Samotność w związku

14.11.14, 11:26
Czy jest to w ogóle możliwe? Czy dlatego są zdrady? Jak może tak być? Zastanawiam się od pewnego czasu ponieważ z żoną nie mogę normalnie porozmawiać jakby była gdzieś indziej...
    • hashimotka88 Re: Samotność w związku 14.11.14, 11:39
      Zawolal ja, by byla obok Ciebie, nie gdzies indziej i wtedy pogadaj.
      O potrzebach o wymaganiach o niedociagnieciach. Gdy brak otwartosci wszystko sie pierdoli sad Mam taki obrazek przed oczami gdy oboje ludzi sa obok siebie, gszies w oddali, a na papierze sa tak blisko sad. Chyba przez to nadmiernie chce byc otwarta, chc by byla jasnosc. Nie chce popelniac czyis bledow. Nigdy nie bede w zwiazku na dluzsza mete tylko z rozsadku, w ktorym sa braki. A juz na pewno nkebede po to zeby tylko byc i pozbyc sie samotnosci. Bo samotnosc w zwiazku jesg o wiele gorsz. Z czasem staje sie tez meczaca sad anawet toksyczna.... Zatruwa zycie.. W dodatku moze meczyc nj tylko dwie osoby.... Co jesli z polaczenia tych dwoch osob co bliskimi sobie byc powinny a jednak slowo obce bardziej do nich pasuje... Co jesli z pokaczenia cos wiecej wynika. W meczeniu nie uczestniczy tylko dwojka i dzieciaki sie mecza w takim byciu.

      Jak dlugo jestes z zona? Macie dzieci? Kiedys bylo ok? Dogadywaliscie sie?
      • margott70 Re: Samotność w związku 14.11.14, 11:43
        hashimotka88 napisała:
        Nie chce popelniac czyis bledow.
        A o to Haszi nie musisz się kłopotać. Zapewniam Cię,że popełnisz całe mnóstwo własnych, ale tylko na takich można się czegoś nauczyćsmile
        • hashimotka88 Re: Samotność w związku 14.11.14, 12:06
          Eee. To ja wiem, ze wlanych bledow to mi sie nieco nazbiera wink
          Jednak jesli czlowiek tak wyraznie widzac czyis blad. Wyraznie widzac ze komus w zyciu nie wyszlo czy nie bedzie sie staral wlasni tego unikac?
          Powtarzlam.sobie ze nie zwiaze sie z niewlasciwa osoba. Ze nie chce zle wybrac. Tak usilnie sobie to powtarzlam ze w 100 % wywiazalam sie z tego zalozenia. Z nikim do tej pory nie potrafilam byc w zwiazku. Ale mam supwr skutecznosc ^^ teraz wiadomo ze jest inaczej ze sprobowalam bycia. Ojciec jest antypaziem.... Nic dziwnego ze Pazia wybralam....
          Czyli tych samych bledow ni chce sie popelniac. Niby prosciej w zyciu gdy wiadomo jaka droga si isc nie powinno. ale pytanie. Jak powinno wygladac normalne zycie dwojga ludzi. Jak powinna wygladac rodina. To wszystko teraz trzeba byloby nadrobic. Jesli za mlodu nie bylo wiele milosci. Jesli taka osoba wiele jej ni otrzymala czy sama bedzie potrafila nia innych obdarowac? Cos niuzywane zanika. Cos co za mlodu ni bylo wyciwczone moze na statosc ciezej rozbudzic. Rozbudzic... Uczucia.. przypomnial mi si pewien kawalek.
          www.youtube.com/watch?v=ukHElK5VNy0&feature=youtube_gdata_player

          wiec obudz w sobie uczucia. Nie, nie badz jalowy jak tundra.
        • ktos_tam_1981 Re: Samotność w związku 14.11.14, 12:07
          Mam dziecko z pierwszego małżeństwa. Dla mojej żony to niestety ale chyba niemożliwe zeby zaakceptować dziecko ale córka szaleje za żoną czy było inaczej tak było. Ale teraz jak nawet chce porozmawiać jestem obwiniany o wszystko ze to moja wina. Gówniana sprawa ale ja pracuję a żona jest chora i jest na rencie. Nie jestem chyba złym człowiekiem ale po 8 godzinach pracy tez mam prawo do swojego czasu ale wg zony nie. Ona sobie wszystko załatwi kiedy ja jestem w pracy a ja gdzie ja jestem. Na pewno to nie oddaje całości sprawy ale nie chce być obwiniany o wszystko. A może nie obwiniany ale nie chce odczuwać samotności kiedy jej się coś nie podoba szczególnie że jest to 80% czasu a jak się nie podoba to mnie ignoruje a wie ze mnie to denerwuje.
          • margott70 Re: Samotność w związku 14.11.14, 12:36
            Biedne to dziecko, ale tylko dziecko. Nie chcesz być obwiniany, nikt nie chce, to się na to nie gódź. Tak się gra jak przeciwnik pozwala.
          • mayenna Re: Samotność w związku 14.11.14, 13:42
            To gdzie jesteś po tej pracy skoro nie ma cię w domu? Może to jest odpowiedź na tę samotność.Nie da się budować relacji z kims kto jest nieobecny.
            Zona jest w domu sama, może potrzebuje twojego towarzystwa, wspólnego spędzania czasu, wychodzenia z domu...?Co ona do ciebie mowi? O co konkretnie cie obwinia? Zastanów się nad tym.
            • gwen75 Re: Samotność w związku 14.11.14, 15:48
              mayenna napisała:

              > Zastanów się nad tym.

              Może lepiej niech żona się zastanowi, dlaczego uważa, że on nie ma prawa do wolnego czasu (czasu tylko dla siebie). Niech się żona zastanowi dlaczego nie akceptuje jego dziecka (może on część czasu poświęca właśnie dziecku?). Niech się zastanowi dlaczego go ciągle obwinia o wszystko? Dlaczego go ignoruje przez 80% czasu?
Pełna wersja