cymonkaa
30.01.15, 22:28
Mam dosyć! Totalnie!
Strasznie nie cierpię się nad sobą użalać. Nie lubię tego robić sama przed sobą, a co dopiero przed kimś...
Ale dzisiaj miarka się przebrała. A że nie mam komu się wyżalić, to jakoby niefortunnie jesteście skazani
Mam dosyć zapier* na dwa etaty, mam dosyć latania po lekarzach, mam dosyć radzenia sobie samej ze wszystkim (bo nie radzę), mam dosyć chronicznego niewyspania, pieprz* się z osadzaniem a potem wywalaniem i "utylizowaniem" choinki, zapchanego zlewu, wymieniania żarówek i... uśmiechania się jak ktoś zapyta, co tam u mnie.
Mam gorszy okres, zima już mnie dobija, a dziś to już miarka się przebrała przez ten głupi zlew. Zatkany. A raczej cała rura, trzeba będzie znowu rozbierać podłogę. Ech...
To tyle. Wyżaliłam się, poryczę sobie i cóż, jutro nowy dzień, będzie lepiej...