ame_belge34
27.11.14, 21:22
Potrzebuję osądu z boku bo się nieco pogubiwszy
Teraz rodzice dzielą się z grubsza na tych co obarczają dzieciaki wszelkimi możliwymi zajęciami poza przedszkolnymi /szkolnymi, albo tych co dają dzieciakowi pożyć i pokorzystać z dzieciństwa. No to było tytułem wstę,pu a teraz meritum.
Młody lat 6 chodzi na piłkę nożną raz w tygodniu, zaparł się, nie minęła chęć kilka miesięcy , zapisałam, łazi, sprawia mu to frajdę. Niedawno zupełnie przypadkiem okazało się, że owa młodzież jest uzdolniona muzycznie, dobry słuch, wyczucie rytmu, dźwięków itd, zaproponowano mi żebym poszła z nim na przesłuchanie do szkoły muzycznej, bo szkoda talentu marnować. i teraz pojawia się problem. Generalnie bardzo się cieszę, że dziecię takie zdolności posiada, ale kiedy przejdzie to przesłuchanie i dostanie sie do szkoły to czy to nie będzie zabranie mu dzieciństwa ? dodatkowe zajecia w tygodniu, ćwiczenia ?
Ciekawa jestem co Wy na ten temat sądzicie ? moze ja dramatyzuję ?