesięcznie, więc w skali roku to koło 4 tysięcy) w postaci odpisu od podatku. No i oczywiście żeby mieć odpis, to trzeba mieć odpowiedni dochód do opodatkowania, więc te "efektywne 55 zł" to jest możliwe tylko wtedy jeżeli się jednak zarabia. Jakby można było mieć ubezpieczenie płacąc od razu 55 zł, bez tej całej kołomyi, to pewnie większość takich bezrobotnych jak Tede nie odstawiałoby szopki w urzędzie pracy i wszyscy byliby happy. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 15:01 a broń Go...broń...nieboraka za chwilę wystawi różki Ci co odstawiają szopkę to w życiu nic by nie zapłacili.... jest część społeczeństwa, która chce tylko brać, a nie dawać... Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 15:08 Eee, tam. Myślę że znaczna część "bezrobotnych" jest tak zapracowana, że ledwo na te wizyty w urzędach pracy się wyrabia... Ale faktycznie, są tacy którzy chcą tylko brać. Na dodatek są tacy którzy sobie to "ustawowo" załatwili (mundurówka, górnicy, rolnicy, itp.). Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 15:14 też... chociaż ja chyba mam wizje idealnego państwa...wszyscy pracują...płacą podatki...i dostają coś w zamian sprawiedliwie... ale to mrzonki...wiem, wiem.... ci co ,,ustawowo'' przynajmniej popracowali trochę... mnie raczej chodzą po głowie wszyscy Ci, co żyją w melinach... myślę o rodzinach, gdzie wódka się leje, dzieci zaniedbane chodzą, i mają spartaczony start w życie od samego początku... gdzie kradzież, rozboje, gwałty są na porządku dziennym... ale oni najbardziej krzyczą, im się najbardziej należy i socjal, i bezpłatne leczenie itd.... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 15:21 chyba trochę głupoty gadasz, akurat tacy to nie korzystają z socjalu i nawet nie są zarejestrowani, bo takiej rzeczy nie potrafią dopilnować. a moim zdaniem najwięcej kosztuje zbędna administracja, taki urząd pracy też nie daje pracy wszyscy są potrzebni tylko po to, żeby brać kasiorkę z twoich podatków ;] zjadłaś już tę kiełbasę? bo miałas iść jeść a piszesz... ja to wychodzę grylować i garować ;] Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 15:46 widziałam takich niby niezaradnych... przeszkadza Ci, że nadal zerkam? i pierogi, jeśli już ....no niczym babcia......dobrze, że jeszcze do ust nie wpychasz Odpowiedz Link
blue_velvett Re: a PITy ... 01.05.13, 16:10 Przyznam, że nie czytałam wątku dokładnie, jeno wzrokiem przeleciałam, ale to mnie uderzyło... ... do ust nie wpychasz.... ufff... co za ulga... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a PITy ... 01.05.13, 16:31 Blue...naprawdę...nie musiałaś aż tak tego powiększać człowiek czasem bezwiednie chlapnie to i owo.... Odpowiedz Link
blue_velvett Re: a PITy ... 01.05.13, 17:25 Hmmm... postaram się już tego nie powiększać Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 15:05 ja żadnej szopki nie odstawiam, każą się stawić na wizycie, to przychodzę i się podpisuję teraz to już nawet stempelka nie dają, bo działa ten ewuś, życ nie umierać. Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 01.05.13, 16:19 No dobra, nie chcę być wścibski, ale kasa z działki też Ci się prędzej czy później rozejdzie (z tego co piszesz, to chyba raczej prędzej niż później). A jaki masz pomysł "na później"? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 01.05.13, 23:29 na pewno po raz kolejny pojadę do grecji, bo urzekła mnie tamtejsza kuchnia. a za pozostałą resztę.. (spora reszta, ludzie na takie sumy dożywocie biorą za 2 pokojową celę) się ogarnę wiem już, że na derywatach nie zarobię, więc pozostanie mi zrobić kurs tej kat. d i robić to, co lubię, czyli kręcić (kółkiem), wozić się po mieście i obserwować otoczenie, a na resztę potrzeb też coś dokręcić i czekać, co mi ześle szczęscie (w pokera mam skill tylko muszę zwiększyć wolumen i wejść na poważniejszy poziom, do czego potrzebny jest mi bankroll). Odpowiedz Link
lesher Re: a PITy ... 02.05.13, 00:42 co mi ześle szczę > scie (w pokera mam skill tylko muszę zwiększyć wolumen i wejść na poważniejszy > poziom, do czego potrzebny jest mi bankroll). Tede, nie jestem specjalnie kompetentny w tym względzie, bo nie grywam, ale wydaje mi się że jedną rzecz powinieneś już chyba załapać - szczęście ma w tym najmniejsze znaczenie! Albo masz odpowiednie (czyt. lepsze niż przeciwnicy których masz ogrywać) umiejętności i zdolności, albo nie. Ja np. niestety nie mam dobrej pamięci - na liczeniu outów polegnę... Mam nadzieję że nie jesteś jak początkujący inwestor giełdowy, który też liczy, że "w końcu będzie miał szczęście", nie zauważając że to tak naprawdę nie ma znaczenia, bo przy dużej "liczbie rzutów" prawie każdy będzie miał w końcu szczęście i prawie każdy będzie miał pecha. Albo się umie inwestować i szacować prawdopodobieństwa, albo nie... No - pomijając "ogony" rozkładu które potem piszą książki w stylu "jak zarobić 5 mln $" w rok i dorabiają do zwykłego szczęścia teorię... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a PITy ... 02.05.13, 10:46 eee ktoś tu pisze o outach, więc trochę tematu liznął z tym szczęściem to tak ogólnie pisałem a nie do grania - tam liczą się umiejętności a nie szczęście ale dobra, koniec już mojego tematu, bedę informował, co mi szczęście zesłało, dzięki za rady leszku Odpowiedz Link
tapatik Nie rozumiem 01.05.13, 20:49 Czemu po prostu tego kredytu nie spłacisz? Masz jakąś radochę, że coś na Tobie wisi i może w każdej chwili zniszczyć Cię finansowo? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Nie rozumiem 01.05.13, 23:23 bo kurfa nie mam, rozumisz? $$ wydawalem na życie a nie na splatę. przecież chcę sprzedać działkę i wierzycieli zadowolić. Odpowiedz Link
tapatik Re: Nie rozumiem 02.05.13, 13:45 Powiedzmy, że rozumiem. Wyjaśnimy sobie kiedyś na żywo, bo to raczej nie temat na publiczną debatę Czy tej działki nie mógłbyś wydzierżawić? Miałbyś dochody, z których mógłbyś spłacać kredyt i jednocześnie działka nadal by była. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie rozumiem 07.05.13, 09:00 tapatik napisał: > Czy tej działki nie mógłbyś wydzierżawić? > Miałbyś dochody, z których mógłbyś spłacać kredyt i jednocześnie działka nadal > by była. hmm działki stricte pod budownictwo jednorodzinne raczej nikt nie wydzierżawi... to by musiała być działka np. przy zjeździe z autostrady albo przy trasie (bilbord) byli chętni na je wydzierżawienie. Odpowiedz Link