Dodaj do ulubionych

Kompromis.

23.12.13, 16:37
Tak się trochę zastanawiam nad poprawnym"pokazaniem siebie''w ogłoszeniu,anonsie mającym na celu znalezienie Jego/Jej,no bo co powinna napisać kobieta która jest inteligentna,atrakcyjna,albo mężczyzna który jest przystojny,majętny???jeśli piszą prawdę to z reguły ludzie czytajacy te ogłoszenia odbierają ich jako przechwalających się osobników.Dlaczego?czy wszystko to,co jasne,klarowne,proste w swym przekazie musi kojarzyć się ze zbyt wysokim mniemaniem o sobie?Czy właściwiej jest iść na około nie mówiąc,nie pisząc o cechach tak przyziemnych?Interpretacja tych którzy to czytają na ogół jest podobna,a przecież Ci którzy próbują,szukają właściwego sformułowania siebie w najprostszy i najmniej skomplikowany sposób.Więc jak??jak osiągnąć kompromis między prawdziwym przekazaniem siebie a zbyt oczywistym zrozumieniu tych,którzy na takie ogłoszenia trafiają?najprostszym rozwiązaniem wydaje się być udawanie kogoś kim się nie jest czekając na rozwój sytuacji,tylko że to się mija z celem i ucina jakąkolwiek swobode i autentyczność w wyrażaniu samego siebie...
Obserwuj wątek
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 23.12.13, 16:54
      Wiesz jak jest,na ogół wszystkich takich wrzuca się do jednego wora i najlepiej tak asekuracyjnie jest chyba pisać o wszystkim tylko nie o sobiewink
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 23.12.13, 17:19
      Chodzi mi o ogólny stereotyp postrzegania tego typu ogłoszeń i nie mam tu na myśli tego konkretnego forum,ale już chyba wiem jak to działa.
    • hashimotka88 Re: Kompromis. 23.12.13, 17:26
      smile
      Tyle mialam napisac... Sama jape zostawic.... Ale cos dodam. Nieduzo. Mysli mnie nachodza od pewnego czasu.... Czego mi potrzeba... A potrzeba moja jest oparta o czlowieka smile czlowieka obojetnie jakiej plci choc... Z faceta pewnie wiekszy byl pozytek (tak przyszlosciowo mysle. Jakby....) wiec mimo wszystko ciagnie mnie bardziej w jedna strone. Ale nie o to sie rozchodzi. Chodzi mi by miec czlowieka przy ktorym mozna czuc sie swobodnien. Mozna glupoty mowic i robic. Kiedys z takim jednym osobnikiem widzialam.sie dwa razy. z daleka byl ale wlasnie o takie czlowieczenstwo mi chodzilo. Duzo nie bylo tej nauki ale bylo milo. Czlowiek czasem jak dziecko sie zachowywal a jednoczesnie czaswm mial opory (te co czesto miewa). Ze nie wypada. Ze sie inni gapia. Jednak wtedy oporow bylo mniej. Czlowiek z czlowiek sobie na swobode pozwalal. Na hustawkach sie gibal. Byla tez taka jedna lina... Wysoko bylo. Ja nie zjechalam bo byla tam na dole kaluza. Na pewno bym w nia wpadla suspicious
      Nie mialo byc wiele pisania... Ale cos wyszlo.
      Nachodzily mnie rowniez mysli ze.... Najlepiej jest mi ze soba sama.... Ze moze nie potrafie byc dluzej z czloaiekami..... Hmmmm

      ale nie na temat big_grin

      Co do anonsow... Osobe sie nie poznaje bo jednej wiadomosci. Czasem mozna miec juz na poczatku jakis jej obraz ale wszystko i tak czas weryfikuje. Jesli tylko wiadomosci przybywa. Opis siebie to tylko okladka, ktora pozwala ze chcemy lub nie, wchodzic dalej, czytac bardziej dana osoba.
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 09:14
        Ale wiesz Haszi,zupełnie inaczej odbiera się dopiero,co poznaną osobe w realu a inaczej w świecie wirtualnych domysłów i skojarzeń,mimo tego że mówią to co piszą inni,słowa te brzmią zupełnie różnie choć w zasadzie meritum jest podobne.I to właśnie jest dziwne a to dlatego,że inaczej odbieramy słowa pisane od tych wypowiadanych.
        • hashimotka88 Re: Kompromis. 24.12.13, 09:41
          Ledwo co slepia odkleilam big_grin
          No wlasnie.... Ja mam tak ze lubie pisac jakbym byla obecna.... Staram sie robic jakbym bylo to najmniej wirtualne... Abym po prostu byla.
          Nowa poznana osoba.... Gdy jest dobrze poznana wirtualu poprzez godzinne. Wielogodzinne pismaczenie i to w taki sposob by bylo obustronne zaufanie i zrozumienie wcale nie idbiega pozniej od tego co sie dostrzega w realu. Wrecz dla mnie to co wortualne jest nieraz prawdziwsze.... Bo nie ma jakis glupich glupich blokad. Tak ironicznie.... Czaaem tutaj moge wiecej...
          Mozna.zrobic tak by slowo pisane nie bylo domyslnym, by bylo prawdziwe.
          W tym roku mialam pare rozmoqcow, przy ktorych nie zastanwialam sie nad prawda pisanego slowa. Po prostu sie wiedzialo. Jedna rozmowa byla oparta na ofromnym zaufaniu. Czlowiek czul sie jakby byl ze soba. To bylo obusstronne. Ale..... Ale.... Jest tez koniec. Nie wiem czy nozliwa jest jeszcze taka znajomsc. Czlowiek ma takie mysli, ktorych nie postanWia nikomu ujawnic. Bo sie wstydzi. Boi sie ze ktos go zle odbierze. Mialam takie. Postanoailam ze nikomu nie powiem. Ale przy nim czulam sie jak przy sobie. Wiele potrafilam. A rzeczywisrosc slowo mosione tak ztrasznie nie odbiegalo. Oczuwiscie bylo trudniej. I tak siele sie nie mowilo. Najlepszd s tym wszystkim bylo to ze to zwykla znajomosc damsko meska, kolezenska ale miala a w.sobie cos. Jakies wiezy sie wytworzylo. Ze czlowiek odczuwal czlowieka. Koniec jej kategorycznie z dziwnych dla mnie powodow ale widocznie fobie nie kazda da sie przeskoczyc. Ja i tak widzialam w niej pozytywy. Na koncu. Gdy wiaomo ze to koniec byl. Pptrafilam.... Gilgac swoje policzki... Same lecialy suspicious byl taki wieczor. Dla mnie bylo to niezwykle wartosciowe. Nigdy tak nie mialam. Nigdy do tego stopnia podczas rozmowy nie zufalam. I nie bylo strachu w pisaniu. Czlowiek czul sie jak ze soba. Prawie... Czul sie po prostu dobrze. W posaniu bylo mu bardzo dobrze ale i w mowie nie bylo takiego problemun

          nie gledze. Pora cos porobic smile
          wstajemyyyuu
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 09:47
            Właśnie właśnie,przed Tobą pracowity dzieńwink.
            • hashimotka88 Re: Kompromis. 24.12.13, 10:13
              Oj pracowity.... Jest troche do zrobienia... Po poludniu pierozki trzeba bedzie lepic. Lubie to smile gdzie ciasto jest zrobione suspicious kiedys papierki sie do srodka wkladalo. Do paru pierogow. Miala to oznaczac ... Chyba szczescie suspicious czesto ja wkadalam. Glupie to i chyba takie zwyczaju sie nie praktykuhe u innych. Mloode dzisiaj podpuszcze big_grin
              No wlasne... Kurde... Prezent musze zrobic. Mlode wpadlo w wir mani prezentowej. To jak wszedobylska rekama jest naglaszniane. Ze pod choinka parkiet goly nie jest suspicious juz w biurki widzialam jak Mloda dwa prezenry pieknie spakowala. Piekne opakowanie. Cos wykombinuje bo glupio by bylo jakby sie nie odwzajemnic.... Tamtego roku byl spontan przed wigili. Wzielam jakas figurke z biurka gdy dowiedzialam sie ze Mloda sero cos chce wrzucic pod choinke. Dzisiaj jestem lepiej przygotowana. Przynajmniej mam slodycze dla niej wink i moze mi sie uda cos zrobic zajebisteho z... Papieru wink
              Takze powinno byc pracowicie.
              Do uslyszenia... Napisania wieczorem. Jak bede przejedzona smile

              Pa
    • hashimotka88 Re: Kompromis. 23.12.13, 17:36
      No wlasnie. Tutaj na forum sie utarlo, ze nie zamieszcza sie ogloszen a jedynie sie gledzi. Kto chce kto sie zapewne znajdzie. Mi ta formula bardzo sie podoba. A jeszcze bardziej ze to nie sa jedynie wirtualne znajomosci.
      Ci nowi ktorzy przychodza zapewne nie czytaja literem,w ktorym.zawarta jest formula. Skoro samotni to warto ogloszenie zamiescic.
      Mnie takoe oglaszania siebie nie kreca. A raczej nie probowalam.
      Czasem ktos jednak szuka.... A jak przylepil ogloszenie nie do tego drzewa (forum) co trzeba.... Coz. Bywa. Wszystko zalezy rowniez od typu ogloszenia. Rozne bywaly. Ludzie to nawet nie wiedza do jakiego lasu wchodza. A tutaj czasem to nawet busz bywa big_grin
    • hashimotka88 Re: Kompromis. 23.12.13, 17:58
      Czasem wilki przegonia. Czasem przygarna by potem.... Polknac suspicious nie no.... Czasem wilki sa lagodnymi stworzeniami. I poglaskac, przytulic mozna.

      Mi ten busz sie podoba. Czasem mozna wejsc w dalsze zakatki lasu. Dzikosc jego poznac a tym samym troche sie z nim utozsamic wink

      Ogolnie jest tu przyjemnie o ile wchodzacy w ten busz wie co to za typ lasu. Czasem uczy sie tu przetrwania. Czasem uroki lasu sie poznaje bo jest on mieszany.
    • torado Re: Kompromis. 23.12.13, 23:17
      wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

      > najprostszym rozwiązaniem wydaje się być udawanie kogoś kim się nie jest czekając na
      > rozwój sytuacji,tylko że to się mija z celem i ucina jakąkolwiek swobode i aute
      > ntyczność w wyrażaniu samego siebie...

      dlaczego to jest najprostszym rozwiązaniem Twoim zdaniem? Zdradź mi logikę takiego rozumowania... Ja zawsze myślałam, że najprościej jest niczego, nikogo nie udawać, nie chcieć na siłę wpasowywać się w jakieś kanony, jeśli czuję, że one nie są moje, a narzucone z zewnątrz...ale chętnie posłucham Twojego rozumowania...
      • facet699 Re: Kompromis. 24.12.13, 11:31
        wyszeptany pisze o udawaniu kogoś innego, ale to też nie musi byc wcale udawanie. Nawet pisanie prawdy nie oddaje tego jakim się jest, szczególnie jeśli nie chce się wspominać o swoich wadach. Obraz człowieka znanego tylko ze znajomości wirtualnej jest inny niż ten z rzeczywistości i nie chodzi tylko o samo kreowanie swojej osoby przez piszącego. To też upiększony odbiór tej osoby przez drugą stronę. Nie bardzo lubię zderzenie potem wirtuala z rzeczywistością bo na tym tle moja rzeczywistość może wypaść gorzej.
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 11:33
          ..albo dużo lepiej.
      • organza7 Re: Kompromis. 24.12.13, 11:45
        I co usłyszałaś, Torka?winksmile
    • hashimotka88 Re: Kompromis. 23.12.13, 23:58
      > smile smile smile

      Dlaczego masz takie wielkie oczy? suspicious a raczej czemu masz ich tak wiele....?
      dlaczego masz tak wiele uśmiechu?
      Pod tymi buźkami musi się kryć... wilk suspicious wink
    • hashimotka88 Re: Kompromis. 24.12.13, 00:34
      Skoro serce miękknie..... to dla równowagi......
      ......pójdę niedługo spać big_grin
    • hashimotka88 Re: Kompromis. 24.12.13, 01:06
      no właśnie.... powstrzymuję się... powinnam już dawno oklapnąć.... przedtem nie wiele mi brakowało i.... zasnęłabym przed pólnocą. Szkoda mi jednak nocy big_grin
      Fason zawsze można zmienić.... dopasować do danej sytuacji wink
    • robert.83 Re: Kompromis. 24.12.13, 09:03
      Chyba każdy anons zawiera informację, że osoba poszukująca jest inteligentna i/lub atrakcyjna.
      To aż dziw, że te wszystkie osoby piszą anonse a dookoła mimo wszystko sporo głupoty i ludzi przeciętnie ładnychsmile.

      A co do meritum. Jak powiedzieć prawdę o swojej wysokiej inteligencji.
      Hmm... inteligentnie?smile
      Skoro poniekąd nieładnie się chwalić, być może trzeba to zrobić tak zmyślnie, żeby dać tej inteligencji dowód w miejsce pustosłowia.
      Osoba pisząca gołe "jestem inteligentna" tak, jakby nie napisała nic.
      Ale osoba, która autorskim dowcipem okrasi tę hipotezę, da czytelnikom szansę pomyślenia "hmm, inteligentnie napisane".
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 09:20
        W miejsce pustosłowia należy umieścić swe zdjecie i na ogół to wystarczy...i wychodzi na to,że nie trzeba być wielce inteligentnym a jedynie sprytnymwink
        • robert.83 Re: Kompromis. 24.12.13, 09:34
          No ale są tacy ludzie, którzy.... powiedzmy, że mają większe zalety niż urodęsmile.
          Myślałem, że chodzi Ci o takie pozawizualne prezentacje.
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 09:41
            To też,aczkolwiek fotka może stłumić albo wskrzesić wszystko to,co do tej pory napisane,no i chyba jednak potrzeba dłuższych rozmów by odrzucić mylne interpretacja pierwszych napisanych zdań.
          • witamina_b12 Re: Kompromis. 24.12.13, 10:26
            > Myślałem, że chodzi Ci o takie pozawizualne prezentacje.

            a to nie wiesz Robert jakimi gestami się opisuje, że kobieta jest "inteligentna i oczytana"?;P wink
            Może o to chodziło. suspicious
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 10:33
              No jakimi?,jakimi???,pokażesz mi??wink
              • witamina_b12 Re: Kompromis. 24.12.13, 11:29
                opisać mogę co najwyżej wink
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 11:34
                  To ja poproszę,wzbogacisz moją wiedzę a ja będę Ci wdzięcznywink
                  • witamina_b12 Re: Kompromis. 24.12.13, 11:51
                    dziś świeta to proszę:

                    Mój kolega mówi, że jego ideał to kobieta "inteligentna i oczytana" mówiąc to kreśli dwiema dłońmi sylwetkę kobiety:
                    inteligentna <tu kreśli biust>
                    i <teraz robi wcięcie w talii>
                    oczytana <tu kreśli biodra>
                    jako, że to tylko kolega to mu wybaczam tongue_out
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 13:07
                      Się kolega zna jak widzęwink
            • robert.83 Re: Kompromis. 24.12.13, 10:42
              Hmm... noszenie okularów "zerówek" i foto na tle książek po tacie?smile
              • witamina_b12 Re: Kompromis. 24.12.13, 11:28
                big_grin
                chodziło mi o gesty dłońmi big_grin ale moze to jakis regionalizm jest wink))
    • zakochana_jane Re: Kompromis. 24.12.13, 11:31
      Jak to powiedział Michael Jackson Kłam­stwa mogą wyg­rać sprint, ale to praw­da wyg­ry­wa cały ma­raton!

      Tego się trzymam smile
      • organza7 Re: Kompromis. 24.12.13, 11:34
        smile W Twoim klimaciewink
        • zakochana_jane Re: Kompromis. 24.12.13, 12:02
          Też tak sobie pomyślałam tongue_out

          No ale czy tak nie jest i w życiu smile
          • organza7 Re: Kompromis. 24.12.13, 12:30
            Jest, Zakochana, zdecydowanie tak...smile
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 11:38
        No powiem Ci....masz kondycjęwink
        • zakochana_jane Re: Kompromis. 24.12.13, 12:08
          E tam. W styczniu przerwa na góry, a od lutego przygotowanie do pierwszych 100 km.
          Wtedy dopiero cała prawda wyjdzie na jaw wink
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 13:09
            Tylko nie przebiegnij swojego życia,pit stopy też są przecież ważnewink
    • noc.jesienna Re: Kompromis. 24.12.13, 11:50
      pisać prawdę. trochę się namęczyłam co napisać w profilu. żeby nie za bardzo się obnażyć. ale też przekazać to co ważne. udało się. nawet bardziej niż myślałam. moje słowa zostały właściwie odczytane przez jedną osobę. ale tę najważniejsząsmile
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 13:06
        Tak,zawsze jakość,nigdy ilość i tego się trzymaj wink
        • organza7 Re: Kompromis. 24.12.13, 13:13
          Ty to powinieneś książki pisaćwink
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Kompromis. 24.12.13, 13:17
            Co niewink...hihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka