21.01.14, 11:47
Czuję się źle sad Nie wiem co bardziej boli odrzucenie czy styl w jakim zostałam porzucona. A prosiłam, żeby nie bawił się moimi uczuciami, żeby był ze mną uczciwy. Ech naiwna byłam sad
Po co były te niedzielne obiadki, wspólne spędzanie czasu ze mną i młodą, wspólne plany...Po ostatnim miłym weekendzie przestał odzywać się...Rozumiem, mógł dojść do wniosku, że jednak to nie to. Dlaczego nie miał na tyle odwagi, żeby powiedzieć mi o tym, jeśli nawet nie miał chęci spotkania się ze mną mógł napisać, a tu cisza.
Facet ma 36 lat a zachowuje się jak 16- latek. I jak tu zaufać komukolwiek???
Obserwuj wątek
    • elizjum-9 Re: smutno 21.01.14, 12:06
      Wcześniej też się tak zachowywał?
      Dawał Ci powody do zastanowienia nad tym, czy jest dojrzałym, godnym zaufania, mężczyzną?
      Bo jeśli to pierwsza tego typu sytuacja i nie odezwał się od niedzieli, to mamy zaledwie wtorek. Może być wiele powodów jego milczenia. Jest też prosty niezawodny sposób, można po prostu zadzwonić i zapytać... to dużo lepsze niż snucie nieprzyjemnych domysłów...
    • mayenna Re: smutno 21.01.14, 12:09
      Od weekendu minęły 2 dni. Dopiero wtorek mamy. Poczekaj może spokojnie. Jest możliwość, że cię nie porzucił tylko zajęty jest, pochłonęły go własne sprawy. Jak się nie odezwie z tydzień to dopiero można desperować. A swoją droga to chyba lepiej bez wyjaśnień bo jeszcze z nich mogłabyś się dowiedzieć jaka to okropna byłaś. Po co ci to?
      • ame_belge34 Re: smutno 21.01.14, 12:26
        ja też wolałabym wyjaśnienie prosto w oczy, niestety mało kogo stać na taką odwagę.
    • maniaa110 Re: smutno 21.01.14, 12:31
      Nie odzywa się nie od tego weekendu tylko poprzedniego. Niestety "wydawał" się godny zaufania. Dzwoniłam w poprzednim tygodniu, nie odebrał i nie odpisał na smsa, więc trudno mi zrozumieć całą sytuację.
      Może za długo byłam sama i zawiodła mnie moja intuicja sad
      • witamina_b12 Re: smutno 21.01.14, 12:35
        A wasza relacja długo trwała?
        A może mu się coś stało? no nie wiem... chyba jakby chciał zakończyć to by odebrał i wymijająco rozmawiał... ze czasu nie ma itp...
        • organza7 Re: smutno 21.01.14, 13:52
          Witaminko, no niestety to takie nasze babskie myślenie bardziej... Facet jak chce skończyć, to po prostu wyparowuje, bo mu z tym wygodniej i generalnie niech mu laska d... nie zawraca. Mnie też spotkało takie milczące "zakończenie" i rozumiem Autorkę. Nie jest to miłe, a u mnie jeszcze doszła obawa, że coś mu się stało, że wypadek, szpital... Po jakimś czasie zadzwoniłam z numeru koleżanki - zdrowy i cały ale zero odwagi i odpowiedzialności! Se pomyślałam: spadaj na drzewo wiewiórki liczyćbig_grin Dzisiaj cieszę się niezmiernie, że się to skończyło, ale wtedy mnie cholera jasna brałasuspiciousbig_grin
          • zajonc.o.poranku Re: smutno 21.01.14, 14:45
            organza7 napisała:

            > Witaminko, no niestety to takie nasze babskie myślenie bardziej... Facet jak ch
            > ce skończyć, to po prostu wyparowuje, bo mu z tym wygodniej i generalnie niech
            > mu laska d... nie zawraca. Mnie też spotkało takie milczące "zakończenie" i roz

            Płeć nie ma z tym nic wspólnego.
            • organza7 Re: smutno 21.01.14, 15:22
              Z moich doświadczeń wynika, że ma. A z Twoich co wynika?
              • silencjariusz Re: smutno 21.01.14, 17:12
                Czyli byłaś w związku z kobietą i ona Cię nie porzuciła?
                • puch_atek Re: smutno 21.01.14, 17:19
                  rzucila, ale nie bez slowa
                  a moze Organza ja rzucila, ale tez nie bez slowa
                  essa essa smile
                  • organza7 Re: smutno 21.01.14, 19:07
                    Nooo... dokładnie takwink
              • zajonc.o.poranku Re: smutno 22.01.14, 08:13
                organza7 napisała:

                > Z moich doświadczeń wynika, że ma. A z Twoich co wynika?
                Z moich wynika, że też nie ma. Tylko, że dotyczy kobiet. Pozwoliłem sobie złożyć nasze uogólnienia do kupy z czego wyszedł mi wniosek, że skoro i mężczyźni i kobiety potrafią tak zostawiać to płeć nie ma znaczenia.
                • organza7 Re: smutno 22.01.14, 09:52
                  No tak, teraz rozumiem... i się zgadzam - nie ma znaczenia. Ale co ma? I pytam poważnie, bo zastanawiają mnie takie dziwaczne zachowania ludzi. I ciekawi mnie, jak to wygląda z męskiego punktu widzenia...
                  • zajonc.o.poranku Re: smutno 22.01.14, 10:03
                    organza7 napisała:

                    > No tak, teraz rozumiem... i się zgadzam - nie ma znaczenia. Ale co ma? I pytam
                    > poważnie, bo zastanawiają mnie takie dziwaczne zachowania ludzi. I ciekawi mnie
                    > , jak to wygląda z męskiego punktu widzenia...

                    Nie mam pojęcia. Strach przed zaangażowaniem? Wstyd z jakiegoś powodu? Głupota? Olewanie drugiej osoby? Szkoda forsy na telefon? Śmiertelna choroba i chęć oszczędzenia komuś przeżywania śmierci ukochanej osoby? Albo po prostu przejechanie przez tramwaj.
                    Nie demonizowałbym liczby takich rozstań. Po prostu skarżą się tylko Ci, których ktoś potraktował ich zdaniem nieładnie. Pozostali po prostu nie mają powodu żeby się skarżyć więc nie piszą. W efekcie widzimy sporo osób skarżących się i prawie wcale chwalących i tworzymy sobie prawdopodobnie błędny obraz rzeczywistości. Na zasadzie: Jeden facet mnie zostawił. Dlaczego wszyscy faceci tak robią?
                    • organza7 Re: smutno 22.01.14, 11:07
                      Nie demonizowałabym, nie wszyscy... Ale prawda jest taka, że mam takich przykładów na pęczki niestety. I nie chodzi tylko o mnie, nie jestem aż taka kochliwa. Jednak 40 wiosen już za mną i kilka całkiem bliskich koleżanek u boku niezmiennie od lat... Napisałam o takim zachowaniu mężczyzn także z perspektywy ich doświadczeń. Mam po prostu wrażenie, że taka postawa jest bliższa naturze mężczyzny czy w tym wypadku, aby nie obrazić mężczyzn, należałoby powiedzieć - wiecznego chłopca...
                      • zajonc.o.poranku Re: smutno 22.01.14, 11:18
                        Ja przykładów na pęczki nie mam. Nie będę się więc upierał kto to robi częściej. Twierdzę tylko, że to domena ludzi słabych, bez względu na płeć.
                        • organza7 Re: smutno 22.01.14, 11:22
                          I tu znowu się zgadzam. I znów mi pasuje, wszak każdy wie, że kobiety są silniejsze od facetówwink Nie tylko na fotelu u dentystytongue_out
                          • zajonc.o.poranku Re: smutno 22.01.14, 11:31
                            organza7 napisała:

                            > I tu znowu się zgadzam. I znów mi pasuje, wszak każdy wie, że kobiety są silnie
                            > jsze od facetówwink Nie tylko na fotelu u dentystytongue_out

                            Silniejsze? To do kopalni wink
                            • witamina_b12 Re: smutno 22.01.14, 11:43
                              zajonc.o.poranku napisał:

                              > Silniejsze? To do kopalni wink
                              >
                              ale, że wszystkie??
                              przecież niektóre tam już są...
                            • organza7 Re: smutno 22.01.14, 11:44
                              Ale że tak się odgryzłeś to też świadczy, że silniejszetongue_outbig_grin

                              Zajoncu, ależ Cię lubięsmile Jaki Ty mądry facet jesteś i ta rączka...wink Teraz to sobie mogę pisać takie rzeczy i nikt mi nie zarzuci, że podryw uskuteczniambig_grin
                              • zajonc.o.poranku Re: smutno 22.01.14, 12:28
                                organza7 napisała:

                                > Ale że tak się odgryzłeś to też świadczy, że silniejszetongue_outbig_grin
                                >
                                > Zajoncu, ależ Cię lubięsmile Jaki Ty mądry facet jesteś i ta rączka...wink Teraz to
                                > sobie mogę pisać takie rzeczy i nikt mi nie zarzuci, że podryw uskuteczniambig_grin

                                Jeśli nie podryw to sarkazm musi być. Nic innego. Idę się pogrążyć w smutku i dodatkowej robocie coby o smutku zapomnieć. Bywaj

                                wink
                    • mayenna Re: smutno 22.01.14, 11:08
                      Zajonc, ale co dadzą wyjaśnienia? Szczególnie jak w niedzielę był na obiedzie, padły słowa zobowiązania i planów na przyszłosc, a jemu się jednak odmieniło? Jakby jeszcze umiał uczciwie przyznać się, że to jemu się odmieniło, ale czlowiek ma skłonność do racjonalizacji i tłumaczenia siebie, wszak trzeba w to lustro przy goleniu patrzeć więc często odpowiedzialność przypisuje tej drugiej stronie. Pomogło by jakby usłyszała, że zostawia ja np. dla młodszej, bo nie chce cudzych dzieci chować, czy jest kiepska w łóżku- autentyczne tłumaczenia, które usłyszały moje znajome. A bywały tu opowieści:jestem w związku ale bez przekonania, że to ten/ta jedyna i to jest jeszcze gorsza opcja. Lepiej że ma jasność sytuacji, bez przykrości bo to on wyszedł na tchórza, ale jej nie obciążył tez niczym.
                      Jest jeszcze szansa, że on się przeraził tego związku, zaangażowania i schował na przemyślenia do jaskini, ale mógłby powiadomić zainteresowaną. W każdym razie brak szacunku dla cudzych uczuć, brak taktu wcześniej czy później wyszedłby tez w związku i nie ma czego żałować.
                      • zajonc.o.poranku Re: smutno 22.01.14, 11:21
                        Nie mam pojęcia jak to działa. Pewnie, że jakieś wytłumaczenie byłoby miłe. Ale czy to się komuś podoba czy nie ludzie działają w sposób trudno przewidywalny. Więc czasem ktoś zostanie na lodzie bez żadnych informacji.
    • szarlotka_ja Re: smutno 21.01.14, 18:48
      Bo faceci to całe życie jak dzieci. Trzeba się uodpornić ;p

      Mnie by też to wkurzyło. Zawsze uważam, że najważniejsze jest mówić wprost a nie znikać i kombinować ;p
      • maniaa110 Re: smutno 21.01.14, 21:26
        Sadzę, że nie będzie łatwo uodpornić się na takie zachowanie. Spotykaliśmy się od dwóch miesięcy, więc każde tłumaczenie przyjęłabym do wiadomości.
        Po nieudanym małżeństwie bardzo długo byłam sama (bałam się), a tu trafia się.....zabrakło odpowiedniego określenia smile
        • szarlotka_ja Re: smutno 21.01.14, 21:35
          No cóż, życie jest dość brutalne. Nie zawsze daje nam to, co oczekujemy. Trzeba to przyjąć na klatę, nie ma innej rady, poza tą, żeby nie popadać z tego powodu w stan rozpaczy wink
          Odwagi do stawiania czoła takim sytuacją Ci życzę smile
        • mayenna Re: smutno 21.01.14, 21:47
          maniaa110 napisała:

          > Sadzę, że nie będzie łatwo uodpornić się na takie zachowanie. Spotykaliśmy się
          > od dwóch miesięcy, więc każde tłumaczenie przyjęłabym do wiadomości.

          Dwa miesiące to mało czasu jeszcze, żeby dobrze kogos poznać. Może za dużo oczekujesz po takim randkowaniu?
          Pomogło by ci jakby się przejechał po tobie i podłamał poczucie wartości? Poszedł sobie to jego strata.
          Moim zdaniem w takich sytuacjach nie ma co tłumaczyć: po prostu takie początki to jest czas na zastanowienie się i podjęcie decyzji. Nie ma ochoty na kolejna randkę i tyle.
          Doradzam zachowanie zawsze większego dystansu przy nowych znajomościach i nie angażowanie się tak bardzo od razu. Lepiej wchodzić w to ze spokojem, z mniejszymi oczekiwaniami i planami, żeby się pozytywnie ewentualnie rozczarować.
          • samysliciel_2.0 Re: smutno 21.01.14, 22:00
            mayenna napisała:

            > Doradzam zachowanie zawsze większego dystansu przy nowych znajomościach i nie a
            > ngażowanie się tak bardzo od razu. Lepiej wchodzić w to ze spokojem, z mniejszy
            > mi oczekiwaniami i planami, żeby się pozytywnie ewentualnie rozczarować.

            Ja bym chyba nie potrafił pozytywnie się rozczarować, co najwyżej zaskoczyć wink
            • mayenna Re: smutno 21.01.14, 22:10
              Tak Samismile Ale jak się zakłada mniej niz jest, jak się przyjmuje opcję negatywną To rozczarowaniem jest wersja odwrotna? Czyż nie?
              Po polsku jednak powinnam napisać, że zaskoczyć.

              Mamy tendencje do nadawania małym rzeczom zbyt wielkiego znaczenia: jakby nasza autorka zakładała, że on obiadki niedzielne u niej je bo mu do pierwszego brakuje, a nie ją kocha nad życie i slub po deserze planuje, to dzisiejsza sytuacja byłaby normalna. Po rozwodzie jest ogromne zapotrzebowanie na uczucia, na to by kochać i być kochanym.To powoduje przyśpieszenie i zbytnie zaangażowanie na bardzo wczesnym etapie znajomości. Instynkt nie zadziałał i teraz boli.
              • green.amber Re: smutno 21.01.14, 22:37
                trudno racji nie przyznać, ale...
                równie dobrze można sprawdzać i przekonywać się latami, że wszystko jest ok, aż tu nagle się okaże, że to jednak nie to... to raz a dwa zabrakło choćby komunikatu - "koniec i bomba, a kto uwierzył ten trąba", bo są fachowcy, którzy bez mrugnięcia okiem jeszcze przed deserem przekonają Cię, że to jest jak nigdy dotąd czy cuś tam wink, a bez takiej informacji czasem trudniej uwierzyć, że nie umiera w szpitalu i dlatego się nie odzywa, i dłużej trwa dochodzenie do trudnej prawdy, że trzeba się otrzepać i iść dalej... wink
                źle na mnie wpływa to forum...
                • samysliciel_2.0 Re: smutno 21.01.14, 22:41
                  green.amber napisała:

                  > źle na mnie wpływa to forum...

                  Złudzenie wywołane przetańcowaniem wink
                  • green.amber Re: smutno 21.01.14, 22:52
                    hamowałam się jak mogłam, bo forma cieniutkaaa winktongue_out ale nie weekendowy wpływ mam na myśli, bo ten był całkiem całkiem wink, tylko dzisiejszy... może to pora przytulić się do czarnego potwora wink
                    • samysliciel_2.0 Re: smutno 21.01.14, 23:00
                      Rymujesz i tego nie czujesz, nie jest tak źle wink a potwora masz uroczego smile
                      • green.amber Re: smutno 21.01.14, 23:03
                        hihi czuję czuję wink skromnie, oczywiście, powiem, że co robić... jaki pan, taki kram wink alebo odwrotnie wink grunt to dbać wzajemnie o dobre towarzystwo wink
                • mayenna Re: smutno 22.01.14, 06:37
                  Na mnie tez zle wpływa.
                  Wiedząc, że sa tacy fachowcy, że mówią a potem jednak zabierają sie i idą w sina dal, trzeba wdrożyć program chronienia siebie i za szybko gardy nie opuszczać. Albo jeszcze inaczej: żyć tak, żeby odejście kolesia w sina dal nie było wielką tragedią, szczególnie po tak krótkim czasie.
                  Amberka, jak facet ginie z dnia na dzień to na 99% to nie wypadek. Jak to jeszcze znajomość portalowa to w ogóle ostrożność zalecana bardziej.Musimy dbać same o siebie, szczególnie jak mamy dzieci.
                  • green.amber Re: smutno 22.01.14, 11:27
                    wiedzieć to jedno a mieć wątpliwości to drugie, w końcu zostawiłaś 1% wink
                    i ostatecznie wyszło mi, że jak ze wszystkim trzeba złapać balans, równowagę, żeby i z tym chronieniem siebie nie przesadzić, bo jak będzie za szczelnie to się można udusić, jeśli za słabo to się będzie obrywać za często nie tylko w kwestiach związkowych wink czyliż granice tak a mury już nie koniecznie, no i o intuicję dbać wink
              • samysliciel_2.0 Re: smutno 21.01.14, 22:37
                Oczywiście, że warto dać sobie na wstrzymanie i nie zakładać z góry nie wiadomo co... ale jesteśmy też ludźmi i mamy swoje marzenia, pragnienia, którym czasem ulegamy smile
                Dzięki częstym porażkom, zawodom te nieliczne sukcesy mają wyjątkowy smak, wartość. Rozwód to tylko jeden z bardzo wielu przypadków, który potęguje w człowieku potrzebę dowartościowania, uczuć, bliskości... iskrzy z różnych powodów, a rozpalony ogień potrafi ogrzać lub okaleczyć... życie smile
                • mayenna Re: smutno 22.01.14, 06:42
                  Sami, ja nie wiem jak inni, ale ja bardzo przezywam takie sprawy. Ogromnie trudno łapie równowagę bo tez i angażuje się bardzo mocno, nie zostawiałam sobie marginesu na to, że nie wyjdzie, że druga strona może aż tak się nie angażuje. Mnie to potem ogromnie niszczy, ból nosze w sobie długo i otarłam się o poważne problemy zdrowotne, które odbiły mi sie na dzieciach. Ja sobie zwyczajnie nie pozwolę na zbyt szybkie uleganie czemukolwiek bo mnie na to nie staćsmile
    • czarny.onyks Re: smutno 21.01.14, 22:52
      czasem pewne rzeczy, sytuacje nas przerastają....

      a odchodzic z klasą...nie niszcząc przy tym drugiej osoby...trudno...
      chyba nie ma idealnego rozwiązania....sposobu, jak powiedzięc, by nie skrzywdzić...
      i oni biedulki są tacy wrażliwi na nasze łzy, dlatego nie mówią wprost;/

      trzymaj się Maniu..........zawiedzione nadzieje, naderwane zaufanie bolą....
      ale potem robisz sie twardsza....zimniejsza, cyniczna....
      może tak lepiej......
      • green.amber Re: smutno 21.01.14, 23:01
        cynizmu nie polecam, polecam nabieranie siły a czerpanie jej np. z "bajek", czyli "Biegnącą z wilkami" polecam wink

        no bidusie wrażliwe, co zrobić...
    • pozytywna-wariatka Re: smutno 22.01.14, 00:31
      Na stos z nim ,na pal i postawić dla przykładuwink
      • czarny.onyks Re: smutno 22.01.14, 10:23
        pozytywna-wariatka napisał(a):

        > Na stos z nim ,na pal i postawić dla przykładuwink


        ekhm...ale tak zapytam gwoli wyjasnienia, co chcesz stawiac dla przykłądu na palu??

        big_grin
        • ame_belge34 Re: smutno 22.01.14, 11:36

          czarny.onyks napisała:

          > pozytywna-wariatka napisał(a):
          >
          > Na stos z nim ,na pal i postawić dla przykładuwink

          Się kobitka za dużo Pana Wołodyjowskiego chyba naoglądała big_grin
          • wariatka87 Re: smutno 22.01.14, 12:21
            Przecież jesli spalony na stosie zostanie , juz nie będzie co na pal na dziać.
          • pozytywna-wariatka Re: smutno 22.01.14, 12:28
            Napisałam dla rozluźnienie smile Na pal go niech cierpi a co kara za tchorzostwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka