Dodaj do ulubionych

Zaspane poniedziałki

09.12.13, 09:42
Zaspałam do pracy! big_grin
Czy dzisiaj jeszcze komuś udała się ta sztuka? tongue_out
W sumie jak już zaspałam to doszłam do wniosku, że zrobię sobie wolne big_grin


Piosenka na dziś smile
Obserwuj wątek
    • ane-tal Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 09:52
      Nie zaspałam , ale z chęcią bym spała nadal ...Co za dzień ..
      • noc.jesienna Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 11:12
        dzień paskudny, to fakt. a ja chodzę i się uśmiecham. coś mi się porobiło chybawink
        • ane-tal Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 11:24
          Zazdroszczę nastroju smile
    • kama265 Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 10:11
      ja zaspałam tydzień temu w poniedziałek, a właściwie nie zaspałam, tylko nie mogłam, no po prostu nie mogłam wstać i już. I zadzwoniłam do szefa, że nie mogę, zrozumiał big_grin
    • puch_atek Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 11:15
      mam nowego sasiada ktory w poprzednim wcieleniu byl sloniem, poranny rytual dudnienia podczas krzatania sie zapewnia ze nigdy nie zaspie smile
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 12:01
      mła
      obudziłam się o 7.36
      a powinnam (chciałam) dzisiaj być w pracy o 7.45...
      no to mi się nie udało big_grin
    • bez.pokory Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 12:27
      jakbym zaspała, to moja szefowa by mnie chyba w kosmos wysłała
      7.45 już pracowałam grzecznie

      za to jak wrócę z pracy to pójdę spać big_grin
      • ame_belge34 Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 14:02
        a ja dziś wręcz przeciwnie, obudziłam się przed budzikiem, bo o 4.30 wyspana o dziwo z olbrzmią chęcią na pyszną kawę big_grin
    • hashimotka88 Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 15:38
      A ja dzisiaj zasnac nie moglam sad polozylam sie przed polnoca a zasnelam dopierobz 2 godziny pozniej.... Echhh spalam pewnie z 4 godzinki zaledwie.
      Nie zaspalam. Obudzilam sie nieco przed 5. Drugi budzik zadzwonil o 5. Cholercia.... Musze dwa budziki wlaczac bo auczylam sie od razu wylaczac jak tylko.zadzwoni uncertain jak mam dodtykowy to mam dwie opcje... Oczywiscie wybieram z prawej. Z lewej jest drzemka... Ja od razu wylaczam. Wiec jakby co musze drugo budzik wylaczyc. Fajny sposob jesli ktos ma problemy ze wstawaniem to taki. Zeby bidzik trzymac daleko od lozka. Wtedy zanim sie wstanie to czlowiek zlapie lepszy kontakt smile jeszcze nie probowalam ale jak zaczne zasypiac to przetestuje
      Prace zaczynam o 6.15... Jak ja nie lubie pierwszych zmian. O tej godzinie podjerzdzalysmy pod fabryke. Pierwszy raz sie spoznilismy ale tam sie troche ich spozna na I zmiane tongue_out po drodze widzialysmy.... Lezaca kobiete w rowie... Tzn samochod lezal a ona stala i dzwonila. Row byl okropnie gleboki. Tak kobieta musiala wyjsc innymi drzwami niz wchodzila.... Zatrzymalismy sie zapytajac czy nie potrzebuje pomocy. Powiedziala ze nie. Ale w szoku na pewno musiala byc. Najdziwniejsze to to. Ze mialo to miejsce na prostej drodze. Nigdy nie mialam wypadku... Nie wien jakbym sie w takiej sytuacji odnalzla....

      Echh. Nigdy w pracy nie bylam tak zmemczona jak dzisiaj.... Nie wiem o co kaman. Mam nadzieje ze to jest moj jeden gorszy dzien. Sil mi brakowalo... Moment podczas ogrzewania powietrzem o temp 170 C wykorzystywalam na to by jedna reka podeprzep glowe. Nie to ze spiaca ale bez wigoru....
      Dziwne ze sie jeszcze tym powietrzem nie poparzylam bo trzymam blosko strumienia. Nie no... Nie da sie... Bo jak jest za cieplo to od razu reka na bok. To nie zadna substancja na szczescie a powoetrze.
      Glupi byl dzisiaj dzien. A postanowilam sobie ze zrobie wiecej niz w sobote... Bo w sobote malutko mi wyszlo. No i zrobilam wiecej. Dosc szybkie mialam tempo ale i tak troche za wolne. Trzeba dosc do wprawy. Bo jednak na tym stanowisku jestem zaledwie ze 4 razy.

      Ide spac.... Jak dziecko... Robie sobie drzzemki po pierwszej zmianie. Zeby tylko mnie nikt nie obudzil...
      • hashimotka88 Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 17:08
        No i nie zasne sad w jednym pokoju slychac saksofon. Obok mloda na laptopie madagaskar oglada. Drugi brat lazi i szuka. Raz nozyczek raz tasmy bo pakuje owcza skore. Heheh jak mozna stac sie takim milutkim big_grin jest za.. suspicious niezle go wzielo a to nawet rok nie minal gdy ja poznal. Ciota sie z niego troche zrobila big_grin dobrze ze nie wie co o nim pjsze suspicious chyba u nich wlasnie ona rzadzi. Jeszcze jej nje widzialam... Jak to kobieta moze czlowika zmienic. Jest teraz jakby we mgle. Za mily jest suspicious co to milosc potrafi zrobic.... Jego tak pierwszy raz mocno wzielo.
        Dovre bylo dzisiaj z psiakiem gdy owcza skore zobaczyl. Non stop ja obwachiwala i bala sie jednocesnie. Ogon miala podkulony i widac bylo u niej niepewnosc. W koncu to baran moglbbyc i gdzies... Jiedys... Mial rogi suspicious
        Mila ta biala puszystisc. Pojedzie z prezentem mikolajowym troche spoznionym.

        Nie zasne... A nie czuje sie dobrze.... Nie wiem czy to brak snu czy jakie pieronstwo. Zmeczona jestem. No i znowu trabi na saksie uncertain nie da sie zasnac.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 16:24
      Było sobie budzik nastawićwink,gapa.
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 17:39
        ale wiesz co? jak człowiek nie da rady wstać, to i 3 budziki mogą barabanić, a mnie to nie rusza
        nawet nie kontaktuję, kiedy wyłączam, śpię dalej do oporu...
        • hashimotka88 Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 18:09
          No wlasnie ponoc jest na to sposob, by zamiast budzik trzymac przy lozku dac go gdzies dalej i trzeba bedzie wstac by wylaczyc
        • szarlotka_ja Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 21:07
          Otóż i właśnie o to chodzi!
          Swego czasu miałam dwa budziki ale w jednym wyczerpały się baterie i jakoś nie mam po drodze żeby nowe kupić suspicious
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Zaspane poniedziałki 10.12.13, 09:26
            No wiesz...można budzik ustawić np w telefoniewink
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Zaspane poniedziałki 10.12.13, 09:25
          Haszi ma rację,trzeba budzik ustawić w dalszej odległości,to zawsze zwiększa szanse dobudzenia.
          • hashimotka88 Re: Zaspane poniedziałki 10.12.13, 15:26
            Mi jakby zdarzalo zaspac sobie to pewnie te motode bym wyprobowala smile
            na razie jest w miare ok. Z tym wstawaniem to dziwaczna sprawa.... Czasem gdy zostawi sie zbyt wiele czasu (by sie wyrobic. By kolejna minutke dluzej w lozku pokezec) to predzej mozna sie spoznic. Najlepiej to byloby od razu wstac po zadzwonieniu budzika. I miec w glowie ze kolejny budzik nie zadzwoni. Ja dzisiaj tak ustawilam ze wstalam dopiero 10 min po zadzwonieniu pierwszego. Moglam.sobie pozwolic. Pierwszego dzwonienia nie pamietalam za ardzo. Po co pamietac skoro drugi budzik zaraz zadzwoni. Wiem o tym wiec nie wstaje... Blad.
            Pare razy gdy mnie natchnelo by przebiec sie przed wschodem slonca to zawsze wstawalam. Praktycznie a rowne nogi. Bo mialam z 10 min od pobudki. Wlacznie z ubraniem i dotarciem nad rzeczke. Nie bylo czasu by pospac wiecej. Taka fajna rywalizaxja miedzy nami byla. Dobrze jak czlowiek.sobie cos postanowi.
            Hmmm czlowiek wie ze musi wstac to czasem budzika mu nie trzeba. Pare razy zdarzylo mi sie zasnac w lozku przy ksiazce przed jakins kolowkieum a nastepnie bez budzika sie budzilam. Taka nauka to est bezsensowna.nawet przeczytac nic nie zdarzylam bo zasypjlam. big_grin u mnie to zawsze glownie czytanie bylo. Tak by jakos to zrozumiec. Nie potrafilam na pamiec... W niektorych przypadkach gdy musialam np. Lacinskie nazwy sie nauczyc to lubilam.je z czyms kojarzyc. Tak bylo latwiej. Czasem dziwaczne rzeczy wychodzily big_grin podczas rozpoznawania wszelakich krzaczkow. Pod postacia galazek i szyszek wlasnie te nazwy byly na zaliczach. Trzeba bylo rozpozbac. Wposac polska i lac. Mnostwo tych krzakow bylo. Jednak milo wspominam ten przed. Bo on tylko na ogladaniu krzaczorow. A nastepnie na rozpoznawaniu polegal. Fajnie wiedziec co to rosnie i jak sie nazywam. Sambucus nigra wink bez czarny. Betula pendula - brzoza brodawkowata. Ejjj. Ja cos jeszcze pamietam. Acer to chyba klon.
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Zaspane poniedziałki 10.12.13, 16:38
              Różni ludzie róznie mają,wiadomo.Ja na ten przykład nigdy nie miałem problemu z przebudzeniem,przychodzi szósta i wstaje z automatu to taki odruch bezwarunkowy..No chyba że zawaliłem nockewink,wtedy śpie do ósmej.A co tam Haszi w firmie słychać???wszystko w porządku?
              • hashimotka88 Re: Zaspane poniedziałki 10.12.13, 17:50
                A moze byc. Wlasnie godzinke sie przespalam. W koncu pozwolono mi zasnac ^^ gdyby jie tel a raczej rozmowa.siostry to pewnie dluzej bym.spala.

                Dzisiaj bylam i tu (gdzie najvmczesciej bywa) i pchalam cieniutkie wlokienka w korpusiki. Znowu trafolismy na pare za grubuch co wejsc nie chcialo. To mnie wkurza. Musisz robic cos dluzej ivnie ze swojej winy. Uwielbiam jak gladko wchdzi ^^ gdy nie ma oporow. Dzisiaj to pare sie zlamlo i przpychac trzeba bylo. Mialam jeden taki dzien ze na 7 x 24 tych wlokienek ani jedno nie poszlo. Wtedy robilam bezproblemowo. Spokojnke.
                Dzisisiaj 2 x 24 bylo i chyba z 4 byly do przepchania bo sie zlamaly.
                Tylko tyle zrobilam i polazlam w inno miejace. Tam gdzie temperatura wynosi 170 C a raczej powietrze ktore dmucha, m.in na termokurczke. Tez fajna sprawa. Trzeba przyznac ze takie bawienie sie... Robienie czegos rutualnego ale nie monotonnego mi odpowiada. Jest w tym kilka czynnosci. Ale cos trzeba powtarzac a ja wiem co mam robic. Tak wiec mysle ze to w jakis posob wykorzystuje moje umiejetnosci. Cierpliwosc.i dokladnosc. Jednak na pewno bede musiala zwiekszyc szybkosc. To mysle ze przyjdzie z czasem jeszcze. Jak pozbede sie niepotrzebnych ruchow. Gdy dojde do wprawy.
                Pracuje i rece wykorzystuje.... Ale mysle do przodu.... Nie chce pozbawic si szansy by uzyc gdzie indziej tez glowy (eeee lepiej nie :big_grin) byvznalezc sie w innym miejscu. (tam gdzie nie bardzo chce) by odbyc gdzies staz. Moge przepracowac tak polroku i nafdal moge miec na niego szanse. Ale ja przy biurku przy kompie. Tworzaca jakies pisemka? Nie widze sie big_grin kompletnie...
                Na razie w obecnym miejscu w miare mi sie podoba. Mimo.ze czlowiek odpoczynku w pracy wiele nie ma. Ok przy zgrzewaniu mam 5 -10 min podoba sie szczegolnie gdy nie ma problemow. Gdy gladko idzie. Ok. Teraz jak wynikaja czasem jakies problemu nie sa one dla mnie tak uciazliwe jak na ppczatku. Jest lepiej. Haha w tamtym tygodniu zostalam nawet pochwalona przez pewnwgo pana co zaglada jak kto co robi. Zwany plusikminusik. Bylo zoskoczenie jak przylazl do mnke i zaczal.mnie sprawdzac. Wywarlam na niego dobre wrazenie. Poszedl do brygadzistki i zaczal mowic ze idealnie swoje zadanie zrobilam. Idelanie wymierzylam. Az kierownik sie o tym dowiedzial big_grin chyba nawet mu maila wyslal. Slyszalam gadke z kierwonikiem mojej pani. Nie bylo tez same pochwaly w moim.kierunku. Troche szybkosci mi trzeba. Ja na razie kieruje sie jakoscia a nie iloscia. Ale do wprawy dojde. Bo z kazdym dniem mysle ze jest szybciwj. Trzeba jednak zapierniczac uncertain
                Jedno mi sie baedzo podoba. Ludzi z ktorymi mam stycznosc. Jest taka grupa z 15 osobowa z ktorymi czlowiek sie dogadauhe. A raczej widac ze oni to robia. Ja nadak troche obserwator jestem, jestem nowka. I ciezkobtak od razu wejsc. Jedna na ludzi to na pewno nie moge narzekac. Z humorem nawet sa. A ja uwielbiak.sluchac. No i posmiac sie mozna.

                Nie wiem co bedzie dalej. Ile sie w tym miejscu utrzymam. Na razie jest w miare dibrze a na pewno jest lepiej niz bylo. Mimo ze czasem to wszystko upierdliwe, meczace... Dzisiaj sobie nawet przeklelam w pracy ostrzej big_grin raz ostrzej.... Bo i cierpliwy czlowiek cierpliwosc traci gdy z jednym wloknem.meczy sie chwile, bo jemu zaczcialo.sie byc grubszym... Takie durne przypadki odstawia sie na bok. Jednego dziada odstawilam z paroma sie przemeczylam i wsunelam go gdzie wsunac mialam. Jednego nie dopuscilam suspicious nie bedzie ludziom sluzyl.

                Tak. Moje zycie jest teraz w miare produktywne.... Jest w nim.malutki sens. Taki sensik.... Ostatnio w pracy 10 gr znalzlam na orzelku.
          • szarlotka_ja Re: Zaspane poniedziałki 10.12.13, 18:31
            No ja tak kiedyś miałam suspicious
            Ale teraz to wystarczy mi budzik w komórce. Jak zadzwoni to go wyłączam, chwilę jeszcze medytuję, przeciągam się i wstaję. Bardzo rzadko zdarza mi się zaspać, bardzo rzadko tongue_out.
    • ohara_0 Re: Zaspane poniedziałki 09.12.13, 21:39
      dzisiaj dzielnie wstałam i dzień zaczął się zupełnie normalnie, ale w pracy od rana był młyn i trudne tematy.... , i jak sobie pomyślę ze taki może być cały tydzień - to sama sobie współczuję. Jednym słowem mam przechlapane.

      Chyba wolałabym dzisiaj zaspać smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka