Dodaj do ulubionych

Melisa dupalisa

20.11.13, 01:40
Słyszeliście o Melisie Bachman?
Nagonka za oceanem się rozkręciła na nia, u nas powoli się zaczyna...znaczy w Europie.
uważam mimo wszystko, mimo zrozumienia dla pasji - że to obrzydliwe.
samo polowanie jak polowanie ale to jakie ona ma do tego podejście.....ciarki.
Nie jest moim zdaniem do końca normalna.
Usuwa z YT i FB swoje filmy te najbardziej oburzające - zostawia poetycka muzyką przedstawioną pasję.
Polecam
jest tez w sieci petycja do podpisania...nie agituję (do adminów big_grin )
Obserwuj wątek
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 07:31
      Nie mam pojęcia o kim mowa.
      • anirat Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 08:44
        Ja też nie.
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 09:39
        to ta dziunia
        • czarnamajka75 Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 20:28
          Wow zabiła przedstawiciela gatunku zagrozonego wymarciem, wow zabila go strzelbą wyposażoną w lunetę optyczną ,ale dzielna ! Jakby zabiła zwierza dzidą własnoręcznie wykonaną w dodatku biegając za nim gdyż byla glodna to rozumiem.
          Jestem na nie dla wszystkich myśliwych..
    • tygrysgreen Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 09:11
      myślałam że piszesz o herbatce
      • anirat Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 09:27
        Też pomyślałam o herbacie.
    • puch_atek Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 09:57
      no wlasnie gdzie ta herbatka smile

      pierwszy raz slysze o dziuni, zasmiecanie twardego dysku Baska smile
      poza tym, jaka pasja? jakie zrozumienie?
      co jest normalnego w zabijaniu dla sportu i hobby?
    • czytacz.1 Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 10:17
      A już myślałem że siankosuspicious nie wypaliło i okazało się melisą. Na całe szczęście nie wiem o kogo caman.
      • ame_belge34 Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 10:32
        kurcze totalnie nie w temacie jestem uncertain
    • raziel24 Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 11:03
      Mogę tylko powiedzieć, że wygląda nieźle w bikini bo na temat polowań nie mam zdania.
      • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 12:05
        Czołgistka wrzuciła już wam link.
        Puchatek nie łapie o co ci chodzi.
        ja jestem na nie wobec pani...a ty wobec czego protestujesz wpisem? big_grin
        • puch_atek Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 12:09
          nic nie prostestuje smile wyrazilem zdanie, nie mam zrozumienia dla takich pasji smile
    • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 12:10
      Typowy problem zastępczy.

      Tak jak u nas "problem spalonej tęczy"...
      • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 12:24
        zastępczy????
        myślisz, ze to mały problem faktycznie?
        • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 13:25
          I co się stanie?
          "Wyrażą oburzenie", "napiętnują", "zrobią nagonkę", i co dalej?
          Co z tego konkretnego wyniknie?
          • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 14:38
            lesher napisał:

            > I co się stanie?
            > "Wyrażą oburzenie", "napiętnują", "zrobią nagonkę", i co dalej?
            > Co z tego konkretnego wyniknie?

            To samo można powiedzieć dając ostry przykład o przestępcach..
            I co z tego, że złapiemy, złodziej odsiedzi swoje, wylezie z paki i pewnie 70% z nich znowu coś ukradnie smile
            • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 17:43
              Ale po pierwsze w czasie kiedy siedzi zapuszkowany jest spokój, a po drugie - co dużo ważniejsze - to że jednak siedzi daje przykład odstraszający potencjalnych naśladowców.
              Wreszcie po trzecie złodziei jest szansa (oczywiście w jakimś tam procencie, zapewne dalekim od 100%, ale jednak) złapać i posadzić. A w przypadku rzeczonej paniusi pozostają tylko petycje...

              Zły przykład, kompletnie nie mający związku z wątkiem.
              • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 19:19
                lesher napisał:

                > Ale po pierwsze w czasie kiedy siedzi zapuszkowany jest spokój, a po drugie - c
                > o dużo ważniejsze - to że jednak siedzi daje przykład odstraszający potencjalny
                > ch naśladowców.
                > Wreszcie po trzecie złodziei jest szansa (oczywiście w jakimś tam procencie, za
                > pewne dalekim od 100%, ale jednak) złapać i posadzić. A w przypadku rzeczonej p
                > aniusi pozostają tylko petycje...
                >
                > Zły przykład, kompletnie nie mający związku z wątkiem.

                Paniusi za znęcanie pierdziel grozi więc chyba przykład ok
                • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 21:02
                  > Paniusi za znęcanie pierdziel grozi więc chyba przykład ok
                  "Grozi"?? A możesz rozwinąć?
                  Na jakiej podstawie? W której jurysdykcji?
                  W RPA (w którym takie polowania to dochodowy biznes dla etranżerów - patrz choćby tutaj)?
                  • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 21:39
                    lesher napisał:

                    > > Paniusi za znęcanie pierdziel grozi więc chyba przykład ok
                    > "Grozi"?? A możesz rozwinąć?
                    > Na jakiej podstawie? W której jurysdykcji?
                    > W RPA (w którym takie polowania to dochodowy biznes dla etranżerów - patrz cho
                    > ćby tutaj)?

                    handluje na całym swiecie tym czym na calym swiecie nie wolno
                    Nie znam sie, ale nie kazdy łup w postaci poroża etc mozna przetransportowac na inne kraje
                    • lesher Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 01:56
                      Co to znaczy handluje na całym świecie?
                      Wiesz co to oznacza w dobie internetu?

                      > handluje na całym swiecie tym czym na calym swiecie nie wolno
                      Ale co to konkretnie oznacza? Gdzie (do jakiego kraju, gdzie miała miejsce transakcja) coś sprzedała, co było zabronione?
                      Jakieś konkrety?

                      • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 03:11
                        lesher napisał:

                        > Co to znaczy handluje na całym świecie?
                        > Wiesz co to oznacza w dobie internetu?
                        >
                        > > handluje na całym swiecie tym czym na calym swiecie nie wolno
                        > Ale co to konkretnie oznacza? Gdzie (do jakiego kraju, gdzie miała miejsce tran
                        > sakcja) coś sprzedała, co było zabronione?
                        > Jakieś konkrety?
                        >
                        wiem tyle co wiem - zaczęło się od rogów - ale kogo/czego zabij nie wiem.
                        w sumie to sporo wiem z fb od znajomego z USA
                        podrzuca jakieś teksty itp.
                        Miała już kilka razy problemy z prawem - w kwestii handlu
                        Ale podejrzewam, że główna nagonka zaczela się po tym jak wlasnie usuwała rogi na żywca i spuszczała krew z jakiegoś zwierzaka
                        Filmy miała na profilu

                        a
                        • lesher Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 17:30
                          > na żywca i spuszczała krew z jakiegoś zwierzaka
                          > Filmy miała na profilu
                          No i?
                          Było to sprzeczne z prawem kraju w którym to robiła?

                          > wiem tyle co wiem - zaczęło się od rogów - ale kogo/czego zabij nie wiem.
                          No i właśnie na takiej zasadzie to wszystko - ktoś coś gdzieś usłyszał, że podobno na targu przekupka mówiła, że to przestępstwo popełniono...

                          Ale konkretów - brak.
                          • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 18:44
                            lesher napisał:


                            >
                            > Ale konkretów - brak.

                            Skoro jej film nie jest konkretem - to nie mam argumentów.
                            Film pochodził z USA - tam został nakręcony.
                            Myślisz, że można zgodnie z prawem dziurawić zwierzaki na żywca itp?
    • robert.83 Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 12:55
      Nie wiem o kim mowa i z premedytacją nie sprawdzę w google, bo uważam, że napędziłbym tym tej kobiecie popularności (w myśl zasady "nieważne CO się o mnie mówi, ważne, ŻE się mówi".

      A w kwestii polowań - popieram polowania, w których szanse są wyrównane lub celem jest przeżycie". Wielkich hunterów z usa chętnie zobaczyłbym jak rzucają się na lwa z dzidąsmile lub dowolnym sprzętem, który SAMI zrobili od początku do końca.
    • tygrysgreen Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 13:20
      prowadzi program dla myśliwych to i poluje
      normalne
      oburzeni powinni petycje przeciwko polowaniom pisac a nie czepic sie jednej baby
      • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 13:31
        I co z takiej petycji miałoby wyniknąć na terenie RPA czy innych krajów afrykańskich?
        Jak faktycznie efektywnie "wdrożyć" zakaz polowań (zakładając nawet, że taki zakaz zostałby ustanowiony np. w Europie czy w USA, w realność czego też wątpię)?
        • tygrysgreen Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 14:22
          nie wiem czy coś by wynikło. może w ogóle dać sobie spokój
          po prostu najazd na jedną osobę gdy robi to mnóstwo to coś nie teges. nie bronię Melisy tylko rozumnych działań. no przynajmniej trochę rozumnych.
          • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 14:43
            tygrysgreen napisała:

            > nie wiem czy coś by wynikło. może w ogóle dać sobie spokój
            > po prostu najazd na jedną osobę gdy robi to mnóstwo to coś nie teges. nie broni
            > ę Melisy tylko rozumnych działań. no przynajmniej trochę rozumnych.

            Czyli....skoro złapaliśmy za rękę jednego zwyrodnialca to nie robić nic do momentu aż złapiemy wszystkich? big_grin
            • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 17:44
              Ale jakie "złapaliśmy za rękę"?
              Jedyne co to ileś tam ludzi (ponoć nawet tysięcy ludzi) coś tam sobie kliknęło. I co z tego niby wynika?
        • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 14:42
          lesher napisał:

          > I co z takiej petycji miałoby wyniknąć na terenie RPA czy innych krajów afrykań
          > skich?
          > Jak faktycznie efektywnie "wdrożyć" zakaz polowań (zakładając nawet, że taki za
          > kaz zostałby ustanowiony np. w Europie czy w USA, w realność czego też wątpię)?

          Walcząc o pierdoły doszliśmy cywilizacyjnie tu gdzie jesteśmy.
          jeśli nazwać to pierdołami.
          Nie sądzę aby słuszna była dziś tylko wielka wojna
          Małe okazują się często skuteczniejsze i same z siebie urastają do rangi wielkich bitew, większych niż wywołane celowo wielkie bitwy
          • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 17:47
            > Walcząc o pierdoły doszliśmy cywilizacyjnie tu gdzie jesteśmy.
            > jeśli nazwać to pierdołami.
            > Nie sądzę aby słuszna była dziś tylko wielka wojna
            > Małe okazują się często skuteczniejsze i same z siebie urastają do rangi wielki
            > ch bitew, większych niż wywołane celowo wielkie bitwy

            Slogany i ogólniki.
            Zgadzam się z tym co napisałaś.
            I jednocześnie nie zgadzam się z tym co napisałaś.
            Wszystko zależy od tego, do czego konkretnie Twoją wypowiedź się odniesie.
            • puch_atek Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 18:42
              no ale rozumiejac ogolnie wlasnie to co Slayerka napisala trafia sie w sedno
              ewolucyjne zmiany, w systemie wartosci, zachowan, itd
              przeciez np niewolnictwa w Stanach nie zniesiono na podstawie impulsu i spontanicznego glosowania itd itp
              smile wink
              • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 19:23
                puch_atek napisał:

                > no ale rozumiejac ogolnie wlasnie to co Slayerka napisala trafia sie w sedno
                > ewolucyjne zmiany, w systemie wartosci, zachowan, itd
                > przeciez np niewolnictwa w Stanach nie zniesiono na podstawie impulsu i spontan
                > icznego glosowania itd itp
                > smile wink
                >

                wszystko zaczyna się od impulsu
                A z niewolnictwem to temat raczej seksualny a nie historyczno-waleczny
                Pan jeden biały - afro pani machnął bachorka....i tak szło....sami biali z czasem się po główkach pukali
                Nie mówię tu o wielkich rewolucjach, paktach, konstytucjach etc
                Mówię o tych pierdołach (niby), które przez lata czy wieki czasami nas zmieniają, nasze myślenie

                A pani - niezaleznie od niewolnictwa bla bla - za znecanie powinna poniesc karę.
                Znęca się cała masa - ale publicznie mało kto się tym chwali
                Skoro na tacy się rozłożyła nie widze powodów, żeby jej nie zauwazac
              • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 19:33
                Sorki, ale chyba nie rozumiem co autor miał na myśli.

                Niewolnictwo w Stanach zniesiono po wojnie secesyjnej.
                Przed wybuchem wojny secesyjnej Stany to były de facto dwa różne kraje - uprzemysłowiona Północ i rolnicze Południe.

                Za wiki:
                W pierwszej połowie XIX wieku różnice ekonomiczne pomiędzy regionami jeszcze bardziej się pogłębiały. Bawełna (obok tytoniu, ryżu, cukru i konopi) była głównym produktem południa i stanowiła 57% eksportu USA. Dochodowość uprawy bawełny dopełniła zależności południa od systemu plantacyjnego i jego istotnego składnika, jakim było niewolnictwo. (szczególnie istotne znaczenie to miało dla plantacji bawełny która bez pracy niewolniczej nie miałaby szans funkcjonować).

                Północ była natomiast obszarem wysoce uprzemysłowionym. Istniało duże zapotrzebowanie na pracowników, ponieważ przemysł potrzebował wykwalifikowanej siły roboczej, której niewolnicy jednak nie stanowili. Nie zrobisz (wykwalifikowanego) pracownika z niewolnika... to już starożytni "odkryli".

                Północ, choć była zdecydowanie lepiej rozwinięta gospodarczo, niż południe, odstawała jednak pod tym względem od Europy. Stąd wprowadzano cła zaporowe, aby chronić swój rozwijający się przemysł przed konkurencją lepszych i tańszych wyrobów europejskich. Wprowadzane w odwecie przez kraje europejskie cła uderzały w gospodarkę południa, uzależnioną od eksportu bawełny. Ponadto polityka celna Waszyngtonu uniemożliwiała południu import towarów przemysłowych. Nieprzypadkowo więc w konstytucji konfederackiej zapisane zostały sprawy ceł, co było ewenementem na skalę światową (P. Zaremba, Historia, s. 238-239.).

                Konflikt Północy i Południa był w tej sytuacji nieunikniony, a postulat zniesienia niewolnictwa miał konkretne i bardzo realne przyczyny - jego celem było osłabienie znaczenia przeciwników - konfederatów z Południa. Ze "zmianami w systemie wartości" to miało to niewiele wspólnego. Na Północy przed wojną secesyjną poparcie dla zniesienia niewolnictwa (ruchu abolicjonistycznego) było szczątkowe, dopiero później (polityka, polityka...) zgodnie z "potrzebą chwili" wciągnięto to na sztandary.
                Gdzie tu ewolucyjne zmiany, to ja nie rozumiem...
                No chyba że chcesz w bajki "o dobrym wujku Lincolnie" (skądinąd wybitnym polityku!) wierzyć...
                • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 20:03
                  Zgadza się bezapelacyjnie
                  Tylko skąd konflikt
                  tylko skąd wojna
                  Tylko skąd ludzie na niej
                  Tylko co oprócz patriotyzmy zywego
                  tylko co

                  W ten poniższy sposób to sięgamy czystej i suchej historii, która oczywiście jest faktem ale i zwiazkiem przyczynowo-skutkowym
                  Zbaczamy z tematu

                  reasumując
                  Nie uważam, że powinno się problem na półkę odłożyć ponieważ to tylko 1 osoba
                  Nawet - jeśli ukaranie jej za znęcanie się nikogo niczego nie nauczy

                  lesher napisał:

                  > Sorki, ale chyba nie rozumiem co autor miał na myśli.
                  >
                  > Niewolnictwo w Stanach zniesiono po wojnie secesyjnej.
                  > Przed wybuchem wojny secesyjnej Stany to były de facto dwa różne kraje - uprzem
                  > ysłowiona Północ i rolnicze Południe.
                  >
                  > Za wiki:
                  > W pierwszej połowie XIX wieku różnice ekonomiczne pomiędzy regionami jeszcze
                  > bardziej się pogłębiały. Bawełna (obok tytoniu, ryżu, cukru i konopi) była głó
                  > wnym produktem południa i stanowiła 57% eksportu USA. Dochodowość uprawy bawełn
                  > y dopełniła zależności południa od systemu plantacyjnego i jego istotnego skład
                  > nika, jakim było niewolnictwo.
                  (szczególnie istotne znaczenie to miało dla
                  > plantacji bawełny która bez pracy niewolniczej nie miałaby szans funkcjonować).
                  >
                  > Północ była natomiast obszarem wysoce uprzemysłowionym. Istniało duże zapotrzeb
                  > owanie na pracowników, ponieważ przemysł potrzebował wykwalifikowanej siły robo
                  > czej, której niewolnicy jednak nie stanowili. Nie zrobisz (wykwalifikowanego) p
                  > racownika z niewolnika... to już starożytni "odkryli".
                  >
                  > Północ, choć była zdecydowanie lepiej rozwinięta gospodarczo, niż południe,
                  > odstawała jednak pod tym względem od Europy. Stąd wprowadzano cła zaporowe, aby
                  > chronić swój rozwijający się przemysł przed konkurencją lepszych i tańszych wy
                  > robów europejskich. Wprowadzane w odwecie przez kraje europejskie cła uderzały
                  > w gospodarkę południa, uzależnioną od eksportu bawełny. Ponadto polityka celna
                  > Waszyngtonu uniemożliwiała południu import towarów przemysłowych. Nieprzypadkow
                  > o więc w konstytucji konfederackiej zapisane zostały sprawy ceł, co było ewenem
                  > entem na skalę światową
                  (P. Zaremba, Historia, s. 238-239.).
                  >
                  > Konflikt Północy i Południa był w tej sytuacji nieunikniony, a postulat zniesie
                  > nia niewolnictwa miał konkretne i bardzo realne przyczyny - jego celem było osł
                  > abienie znaczenia przeciwników - konfederatów z Południa. Ze "zmianami w system
                  > ie wartości" to miało to niewiele wspólnego. Na Północy przed wojną secesyjną p
                  > oparcie dla zniesienia niewolnictwa (ruchu abolicjonistycznego) było szczątkowe
                  > , dopiero później (polityka, polityka...) zgodnie z "potrzebą chwili" wciągnięt
                  > o to na sztandary.
                  > Gdzie tu ewolucyjne zmiany, to ja nie rozumiem...
                  > No chyba że chcesz w bajki "o dobrym wujku Lincolnie" (skądinąd wybitnym polity
                  > ku!) wierzyć...
                  • lesher Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 20:59
                    > tylko co
                    Walka o zasoby. Jak od zawsze było. Plus nakręcenie ludzików żeby dawali sobie w imię czyichś interesów flaki wypruć.

                    > Nie uważam, że powinno się problem na półkę odłożyć ponieważ to tylko 1 osoba
                    > Nawet - jeśli ukaranie jej za znęcanie się nikogo niczego nie nauczy
                    Hehehe... Jakie "ukaranie"?
                    Chyba że liczysz że na zawał zejdzie jak się dowie że ileś tam ludzi się podpisało pod "petycją"...
                    Mnie po prostu śmieszą takie akcje.
                    Proponuję jeszcze petycje przeciw wojnie podpisywać. Potem przeciw chorobom. Potem przeciw starości, itepe, itepe.
                    Od razu się lepiej człek poczuje, że w słusznej sprawie się udziela.
                    Po czym wróci do przerwanej kolacji.
                    • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 21:43
                      lesher napisał:

                      > > tylko co
                      > Walka o zasoby. Jak od zawsze było. Plus nakręcenie ludzików żeby dawali sobie
                      > w imię czyichś interesów flaki wypruć.
                      >
                      > > Nie uważam, że powinno się problem na półkę odłożyć ponieważ to tylko 1 o
                      > soba
                      > > Nawet - jeśli ukaranie jej za znęcanie się nikogo niczego nie nauczy
                      > Hehehe... Jakie "ukaranie"?
                      > Chyba że liczysz że na zawał zejdzie jak się dowie że ileś tam ludzi się podpis
                      > ało pod "petycją"...
                      > Mnie po prostu śmieszą takie akcje.
                      > Proponuję jeszcze petycje przeciw wojnie podpisywać. Potem przeciw chorobom. Po
                      > tem przeciw starości, itepe, itepe.
                      > Od razu się lepiej człek poczuje, że w słusznej sprawie się udziela.
                      > Po czym wróci do przerwanej kolacji.

                      Lesiu, wiesz, że bardzo cię cenię, ale zauważyłam, że ty w mało co wierzysz, w emerytury nie, w zus nie, w prawo nie...etc.. big_grin
                      Swój rozum mam - i widzę ale i też wybieram co mi nie pasuje i jakoś tam chcę się w to zaangażowac, tak już mam.
                      Dlatego nie wszyscy wojujemy "brońmy wielorybów" czy wszyscy sterczeliśmy broniąc krzyża big_grin (na szczescie) big_grin big_grin
                      No taki świat
                      ja tam sens w tym widzę
                      jak nikt nie bedzie w żadnej sprawie choć głosu zabierał to co to bedzie? smile
                      • lesher Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 02:09
                        > Lesiu, wiesz, że bardzo cię cenię, ale zauważyłam, że ty w mało co wierzysz, w
                        > emerytury nie, w zus nie, w prawo nie...etc.. big_grin

                        Slay, to nie jest kwestia WIARY lub jej braku. To że ZUS się wyłoży (tzn. nie wypłaci nam emerytur w obiecanej wysokości) można sobie wyliczyć (demografia, emigracja, przeciętna długość życia, itp.)
                        A co do sądów, jesteśmy na szarym końcu w europie jeżeli chodzi o szybkość rozpatrywania spraw. Poziom sędziów jest tragiczny (oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale niestety sporej części), w takich samych stanach prawnych i faktycznych zapadają diametralnie różne wyroki. To są niestety fakty, a nie kwestia wiary lub jej braku.

                        www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sady-nierychliwe-niesprawiedliwe
                        > Dlatego nie wszyscy wojujemy "brońmy wielorybów" czy wszyscy sterczeliśmy broni
                        > ąc krzyża big_grin (na szczescie) big_grin big_grin

                        Ależ ja sam wojuję niemal permanentnie. Ostatnio ze śmieciami, teraz z lotniskiem. Jak wiesz moją wspólnotę mieszkaniową na prostą wyprowadziłem. Tylko że moje wojowanie nie polega na klikaniu w petycje.

                        > No taki świat
                        > ja tam sens w tym widzę
                        > jak nikt nie bedzie w żadnej sprawie choć głosu zabierał to co to bedzie? smile
                        Nic nie będzie - po prostu nie nastąpi żadna zmiana w porównaniu z sytuacją w której nikt nie zabierze głosu. Samo "zabieranie głosu" nic nie znaczy, jeżeli za tym nie idą konkretne działania.
                        Co konkretnego stanie się z tą "polującą"? Za chwilę sprawa przycichnie a za miesiąc nikt nie będzie o tym pamiętał, a ona będzie robiła dalej swoje...
                        • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 03:25
                          lesher napisał:

                          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

                          No tak tak
                          natomiast dla mnie to sprawa petycji jak z problemem przedszkolaków i ich pójścia do szkoły.
                          petycje były, podpisy były, nasze podpisy...głównie rodziców
                          Niby nic to nie zmieniło......ale po pierwsze pokazaliśmy, że potrafimy głos zabrać i nie nalezy nas ignorowac, po drugie my zobaczyliśmy nowe oblicze rządzących w nowej sytuacji
                          Niby może nic ....dla kogoś - ale dla mnie dużo

                          I może sprawa przycichnie....może
                          O Solidarności nikt nie siedział i nie myślał czy przycichnie....
                          I właściwie z wieloma akcjami tak jest
                          Robisz przecież coś pełen wiary - ty swoje - ja swoje - ono swoje

                          A mimo doby netu - handlować wszystkim nie można, to nic nie zmienia
                          Do USA nawet suchego chleba nie przetransportujesz....przynajmniej legalnie
                          Do krajów afrykańskich lista jest o wiele dłuższa, ale w praktyce to my moglismy nawet kilka ludków w walizce zabrać big_grin
                          Ale......nie wolno smile

                          > > Lesiu, wiesz, że bardzo cię cenię, ale zauważyłam, że ty w mało co wierzy
                          > sz, w
                          > > emerytury nie, w zus nie, w prawo nie...etc.. big_grin
                          >
                          > Slay, to nie jest kwestia WIARY lub jej braku. To że ZUS się wyłoży (tzn. nie w
                          > ypłaci nam emerytur w obiecanej wysokości) można sobie wyliczyć (demografia, em
                          > igracja, przeciętna długość życia, itp.)
                          > A co do sądów, jesteśmy na szarym końcu w europie jeżeli chodzi o szybkość rozp
                          > atrywania spraw. Poziom sędziów jest tragiczny (oczywiście nie dotyczy to wszys
                          > tkich, ale niestety sporej części), w takich samych stanach prawnych i faktyczn
                          > ych zapadają diametralnie różne wyroki. To są niestety fakty, a nie kwestia wia
                          > ry lub jej braku.
                          >
                          > www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sady-nierychliwe-niesprawiedliwe
                          > > Dlatego nie wszyscy wojujemy "brońmy wielorybów" czy wszyscy sterczeliśmy
                          > broni
                          > > ąc krzyża big_grin (na szczescie) big_grin big_grin
                          >
                          > Ależ ja sam wojuję niemal permanentnie. Ostatnio ze śmieciami, teraz z lotniski
                          > em. Jak wiesz moją wspólnotę mieszkaniową na prostą wyprowadziłem. Tylko że moj
                          > e wojowanie nie polega na klikaniu w petycje.
                          >
                          > > No taki świat
                          > > ja tam sens w tym widzę
                          > > jak nikt nie bedzie w żadnej sprawie choć głosu zabierał to co to bedzie?
                          > smile
                          > Nic nie będzie - po prostu nie nastąpi żadna zmiana w porównaniu z sytuacją w k
                          > tórej nikt nie zabierze głosu. Samo "zabieranie głosu" nic nie znaczy, jeżeli z
                          > a tym nie idą konkretne działania.
                          > Co konkretnego stanie się z tą "polującą"? Za chwilę sprawa przycichnie a za mi
                          > esiąc nikt nie będzie o tym pamiętał, a ona będzie robiła dalej swoje...
                          • lesher Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 17:36
                            > natomiast dla mnie to sprawa petycji jak z problemem przedszkolaków i ich pójśc
                            > ia do szkoły.
                            To nie była sprawa petycji, tylko zorganizowania wniosku o referendum (cała procedura, zebranie podpisów, itp.)!
                            I szacun dla organizatorów (jak w sprawie - z oczywistych powodów - nie mam zdania). A to że ich Sejm i partie zlały to inna sprawa.

                            > Niby nic to nie zmieniło......ale po pierwsze pokazaliśmy, że potrafimy głos za
                            > brać i nie nalezy nas ignorowac, po drugie my zobaczyliśmy nowe oblicze rządząc
                            > ych w nowej sytuacji
                            > Niby może nic ....dla kogoś - ale dla mnie dużo

                            Obyś miała racje, bo bezczynność i inercja ludzi jest chyba największym problemem. Ale nie mam na myśli teraz działań w postaci podpisywania petycji - bo to to samo co bezczynność, tylko stwarzane są pozory że jest inaczej.

                            > O Solidarności nikt nie siedział i nie myślał czy przycichnie....
                            Gdyby działalność Solidarności ograniczyła się do pisania petycji, to wiele by nie zdziałali...
                • puch_atek Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 11:35
                  No ja tez chyba nie rozumiem co autor mial na mysli smile
                  Niewolnictwo w polnocnych stanach bylo ograniczane/znoszone przez lata , dekady do wojny secesyjnej, I oczywiscie ze mialo to wiele wspolnego ze zmiana systemu wartosci, a nie zadnym czysto ekonomiczno politycznym kalkulatorem
                  Poza tym jak widac Slayerce nie o to dokladnie chodzilo smile choc dla mnie mechanism podobny, dojrzewanie-kielkowanie zmiany przez lata, jako efektu kumulacyjnego pozornie nieistotnych inicjatyw, zwracania uwagi, zmiany swiadomosci itd
                  • lesher Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 18:10
                    Niewolnictwo w północnych stanach??
                    A iluż tam tych niewolników było big_grin??

                    Zresztą zakaz niewolnictwa został wprowadzony na Północy właściwie zaraz po ogłoszeniu deklaracji niepodległości (4 lipca 1776). Znowu za wiki:

                    Delaware już w pierwszej swojej konstytucji z 1776 roku zakazało importu i sprzedaży niewolników na terenie stanu, w 1783 roku niewolnictwo zlikwidowano w Massachusetts. W Pensylwanii dzieci niewolników miały uzyskać wolność po ukończeniu 28 roku życia, podobnie w Connecticut i Rhode Island. W Nowym Jorku niewolników uwolniono w 1785 roku, a w 1786 roku w New Jersey. Ogólnokrajowy zakaz niewolnictwa w stanach północnych i północno-zachodnich uchwalił Kongres w 1787 roku.
                    Kongres w 1807 roku ustanowił zakaz przywozu niewolników od 1 stycznia 1808.

                    Tak naprawdę "zalegalizowane" niewolnictwo "wynikało" głównie z zakupu od Francji Luizjany w 1803 roku (czyli dzisiejszych stanów m.in. Luizjana, Missisipi, Alabama, Arkansas, Tennessee, Kentucky i Missouri). Prawodawstwo nowych stanów sankcjonowało niewolnictwo, mimo powyższej ustawy uchwalonej przez Kongres (a od 1819 roku traktowania handlu niewolnikami jako aktu piractwa).

                    Sorry, Puchaty - ale tezy o "zmianie systemu wartości" to bajki z mchu i paproci.
                    Oczywiście, że niewolnictwo miało czysto ekonomiczne podłoże, a tezy o niższości rasy czarnej (bo nie byli chrześcijanami!!) zostały stworzone jako "nadbudowa ideologiczna" mająca na celu uzasadnienie stanu faktycznego oraz - co ważniejsze - w celu ochrony żywotnych interesów plantatorów (pamiętaj, mówimy o czasach kiedy o ropie jeszcze nikt nie śnił i praktycznie 100% dochodów w stanach Południowych pochodziło z tego źródła, znaczenie tych gałęzi było diametralnie większe niż dzisiaj - to było dla nich być, albo nie być).
                    Tak działa polityka, zresztą do dzisiaj nic się w tym względzie nie zmieniło (patrz - świeży przykład zajumania kasy z OFE i sposób w jaki jest to propagandowo uzasadniane).


                    • puch_atek Re: Melisa dupalisa 22.11.13, 12:23
                      uczepiles sie tej wojny secesyjnej jak rzep psiego ogona Lesiu smile
                      zoom out smile

                      obrocmy sytuacje, nagle jakis wspolczesny polityk wyskakuje z propozycja ustanowienia niewolnictwa, dajmy na to mniejszosci X, uzyska akceptacje i poparcie jak biznesplan przedstawi bo to sie oplaca?
                      wink

                      oczywiscie ze polityka jest cyniczna i szlachetnosc pobudek to na filmach, ale mi nie chodzi o skupianie sie na jakims jednym wydarzeniu ale na dlugofalowym procesie zmian mentalnosci, postrzegania jakiejs problematyki, wcale nie uwazam ze to mrzonki smile
                      • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 22.11.13, 13:38
                        puch_atek napisał:


                        >
                        > oczywiscie ze polityka jest cyniczna i szlachetnosc pobudek to na filmach, ale
                        > mi nie chodzi o skupianie sie na jakims jednym wydarzeniu ale na dlugofalowym p
                        > rocesie zmian mentalnosci, postrzegania jakiejs problematyki, wcale nie uwazam
                        > ze to mrzonki smile
                        >

                        I ja się z tym zgadzam!
                        >
                      • lesher Re: Melisa dupalisa 29.12.13, 14:56
                        > oczywiscie ze polityka jest cyniczna i szlachetnosc pobudek to na filmach, ale
                        > mi nie chodzi o skupianie sie na jakims jednym wydarzeniu ale na dlugofalowym p
                        > rocesie zmian mentalnosci, postrzegania jakiejs problematyki, wcale nie uwazam
                        > ze to mrzonki smile

                        Odkurzę trochę naszą dyskusję sprzed miesiąca, bo fajny art się pokazał w temacie na GP:
                        biznes.interia.pl/makroekonomia/news/niewolnictwo-zywe-narzedzie,1976713,2156
                        I co w tym kontekście powiesz o "długofalowym procesie zmian mentalności" wink. Bo jak widać ten "proces" wcale nie był taki jednokierunkowy...
            • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 19:19
              lesher napisał:

              > > Walcząc o pierdoły doszliśmy cywilizacyjnie tu gdzie jesteśmy.
              > > jeśli nazwać to pierdołami.
              > > Nie sądzę aby słuszna była dziś tylko wielka wojna
              > > Małe okazują się często skuteczniejsze i same z siebie urastają do rangi
              > wielki
              > > ch bitew, większych niż wywołane celowo wielkie bitwy
              >
              > Slogany i ogólniki.
              > Zgadzam się z tym co napisałaś.
              > I jednocześnie nie zgadzam się z tym co napisałaś.
              > Wszystko zależy od tego, do czego konkretnie Twoją wypowiedź się odniesi
              > e.

              Odnosi się dokładnie do tego z czym się zgadzasz big_grin
      • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 14:40
        tygrysgreen napisała:

        > prowadzi program dla myśliwych to i poluje
        > normalne
        > oburzeni powinni petycje przeciwko polowaniom pisac a nie czepic sie jednej bab
        > y
        >
        Polecam doczytac o babie, prowadzenie programu i polowanie to pikuś.
        Nie mam nic przeciwko temu akurat.
        Chodzi o znecanie np.
        Filmów na swoim profilu juz dziś nie ma.
        Nie lubi zabijać szybko, na żywca np ostatnio rogi odcinała....to juz chyba nie jest polowanie
        • puch_atek Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 14:42
          spalic ja na stosie, podpisze petycje smile
          • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 14:44
            puch_atek napisał:

            > spalic ja na stosie, podpisze petycje smile
            >

            big_grin
            myślę, że w wielu wypadkach/dziedzinach powinniśmy wrócić do tych praktyk smile
            • tygrysgreen Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 15:31
              tak tak oczywiście
              czasy palenia na stosie to były jednocześnie czasy, gdy paliło się kota. dosłownie. wieszało na sznurku i spuszczało w ogień ku uciesze pań i panów. on tak pięknie się wił w tym ogniu.
              • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 15:39
                tygrysgreen napisała:

                > tak tak oczywiście
                > czasy palenia na stosie to były jednocześnie czasy, gdy paliło się kota. dosłow
                > nie. wieszało na sznurku i spuszczało w ogień ku uciesze pań i panów. on tak pi
                > ęknie się wił w tym ogniu.
                >

                tak tak, kolega właśnie to miał na mysli
        • tygrysgreen Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 15:18
          nie doczytam, za słabo znam angielski
          jeżeli sie znęca to oczywiście pociągnąć do odpowiedzialności zgodnie z prawem
          jeżeli prawa nie starcza to pisać petycję o zmianę prawa
    • szarlotka_ja Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 16:43
      Łeee, myślałam, że o ziołach będzie wątek suspicious
      • samysliciel_2.0 Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 17:29
        na uspokojenie czy pobudzenie? suspicious
        • szarlotka_ja Re: Melisa dupalisa 20.11.13, 21:45
          Na pobudzenie oczywiście suspicious
          • samysliciel_2.0 Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 01:04
            oczywiście wink
            na to ponoć najlepszy napar korzenny suspicious
            • szarlotka_ja Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 16:03
              Gdzie zdobyć ziele korzenia i jak go parzyć? suspicious
          • slayer-ka Re: Melisa dupalisa 21.11.13, 01:06
            szarlotka_ja napisała:

            > Na pobudzenie oczywiście suspicious

            https://emotikona.pl/emotikony/pic/lotnik.gif
    • mayenna Re: Melisa dupalisa 22.11.13, 22:25
      Odnośnie dyskusji, ale nie wiem gdzie umieścić:
      Dawniej było soc takiego, a i nadal chyba jest, jak ocena społeczna.Jako zbiorowość mamy narzędzie wykluczenia tej pani z przestrzeni publicznej i napiętnowania tego co robi.Czemu z tego nie skorzystać?
      Oprócz prawa stanowionego są tez pewne niepisane normy moralne. W moich nie mieści się zabijanie zwierząt, szczególnie ginących gatunków. Telewizje, która pokazywałaby program z panią można przecież zbojkotować. Nacisk społeczny dużych grup ludzi ma sens i jest skuteczną bronią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka