Dodaj do ulubionych

No więc...

08.06.14, 22:05
Gdzie poznać kobietę? Z uwzględnieniem specyfiki podlaskiego zadupia? Znaczy mieściny ok. 20 tys. mieszkańców. Nie chodzi oczywiście o portale randkowe. Bo nawet tam sobie nie radzę. Szarlotta wraz z rozbawioną koleżanką proszone są o przedstawienie swoich pomysłów jako pierwsze.tongue_outwinksuspicious
Obserwuj wątek
    • lesher Re: No więc... 08.06.14, 22:07
      A może trzeba łowisko zmienić ?
    • olalalalaaa Re: No więc... 08.06.14, 22:09
      na festynie w mieścinie może i przepraszam, że wyprzedziłam szarlottę wink
      • moni60 Re: No więc... 08.06.14, 22:12
        Stojąc w korku ...smile Otwierasz okno i się uśmiechasz wink
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: No więc... 08.06.14, 22:14
          i tu może być problem, bo w tej podlaskiej mieścinie Kolegi nie ma raczej korków....
          • moni60 Re: No więc... 08.06.14, 22:20
            pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

            > i tu może być problem, bo w tej podlaskiej mieścinie Kolegi nie ma raczej korkó
            > w....
            A to ja się nie znam w takim razie smile
        • olalalalaaa Re: No więc... 08.06.14, 22:14
          o to to to do pani w aucie obok strzał w 10 i od razu zmotoryzowaną będziesz miał wink
        • silencjariusz Re: No więc... 08.06.14, 22:15
          Całkiem niezły pomysł. Tylko jest mały problem... W mojej ukrainie szyby się nie uchylają...
          • olalalalaaa Re: No więc... 08.06.14, 22:17
            o chorerka niedobrze mam mam mam kup sobie psa wink
            • silencjariusz Re: No więc... 08.06.14, 22:18
              Psy mnie nienawidzą...
              • green.amber Re: No więc... 08.06.14, 22:20
                ooo to może znaczyć, że złym człowiekiem jesteś... albo strachliwym... winktongue_out
                cuś mię się wydaje, że gdyby Kolega chciał to by znalazł, a tak to będzie szukał... zamkniętych szyb w ukrainie, żeby mogły przeszkodzić... wink
                • silencjariusz Re: No więc... 08.06.14, 22:25
                  A tak, boję się psów. Ciekawe skąd mi się to wzięło... Bo przecież nie od tego, że pieski są takie miłe i przyjazne...
                  • hashimotka88 Re: No więc... 09.06.14, 23:13
                    Pogryzł Cie kiedyś jakiś psiak?
                    Jak widzisz obcego to nigdy nie pogłaskasz?
                    Ja nie tak dawno spotkałam niedleko domu kundelka. Widac było w nim trochę lek, podkulony ogon itp. ale kucam i wyciagam łape, czekam az podejdzie. Nieśmiało bardzo i troche to zajeło ale podszedł i powąchał. Patzrę na jego rekacje, jest ok, głaskam po szyi, potem łepetyna. Po pewnym czasie ogon zaczął mu sterczec a jak od niego odesząłm to ten polazł za mną. znowu kucnełam a ten sam podchodzi i nwet łąpe mi podaje i skacze po mnie. Później zupełnie inaczej sie zachowywał, nabrał pewności siebie, idać po drodzę nie był taki lekliwy, gdy zaznał nieco mojego dotyku wink
                    Jak byłam mała to kot mnie tylko pogryzł i podrapał ale nie mam do nich strachu. Wszystkie zwierzaki lubie smile
                    • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:25
                      Pogryzł. A o agresywnych, atakujących mnie "psiakach" to już nawet nie wspomnę. Wolę koty.
                      • hashimotka88 Re: No więc... 10.06.14, 22:54
                        Tak myslalam.ze mogl Cie pogryzc uncertain czyli teraz psiako darzysz niechecia?
                        Dzisiaj gdy szlam przez wioske to dwa wilczury biegly droga. W pewnym momencie nawey sie zatrzymalam ale nie byly to dosc przykazne psiaki. nie zlapalam z nimi kontaktu. Nawet mialam lekkiego stresika zeby do mnie nie podszedl i nke chycil za noge. Jeden zaczal szczeka wiec poszlam w swoja strone i nie zwracalam na nie uwagi.

                        Dotkliwie Cie pogryzl ten psiak?
                        "psiaki"? Czyli? Mi milicyja do glowy przyszla a z nimi "Moj" posterunkowy wink
                        • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 23:30
                          Nie, nie dotkliwie ale wystarczyło bym psy przestał lubić.
                          • hashimotka88 Re: No więc... 10.06.14, 23:40
                            Szkoda ze teraz na kazdego psa zlowrogo patrzysz. Psy dobrze wyczuwaja w drugiej osobie chocby strach. Cwane to bestie. Mojej psicy na pewno bys sie bal. Bo ona sama bojazliwa i trzeba w odpowoedni spospb do niej podchodzic by mogla komus zaufac. Z poczatku wyglada na grozna ale to strach...
                            Ty pewnke widzac jakies psa, spokojnego kindelka, nke podejdziesz i nie poglaskasz ? A Ty sam miales/masz psa.
                            Szkoda ze tak reagujesz na psy to nkezwykle mile zwiwrzaki. A ze trafiles na takiego jednego upiora.... Bywa... Czasem to nie wina nawet psa, jego charakteru a to ze zostal zle ulozony, zle zesocjalizowany.
                            • silencjariusz Re: No więc... 11.06.14, 16:29
                              Ja? Mam/miałem psa? Nic mi o tym nie wiadomo.
                              • hashimotka88 Re: No więc... 11.06.14, 16:59
                                A moglbys miec psa? Kota masz?
                                Ok. Ide smazyc placuchy, ziemniaczane.
                                Hmmm ciekawe czy jest ktos kto w tyn roku nie zjadl truskawki. Ja znam taka osobe tongue_out ciekawe czy ktos mi dorowna. Znam jedna smile
                                Niedawno na truskawkach bylam. Naobrzeralam sie jak zwykke wink
                                • silencjariusz Re: No więc... 11.06.14, 18:21
                                  Kota mam. Czasem nawet całe stado. Szczególnie gdy jest przeciąg to jakoś tak z kątów izby je gromadnie wywiewa.tongue_out
                                  • hashimotka88 Re: No więc... 11.06.14, 18:50
                                    a czemu nie masz psa? dałbys rade sie nim opiekować, miałbys gdzie go ulokować. Ja bym Ci "dała" pieska ^^ tzn. mysle ze dobrze by Ci zrobiło jakbys miał takiego kompana. serio mówie smile
                                    wiesz ze z taka psiajuchą mozna biegac? i ona sie do Ciebie dostosowuje tongue_out mozna wiele z nia robić. To niewykle oddane to stworzenie, bezpieczne, ja potrafie swoje specjalnie reke pod kły podstawiać i zeby na mojej dłoni piruety robiła :d nie wiem czy Ci nawet filmiku nie pokazywałam. Nigdy mnie nie dziabła, nigdy krzywdy nie zrobiła. Mimo ze pies instynktownie o jedzenie zabiega, szczególnie o miecho z koscmi, to potrafiłam kiedys psróboać by mi kostkę oddała. heheh łakomczuchem jestem big_grin z poczatku na mnie warcząła i miałąm stresa ale dała mi. Ja bym Ci psa dała jak nic smile
                                    Kota aktualnie nie mam. Czarnuch miał nie tak dawno spotkanie z samochodem, zbyt bliskie uncertain sad fajny to był kocurek. Troche zbyt łowny i nawet ptaszory mi przynosił. Raz wydarłam mu kwiczoła, Młoda "Kropek" go nazwała, nawet odratować próbowałam. Mysłalm ze tylko ma skrzydło zranione ale chyba i wnetrznosci były niezbyt wporzadku uncertain nastepnego dnia padł. Z reszta... mysle ze on mógł juz chwile nie latac bo na skrzydle miał stara ranke, wiec kot mógł go złapac juz rannego. Nigdy już ptaka kotu nie zabiore tongue_out to bezsensu. Lepiej niech go zje skoro już go zranił. Co innego zesżłoroczny kwietniowy kos, który nie był w ogole ranny. a wycieńczony. Tego był sens ratować. AJc szkoda ze po 3 dniach padł. Jak ja chciałam zobaczyc unoszacego sie go, chciałam go wypuścic z łapy sad juz mi nie szkoda tego ze padł, a że nie żył dalej big_grin szkoda... kazde wyjscie niosło za soba ryzyko. Jak bym wypusciał po tych 3 dniach to znowu śnieg by go wymeczył. Nie wiem jakby było. Czekalismy na lepsza pogode, On sie nie doczekał uncertain
                                    Dwa ptaki próbowałam odratować. Tyle ptactwa w domu miałam tongue_out nie wiem czy bede miała jeszcze jakiegos. Kotu na pewno spod pyska nie wezme. Z reszta kota nie mam. aaaa no własnie. Osttanio Młoda o kocie wspominała, ze chciłaby mieć. Ja jej wspomniałam ze mozna byłoby ze schroniska wziać. Nawet w zartach powiedziałam, że pojedziemy po skrzypeczakch z Młoda do schroniska zeby sprawdzic innych reakcje. Oczywiscie znaleźli sie przeciwnicy i to zagorzali, bardzo... u mnie zwierzaki to tylko przybłedy. Ja nie miałam bym nic przeciwko zeby kota znowu miec, inni na pewno tak. Młdoa nawet kase teraz mówiła ze zbeira na kociaka. Nie wszyscy lubia zwierzaki... sa i tacy.
                                    No, czyli myśle SIlu, ze psiak dla Ciebie to dobry pomysł. Serio. smile tylko powiedz czy dałbys rade go gdzies ulokować. Dobra... głupie to... TY wiesz lepiej, nie lubisz psiaków i tyle. Ja i tak bym CI go "dała" smile
              • olalalalaaa Re: No więc... 08.06.14, 22:23
                to nie wiem kota kanarka chomika nawet i zacznij bywać na foum miłośników zwierząt albo cóś, a co mnie to wogle obchodzi heh
    • witamina_b12 Re: No więc... 08.06.14, 22:21
      facetpo40.pl/randka/nieznajoma-bez-tajemnic-czyli-jak-poznac-singielke/
    • szarlotka_ja Re: No więc... 08.06.14, 22:23
      Nie znam specyfiki Podlasia. Więc albo zmienić podlaskie zadupie na inne zadupie suspicious
      Albo się rozglądać w koło i patrzeć uważnie suspicious
      Generalnie w doradzaniu jestem dość kiepska ale może jakieś lokalne forum, macie tam takowe? suspicious
    • mayenna Re: No więc... 08.06.14, 23:41
      W pracy, na jakimkolwiek spotkaniu towarzyskim w gronie kobiet, zadeklarować, że szukasz żony. Powinno uaktywnić kandydatki.
      Masz tam jakieś kólka zainteresowań: chór, fotografię czy cokolwiek? To tam się uaktywnić.Zrobić przegląd samotnych kobiet w pracy. Na [pewno jakaś tam jest i nie grymasić tylko spróbowac iśc na kawę/spacer/do kina i porozmawiać. I nawet jak rozwódka/ma dzieci/ nie ma dzieci to po prostu spróbować poobcować, żeby zobaczyc czy naprawde nic z tego, a nie zanim jeszcze usta otworzysz, to już jesteś na nie.
      Ogólnie brac udział w imprezach u strażaków i w szkole - takich nieformalnych. Szczególnie szkołe polecam bo tam sporo zawsze panien. Na pewno organizuja Sylwestra, dzień nauczyciela czy inne takie i robią imprezy lub wycieczki i szukają do kompletu.
      Porozmawiać z innymi mężczyznami o wolnych kobietach w ich środowisku. Niech cię poznają/przedstawią lub powiedzą która wolna i gdzie jej szukać.
      Wychodzić z domu do ludzi i miec oczy otwarte i pozytywne nastawienie.
      Zrobić studia, podyplomówkę na babskim kierunku: pedagogika czy filologia, nawet filozofia moze być.
      • szarlotka_ja Re: No więc... 09.06.14, 21:26
        mayenna napisała:

        > W pracy, na jakimkolwiek spotkaniu towarzyskim w gronie kobiet, zadeklarować, że szukasz żony. Powinno uaktywnić kandydatki.

        Nie wiem czemu ale jako pierwsze przyszło mi do głowy Koło Gospodyń Wiejskich big_grin
        • ice_flower Re: No więc... 09.06.14, 21:29
          big_grin Cholera, to forum jest niebezpieczne suspicious Kefir sobie na kopma wylałam big_grin
        • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 22:34
          Prawie, sołtysowi lepiej powiedzieć to już on wynajdzie kandydatkęsmile
    • ice_flower Re: No więc... 09.06.14, 06:37
      Ja przedstawiłam wczoraj, ale mój pomysł nie został doceniony suspicious Ba! Zostałam zlekceważona przez szanownego pana Sila.. uncertain
    • facet699 Re: No więc... 09.06.14, 21:42
      a co mi tam, pojadę po bandzie wink
      Silu, poniekąd myślę podobnie jak Ty, ale może jednak warto rozejrzeć się dalej. O choćby Szarlotta. Tyle fajnych rozmów i przekomarzań nie może iść na marne wink
      • ice_flower Re: No więc... 09.06.14, 21:50
        No wreszcie ktoś poparł mój tok rozumowania big_grin I to kto? Facet big_grin
        • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 22:38
          To Sil chyba by musiał potem te wypowiedzi o 100 km odwołać, jak to Amberka mówiła, pod stołem?smile
          Tyle się dobra na świecie marnuje, że te kilka zdanek w Internecie nie ma chyba znaczenia...smile
          • facet699 Re: No więc... 09.06.14, 22:44
            no dobrze, to może też popatrzeć dokładnie na północ. Ma takie pole do manewru wink
            • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 22:59
              facet699 napisał:

              > no dobrze, to może też popatrzeć dokładnie na północ. Ma takie pole do manewru
              > wink

              Tak: 100km. To żadna moja znajoma się nie łapie bo chyba ze 20 km dalej do mojego chutoru...Nie da mu się pomóc jak nie wyjdzie do ludzi i nie zrezygnuje ze sztywnych ramek.
            • czarny.onyks Re: No więc... 09.06.14, 23:02
              jak ktoś nie jest gotów na zmiany to nie ma co zmuszać....
              do pewnych decyzji trzeba dojrzeć...
              • facet699 Re: No więc... 09.06.14, 23:06
                jakie zmuszanie? Zwykła podpowiedź, a że filozofuję coś dzisiaj za bardzo jak na swoje możliwości to się już zmywam wink
                • czarny.onyks Re: No więc... 09.06.14, 23:08
                  no coś Ty!!!!

                  lepiej ja pójdę, skoro tak działam, że faceci uciekajątongue_out
                  • facet699 Re: No więc... 09.06.14, 23:13
                    e nie, zwyczajnie też mnie to złości i wiem jak trudno jest ruszyć w innym kierunku. Jutro mi to na pewno przejdzie.moje słowa nie było bezpośrednio do Ciebie Onyksiu smile
              • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 23:07
                Od dwóch lat dojrzewa....
                • czarny.onyks Re: No więc... 09.06.14, 23:21
                  w sumie to Jego życie...jego wybory.....
                  naciski nie na każdego działają, czasem wręcz zniechęcają....

                  a dyskutować najlepiej z obecnymi...bo teraz to tak jakbyśmy obgadywali kogoś za jego plecami...
                  ja bym się wkurzyławink
                  a Sil ...zobaczymywink
                  • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 23:41
                    czarny.onyks napisała:

                    > w sumie to Jego życie...jego wybory.....
                    > naciski nie na każdego działają, czasem wręcz zniechęcają....
                    >
                    > a dyskutować najlepiej z obecnymi...bo teraz to tak jakbyśmy obgadywali kogoś z
                    > a jego plecami...
                    > ja bym się wkurzyławink
                    > a Sil ...zobaczymywink
                    >Z obecnymi to na czacie można. Tu chyba jest jednak forum i trudno być cały czas - taka formuła rozmowy. Ale dzięki Onyksa za zwrócenie uwagi, tylko pojęcia nie mam jak sprawdzic czy ktoś jest czy nie ma.A jutro to ja mogę czasu nie mieć, żeby napisać, a bardzo chciałabym żeby spotkał tę swoją chutorzankę bo miekkie serce mam i mnie zawsze strasznie żal jak ktoś jest samotny i z tego powodu mu żle.
                    Mamy jedno życie, krótkie i warto byc szczęśliwym tu i teraz.
                    >
                    • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 22:07
                      bożesz...ależ ja nie zwracam Ci uwagi!
                      i dziękuję za pouczenie, czym się różni forum od czatuwink

                      każdy jednak wybiera swój sposób na szczęście.....i nie da się na siłę kogoś zmusić do szczęście wg naszego planu...
                      czasem mam wrażenie, że traktujesz nas jak dzieci....
                  • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 21:32
                    Nie wkurzę się. Zgadzam się z Mayenną. Taka specyfika forum, że pisze się wtedy gdy ma się czas albo ochotę. Ale pięknie dziękuję, że tak się o mnie troszczysz.wink
                    • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 21:56
                      phi...więcej nie będę....

                      nawet jak Cię wszytskie forumowe ciotki i wujkowie obstąpią i będę swatać raz po razsuspicioussuspicious
                      • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:06
                        Ależ Onyksie... Ja się właśnie poważnie zastanawiam czy nie ustanowić Ciebie jako mojego pełnomocnika forumowego.wink Tak dobrze mnie bronisz przed ciotkami i wujami.wink
                        • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 22:08
                          w życiu...sam se radź....suspicious

                          mam dośc ciotek i wujów....
                          • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:14
                            No to i sobie radzę. Marnie ale radzę.wink
                          • margott70 Re: No więc... 10.06.14, 22:15
                            Nawet forumowych?
                            • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 22:17
                              chcesz prawdy czy ...miłych słówektongue_out
                              • margott70 Re: No więc... 10.06.14, 22:18
                                Miłych słówekwink
                                • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 22:23
                                  miłe powiadasz...

                                  no to nie chce mi sie big_grin tongue_out
                                  • margott70 Re: No więc... 10.06.14, 22:26
                                    Wiesz jak to z prawdą...jest jak d..a-każdy ma jakąśwink
                                    • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 22:29
                                      nie podoba Ci się moja ...du**....znaczy prawda?tongue_out
                                      • margott70 Re: No więc... 10.06.14, 22:31
                                        Mnie z reguły wszystko się podoba. Mało wybredna jestemwink
                      • ice_flower Re: No więc... 10.06.14, 22:09
                        Ależ przecież On to lubi big_grin
                        • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:13
                          No teraz to mnie obgadujesz. Wstydź się.tongue_out
          • ice_flower Re: No więc... 10.06.14, 06:45
            No ja się marnuję na ten przykład uncertain Tyle dobra.. tongue_out big_grin
            • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 07:40
              większość się nas tutaj marnuje a na pewno ci, którym w obecnym stanie jest źle.
              • ice_flower Re: No więc... 10.06.14, 08:26
                No więc do dzieła Panowie big_grin
                • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 09:00
                  działam, motywuję Sila tongue_out
                  • ice_flower Re: No więc... 10.06.14, 10:42
                    No tak.. a biedne nieśmiałe dziewczątka marzą, myślą i żalą się tongue_out
                  • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 21:35
                    Panie Kolego... Żeby zmotywować to trzeba przykład dać.wink
                    • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 22:24
                      do Krakowa ma rzut beretem i ciagle nie może dotrzećtongue_out
                      • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:28
                        I do Częstochowy nie tak znowu ma daleko. A tam koleżanka Kwiatkowska niezagospodarowana...
                        • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 22:38
                          ginę od własnej broni tongue_out
                          • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:43
                            Ależ skąd. Trochę dopingu każdemu się przyda.wink
                            • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 22:49
                              tyle, że ja sobie zdaję sprawę z krótkowzroczności takiego postępowania
                              • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:51
                                Co masz na myśli?
                                • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 23:10
                                  szukając blisko można nigdy nie znaleźć, szukając dalej może nic z tego nie wyjść, Gdzieś ścieżki naszego życia są może zapisane, a może właśnie na przekór trzeba stawić czoła schematom tego co robimy.
                                  • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 23:27
                                    Pewnie masz rację. Ale zwróć uwagę, że pisują tu również osoby, które nie działają schematycznie, nie ograniczają się do najbliższej okolicy, są otwarte na nowe wyzwania a mimo to są samotne...
                                    • facet699 Re: No więc... 11.06.14, 07:20
                                      oczywiście, tyle że mają większą szansę. Jeżeli i one pozostają samotne to dla nas nie ma nadziei. Memento mori i czekanie na cud. big_grin
                        • ice_flower Re: No więc... 11.06.14, 09:20
                          Foch suspicious Foch suspicious Foch suspicious I po tysiąckroć FOCH suspicious
                          • facet699 Re: No więc... 11.06.14, 09:55
                            ale to na Sila, tak? wink
                            • hashimotka88 Re: No więc... 11.06.14, 10:42
                              a moze ogólnie na facetów, którzy nie potrafią być gospodarni big_grin tongue_out
                              • ice_flower Re: No więc... 11.06.14, 12:56
                                Młodaś jest jeszcze to może i nie wiesz, że zagospodarować to można pole albo inny nieużytek suspicious big_grin
                            • ice_flower Re: No więc... 11.06.14, 12:54
                              A co, zależy Ci? tongue_out
                              • facet699 Re: No więc... 11.06.14, 19:09
                                w tym wątku fochami się wolę podzielić wink
                                • ice_flower Re: No więc... 11.06.14, 20:57
                                  Pamiętaj, że jak już znajdziesz tę wymarzoną, to i focha trza będzie wziąć na klatę big_grin Już nie będzie dzielenia odpowiedzialności tongue_out No chyba że czujesz, że nie podołasz suspicious
                                  • facet699 Re: No więc... 11.06.14, 21:04
                                    taaa, na kobietę bez focha to nie ma co liczyć. Taki świat, liczę za to przynajmniej, że będzie z gatunku tych, co mówią o co się gniewają smile
                                    • ice_flower Re: No więc... 11.06.14, 21:08
                                      Masz marzenia big_grin tongue_out
                                      • facet699 Re: No więc... 11.06.14, 21:19
                                        nie, to pewność, że układ logiczny u pewnego odsetka pań nie jest wadliwy tongue_out
                                        • ice_flower Re: No więc... 11.06.14, 21:21
                                          Masz to jak szóstkę w totka tongue_out Już z góry gratuluję big_grin
                                          • facet699 Re: No więc... 11.06.14, 22:14
                                            i jak żyć z tego świadomością, jak żyć tongue_out
                                            • ice_flower Re: No więc... 12.06.14, 06:41
                                              A bez tej szóstki żyjesz? suspicious No widzisz.. dasz radę tongue_out big_grin
                                              • facet699 Re: No więc... 12.06.14, 07:50
                                                a jak, oczywiście. Ignorować fochy. Tylko dlaczego potem tyle płaczu na forach, że się żyje obok siebie?
                                                • ice_flower Re: No więc... 12.06.14, 09:12
                                                  Kto płacze? suspicious
                                                  • facet699 Re: No więc... 12.06.14, 12:12
                                                    kobiety bo kto inny suspicious . Przecież i u nas pojawiają się panie czujące się samotne w związku. Nie twierdzę, że to przez fochy bo to by było gruba przesada. To jeden z kamyczków rzucanych do kubeczka, a jak się ucho urwie to płacz i pytanie dlaczego on mnie już nie kocha ?
                      • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 22:36
                        wiesz, jak, cieplej się zrobi. O, to już czerwiec mamy wink
                        • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 22:41
                          phi...
                          niewykorzystane okazje się mszczą..tongue_out

                          było minęłotongue_out
                          • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 22:47
                            mówisz? Coś mi mówi, że nie jesteś taka pamiętliwa
                    • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 22:32
                      ja tam wolę młodszych zdopingować
                      • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 22:36
                        To raczej sukcesów trenerskich nie wróżę.wink
                        • facet699 Re: No więc... 10.06.14, 22:39
                          a to nie mnie źle wróżysz w takim układzie
          • tapatik Re: No więc... 10.06.14, 08:24
            mayenna napisała:

            > To Sil chyba by musiał potem te wypowiedzi o 100 km odwołać,
            > jak to Amberka mówiła, pod stołem?smile

            A nie wygodniej było by na stole?
            • ice_flower Re: No więc... 10.06.14, 08:27
              Zdecydowanie big_grin Chociaż zależy jaki stół tongue_out
    • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 22:52
      Jeszcze jedno mi przyszło do głowy: jest więcej wolnych kobiet niz mężczyzn. Nawet na tym portalu. Kilka pań wyrażnie było by nie od tego, żeby cię poznać osobiście i przy pewnej inicjatywie z twojej storny prawdopodobnie była by spora szansa na związek z każdą z nich. To czemu się upierać tak przy tych 100 km? To nie lepiej mieć ten wymarzony stan przez miesiąc/dwa/ rok niż wcale? A może jednak było by do śmierci? i udało by się pokonac to co kiedyś wydawało się nie do pokonania?
      A tak to możesz pytać tak jeszcze latami, gdzie tu w chutorze się zapodziała ta co jej szukam...
      Przepraszam, ale zła jestem dziś okrutnie bez przyczynysmile
      • facet699 Re: No więc... 09.06.14, 23:04
        a ja myślę, że złościsz się teraz na głupie ograniczenia. I masz rację, tylko nie każdy podoła wyzwaniom, nie każdy się odważy. Bo nawet jeśli zrobi pierwszy krok to potem może zacząć rozbijać o następne. Lepszy miesiąc czy dwa niż wcale i tu się zgadzam. Tyle, że z różnymi ranami się potem wychodzi i co niektórzy mogą dochodzić do siebie bardzo długo. No ale kto nie ryzykuje.......
        • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 23:13
          Ok, i fajnie,. Tylko jaki z tego morał?Bo jak zakłada wątek: jak znależć to chyba chce znależć, czy nie? bo się pogubiłam...
          • facet699 Re: No więc... 09.06.14, 23:17
            Chce coś zmienić ale i nie wyjść z ram. I skąd ja to znam ? wink No ale się zjawi to zdementuje
            • mayenna Re: No więc... 09.06.14, 23:36
              facet699 napisał:

              > Chce coś zmienić ale i nie wyjść z ram. I skąd ja to znam ? wink No ale się zjawi
              > to zdementuje
              To trzeba czekać po prostu. Żyć i być szczęśliwym tu i teraz bo mamy jedno, krótkie życiesmile
          • green.amber Re: No więc... 10.06.14, 09:55
            mayenna napisała:

            > Ok, i fajnie,. Tylko jaki z tego morał?Bo jak zakłada wątek: jak znależć to chy
            > ba chce znależć, czy nie?
            bo się pogubiłam...

            jeden z poważniejszych błędów kobiecych w interpretacji męskiego zachowania - jeśli robi, to co ja bym robiła czegoś chcąc, to zapewne chce tego samego... wink tak uogólniając nieco konkretną sytuację wink
            zaś cytując Panią od odszczekiwania pod stołem, czasem mają miejsce sytuacje, że ktoś "szuka a Boga prosi, żeby nie znaleźć"
            • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 21:40
              "ktoś "szuka a Boga prosi, żeby nie znaleźć"

              Jeśli do mnie pijesz to się mylisz. W miarę swoich możliwości staram się znaleźć.
              • green.amber Re: No więc... 11.06.14, 10:08
                możliwe, że nie, ale też mówią "uderz w stół..." wink
                osobiście zaś uwielbiam stwierdzenie "staram się" bym zapytała co ono konkretnie znaczy, ale to nie mnie potrzebna jest ta odpowiedź i poniekąd jest zawarta w "w miarę swoich możliwości"
                zakładając wątek zakładałeś też, że coś z niego może Ci pomóc w znalezieniu?? wink
                • silencjariusz Re: No więc... 11.06.14, 16:20
                  "uderz w stół..."

                  Pewnie masz rację. Podobnie jak trochę wyżej twierdząc, że psy gryzą złych ludzi.wink
                  • hashimotka88 Re: No więc... 11.06.14, 18:54
                    > Pewnie masz rację. Podobnie jak trochę wyżej twierdząc, że psy gryzą złych ludz
                    > i.wink

                    Tych co źle reagują, np gdy sie boją, wykonują gwałtowne ruchy, dziwaczne dla psów tongue_out psy gryza złych ludzi bo to ludzie sie źle zachowują, no chyba że psiak źle ułozony to i dobrego moze pogryźć uncertain
                    • silencjariusz Re: No więc... 11.06.14, 18:59
                      Nie, nie, nie. Psy gryzą bo właściciel nie sprawuje nad swoim pupilem należytej kontroli.
                      • hashimotka88 Re: No więc... 11.06.14, 19:15
                        nie, nie
                        wszytsko zależy od charakteru psa (w mniejszej części) i oczywiscie od własciciela jak go ułozył i zescojazliował (w najwiekszej). Przeciez nie zawsze psa upilnujesz, nieraz sie zdarza ze ucieknie. Wczoraj idac miała przy sobie dwa wilczury a było ciemno, no i niezbyt sie czułam bezpiecznie. Biegły przede mną, ja sie zatzymały to ja stanełam w ich poblizu. Chciałam sprawdzić ich reakcje. NO i jeden zaczął szczekać no to ja od razu zrozumiałam o co chodzi "spadaj, stad bo dziabnę " big_grin nie no, te psiaki raczej nie były z takich ale nie wiadomo co takiemu, szczególnie w nocy odpali. A dwóm wilczurom? to juz w ogole ale chetka we mnie byla by złapać z nimi kontakt, oni nie chcieli. cóż czasem tzreba sie pogodzić gdy sie kosza dostanie tongue_out
                        Psa trzeba tak wychować by nie ugryzł nikogo. Przynaje sie nie mam wychowanego uncertain choc od małego był u mnie... nie ejst dobrze zesocjalizowany, i jest lekliwy. Nikogo nie ugryzła ale nie mam pewnosci czy jego lek nie przerodzi sie w agresję uncertain jak szczeka na obcego moze wygladać groźnie. Drugi psiak, jej matka jest pewna.

                        Kontrola nad psm nie ma nic do ugryzienia. Nieraz psiak uwiazany moze pogryźć chocby dziecko któe do niego podejdzie. Psiak moze uciec z zagrody, moze uciec ze smyczy. Nie zawsz da sie upilnować. Trzeba zadbać by psiak był dobrze ułozony. Jak mówiłam, mój jeden nie ejst do końća, Kiepska socjalizacja za młody i teraz jest psisca lekliwa uncertain trzeba miec do niej odpowiednie podejscie by do obcego oswoic, zawsze mówie co tzreba robic. Jest starsznie nieufna i nie lubi gwałtownych ruchów, no i tzrea aczynać głaskanie po szyi. Jak ktoś da łape od rauz na głowe to sie boi, wycofuje.
          • silencjariusz Re: No więc... 10.06.14, 21:36
            Znaleźć chcę. Ale tutejszą.
            • tapatik Re: No więc... 12.06.14, 09:42
              silencjariusz napisał:

              > Znaleźć chcę. Ale tutejszą.

              To znaczy do ilu kilometrów liczy się jako tutejsza?
              W 20-tysięcznym mieście powinno być w okolicach 10 tysięcy kobiet.
              W odpowiednim dla Ciebie wieku jest pewnie z tysiąc.
              Poznałeś już je wszystkie?
              • silencjariusz Re: No więc... 12.06.14, 16:24
                Otóż nie poznałem. Z tym mam właśnie problem.
    • tapatik Kup motór 10.06.14, 08:30
      Buteleczka kupiła motór i Jej w ogóle na forum nie widać.
      Motorowerkiem do 50 cm3 możesz jeździć na dowód, a nie za długo mają zmienić przepisy i z kategorią B można będzie na 125 wsiąść.
      Zawsze to zwiększasz zasięg swoich poszukiwań.
      • facet699 Re: Kup motór 10.06.14, 08:54
        i nie wiem czemu zobaczyłem Sila, jak w zamieci śnieżnej zasuwa na tej swojej podrasowanej ukrainie z silnikiem 3 godziny do wybranki big_grin
        • tapatik Re: Kup motór 10.06.14, 10:28
          Nie doceniasz rodu męskiego.
    • czarny.onyks Re: No więc... 10.06.14, 21:57
      w sumie masz rację....

      niech mu uszy płonątongue_out
    • abyss7 Re: No więc... 11.06.14, 12:30
      silencjariusz napisał:

      > Gdzie poznać kobietę? Z uwzględnieniem specyfiki podlaskiego zadupia? Znaczy mi
      > eściny ok. 20 tys. mieszkańców.

      Silu, odkąd tu jestem nieustannie słyszę o tym Twoim 20tys chutorze, w którym nie możesz spotkać żadnej kobiety. Podzielam Twój pogląd, że związki na odległość nie rokują zbyt dobrze i doskonale rozumiem, że w niektórych przypadkach przenieść się nie można, ale na Boga! - Twoje miejsce leży ZALEDWIE 40km od 300tys miasta! To żadna odległość - założę się, większość mieszkańców codziennie dojeżdża tam do pracy / szkoły. Zapewniam Cię, że tam są tysiące samotnych kobiet, które marzą, żeby poznać takiego fajnego gościa jak Ty.

      Witamina podrzuciła fajny link, który, jak mi się wydaje, może opisywać Twoje zamknięcie się w chutorze:

      Zaklęty krąg
      Pozwól sobie coś wyjaśnić: wszędzie, w każdym mieście, mieszkają wspaniałe, wolne kobiety. Przyczyną, dla której ich nie zauważasz jest to, że nie chcesz nad tym popracować. Nie próbujesz nawet wychylić głowy ze swej dziupli, nie chcesz nikogo poznać! Ciągle powtarzasz, że "w mojej okolicy nie ma żadnej wolnej". I każdego dnia zostajesz w domu i utwierdzasz się w przekonaniu, że ta formułka jest prawdziwa, bo przecież widzisz tylko zajęte kobiety. A prawda jest zupełnie inna: to tylko twoje wybiórcze myślenie. Zupełnie, jak w filmie "Szósty zmysł", z tą różnicą, że Cole Sear widział wszędzie martwych ludzi, a ty widzisz wszędzie kobiety zajęte. Dlaczego? Bo to świetna wymówka, żeby nie ruszyć się z domu, kisnąć i nie poznawać nowych ludzi. Bo tak jest wygodniej, a przede wszystkim - nie musisz wkładać w nic najmniejszego wysiłku. Bo w rzeczywistości boisz się, że nawet, jeśli się postarasz, to i tak nic z tego nie wyjdzie. No, i koło się zamyka. Zjedź wreszcie z tego ronda!




      • ice_flower Re: No więc... 11.06.14, 13:18
        Uważaj, bo mnie za takie podpowiedzi Sil potraktował jak nieużytek do zagospodarowania suspicious
        • abyss7 Re: No więc... 11.06.14, 14:24
          A co w tym złego? Może jakiś dziwny jestem, ale ja bardzo lubię eksplorować nieużytki tongue_out smile

          https://i.pinger.pl/pgr315/4c962d9700132bcd5161bc95/3e1f53dc00132bcd4dd40a67-jpg.jpg
          • silencjariusz Re: No więc... 11.06.14, 16:27
            I co Ty kwiatku na to?tongue_out
        • tapatik Re: No więc... 12.06.14, 09:39
          ice_flower napisała:

          > Uważaj, bo mnie za takie podpowiedzi Sil potraktował jak nieużytek do zagospodarowania suspicious

          Zagospodarował już, czy nadal czeka na zezwolenie?
      • silencjariusz Re: No więc... 11.06.14, 16:26
        Wiem, wiem... Za dużo mnie tu.
        Klnę się na bogów olimpijskich, że nie zamykam się w swej dziupli. Przedostatnia duszka, z którą się jakiś czas spotykałem (jakiż Ona miała wspaniały warkocz) mieszkała w tym 300 tys. mieście. Co do marzeń samotnych kobiet to nic mi nie wiadomo.
    • freemarcepan Re: No więc... 11.06.14, 12:59
      Ja swoją poznałem w szpitalu. odbiło nam z kumplami, zaszalelismy, źle się skończyło i pani doktor pomogła smile A mówią, że nie warto z kumplami wariować, że to dziecinne smile
    • facet699 a taki pomysł 13.06.14, 09:04
      W GG odfiltrować kobiety w zadanym zakresie wiekowym z najbliższych okolic. Zgrabnie przedstawić swoje intencje i czekać na odzew wink Na pewno trafi się w ten sposób na wolną a może i nawet zainteresowaną kobietę.
      Nic się nie traci, jest się całkiem anonimowym, aż do momentu nawiązania znajomości.
      Jedynie co może być problemem, to system antyspamowy gg. Najpierw trzeba sprawdzić do ilu osób dziennie można wysłać tą samą wiadomość bez jej zablokowania.
      • witrood Re: a taki pomysł 13.06.14, 10:28
        heh, no nie ma jak automatyzacja pracy dotychczas wykonywanej przez człowieka - lecieć taśmowo. wink Tylko nie można wtedy mieć pretensji, gdy się powie, że się bierze, co się nawinęło. wink
      • ice_flower Re: a taki pomysł 13.06.14, 10:31
        "Odfiltrować kobiety" suspicious No pozazdrościć metodyki pracy suspicious big_grin
        • facet699 Re: a taki pomysł 13.06.14, 10:42
          no co? Pomysł zapodałem suspicious .
          Jeśli ktoś skorzysta to bardzo proszę o sprawozdanie wink
          • witrood Re: a taki pomysł 13.06.14, 10:55
            Nikt raczej nie skorzysta, bo trudno o większy przejaw despery.
            • hashimotka88 Re: a taki pomysł 13.06.14, 11:08
              eee, no właśnie nie. Wszystko zależy co będzie w tych literach. A czy Sil musi sie zdradzac że robi to hurtowo suspicious Na gg raczej nie można użyć słów, że "zaciekawił mnie Twój profil" ale może... "spodobała mi sie konstelacja Twoich numerków, wiec napisałem" wink OK, żartuje sobie.
              a co z fejsem? zdarzaja się tacy co próbują pisać do kogos nieznajomego? Ja nie mam fejsa to sie nie wypowiem ale mając nk, jeden koleś raz do mnie napisał, z wioski obok, co kojarzył mnie z autobusu. Już jest żonaty tongue_out nie spotkałam się z nim a proponował suspicious hehhe oczywiście nie małzestwo big_grin tongue_out spotkanie, spotkanie suspicious
              hmmm a jakie portale są dobre do znalezienia drugiej osóbki?
              Oprócz sympatii (ona dobra mi sie nie wydaje, ale co ja sie tam znam...) taki jeden Ktosik jest na badoo (moze tak to sie pisze) tam poznał swoje zakochanie... szkdoa ze im nie wyszło, ech. ze sie nie rozwinęło. Teraz byłoby zupełnie inaczej, jak sam wspomniał. Inaczej by działał, bo mnie poznał tongue_out Też myślę, że teraz ławto by mu było ale życie... one różne scenariusze pisze...
            • facet699 Re: a taki pomysł 13.06.14, 11:12
              a czy ten akt, jak piszesz, desperacji boli? Jest się anonimowym, na początku całkiem.
              • green.amber Re: a taki pomysł 13.06.14, 11:39
                podobno nie ma złych pomysłów, złe są tylko te, które nie są realizowane wink
                to może być całkiem dobry pomysł przejściowy, nie trzeba nawet wychdzić z domu póki co, nieco oderwać się od forum można wink pomysł zagadania nie jest chyba związany z wyskakiwaniem od razu z pierścionkiem, można przecież rozszerzać krąg znajomych o współfanki tej samej muzyki na ten przykład, ale raczej trzeba solidnie popracować nad sposobem zagajenia a i tak można się spotkać w odpowiedzi z 99% brakiem reakcji, ale to też dobre życiowe ćwiczenie wink
              • witrood Re: a taki pomysł 13.06.14, 11:41
                Nie wiem, czy boli. Może chyba upokarzać. A poza tym satysfakcja wysoce niegwarantowana.
                • facet699 Re: a taki pomysł 13.06.14, 11:49
                  upokorzyć? Jedynie gdy samemu się ma do tego taki stosunek a wtedy to faktycznie nie warto zaczynać. Już bardziej bym się obawiał zamieścić swoje zdjęcie na jakimś portalu
                  • hashimotka88 Re: a taki pomysł 13.06.14, 11:58
                    Już bardziej bym się obawiał zamieścić swoje zdjęcie na j
                    > akimś portalu

                    Tak bardzo źle wygladasz? tongue_out a moze w drugą stronę, zbyt dobrze? wink jeszzce kobitki z odsieczą by przyszły, jak mrówki do miodu zaczęłyby się lepić wink
                    a teraz serio. Też uważam, ze to gg to dobry pomysł. Z poczatku przecież byłoby to tylko i wyłącznie anonimowo. A moze akurat jakas duszka, która otzryma wiadomosć będzie w typie SIla i vice versa. Tego nie wiadomo i mozę warto tego sposobu spróbować. Nic się nie straci a zyskać można smile
                    • facet699 Re: a taki pomysł 13.06.14, 12:11
                      no nie jest za dobrze, ale na zawał jeszcze nikt nie zszedł na widok wink
                      Napisałem o zdjęciu na portalu nie przez opory ujawnienia swojej facjaty tylko o to, że mogą się napatoczyć tam znajomi bliżsi czy dalsi . Już widzę te chichoty gdzieś w "kątach"
                      • hashimotka88 Re: a taki pomysł 13.06.14, 19:03
                        E tam jak jest cos "za" to nie jest dobrze smile wiec mysle ze jest dobrze big_grin

                        Opory by nie ujawnic sie przed najblizszymi?. Ech. Jak ja to znam... Bardzo dobrze... Jesli ktos dowiedzialby sie z moich naj.... ze ta chaosliwa, ta popisujaca, poczynajaca sobie dosc sprawnie na forum to ja (a zdjecia dodalam. Choc nigdy nie dalambym na glowny widok na avatar, zeby nie ulatwiac odnalezienia. ) to.... Nie dosc ze slyszalabym chichy (szydercz smiech rownjez a moze przede wszystkin?) w dadatku bylyby jeszcze wielkie oczy, o czym ona tutaj w ogole pisze, czy z nia wszystko w porzadku? Wy do mnie przywykliscie inni to tylko by si skrzywili jakby mnie odkryli. Mimo ze jest we mnie strach by nie byc odkryta przez moich. To jednoczesnie ulatwiam im droge. Bardzo duzo pisze, tresci ktore moga ulatwic mni rozszyfrowanie a w dodatku zdjecia.... Mimo wszystko licze na to ze nikt tutaj nie wejdzie tongue_out
                        Czemu w ogole zdjecia dodalam? Jak to czemu? Przeciez wiadomo suspicious
                        Jak zauwazylisci jestem osoba ktora bardzo chcialaby cos przekazac jak najbardziej prawdziwie. Stad nieraz podczas moich opisywanek rowniez zdjecia dodaje tego co moje slepia ujrzaly. Chialam tez sama siebie nieco urealnic by nie byc kwiatkiem, nie byc motylem a byc soba smile no i baby pewnie nieco jest we mnie suspicious Co chcialaby znac o sobie opinie wink
            • silencjariusz Re: a taki pomysł 13.06.14, 16:28
              Ja bym skorzystał. Tylko nie wiadomo, która szukająca jest.
      • hashimotka88 Re: a taki pomysł 13.06.14, 10:37
        Mi sie podoba. Jesli ladnie Sil formulke by sklecil, a klecic potrafi wink to jakas duszczke na ten sposob moglby zlapac. Mogla by jakas z nim kontakt nawiazac.
        Tylko jest jedno ale... Teraz malo osob korzystac z gg uncertain jaoczywiscie korzystam ^^ mnie moglby zlapac w ten sppsob na sidla. Moze predzej facebook ? Hahah wczoraj przez tel dowiedzialam sie ze mi kobitki fejsa planuja zalozyc w mojej obecnosci big_grin bo maja do mni utrudniony dostep.. Zmusza mnie ? suspicious oooo wlasnie sobie przypomnialam ze naawt 3 tel wczoraj mialam. A ja czasem potrafie nawet z miesiac z nikim nie rozmawiac przez tel suspicious
        Wczoraj byl dzien rozmowny smile Praktycznie zawsze tylko jeden numer jest z mojej inicjatywy ale on jest tylko po to by rozgrzac moje struny glosowe tongue_out by je porozciagac nieco, by sie nie rozleniwily za nadto. Oj, w sumie ciekwi mnje co by bylo z nim na zywca. (mysle ze na pewno sie dowien) obawiam sie jednego. Podczas spotkania mogloby dojsc do zbyt duzego upustu usmjechu wink nie no, moze bym podolala. Prawda jest taka ze latwa jestem na usmiech. Mimo ze kierys taka nie bylam suspicious kiedys nawet ludziskom w oczy nie lubilam.sie gapic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka