Czuję się źle

Nie wiem co bardziej boli odrzucenie czy styl w jakim zostałam porzucona. A prosiłam, żeby nie bawił się moimi uczuciami, żeby był ze mną uczciwy. Ech naiwna byłam

Po co były te niedzielne obiadki, wspólne spędzanie czasu ze mną i młodą, wspólne plany...Po ostatnim miłym weekendzie przestał odzywać się...Rozumiem, mógł dojść do wniosku, że jednak to nie to. Dlaczego nie miał na tyle odwagi, żeby powiedzieć mi o tym, jeśli nawet nie miał chęci spotkania się ze mną mógł napisać, a tu cisza.
Facet ma 36 lat a zachowuje się jak 16- latek. I jak tu zaufać komukolwiek???