Dodaj do ulubionych

rozumiem cię

01.12.13, 16:45
wydaje mi się, że bardzo często to słyszę. i coraz częściej mnie to wkurza, bo nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. ludzie używają tego zwrotu machinalnie albo wtedy jak nie wiedzą może co powiedzieć. jak może mnie rozumieć osoba z uporządkowanym życiem osobistym, żyjąca w zgodnym związku, mająca rodzinę dzieci? czasami już mi się nie chce udawać, że cokolwiek taka rozmowa znaczy. i nie chce mi się gadać jak widzę brak zainteresowania i panikę w oczach. żeby tylko nie trzeba było powiedzieć coś przemyślanego, więc mówi się rozumiem cię, ale nie przejmuj się, na pewno wszystko się ułoży. uwielbiam po prostu takie banały na odczepnego. po co to piszę? bo się zastanawiam, czy samotny znajdzie wspólny język z osobami w związkach. ale nie na wspólną imprezę tylko, żeby pogadać, wspierać się wzajemnie. zauważyłam że odsuwam sie od znajomych. nie chcę tego, ale jednocześnie denerwuje mnie to poczucie, że mamy kompletnie inne spojrzenie na życie. i nie lubię tego traktowania jak osobę gorszą, nieprzystosowaną prawie niepełnosprawną bo samotną. tak jakby to była jakaś choroba i do tego zakaźna
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 16:56
      A jakiego wsparcia oczekujesz? Konkrety proszę. Nie banały.
      • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:02
        nie rozumiem? chodzi mi o zainteresowanie drugiego człowieka. takie szczere a nie udawane. po co się spotykać, rozmawiać, jak odpowiadamy półsłówkami. to już wolę sobie książkę poczytać. dlatego mówię, że odsuwam się od ludzi
        • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:05
          Może Twoja samotność nie jest ciekawym tematem do rozmów?
          • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:06
            tak też myślę
            • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:08
              To jeszcze napisz proszę jak to zainteresowanie rozmówcy ma się przejawiać. Co ma mówić, skoro pocieszanie nie jest tym czego oczekujesz.
        • mayenna Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:08
          Czemu zakładasz, że to zainteresowanie jest nieszczere?
          A ty rozumiesz innych? Jak mówisz 'rozumiem' to wynika to naprawdę ze zrozumienia, czy jest powierzchownym zwrotem?
          • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:16
            nie zakładam. bardziej wyczuwam. jak mam trudności ze zrozumieniem drugiego człowieka, to staram się nie nadużywać tego zwrotu. a jeśli jest to ktoś bliski to pytam o różne wątpliwości, żeby jak najlepiej zrozumeić i wtedy może coś doradzić. ale chyba w ogóle trudno jest się wczuć w sytuację drugiego człowieka
            • mayenna Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:27
              A potrzebujesz rad?
              • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:32
                czy ja potrzebuję? chyba każdy czasami chce usłyszeć, co inni mają do powiedzenia. ja lubię brać pod uwagę opinię innych. czasami się nie widzi jakichś prostych rozwiązań. a ktoś z boku może je podsunąć
                • mayenna Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:11
                  To może wprost zapytaj o radę?
                  Moim zdaniem chcesz, żeby inni domyślali się czego ci potrzeba, a oni zwyczajnie mogą być różni od ciebie i reagować inaczej na podobne zachowania.
                  Nie lubię zadawać pytań, szczególnie gdy dla drugiej strony sprawa jest bolesna. Powiem, że rozumiem bo zwykle tak właśnie jest
                  • kama265 Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:21
                    mam podobnie wink zwłaszcza, jak sprawa jest bolesna, to człowiek zupełnie nie wie, czy oczekujesz tylko wysłuchania (jak np ja w większości przypadków) czy faktycznie rad. Jeśli rad to zapytaj o nie. Jeśli uważasz, że ktoś Cię powierzchownie traktuje i mówi na odczepkę "rozumiem Cię", to może powinnaś to zakomunikować rozmówcy?
                  • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:42
                    dziękuję, że próbujesz mnie zrozumieć i tak łatwo źle nie oceniasz
                    • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:45
                      A kto Cię tutaj źle ocenił? Bo Twoja wypowiedź jakby zawierała taką sugestię.
                      • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:52
                        nie było takiej sugestii. może mam problemy z precyzyjnym wyrażeniem swoich myśli. wolę rozmowę w cztery oczy, żeby zobaczyć co one mówią. zobaczyć też minę, gest drugiego człowieka. dość długo tylko tu czytałam. teraz próbuję pisać. jestem trochę milczkiem ale chcę się przełamać. właśnie też dlatego, żeby poznać zdanie innych osób na sprawy, które mnie niepokoją. naprawdę nie jestem aż taka drażliwa, moze trochę za mało poczucia humoru mam ostatnio
                        • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 19:04
                          Może też być tak, że jesteś precyzyjna, tylko ja przypisuję intencje, których nie było.
                          Jako prosty chłop raczej nie mam potrzeby roztrząsania z innymi osobami mojego braku partnerki. Być może stąd też nie potrafię wczuć się w Twoją sytuację.
                          • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 19:10
                            a może po prostu zwykła różnica płci
                            • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 19:13
                              Pewnie tak.
                              • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:02
                                silencjariusz napisał:

                                > Pewnie tak.

                                pewnie z tym, że nie na pewno wink Bo ja widocznie prosta baba jestem, bo też nie miałam potrzeby roztrząsania mojej samotności z innymi, zwłaszcza na forumie wink
                    • kama265 Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:01
                      jeśli chcesz i potrzebujesz, możemy porozmawiać off-line na privie, chętnie spróbuję Cię zrozumieć gg 49151733
    • cieply_mirek Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:09
      Problem nie tkwi w ludziach, a w Tobie.

      Ludzie nie traktują Cię w ten sposób z powodu twojej samotności, a raczej dlatego, że nie masz nic interesującego do zaoferowania czy przekazania.

      Gdybyś tylko miała chęci wystawić dziób ze swojej samotni, rozejrzeć się odrobinę, być może doszłabyś byś do wniosku, że jest tyle rzeczy, którymi możesz wypełnić swoje dni.

      Znajdź pomysł na siebie, samotnosć jest błogosławiństwem, możesz realizować swoje najdziksze pragnienia i najbardziej zwariowane pomysły, bezkarnie. Znajdź, po prostu, pomysł na siebie i swoje życie.

      Obudź się, a pojawią się ludzie i uśmiech na twoich ustach.
      • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:11
        A Ty Mirku stosujesz się do swoich rad?
        • cieply_mirek Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:15
          Ja wohl smile

          Zmierzam we właściwym kierunku. Wiem czego chcę i stopniowo to realizuję. Takie proste.
          • silencjariusz Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:12
            Czy aby pewny jesteś, że orałeś dobry kierunek? Bo wspominałeś o czymś, co się od czasów Wałęsy ponownie nie wydarzyło. wink
    • szarlotka_ja Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:48
      Nie rozumiem https://forum.pcformat.pl/images/smilies/sup/oczy.gif
    • czarny.onyks Re: rozumiem cię 01.12.13, 17:50
      to chyba nie do końca tak....

      bo może rozumieją, ale...boją się powiedzieć, to , czego oczekujesz...bo np. zranią..urażą....
      bo pewne słowa mogą zaboleć...
      bo widzą, że jesteś nieszczęśliwa, ale nic z tym nie robisz..
      bo pamietają, jak smai byli samotni...
      wiele rzeczy naprawde zalezy od nas...
      ale albo boimy się w to wierzyć...boimy sie marzyć...albo boimy sie spróbować....wyjść ze swej samotni..zrobic coś ze swoim zyciem...

      a czy znajdziesz wspólny język?
      to zależy....
      Ci sparowani, dzieciaci też mają swoje problemy, swoje radości...ttylko trzeba chęci obydwu stron by znaleźć wspólny język...

      nie rozumiem dlaczego denerwuje Cię to, że macie inne podejście do życia...?
      przeciez to normalne...to się zmienia, w zalezności od punktu w jakim obecnie jesteś....

      a traktowanie Cię jak gorszą...może to jest tylko w Twojej głowie?
      a może sama się tak przedstawiasz?...jeśli chodzisz smutna, przygazona, bez iskry w oku, bez radości, bez planów, a na pewne pytania reagujesz złością, agresją...to jak mają myśleć?
      i nie wiem, czy wiesz...ale samotnym także się zazdrości...
      czasu wolnego, możliwości wyboru....tego, że można wszystko i o każdej porze....
    • kama265 Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:10
      słuchaj, jestem tu nowa, ale skoro tak Ci zależy na szczerości, to ja jako nowa z tzw. świeżym spojrzeniem mogę Ci coś podsunąć, co mi się nasunęło, kilka wątków z Twoim udziałem przeczytałam. Mam nadzieję, że się nie obrazisz i dobrze mnie zrozumiesz, trochę nie wiem jak mam do Ciebie podejść, wydajesz się nieco drażliwa i wrażliwa na swoim punkcie ...
      może więcej dystansu do siebie i świata by się przydało, naprawdę, nie chcę Cię urazić ale troszkę poczucia humoru nie zaszkodzi. Nie bierz wszystkiego tak bardzo do siebie.
    • kama265 Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:15
      żeby oddać sprawiedliwość, mam czasem takie wrażenie jak Ty, ale po zastanowieniu stwierdzam zwykle, że być może jestem zbyt monotematyczna z tymi moimi problemami, no i też przyznaję, że odbiór takich rozmów zależy bardzo od mojego nastroju i nastawienia smile
    • stefcia41 Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:34
      Czyli co? Lepiej powiedzieć : nie rozumiem?

      proszę bardzo
      nie rozumiem o co Tobie chodzi tak naprawdę
      • kama265 Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:38
        chyba chodzi o to, że noc sugeruje, że "najedzony głodnego nie zrozumie: wink
    • s-t-x Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:39
      mnie wkurwia "inni mają gorzej" tak jakby był jakiś wzorzec jednostki problemu
    • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:48
      noc.jesienna napisała:
      > bo się zastanawiam, czy samotny znajdzie wspólny
      > język z osobami w związkach. ale nie na wspólną imprezę tylko, żeby pogadać, w
      > spierać się wzajemnie. zauważyłam że odsuwam sie od znajomych. nie chcę tego, a
      > le jednocześnie denerwuje mnie to poczucie, że mamy kompletnie inne spojrzenie
      > na życie. i nie lubię tego traktowania jak osobę gorszą, nieprzystosowaną prawi
      > e niepełnosprawną bo samotną. tak jakby to była jakaś choroba i do tego zakaźna

      więc tak: po pierwsze primo samotny znajdzie wspólny język z osobami w związkach, tylko do tego potrzeba otwartości z obu stron, po drugie primo jeśli rzeczywiście Ci znajomi tak Cię traktują, jak piszesz, to może nie są warci Twojej uwagi i czasu, a po trzecie....zgadzam się z mayenną, być może sama siebie oceniasz, jak kogoś gorszego, niepełnosprawnego, bo samotnego i przypisujesz innym takie sądy o sobie....smile
      • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 18:55
        być może tak jest. samotność nie jest dla mnie stanem naturalnym i nie czuję się z nią dobrze. moze rzeczywiście podświadomie sama tak siebie postrzegam. a może za dużo smutku we mnie i nie umiem się cieszyć drobiazgami?
        • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 19:00
          noc.jesienna napisała:

          > być może tak jest. samotność nie jest dla mnie stanem naturalnym i nie czuję si
          > ę z nią dobrze. moze rzeczywiście podświadomie sama tak siebie postrzegam. a mo
          > że za dużo smutku we mnie i nie umiem się cieszyć drobiazgami?

          no widzisz, to może Ci znajomi nie są tacy nieszczerzy i jeśli mówią Ci, że Cię rozumieją to może rzeczywiście rozumieją smile
          • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 19:09
            to nie jest kwestia szczerości czy nieszczerości. mnie się po prostu wydaje, że tak jak ja nie jestem w stanie zrozumieć zabigania matki wychowującej 3 dzieci tak osoba zasypiająca wtulona bezpiecznie w czyjeś ramiona nie zrozumie jak ja się boję czasem zasnąć w nocy albo przebudzić i nie spać do rana. ja chyba też kiedyś bym tego nie rozumiała. o nic innego mi nie chodzi tylko, że dla niektórych jest to oklepany frazes. a dla mnie ważne, żeby kogoś zrozumieć
            • hashimotka88 Re: rozumiem cię 01.12.13, 19:37
              Ja Cie na pewno nie zrozumie mimo ze to samo nam dolega - samotnosc. Jednak z tego co widze inaczej ja odczuwamy. To w glownej mierze zalezy od danej osoby ale rowniez od jej doswiadczen w zyciu.
              Wiadomo ze osobe bedacej przez dluzszy czas z blizsza osoba ciezej jest powrocic do ponownego stanu. Mowisz ze matka Cie nie zrozumie. Ale taka matka tez kiedys musiala byc samotna.
              Rozne osoby roznie przezywaja swoja samotnosc. Skoro masz probleny (byc moze wieksze) to one z czegos wynikaja. Jest w Tobie jakis strach (skoro piszesz o przebudzaniu sie w nocy) a juz na pewno duza chec bycia blisko drugiej osoby. Zeby w miare zrozuniec druga strone nalezy poznac geneze... Tak mi sie wydaje.... Bo zawsze cos z czegos wynika. Wszystko ma swoja przyczyne.... Jak rowniez chec bycia z kims a czasem mniejsza chec...
            • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 19:58
              noc.jesienna napisała:

              > to nie jest kwestia szczerości czy nieszczerości. mnie się po prostu wydaje, że
              > tak jak ja nie jestem w stanie zrozumieć zabigania matki wychowującej 3 dzieci
              > tak osoba zasypiająca wtulona bezpiecznie w czyjeś ramiona nie zrozumie jak ja
              > się boję czasem zasnąć w nocy albo przebudzić i nie spać do rana.

              jak dla mnie zbyt idealizujesz tych niesamotnych, czasami właśnie ta matka jest tak umęczona tym zabieganiem, że chce po prostu położyć się już spać, niekoniecznie wtulając się w czyjeś ramiona....
              a właśnie skoro Ty nie potrafisz zrozumieć zabiegania matki, to dlaczego ta matka ma zrozumieć Twój stan bycia samotną?
              • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:33
                sęk w tym, że nie wymagam, żeby zrozumiała. ale niech nie udaje tego zrozumienia i nadmiernego współczucia. bo naprawdę da się wyczuć powierzchowność takiego zachowania. samotność to nie kalectwo ani nieuleczalna choroba a ja nie oczekuję litości
                • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:48
                  noc.jesienna napisała:

                  > sęk w tym, że nie wymagam, żeby zrozumiała. ale niech nie udaje tego zrozumieni
                  > a i nadmiernego współczucia. bo naprawdę da się wyczuć powierzchowność takiego
                  > zachowania. samotność to nie kalectwo ani nieuleczalna choroba a ja nie oczekuj
                  > ę litości

                  po czym wnosisz, że zrozumienie jest udawane i powierzchowne?
    • zajonc.o.poranku Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:26
      Nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi ale stawiam, że sporo składa się ze słów "rozumiem Cię".
      • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:28
        a nie, raczej nie
        • zajonc.o.poranku Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:43
          noc.jesienna napisała:

          > a nie, raczej nie
          Może się to wydać nieprawdopodobne alem niezmiernie rad z tego powodu.
      • s-t-x [...] 01.12.13, 20:30
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • zajonc.o.poranku Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:42
          s-t-x napisał:

          > nie pierdol zleź z podium
          Pardon i excuse moi ale ja nie parlewu france.
        • hashimotka88 Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:48
          Wiesz co mnie ciekawi. Tak sobie teraz pomyśłam gdy Cię zobaczyłam i zadam Ci pytanie suspicious Czy..... Ty ..... zkładasz w zimie trenaż na koła? wink Taaaak, cwana jestem ale... do niedawna nie wiedziałam co to big_grin
          Kolega, który kolarstwo uprawia (jeździ kilkaset nawet km) doinformował mnie wink

          Ty masz coś wspólnego z rowerem, więc może również Ty się w to bawisz smile
          • s-t-x Re: rozumiem cię 01.12.13, 21:56
            nie zakładam. jazda na rowerze to nie tylko wysiłek ale mnóstwo innych wrażeń. nie uprawiam kolarstwa. uwielbiam jazdę cross country to taki mój świat.
            • hashimotka88 Re: rozumiem cię 01.12.13, 22:02
              Tak Cie właśnie widziałam, jak po nierównosciach się toczysz smile czy to nie jest niebezpieczne? Miałeś bolesne upadki?
              Bo chyba po szosie nie jeździsz.
              • s-t-x Re: rozumiem cię 01.12.13, 22:17
                przy odrobinie wprawy przeważnie spada się na 4 łapy.
                • hashimotka88 Re: rozumiem cię 01.12.13, 23:18
                  I nic Ty sobie nie złamałeś? suspicious
                  Ja to bym się cykała tak jeździć... po nierónym i szybko zapewne. Na pewno bym sobie krzywdę zrobiła. CYkorzyłam się na nartach rok temu. DLatego wolałąm co chwilę upadać niż jechać za szybko suspicious
      • szarlotka_ja Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:38
        zajonc.o.poranku napisał:

        > Nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi


        Rozumiem Cię big_grin
        • zajonc.o.poranku Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:44
          szarlotka_ja napisała:

          > zajonc.o.poranku napisał:
          >
          > > Nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi
          >
          > Rozumiem Cię big_grin

          Mnie? Nie sądzę. Mnie nikt nie rozumie. Żyję sam pośród ludzi jakobym pośród wilków żył.
          • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:47
            zajonc.o.poranku napisał:

            > szarlotka_ja napisała:
            >
            > > zajonc.o.poranku napisał:
            > >
            > > > Nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi
            > >
            > > Rozumiem Cię big_grin
            >
            > Mnie? Nie sądzę. Mnie nikt nie rozumie. Żyję sam pośród ludzi jakobym pośród wi
            > lków żył.
            >

            biedny zajonc, ale czy ja nie będąc zajoncem mogę Cię zrozumieć? suspicious big_grin
            • zajonc.o.poranku Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:52
              torado napisała:

              > > Mnie? Nie sądzę. Mnie nikt nie rozumie. Żyję sam pośród ludzi jakobym poś
              > ród wi
              > > lków żył.
              > >
              >
              > biedny zajonc, ale czy ja nie będąc zajoncem mogę Cię zrozumieć? suspicious big_grin

              Zajonca pośród wilków nie zrozumie niezajonc pośród niewilków.
              • stefcia41 Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:54
                nie nadanżam za wami
                • czarny.onyks Re: rozumiem cię 01.12.13, 21:26
                  bo to gonitwa zająca jest....

                  tylko najlepsi nadążają tongue_out big_grin
          • czarny.onyks Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:47
            ....wśród tych wilków są tez owieczki....

            i pamietaj, nie jesteś sam...jest też niezrozumiana autorka...
            • zajonc.o.poranku Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:57
              czarny.onyks napisała:

              > ....wśród tych wilków są tez owieczki....
              >
              > i pamietaj, nie jesteś sam...jest też niezrozumiana autorka...
              >
              Wielkich ludzi (i wielkich zajonców) nikt nie rozumie.
              • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 21:03
                zajonc.o.poranku napisał:

                > czarny.onyks napisała:
                >
                > > ....wśród tych wilków są tez owieczki....
                > >
                > > i pamietaj, nie jesteś sam...jest też niezrozumiana autorka...
                > >
                > Wielkich ludzi (i wielkich zajonców) nikt nie rozumie.
                >

                uważam, że tą błyskotliwą konkluzją wątek powinien być uroczyście zamknięty wink big_grin big_grin
                • zajonc.o.poranku Re: rozumiem cię 01.12.13, 21:10
                  torado napisała:

                  > > >
                  > > Wielkich ludzi (i wielkich zajonców) nikt nie rozumie.
                  > >
                  >
                  > uważam, że tą błyskotliwą konkluzją wątek powinien być uroczyście zamknięty wink
                  > big_grin big_grin

                  A można tak zamknąć sobie? I wydrukować i powiesić na lodówce?
                  • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 21:17
                    zajonc.o.poranku napisał:

                    > torado napisała:
                    >
                    > > > >
                    > > > Wielkich ludzi (i wielkich zajonców) nikt nie rozumie.
                    > > >
                    > >
                    > > uważam, że tą błyskotliwą konkluzją wątek powinien być uroczyście zamknię
                    > ty wink
                    > > big_grin big_grin
                    >
                    > A można tak zamknąć sobie? I wydrukować i powiesić na lodówce?

                    a czemuż by nie? suspicious Co nie jest zakazane, jest dozwolone wink big_grin big_grin
                  • witamina_b12 Re: rozumiem cię 01.12.13, 22:05
                    zajonc.o.poranku napisał:

                    >
                    > A można tak zamknąć sobie? I wydrukować i powiesić na lodówce?

                    a tu nadal o zającach? bo dziczyzne to lepiej w lodówce albo na balkonie, ale to jak mróz przyjdzie... wink suspicious
              • czarny.onyks Re: rozumiem cię 01.12.13, 21:25
                o biedaczyska.....jeśli sami nie chcą lub nie szukają zrozumienia to tak będzie....

                przyjdzie im się zakicać w samotności na śmierćtongue_out
        • torado Re: rozumiem cię 01.12.13, 20:45
          szarlotka_ja napisała:

          > zajonc.o.poranku napisał:
          >
          > > Nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi
          >
          >
          > Rozumiem Cię big_grin

          szarlotka ja Tiebia ljublju...big_grin big_grin ależ się uchichrałam....
    • witamina_b12 Re: rozumiem cię 01.12.13, 22:08
      Ludzie empatyczni potrafią zrozumieć nawet nie bedąc w identycznej sytuacji. To, że rozumieją nie znaczy, że "wiedzą co czujesz". Gdyby mówili "wiem co czujesz" a sami wcześniej nie byli w podobnej sytuacji to ich stwierdzenie by było nieszczere.
      • noc.jesienna Re: rozumiem cię 01.12.13, 22:12
        wiedziałam, że nieprecyzyjnie się wyraziłam. dobrze, że chociaż Ty mnie rozumieszwink
    • nerw_rdzeniowy Re: rozumiem cię 02.12.13, 21:47
      Nie wiem nie było mnie przy tym jak ktoś Ci mówił na odczepnego że Cię rozumie ale:
      może to nie było na odczepnego? Może oni rozumią Twój stan tylko co Ci poradzą?
      Na samotnośc kogoś innego nie ma rady uncertain.
      Inna sprawa, że oni żyją innym życiem jak sie ma dzieci to one są w centrum uwagi zmienia się sposób myslenia po prostu moze czasu nie mają i głowy.

      I jeszcze dodam, że samotni często idealizują stan "niesamotności". W związkach, z dzieci
      to się to różnie czasem układa...

    • ohara_0 Re: rozumiem cię 02.12.13, 22:34
      Prawdę mówiąc każdy z nas spotkał sie z tym o czym mówi noc jesienna. To co opisałaś wynika przede wszystkim z tego ,ze ludzie się spieszą,że nie mają czasu słuchać o problemach innych ,że swoich spraw mają po kokardę a tu jeszcze ktoś mu dokłada.

      Ostatnio pozwoliłam sobie powiedzieć do moje koleżanki: kochana dzielisz włos na cztery, gadasz głupoty , idź prześpij się , albo może poczekaj jak ci cykl miesiączkowy minie ale daj mi spokój bo ja Ci nie pomogę rozwiązać tego problemu - to banał.
      byłam za szczera, póki co nie dzwoni ..... a ja poczekam aż jej przejdzie
      • noc.jesienna Re: rozumiem cię 03.12.13, 08:20
        mnie rozwala wymyślanie problemów na siłę. moja koleżanka zawsze ale to zawsze jest nadąsana i najbardziej pokrzywdzona. według mnie ma świetne zadatki na to, żeby być zadowoloną z życia ale zwyczajnie jej się nie chce. chyba woli ględzić. z drugiej strony jak kiedyś próbowałam z nią szczerze pogadać zbywała mnie półsłówkami i powtarzała swoją nawijkę. normalnie jakby była zaprogramowana. jakby wiersz deklamowała a od siebie nic. dlatego dochodzę do wniosku, że lepiej samemu posiedzieć w domu albo na takim forum niż gadać po próżnicy o dupie marynie
    • mayenna Re: rozumiem cię 03.12.13, 14:35
      A już miałam nadzieję, że cię nie zobaczę na forum.
      Jak tam ćwiczenia praktyczne ze zrozumienia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka